- Hipnoza (?)
#1
nie wiem, czy przypadkiem takiego tematu już tutaj nie ma, ale... co sądzicie o hipnozie? może ktoś z was już próbował leczyć fobię tą metodą? jeśli tak, to z jakim skutkiem? a może ktoś słyszał cokolwiek na ten temat i mógłby doradzić mi czy w ogóle warto, bo coraz częściej myślę o tym, aby spróbować :?
... wspominam nasz czas, słona łza spływa po policzku. do końca mieliśmy być - Ty i ja. my.
Odpisz
#2
Może coś takiego?    :Uśmiecha się puszczając oko:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Trening_autogenny

Ja nie próbowałem, ale to może być pomocne w walce z fobią.
Odpisz
#3
antyk, ale taki trening robi się samemu czy jak? :?
... wspominam nasz czas, słona łza spływa po policzku. do końca mieliśmy być - Ty i ja. my.
Odpisz
#4
Chyba tak, poczytaj sobie tutaj    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#5
Najpierw musisz się dowiedzieć, czy jesteś podatna na hipnozę. Są gabinety, gdzie zajmują się tym specjaliści.
Tęsknota za śmiercią utrzymuje mnie przy życiu...
Odpisz
#6
Leonie nie zgadzam się z tym, ze hipnoza jest bezpieczna, oglądałam kiedyś program w którym hipnotyzer pokazywał jak to się robi w jakim celu itp. Powiedział wtedy, że nie każdy może poddać się hipnozie, ludzie chorujący na serce i jakieś jeszcze choroby, nie pamiętam jakie bo to było dość dawno mogą się nie wybudzić, więc myśle, że nie warto eksperymentować na sobie i innych.
Aby stać się lepszym nie musisz czekać na lepszy świat [Obrazek: sesese.gif][Obrazek: bryy.gif]
Odpisz
#7
Zgadzam się, swego czasu dużo się tym interesowałam. To nie jest bezpieczne jeśli robi się to samemu. W razie problemów kto Cię wybudzi?
Tęsknota za śmiercią utrzymuje mnie przy życiu...
Odpisz
#8
w sumie nie myślałam o tym, żeby sama próbować (trochę bym się bała - chyba    :Uśmiecha się szeroko: ). w końcu nie chodzi mi o eksperymentowanie, tylko o to, żeby wyzdrowieć :? więc jak już próbować to ze specjalistą, tak myślę, tylko nie wiem czy jest sens
... wspominam nasz czas, słona łza spływa po policzku. do końca mieliśmy być - Ty i ja. my.
Odpisz
#9
Lilith napisał(a):W razie problemów kto Cię wybudzi?

Wtedy mózg sam się wybudzi, tak jak wybudza się ze snu    :Wystawia język:

Cytat:Pacjent wchodzi w trans z własnego wyboru, w każdej chwili może z niego wyjść. Pozostawiony w hipnozie na dłużej, sam wraca do świadomości lub zapada w sen, by obudzić się po pewnym czasie jak po drzemce.

http://www.gabinet-hipnozy.pl/articles/10/n/11  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#10
Lilith napisał(a):Zgadzam się, swego czasu dużo się tym interesowałam. To nie jest bezpieczne jeśli robi się to samemu. W razie problemów kto Cię wybudzi?

Kto wybudzi?
Przecież hipnoza jest w odmiennym stanie świadomości...
Np. ze stanu Alfa nie trzeba się wybudzać. Każdego ranka wstajemy i wchodzimy do stanu Beta... Czyli sami wybudzamy się z odmiennego stanu świadomości. To normalne...

Jakby ktoś chciał to mam ponad 500 książek na temat psychologii i parapsychologi, więc jak coś - to piszcie...

Wg mnie to nie jest niebezpieczne. Tzn. ja sobie wchodzę za pomocą medytacji w odmienny stan świadomości, po czym używam sugestii. Na tym polega moja hipnoza, ale nie wiem czy Wam chodzi o to samo, bo nie czytałam zbyt wiele na temat prawdziwych hipnoz.

W każdym razie uważam,... w sumie jestem przekonana, że hipnoza, czyli autosugestia w odmiennym stanie świadomości bardzo pomaga.
Od lat używam sugestii w wielu swoich chorobach i zawsze działa.
No z tym, że w moim przypadku wyleczenie chorób psychicznych za pomocą sugestii itp... jest trudniejsze od leczenia chorób fizycznych.
Odpisz
#11
Jestem przekonany, że za pomocą hipnozy można dojść do pokładów podświadomości do jakich nigdy może nie dojdziemy, na jawie/świadomie. Ale raczej nie mam ochoty próbować, nawet z superspecjalistą. Kiedyś chodziłem na terapię, której elementem była pewnego rodzaju relaksacja. Podczas jednej sesji zdarzyło mi się takie uczucie jakbym leciał, spadał wręcz do tyłu. Było ono nieprzyjemne, więc zapobiegłem mu, otwierając oczy. Jak się poźniej okazało dobrze zrobiłem, tak stwierdziła z pełną powagą terapeutka. Po takiej sesji opowiada się jak się kształtowały wyobrażenia. Wnioskuję z tego, że takie stany mogą przynieść również szkodę. Była to osoba, która znała się na swoim fachu. W każdym razie byłbym ostrozny z takimi praktykami. Lęk przed nieznanym jest czasem zdrowy a nazywa się, nie wiem jak? Chyba po prostu najbardziej klasyczny lęk, zresztą uwarunkowany genetycznie.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#12
Michał napisał(a):Kiedyś chodziłem na terapię, której elementem była pewnego rodzaju relaksacja. Podczas jednej sesji zdarzyło mi się takie uczucie jakbym leciał, spadał wręcz do tyłu. Było ono nieprzyjemne...
Ja też muszę ćwiczyć relaksację, ale to dla mnie za mało i ćwiczę medytację i odmienne stany świadomości... A to co przeżyłeś "uczucie lotu", to czy nie byłeś ciekawy co by się dalej działo?  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Ja właśnie dążę do takich jazd... Ciekawość nie pozwala mi przestać. Szkoda, że się przestraszyłeś. To nic takiego    :Uśmiecha się puszczając oko:
Wyobraź sobie, że ja autentycznie leciałam ponad swoim łóżkiem, ponad pokojem i swoim fizycznym ciałem (eksterioryzacja)... To jest dopiero jazda...
Odpisz
#13
YpkaSysia napisał(a):
Michał napisał(a):Kiedyś chodziłem na terapię, której elementem była pewnego rodzaju relaksacja. Podczas jednej sesji zdarzyło mi się takie uczucie jakbym leciał, spadał wręcz do tyłu. Było ono nieprzyjemne...
Ja też muszę ćwiczyć relaksację, ale to dla mnie za mało i ćwiczę medytację i odmienne stany świadomości... A to co przeżyłeś "uczucie lotu", to czy nie byłeś ciekawy co by się dalej działo?  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Ja właśnie dążę do takich jazd... Ciekawość nie pozwala mi przestać. Szkoda, że się przestraszyłeś. To nic takiego    :Uśmiecha się puszczając oko:
Wyobraź sobie, że ja autentycznie leciałam ponad swoim łóżkiem, ponad pokojem i swoim fizycznym ciałem (eksterioryzacja)... To jest dopiero jazda...
Kiedys tez tak miałem.To był sen ale taki bardzo realistyczny.Nic przyjemnego.Myślałem że umarłem.brrrrr
Nie wiem czy dążenie do czegos takiego może byc bezpieczne, ale ja wole nie ryzykować.Hipnozie tez bym sie raczej nie poddał.
"......Dla Ciebie mógłbym zrobić wszystko
Co zechcesz powiedz tylko
Naprawdę na dużo mnie stać.......
To wszystko czego chcę
To wszystko czego mi brak......."
Odpisz
#14
Z tego co mówiła terapeutka wyczułem, że problem polegał na tym w którym kierunku było to "spadanie", że głową do tyłu.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#15
Maciejos85 to co przeżyłeś to mógł być świadomy sen (LD) lub eksterioryzacja (OOBE), ale trudno mi stwierdzić, bo nie opisałeś swojego przeżycia. Poza tym ten dział nie jest dobrym miejscem na takie rozmowy... Jak chcesz rozpocznij ten temat w innym dziale    :Uśmiecha się: Pozdrawiam    :Uśmiecha się:
Odpisz
#16
Michał, Maciej... chodźcie do Cafe Fobia, tam założę temat o LD i OOBE. Opowiesz mi tam jak to było    :Uśmiecha się: Jestem ciekawa    :Uśmiecha się:
Odpisz
#17
Ok, no problem    :Uśmiecha się:
"......Dla Ciebie mógłbym zrobić wszystko
Co zechcesz powiedz tylko
Naprawdę na dużo mnie stać.......
To wszystko czego chcę
To wszystko czego mi brak......."
Odpisz
#18
Witam serdecznie w tym wątku!

Zgodnie z obietnicą, opiszę trochę moich doświadczeń z hipnozą...

Może na początek o sobie. Moim największym problemem od pewnego czasu, były występy publiczne, publiczne telefonowanie itd.
Reakcja organizmu, typowo fobiczna, drżenie ciała, załamujący się głos, przyspieszony oddech itd. wielu z was doskonale zna te reakcje - typowa reakcja lękowa, nieruchomiej lub uciekaj...

Było mi z tym bardzo cięzko więc postanowiłem "złapać byka za rogi"

Pierwsza "hipnotyzer" (sorry za uproszczenie, ale tak będę nazywał hipnoterapeutów, bo krócej) to świętej pamięci M. Szulc, do której gabinetu jest jak widze link na stronie.

Terapia, 15 sesji w transie. Pierwsza sesja "prawdziwa" zakończona nagraniem na kasetę wielu sugestii w formie dyrektywnej tzn. rób to, zmienisz sie itd.

Efekt był taki, że kilka dni chodziłem jak jak po prozaku  :Uśmiecha się 2: Zalecenie było takie, że miałem codziennie w stanie autohipnozy słuchac tej kasety, ale po kilku tygodniach mi się znudziło i przestałem.

Kolejny terapeuta... również warszawa... sesje mniej dyrektywne, bardziej nastawione na przekazywanie metafor i kazdorazową rozmową wyjaśniającą niejako źródło moich problemów... efekt... podobny do poprzedniego. Efekt krótkotrwały...

Ostatnie wizyty u kolejnego hipnotyzera, którego uważam za doskonałego fachowca, również nie zmieniły moich rekacji fobicznych. Wspólnie stwierdziliśmy, że sprawa jest bardzo indywidualna, w wielu sytuacjach hipnoza moze być skuteczna, ale mi nie pomogła...

Mój wniosek jest generalnie taki, że hipnoza jako metoda zmiany przekonań jest skutecznym rozwiązaniem, ale nie w każdej sytuacji. Jak wiecie, fobia społeczna jest bardzo zindywidualizowana tzn. jest wiele źródeł problemu i dlatego ważne jest bardzo indywidualne podejście do każdego z nas.

Aktualna wiedza na temat FS tłumaczy również dlaczego FS jest taka "trwała" ponieważ osoby nią dotknięte maja wiele negatywnych i trwałych przekonań na swój temat i usunięcie w hipnozie kilku z nich może ale nie musi rozwiązać problemów FS.

Tyle na początek. Celowo unikam nazwisk itd. dla zdeterminowanych więcej info na priva...
Odpisz
#19
Ja myślę, że to może być bardzo skuteczne. Zależy to przede wszystkim od umiejętności hipnotyzującego. Ja próbowałem sam z (auto)hipnozą ale nie wiele mi z tego wyszło, zabrakło mi chyba motywacji do systematycznej pracy...

Tak czy inaczej hipnoza jest bezpieczna sama w sobie. Nie ma możliwości, żeby sie nie wybudzić. Więc proszę nie straszyć użytkowników opierając się jedynie na podstawie jakiś stereotypów. Tak samo praktycznie nie da się kogoś zmusić do czegoś w trakcie hipnozy jeśli jest to wbrew jego woli, czy jest sprzeczne z jego zasadami. Osoba zahipnotyzowana to nie jest odmóżdżone zombi...

Osobiście myślę, że warto z hipnozą spróbować. Zwłaszcza jeśli ktoś ma pieniądze na dobrego terapeutę - hipnotyzera.
Odpisz
#20
Jeśli chodzi o usuwanie lęku, to chyba nie ma idealnych rozwiązań i chyba właściwą jest analogia ze zjedzeniem słonia... jak można to zrobić?Trzeba zjeść go po kawałku  :Uśmiecha się 2: dlatego warto próbować różnych rozwiązań, również hipnozy. Tak samo jak sprawą bardzo indywidualną jest wieź pomiedzy klientem i terapeutą, podobnie jest z hipnozą, która dla jednych osób może być korzystna, a dla innych nie.

Nie ma co jednak dyskutować na temat hipnozy, ale podobnie jak jest wielu dobrych i kiepskich lekarzy, podobnie jest z hipnoterapeutami, są dobrzy i kiepscy. Fakt jest taki, że nie należy korzystać z usług hipnoterapeutów bez odpowiedniego wykształcenia i uprawnień, dlatego, ze jest pełno pseudoterapeutów, ale to w jakis sposób rozwiązuje to forum   :Uśmiecha się:
Odpisz
#21
hipnozy chciałabym spróbować, jako metody przypominania sobie żyć, z poprzednich wcieleń, lub aby potwierdzić/wykluczyć scenariusz uprowadzania mnie przez obcych    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#22
Samantha! coś mi się wydaję, że chyba jesteś bardzo niegrzeczną dziewczynką!    :Uśmiecha się:
Odpisz
#23
co rozumiesz przez to pojęcie? ;>
Odpisz
#24
hmm, gdybym znał Twoje fantazje z obcymi, to mógłbym Ci powiedzieć  :Uśmiecha się 2: konkretnie, a tak to jedynie głos intuicji  :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#25
akurat z obcymi nie mam fantazji, wystarczą mi ludzie ku temu    :Uśmiecha się puszczając oko: chęć hipnozy wynika wyłącznie z pewnych lęków i dziwnych blizn, swego czasu obserwowanych u siebie...
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.