- Gynefobia
#1
Od dzieciństwa zawsze bałem się dziewczyn    :Smuci się: przypuszczam, że powodem mógł być ojciec który wyżywał się na matce i siostrze i w domu nigdy nie było miłości. Tak właśnie wyglądało moje dzieciństwo. Później gdy poszedłem do szkoły podstawówka 1-3 było w sumie ok bo ogólnie chłopaki z klasy byli oddzieleni od dziewczyn, ale pózniej przyszła 4 klasa i było tylko gorzej. Ja byłem uznawany przez wszystkich za dzikusa i zamuła bo bałem się dziewczyn i w ogóle z nikim nie rozmawiałem. Poszedłem do technikum i wcale nie było lepiej. Nadal boję się z nimi rozmawiać i czuję się nie komfortowo    :Smuci się: nigdy w sumie nie miałem dziewczyny i nie będę mieć bo nie widzę na to szans. Czuję się jakbym był cofnięty w rozwoju w porównaniu do innych którzy mają dziewczyny, a jeśli nie mają to w ich obecności czuja się normalnie    :Smuci się:
Już mnie to wszystko wkur... i mam dosyć. Ja nigdy nie będę szczęśliwy    :Smuci się:[/i]
Odpisz
#2
Nigga napisał(a):.. nigdy nie będę szczęśliwy
skoro tak postanowiłeś..
Odpisz
#3
Jestem realistą i wiem czego mogę się spodziewać!
Odpisz
#4
Realistą? Realnym pesymistą?
Permanentny pesymistyczny styl wyjaśniania niepowodzeń podpowiada, że można się spodziewać jedynie dalszych niepowodzeń.
Może dziewczyny kojarzą Ci się z przemocą i złym traktowaniem. Nie chcąc się konfrontować z emocjami/uczuciami związanymi z postawą ojca, być może automatycznie unikasz dziewczyn. Może odczuwasz winę/wstyd z powodu ojca (albo tego, że nie mogłeś zmienić jego postępowania). To chyba dobry temat dla psychologa.
Odpisz
#5
Słyszałeś o samospełniających sie przepowiedniach?
Nie myśl tak.. Wszystko sie po prostu musi ulozyc.
Odpisz
#6
Nigga napisał(a):Od dzieciństwa zawsze bałem się dziewczyn    :Smuci się: przypuszczam, że powodem mógł być ojciec który wyżywał się na matce i siostrze i w domu nigdy nie było miłości. ...
A może on się ich bał? To by mi jakoś lepiej tłumaczyło, że Ty się boisz.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#7
Nigga napisał(a):Od dzieciństwa zawsze bałem się dziewczyn    :Smuci się: przypuszczam, że powodem mógł być ojciec który wyżywał się na matce i siostrze i w domu nigdy nie było miłości. Tak właśnie wyglądało moje dzieciństwo. Później gdy poszedłem do szkoły podstawówka 1-3 było w sumie ok bo ogólnie chłopaki z klasy byli oddzieleni od dziewczyn, ale pózniej przyszła 4 klasa i było tylko gorzej. Ja byłem uznawany przez wszystkich za dzikusa i zamuła bo bałem się dziewczyn i w ogóle z nikim nie rozmawiałem. Poszedłem do technikum i wcale nie było lepiej. Nadal boję się z nimi rozmawiać i czuję się nie komfortowo    :Smuci się: nigdy w sumie nie miałem dziewczyny i nie będę mieć bo nie widzę na to szans. Czuję się jakbym był cofnięty w rozwoju w porównaniu do innych którzy mają dziewczyny, a jeśli nie mają to w ich obecności czuja się normalnie    :Smuci się:
Już mnie to wszystko wkur... i mam dosyć. Ja nigdy nie będę szczęśliwy    :Smuci się:[/i]
No cóż, mam podobnie,chociaż kiedyś było tragicznie.
Odpisz
#8
Oby mi się udało choć wiem, że będzie kure*sko ciężko w porównaniu do innych    :Smuci się:
Michał napisał(a):A może on się ich bał? To by mi jakoś lepiej tłumaczyło, że Ty się boisz.
Nie wiem czy się bał, ale raczej nie wygląda na to. W sumie i tak jakbym spytał to nie dowiedziałbym się bo prawdy mi nie powie.
Odpisz
#9
hhjl
Odpisz
#10
Ja natomiast boję się mężczyzn... Może inaczej uważam, że są beznadziejni i żaden dla mnie się nie nada czy to do żeby z kimś byc czy tylko pogadac. Jak mam okazję pogadac z płcią przeciwną, na studiach czy z osobą która znam to raczej nie mam problemu. Gorzej jak zagaduje ktoś obcy ja odrazu odrzucam tę osobę. Mam to jakoś wewnętrznie, że jeżeli wiem, że ktoś chce mnie poderwac to reaguję często nawet agresywnie... Wiem, że lubię gdy ktoś nawet nie udolnie zagada ale na jakiś fajny temat to ma większe szanse. Rozumię Cię jak się czujesz ale mogę pocieszyc, że wiele osób jest samotnych i to nie tylko te z fobią    :Uśmiecha się: zdarz się to bardzo obleganym i przebojowym ludzią.
Odpisz
#11
Ja też kiedyś odczuwałem paniczny lęk do kobiet. Nie wiem czy była to akurat gynefobia, czy może to tylko tak nasilone objawy fs.
Udało się to osłabić. Oczywiście zależy od dnia są lepsze, gorsze dni. Można najogólniej stwierdzić, że odczuwam umiarkowaną nieśmiałość.
Pomogło mi wytrenowanie pewnych umiejętności. Chodzi głównie o umiejętność rozmowy, a że dość dużo trenowało się na koleżankach z pracy pewnie stąd ta poprawa.
-Prawda, że jest straszna?
-Co?
-Krępująca Cisza.
-Dlaczego zawsze trzeba o czymś gadać, żeby nie było głupio.
-Nie wiem.Dobre pytanie
Pulp Fiction reż. Quentin Tarantino
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.