- Głupie myśli, fobia?
#1
Cześć!
Otóż zarejestrowałem się tutaj tylko i wyłącznie do opisania swojego problemu, nigdy nie pomyślałem, że mogę się tutaj zarejestrować ale to jest dosyć uprzykrzające. W tym roku mam bierzmowanie(jestem rocznik 96, miałem mieć w poprzednim roku, ale po spotkaniu gdzie poczułem się dosyć dziwnie skończyłem już) - Otóż to tak. Zaczęło to się od momentu gdy miałem spowiedź, ksiądz mi powiedział, że mogą mnie opętać "demony" lub, że mnie opętały - wtedy zrobiło mi się ciepło, zacząłem mieć zajebiście głupie myśli np. chciałem wybiec z krzykiem, kopnąć coś itd.) - nie byłem z tego zadowolony, ścisnąłem tylko pięści i już przestałem myśleć co gada do mnie ksiądz - usiadłem i zacząłem się dosyć gwałtownie ruszać, miałem lęki, że zemdleje, że zaraz zrobię coś złego. Od tamtego momentu mam całkowicie inny tok myślenia dot. Religii. Chciałbym to zmienić, chciałbym zrobić Bierzmowanie i mieć już to gdzieś, chcę jakoś ominąć te całe negatywne uczucie. Nie wiem jak tego się pozbyć, nie wiem nawet co to jest. Chcę się dowiedzieć jak przynajmniej to zmniejszyć. Ostatnio miałem spotkanie do bierzmowania, kolejny rok, znowu miałem to uczucie - chciałem wyjść z sali, przez to, że myślałem, że coś się ze mną stanie - ale to przez pierwsze 15 minut, potem mi jakoś minęło. Jak temu zaradzić?    :Smuci się:
Odpisz
#2
A dlaczego ksiądz Ci tak powiedział? Jako reakcję na coś, pytanie Twoje, czy ot tak sobie?

Nie ogarniam tej sytuacji chyba. ._. (chciałem napisać "kuwety" - koci nawyk    :Uśmiecha się szeroko: mrau)
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#3
Chodzi o to, że podczas spowiedzi - tam powiedziałem swoje grzeczy i wtedy on wtrącił swoje słowa "Twoje grzechy to nawoływanie demonów do duszy"
Odpisz
#4
Nie ma czegoś takiego jak demony. To jest wymysł człowieka, który wszędzie widzi zagrożenie.
Jeżeli już miałby istnieć siły nadprzyrodzone to zupełnie nie leżałoby w ich interesie by robić rzeczy szkodliwe dla ludzi. Mieszkałem przez rok z człowiekiem, który się nawrócił i chciał zostać księdzem. Ciągle gadał o egzorcyzmach, opętaniach, chodził do charyzmatyków itp. Szukał złych mocy tam gdzie ich nie ma. Im bardziej w to brnął tym bardziej się tego bał. Zaczął się bać każdej złej myśli jaką miał mu się pojawiała w głowie. Każdą złą myśl traktował na równi z czynem za co się spowiadał i modlił się do Jezusa by więcej go ta myśl nie spotkała. To się nazywa hiper-moralność i tobie też się to objawia. Otóż myśl nie jest czynem, myśl jest tylko myślą pojawia się i znika. Nie ma mocy sprawczej. To, że miałeś „głupie myśli” nie jest działaniem demonów tylko twojego umysłu. Twój umysł jest jak małe dziecko, będzie dawał Ci obrazy aż znajdzie taki, który przykuje twoją uwagę.
Teraz dlaczego myśl o wybiegnięciu z krzykiem czy rozwaleniu czegoś uznałeś za coś strasznego?
Prawdopodobnie gdybyś to zrobił to odczuwałbyś wstyd, prawda?
To czego doznałeś później to może być lęk przed tym właśnie wstydem. Że zrobisz coś upokarzającego. Stracisz kontrolę nad swoim ciałem i ono samo z siebie mogłoby zrobić coś czego później będziesz żałować, czego tak naprawdę nie chcesz zrobić.
Ten lęk spowodował u ciebie atak paniki. Jest to niegroźna reakcja organizmu na zagrożenie (w twoim przypadku zagrożenie jest wirtualne, sama myśl o tym, że mógłbyś zrobić coś złego). Jest bardzo nieprzyjemna i towarzyszą jej myśli o ucieczce, ale jeszcze nie odnotowano by ktokolwiek przez to: stracił przytomność, stracił kontrolę nad własnym ciałem, odczuwał atak przez dłuższy czas.
Nie jesteś wyjątkowy, wszystko czego doznałeś jest typowe i czegoś takiego doznaje miliony ludzi na całym świecie. Niestety bywa tak, że religie lubią tego typu rzeczy wykorzystywać do swoich celów bo często ataków doznaje się w kościołach (ale też w kinach, teatrach, supermarketach, salach wykładowych czyli innych miejscach gdzie jednocześnie przebywa dużo ludzi i ma się utrudnioną 'ucieczkę' do bezpiecznego miejsca)

Tu masz playlistę na YT jak to wygląda atak paniki, kiedy się go doznaje i jak się go leczy.
http://www.youtube.com/watch?v=bWhD96IzG...el&list=UL
Odpisz
#5
Człowieku, piszesz o tym bierzmowaniu jak o jakiejś urzędowej procedurze, którą chcesz już mieć za sobą. Nie ma przymusu chodzenia do kościoła. Jest XXI wiek. Moja rada: zajmij się nauką i zrezygnuj z religii. To takie proste! Przykro patrzeć, jak ludzie sami sobie stwarzają problemy.
Odpisz
#6
Wg. mnie to objawy nerwicy natręctw ,a z fobią społeczną nie ma nic wspólnego. Nie dręczą Cię demony ,ale Twoje własne uporczywe myśli i lęki powstałe w ich wyniku (w wyniku tych myśli). Ja na Twoim miejscu odciąłbym się całkowicie od tej wiary i Kościoła (odciąć się od wszelkiej pożywki dla tych myśli) i poszedł z tym do psychologa lub psychiatry. Chyba ,że ustabilizuje się samo. Ale olej ten temat, niech on dla Ciebie nie istnieje.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#7
@polygonW
Dzięki za te słowa, bardzo mnie utrzymały na duchu. Co do kościoła, robię to dla swojej rodziny - ponieważ pragnęli, abym w przyszłości został chrzestnym lub świadkiem. Wiem jak traktować wiarę, czasami mam z tym problemy - chciałbym od tego uciec ale robię coś, co jest dla mojej rodziny ważne    :Uśmiecha się:
Odpisz
#8
O, miałem napisać dokładnie o, co uno - wygląda mi to na jakieś natrętne myśli...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#9
Witam, mam problem otóż nawróciło mi się to. Lecz teraz dotychczas zauważyłem, że moje myśli mają jakieś agresywny wpływ. To znaczy, że nie mam tego ataku paniki, lecz jak z kimś gadam to mam chęć zacisną pięść i myśl przez głowę przechodzi "Ale walnąłbym mu/jej w ryj" - od czego to jest spowodowane? Nie chcę iść do psychologa, bo się boję, że będę takie same myśli miał u niego...
Odpisz
#10
Nawalone w głowie. Każdy czasami tak ma.

Najlepiej zaszyj się gdzieś na kilka godzin gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał, posłuchaj muzyki i miej wszystko gdzieś. A religie bym olał.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Natrętne myśli? Lilith75 90 25 922 10 Kwi 2017, Pon 20:48
Ostatni post: Rin
  Natrętne myśli różowa 9 4 715 29 Mar 2011, Wto 23:38
Ostatni post: BlankAvatar
  Wizje, myśli i jazdy jeeendreeek 5 4 485 02 Lut 2009, Pon 19:35
Ostatni post: fobek
  natrectwa niechciane mysli itp. 42 11 902 26 Lut 2008, Wto 17:44
Ostatni post: ion


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.