- głos
#1
Nienawidzę brzmienia swojego głosu , może to jest też jedna głównych przyczyn tej fobii? Nie daje mi on poczucia pewności siebie w kontaktach z innymi. Zbyt często się na nim koncentruje i mnie rozprasza jak cholera.. Jak jest u was, lubicie wydźwięk swojego głosu?
Odpisz
#2
Ja swój lubię bo mam niski
Odpisz
#3
dlt
Odpisz
#4
A może to jest objaw fobii, a nie przyczyna?
Odpisz
#5
Mam śmieszny głos, nawet jak wrzeszczę w stylu Metal    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#6
Głos jak głos, raczej mam dość niski głos, ale czasami zmienia się na taki dziecinny i weź tu człowieku ogarnij.
To tylko uczucia i aż uczucia. Tyle wystarczy, by się śmiertelnie poranić i zostać pogrzebanym na którejś z brudnych ścieżek swojego umysłu.
Odpisz
#7
A u mnie za to, głos jest jedną z nie wielu cech które lubię u siebie    :Uśmiecha się:
Świat nie ma sensu trzeba mu go nadać samemu
''I just want you to know who I am''
==========================
Odpisz
#8
Moim zdaniem takie podejście to trochu głupota. Żyję 19 lat i jeszcze nie słyszałem żeby ktokolwiek narzekał na kogoś z powodu głosu/jego barwy. Sam nie zwracam na swój głos żadnej uwagi, na filmikach zazwyczaj też mi się on nie podoba ale się tym nie przejmuje i Ty też nie powinieneś. Szukaj raczej problemu gdzie indziej, to na pewno nie to.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#9
Ja przez mój głos, straciłem kiedyś pracę.

Również przez mój głos ludzie często mnie źle oceniają (z wyglądu też, ale to już inna bajka)
Odpisz
#10
Mogę modulować głosem tak by brzmiał on na kobiecy i to w różnych postaciach, ale swojego naturalnego się wstydzę. Brzmi głupio przez telefon, trochę skrzeczę, a w śpiewie po prostu sobie nie radzę z jego czystością i z oddychaniem (mam ciężki oddech), że o ograniczonej modulacji na niższe tony nie wspomnę.
Właśnie ludzie mnie dosyć często brali (i do dziś biorą!) za dziewczynę, a wcale tak wysokiego głosu nie mam. Nie wiem czy to jakaś choroba, czy talent, ale zawsze to uważałem u siebie za zaletę. Nie miałbym problemu z podkładaniem głosu dla małych chłopców czy słodkich dziewczynek.    :Wystawia język:
Jeśli miałbym do kogoś tak na szybko swoją kobiecą barwę głosu porównać to najprędzej chyba do Mai Ostaszewskiej. A męski odpowiednik trudno mi znaleźć.
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#11
Lubię. Wiele razy słyszałam, że mam ładny, zwłaszcza przez telefon czy skype. Ale nie tak ładny jak Dereszowskiej : )

Poza tym umiem naśladować różnych ludzi, ich ton głosu, sposób w jaki coś powiedzieli, jakieś scenki z filmu, reklamy.. zwłaszcza jak to jest coś charakterystycznego. Jak nie jest lubię coś czasem rozdmuchać i uczynić charakterystycznym.
Odpisz
#12
Cytat:umiem naśladować różnych ludzi, ich ton głosu, sposób w jaki coś powiedzieli, jakieś scenki z filmu, reklamy.
THIS ^.
Z tym, że przy innych nie mam odwagi, i mi wychodzi to sztucznie. :?
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#13
Ja też muszę kogoś trochę lepiej znać żeby się otworzyć i trochę powydurniać.
Odpisz
#14
Ja mam beznadziejny głos, chyba bo podobno na nagraniach głos kazdego brzmi dziwnie... no i słaby mikrofon xd
Ale czasem koledzy sie smieja z mojego głosu wiec chyba jest jaki jest hehe    :Wystawia język:
Nie mówiąc już o niektórych stresowych sytuacjach, choc moze tylko mi sie tak wydaje...
"This is end of side A, please turn tape over and continue on side B" xD
Odpisz
#15
Lubię swój głos ale mimo to nie jestem wygadaną osobą.
[Obrazek: ezgif_com_5ec86f3525.gif]
Odpisz
#16
Staram się mówić swoim naturalnym głosem, ale czasami w sytuacjach społecznych, podczas rozmowy z kimś kogo niezbyt dobrze znam, zmienia mi się jego barwa. Chodzi o pewnego rodzaju drżenie/łamanie się głosu, uczucie ściskania w gardle i chęć przełknięcia śliny. Wyczuwalna jest ta lękliwość i brak pewności siebie. Wpływ na zmiane jego barwy ma też duże zmęczenie.

P.S Też nie lubie słuchać swojego głosu np. jak ktoś z rodziny nagra mnie telefonem w trakcie gdy coś mówię. Wydaje się nienatrualnie gruby tak jak by to nie był mój głos.
Odpisz
#17
inferno napisał(a):P.S Też nie lubie słuchać swojego głosu np. jak ktoś z rodziny nagra mnie telefonem w trakcie gdy coś mówię. Wydaje się nienatrualnie gruby tak jak by to nie był mój głos.

Nie masz się czym przejmować.    :Wystawia język: Każdy normalny człowiek odbiera swój głos z nagrania jako dziwny.

Tutaj co nieco na ten temat:
http://www.polskieradio.pl/10/215/Artyku...Mylisz-sie
[Obrazek: ezgif_com_5ec86f3525.gif]
Odpisz
#18
Ja mam beznadziejny głos, wszystko przez krzywą przegrodę. W sumie ciężko mi opisać mój własny głos, niby jest pospolity, ale jednak przez tą przegrodę słychać, że coś jest nie tak.
Odpisz
#19
Ja mam podobnie. Mam niski głos i jego tembr jest specyficzny. Nie potrafiłbym krzyknąć, bo rozsadziłoby mi płuca...
Odpisz
#20
Ja lubię swój głos ale głównie dlatego, że gdy ja go słyszę brzmi w miarę ok. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, iż inni słyszą go inaczej niż ja i wiem, że nagrywany brzmi trochę "nosowo". Jednak nie przejmuję się tym, bo w takim razie to nie jest mój problem, tylko ludzi którzy mnie słuchają    :Wystawia język: A głos mam dość słaby gdy mówię ale gdy wrzeszczę, to ziemia trzęsie się w posadach    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#21
To że swój głos brzmi dla nas dziwnie to chyba normalne. Polecam czasami nagrywać się i potem tego słuchać. Dzięki takiemu ćwiczeniu można poprawić jego brzmienie, dykcję i przyzwyczaić się do niego. Wtedy już nie brzmi tak dziwnie.
Długo myślałem: w dół nie poleciałem.
Żalu do siebie jak na razie nie mam.
Już słońce zaszło, a ja dalej stałem,
I stamtąd właśnie tu zaszedłem śpiewać!
Odpisz
#22
Mnie się wydaje, że mówię dosyć niskim i niemelodyjnym głosem, ale jak słucham nagrań to brzmi trochę lepiej. Poza tym głos bardzo mi się zmienia w zależności od sytuacji. Kiedy czuję się skrępowana, bo muszę zaprzątnąć komuś głowę swoimi sprawami (w kontakcie z nauczycielami, wykładowcami, dziekanatem), to potrafię brzmieć mega łagodnie, a nieraz jak mała zagubiona dziewczynka. Podobnie miałam na egzaminie na prawo jazdy. Dzieje się to zupełnie odruchowo i chyba nawet czasem pomaga osiągnąć cel    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#23
W gimnazjum przeszedłem mocną mutację, pamiętam jak nauczycielka kazała mi czytać wiersz bo twierdziła że umiem czytać płynnie po męsku niskim głosem   :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#24
Ja mam niski głos ale ze specyficzną barwą (nawet go kiedyś użyczyłem do pewnego nagrania i dostałem za to hajs i UWAGA! kilka razy byłem konferansjerem na szkolnych imprezach O.O czaicie tyle ludzi obecnie sytuaja-abstrakcja dla mnie ) który w dodatku się bardzo niesie i słychać mnie normalnie przez zamknięte drzwi nawet jak mówię cicho. To ma pewien wpływ na moją fobię czy tam nerwicę lękową ponieważ nie czuję się pewnie podczas prowadzenia prywatnej rozmowy. Mam nieodparte wrażenie że wszystko słychać. To wpędza w zakłopotanie.
Zacznij robić rzeczy. Jakiekolwiek. Potem można o nich rozmawiać a to przecież na rozmowie nam zależy.
Odpisz
#25
Mój głos jest neutralny, tak mi się zdaje, ni grzeje ni ziębi, choć pamiętam że jak byłem młodszy to mówiono mi że jest trochę dziewczęcy, głośny, ale wyrobił się z wiekiem. Lubię, nie lubię, nie wiem, obojętny mi jest    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Zalękniony głos... tajemnicza002 15 3 674 28 Paź 2012, Nie 13:39
Ostatni post: nord


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.