- Ile nie wychodzice z domu?
#1
Tak jak w temacie. Dodam że nie w znaczeniu dosłownym czyli że nigdy nie opuszczacie domu, chodzi mi tu bardziej o regularne nie wychodzenie, czyli brak pracy, nauki wśród ludzi ( szkoła średnia, studia, studium, kursy itp. ) zupełny brak lub bardzo mały kontakt z ludźmi innymi niż rodzina, słowem prawie cały czas siedzenie w domu. Wizyt u terapeuty, psychologa, psychiatry, jakiś szybkich np. 30 minutowych czy godzinnych zakupów raz na jakiś dłuższy czas np. co 2 tygodnie też bym nie liczył. Ja tak mam ponad 4 lata z drobnymi wyjątkami, przerwami ale jednak i od dłuższego czasu wychodzę raz na 1,5-2 miesiące z pominięciem terapeuty. Tak wiem to jest chore, ale przez większość tych 4 lat leczę się tyle że z opłakanymi skutkami głównie z mojej winy.
Nie wiem czy już był taki temat, szukałem ale w tym jestem słaby. Sorki za styl jednak boli mnie głowa, wpadłem w mały marazm a nie chciałem czekać na poprawę bo bardzo mnie ciekawią Wasze odpowiedzi i zastanawiam się czy istnieje ktoś kto dłużej siedzi ode mnie w domu. Zachęcam do udzielania się w temacie.
Odpisz
#2
Mi się zdarzało nie wychodzić z 5 dni max
"Fall seven times, stand up eight"
Odpisz
#3
4 lata? Co robisz przez ten czas, który w ten sposób "zyskujesz" ?

Ja chyba maksymalnie 1-2 tygodnie byłem odcięty od ludzi, ale to było w bardzo ciężkim okresie i potrzebowałem się pozbierać. Po za tym incydentem raczej nie mam dłuższego nie wychodzenia. 5 dni to i normalna osoba może nie wychodzić...
Taka świetlica, poczekalnia dusz.
Odpisz
#4
4 lata z przerwami, a do wychodzenia nie liczę wizyt u terapeuty, psychiatry, jakiś drobnych zakupów, fryzjera, lekarze pierwszego kontaktu, widzenia się ze znajomym przez 10 minut itp.
Ten czas przeznaczam na leczenie się, ale w większości na to co lubię robić czyli głównie siedzenie przed kompem. Tak wiem że źle postępuje, to strata czasu itd. Jednak przez te lata w 70 % czasu byłem w kiepskim stanie, nie nadawałem się do kontaktów z ludźmi. Nie zamierzałem wyjść po to żeby to się skończyło kompromitacją.
Odpisz
#5
Może się jeszcze ktoś wypowie? Na tyle wyświetleń powinno być więcej postów. Mam nadzieje że się nie wstydzicie i się zbierzecie na odwagę.
Odpisz
#6
[quote="DuchSmolenska"]Może się jeszcze ktoś wypowie? Na tyle wyświetleń powinno być więcej postów. Mam nadzieje że się nie wstydzicie i się zbierzecie na odwagę.[/quote]
Właśnie. -.- Ostrzegamy, że jak nie wyrobicie normy, to zamykamy wątek na nawet usuwamy.    :Wystawia język:PP
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#7
Nie, spodziewałem się większego odzewu. Po liczbie wyświetleń widzę że jednak spora liczba osób nie wypowiedziała się i zastanawiam się dlaczego.
Odpisz
#8
Odpowiedzi mało, bo pokrewnych tematów jest chyba 50.
Powiedzmy, że u mnie będzie to jakieś 11 lat. Pół żywota. A takie żywe dziecko byłem.
Kocham Polaków i komunistów     :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Wnioskuje że masz 22 lata, na pewno chodziłeś do szkoły i nie masz tyle czasu nauczania indywidualnego. Poza tym musiałeś mieć jakieś dłuższe wyjścia do kolegów.
Odpisz
#10
Trochę źle zrozumiałem pierwszego posta i wbiłem czas, od którego ograniczyłem drastycznie kontakty z ludźmi, pardon. Taka kompletna stagnacja ciągnie się trzeci miesiąc, choć ostatnie 5 lat było niewiele lepszych - więcej wagarowania niż szkoły. Dobre kilka dni pod rząd bez choćby spaceru regularnie się zdarza.
Kocham Polaków i komunistów     :Uśmiecha się:
Odpisz
#11
DuchSmoleńska napisał(a):Po liczbie wyświetleń widzę że jednak spora liczba osób nie wypowiedziała się i zastanawiam się dlaczego
Nie wypowiedziałam się, bo w sumie nie wiem co napisać. Nie zastanawiałam się nad tym tak naprawdę.

Mocno obawiam się, że wg Twoich kryteriów bardzo rzadko wychodzę z domu : / Tzn studiowałam, ale poza tym rzadko obracałam się wśród ludzi.

A najdłużej wcale nie wychodziłam z domu, tak jak Rewolucjonista, +/- przez 5 dni. Ale nie dlatego, że bałam się wyjść, po prostu nie miałam żadnej okazji, a wędrować bez celu po mieście po prostu nie lubię. Nudzi mnie to prawie tak samo jak siedzenie w domu  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

Kiedyś jedna osoba na forum napisała, że przez 2 lata wyszła z domu tylko 5 razy, do lekarza. To już jest bardzo smutne : /
Admin na urlopie
Odpisz
#12
Studiowanie oczywiście jak najbardziej zalicza się do wychodzenia. Liczy się wszystko poza wizytami u lekarzy, drobnymi, krótkimi zakupami raz na jakiś dłuższy czas. Chyba tam trochę zagmatwałem w tym pierwszym poście że nie możecie zrozumieć. Poza terapeutą, psychiatrą, lekarzem rodzinnym, fryzjerem to tez bym chyba miał niewiele więcej wyjść niż te 5 na 2 lata, było ich może z kilkanaście jak dobrze liczę.
Odpisz
#13
Kilka tygodni    :Uśmiecha się puszczając oko:. Ale teraz już nie jest tak.
Rozsądni ludzie przystosowują się do świata. Nierozsądni ludzie przystosowują świat do siebie.
Dlatego też cały postęp zależy od ludzi nierozsądnych.
Odpisz
#14
Codzienne wychodzę do pracy, po pracy jakiś lekarz, fryzjer , zakupy codzienne, wyjście na rower, weekendowe wyjazdy do dziewczyny...i ..i już. I zaraz będą kolejne studia jeszcze do tego.

Sytułacja wygląda tak samo od wielu lat, właściwie od zawsze.
Ale tak żeby wyjść ze znajomymi, łazić po osiedlu, ogniska/grille ect. to zdarza się raz na rok może rzadziej. I jako ktoś tu pisał nie mam okazji do wychodzenia a chodzić samemu .... ok ale ile można.

Najgorsze są czasem długie weekendy/święta kiedy to jeśli jestem w domu siedzę i sie nie ruszam nigdzie ;/
"W ucieczce ginie zawsze więcej wojowników, niż w walce" - Selma Lagerlöf
Odpisz
#15
wczesniej sięuczyłem teraz od 6 miesięcy ani nie pracuję ani się nie ucze, jedynie byłem raz u psychiatry, raz w kinie z jedynym kumplem i jego siostrą , regularnie chodzę do psychoterapeuty oraz w nocy z psem na spacer.
Odpisz
#16
Zrobię mały offtop. W jakich sytuacjach jesteś w fobikiem?? Jeśli nadal jesteś. Pytanie do marciano.
Odpisz
#17
...
Odpisz
#18
Może ktoś jeszcze się wypowie?
Odpisz
#19
Gdyby nikt mi mnie nie gonił to pewnie kiblował bym tak długo jak się da. Gdyby wszystkie moje okresy kiblowania w domu posklejać do kupy to kilka lat by z tego wyszło ... . Najdłużej ciągiem - gdzieś koło roku, poza tym takie nieregularne raz coś robię ... po pół roku przerwa, potem znowu coś tam, po kilku miesiącach przerwa (np. kończy się dorywcza robota) . Na dzień dzisiejszy dobijam do 8 miesięcy nicnierobienia (nie no coś tam próbowałem załatwić, może bez wielkiej determinacji, ale zawsze)  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#20
cały tydzień siedziałem w domu, z wyjątkiem szybkiego wyjścia do sklepu. A teraz mam pójść do biura pracy z tego powodu się tutaj zarejestrowałem.
Odpisz
#21
Hmmm nie pamiętam ale z 2dni może.Kiedyś starsi pojechali na 9dni na holidaya. W sumie wychodziłem głównie do sklepu bo trzeba jeść było.Czasem mnie kuzyn taki odwiedził z parę razy w tym czasie.
Z tym niewychodzeniem i z tym rzadkim łażeniem gdzieś to lipa jest.Bo potem ciężko jest się znowu rozkręcić.I w h*j ciężko jet się zmobilizować gdy masz coś załatwić albo spotkać się z kimś.Czy jakaś pracę podjąć nagle jeśli się ją znajdzie.I nagle w takim szoku wyjść z tego bezpiecznego syfu i poczuć ten stresor i zamote.Jak w mgle być zagubionym.Tak lepiej jest żeby było to wszystko płynnie a nie nagłe wystawienie się na takie bodźce.Przed którymi się ukrywało.
Odpisz
#22
No to widzę że jestem rekordzistą i to zdecydowanym    :Wystawia język: Chyba że ktoś nie chce się przyznać ale wątpię w to.
Odpisz
#23
ja nie wychodze na razie od 1,5 roku oprocz wizyt u lekarzy i bodaj jednej randki i 1 wyjściu z kumplami na piwo ; )
Odpisz
#24
@Chudy
drugie 1,5 roku i kolejna randka i kolejne wyjście na piwo. eh, niektórym to się powodzi! ;d
Taka świetlica, poczekalnia dusz.
Odpisz
#25
Od poczatku lipca do czasu obecnego z wlasnej woli raczej nie wychodze z domu. Chyba ze w nocy z psem, to bardzo chetnie wychodze    :Uśmiecha się: Bo mnie nikt nie widzi    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak długo nie wychodziliście z domu (ankieta) Shiro 28 1 746 20 Cze 2018, Śro 1:48
Ostatni post: Odmieniec
  Siedzenie w domu, a zdrowie fizyczne WeLoveThisGame 26 2 210 21 Gru 2017, Czw 8:25
Ostatni post: melancolie
  Niewychodzenie z domu MICTRU 20 4 550 01 Wrz 2017, Pią 18:13
Ostatni post: Conrad
  Kilka dni w obcym domu... RoseLedger 79 3 892 15 Lip 2016, Pią 8:51
Ostatni post: Grewyd
  Lubią mnie, nie lubią, nie no lubią chyba... huśtawka LepiejSzybciejNiżPóźniej 3 862 05 Gru 2015, Sob 11:48
Ostatni post: LepiejSzybciejNiżPóźniej
  jeśli o czymś nie myślę to tego nie ma Nut 10 2 144 09 Wrz 2015, Śro 20:42
Ostatni post: Kris 66
  Co można ciekawego robić w domu? MICTRU 33 2 527 02 Wrz 2015, Śro 14:45
Ostatni post: Kamelia
  Częściej wychodzicie, czy siedzicie w domu? stokrotka20 128 21 512 23 Sie 2015, Nie 20:12
Ostatni post: Amadeusz89
  Jak długo nie wychodzicie z domu? bongo 19 2 680 04 Paź 2014, Sob 18:10
Ostatni post: Angela


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.