- Indywidualne studia?
#1
Chodziłem do liceum na "Nauczanie indywidualne".
Przyjeżdżałem do szkoły, ale miałem lekcje sam na sam z nauczycielem.
Jest takie coś tylko na studiach?
Odpisz
#2
Jak zabulisz wykładowcom za prywatne lekcje to może i będzie    :Uśmiecha się szeroko:

A tak na serio. Nie wiem czy coś takiego jest, wiem, ze jest "indywidualny tok nauczania", ale nie za bardzo wiem jak to działa. Wydaje mi się, że to jest po to jakby ktoś sobie znalazł pracę na 3 roku czy coś i musiał pogodzić studia z pracą, ale najlepiej po prostu pójdź do dziekanatu, zadzwoń lub wyślij maila z takim pytaniem,do uczelni, która Cię interesuje.
Odpisz
#3
chyba najbliżej do tego czego byś chciał będą studia eksternistyczne lub online. Raczej trudno mi sobie wyobrazić, że jakiś znany pan profesór będzie u Ciebie w jadalni wykłady prowadzić
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis BlankAvatar:
  • mafta
Odpisz
#4
Uczelnie oferują indywidualną organizację studiów, ale pewnie trzeba mieć mocniejszy powód niż "bo ja tak chcę". Nadal jednak trzeba zaliczać zajęcia - tyle że może z inną grupą. Kolokwia pewnie można byłoby pisać na konsultacjach, a więc indywidualnie lub z bardzo niewieloma osobami. Zdecydowanie jednak nie liczyłabym na to, że profesorowie będą przychodzić na indywidualne lekcje. No chyba że udzielają korepetycji poza uczelnią.
Podejrzewam że zasady indywidualnej organizacji studiów i sposoby ubiegania się o nią są zapisane w regulaminie studiów albo jakimś do niego aneksie.
"Czy ja tylko nie jestem przypadkiem zupełnie zwykła, mała, pospolita smutna świnia?"
Witkacy, "Pożegnanie Jesieni"
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis kartofel:
  • Empty box
Odpisz
#5
W tłumie, na lekach nie mogę nie skupić na niczym, chce uciec jak najszybciej
Odpisz
#6
Standardowo na uczelniach nie ma odpowiednika "indywidualnego nauczania".

Indywidualny tok studiów, o którym wspomina @chory na nieśmiałość polega głównie na tym, że ma się możliwość wyboru grup ćwiczeniowych (niezależnie od przydzielonych w planie), a na część zajęć można nie przychodzić - jedynie umawiać się na zaliczenia.

Zależnie od uczelni może nie być aż tak łatwo otrzymać zgodę na taki typ studiów - czasem wymaga jest wysoka średnia za poprzedni rok (czyli bywają uczelnie, które przydzielają indywidualny tok studiów nie wcześniej niż na drugim roku, a czasem i później), albo jakieś uzasadnienie - praca, drugi kierunek studiów, dziecko lub wysokie osiągnięcia sportowe i brak możliwości pogodzenia zawodów ze standardowymi zajęciami.

W praktyce studia różnią się od szkoły. Dużo większy nacisk jest kładziony na samodzielną pracę i zapoznawanie się z książkami, więc już tutaj jest ciut bliżej "indywidualności". Plus różne uczelnie mogą do tego różnie podejść.

Ale mimo wszystko, tak prywatnie, zachęcam Cię do podjęcia studiów nawet w normalnym trybie i zobaczenia, jak sobie radzisz.
Na studiach jest zupełnie inaczej pod kątem relacji społecznych. Nie ma gnębienia, szydzenia, które u mnie w każdej szkole (niekoniecznie w stosunku do mnie, ale jednak) było w pewnym sensie normą, standardem. Ludzie mają inne podejście, nie wszystkie zajęcia są wspólnie, więc nie ma się stałej grupy typu "klasa", więc nikogo też nie dziwi, jak ktoś jest mniej zżyty.    :Uśmiecha się:
Odpisz
#7
indywidualny tok studiów- zazwyczaj po pierwszym roku, warunkami są: wysoka średnia oraz silna motywacja do zdobywania wiedzy, studiujesz kilka kierunków, ale uczęszcza się tylko na wybrane przedmioty, trzeba wybrać opiekuna naukowego, tutaj chodzi o coś innego niż trudna sytuacja "rodzinna" czy jak to nazwać, zdrowotna. co innego indywidualna organizacja studiów, o czym pisze @kartofel ale nie wiem czy o to można się starać od razu na pierwszym semestrze pierwszego roku. najlepiej poszukać takich informacji na stronie uczelni.
Odpisz
#8
U mnie na uczelni jeszcze inaczej rozróżnia się ITS (Indywidualny Tok Studiów) od IOS (Indywidualna Organizacja Studiów).

ITS: polega na rozszerzeniu zakresu wiedzy i umiejętności w ramach studiowanego kierunku   na   podstawie   oferty   dydaktycznej   całego   Uniwersytetu   lub   na   udziale studentów w pracach badawczych (na przykład w przypadku, gdy chcesz zrobić dwa semestry w jeden, albo wybrać sobie dodatkowe przedmioty, żeby je wcześniej zaliczyć). Aby uzyskać ITS, trzeba spełnić wymaganie ukończenia pierwszego roku studiów i uzyskania określonej średniej. Plus dostaje się opiekuna, który sprawdza, czy student wywiązuje się z obowiązków związanych z ITSem. (sprawdziłam inną uczelnię: nazywają to tam na przykład Indywidualnym Programem Studiów)

IOS: można uzyskać na dowolnym etapie studiów. Jest określony termin na jego złożenie (np. 30 dni od rozpoczęcia semestru albo wystąpienia "przyczyny" [np. ktoś dostał pracę w trakcie roku akademickiego 16 lutego i od tego dnia ma 30 dni na złożenie podania). W ramach IOS można sobie uzgadniać z prowadzącymi sposób, w jaki uczęszcza się na zajęcia (na przykład uzgadnia się określoną liczbę dozwolonych nieobecności; uczęszczanie na inne grupy ćwiczeniowe, niż jest się przypisanym administracyjnie), uzgadnia się termin i sposób zaliczania przedmiotów. ALE to wszystko ustala się z prowadzącymi, co stwarza problem, że niektórzy prowadzący respektują takie ustalenia, inni nie. I ci "inni" mogą powiedzieć, że IOS nic nie znaczy i co z tego, że nakładają się zajęcia, masz tylko 1 nieobecność    :Uśmiecha się: (oczywiście to obserwacje na podstawie mojej uczelni)

Acha, no i przyczyny IOSu:
"Dziekan może wyrazić zgodę na IOS w odniesieniu do studentów:
1)kobiet w stanie błogosławionym i rodziców wychowujących dzieci;
2)niepełnosprawnych bądź ich opiekunów;
3)uczestniczących w pracach badawczych;
4)zatrudnionych na podstawie umowy o pracę bądź świadczących pracę w
ramach umowy cywilnoprawnej;
5)uczestniczących   w   pracach   organów   kolegialnych   Uniwersytetu   i   komisji uniwersyteckich oraz organów samorządu studenckiego;
6)studiujących na więcej niż jednym kierunku studiów." [tak rzecze regulamin studiów]

[ natomiast regulamin z innej uczelni rzecze tak:
1)studiujących na co najmniej dwóch kierunkach;
2)odbywających część studiów poza Uniwersytetem;
3)wychowujących dzieci;
4)niepełnosprawnych;
5)korzystających z urlopu ze względów zdrowotnych;
6)szczególnie zaangażowanych w działalność na rzecz środowiska akademickiego;
7)w innych uzasadnionych przypadkach]

plus: Przebieg IOS dziekan ustala na okres semestru lub roku akademickiego, określając w szczególności:   zasady   udziału   w   zajęciach   oraz   minimalną   liczbę   zajęć,   do uczestniczenia w których zobowiązany jest student.

Raz tylko się spotkałam z sytuacją, gdzie IOS był zależny od uzyskanej średniej, więc jak widać zależy od uczelni i wydziału (współlokatorka studiująca na dwóch wydziałach - na jednym ios bez problemu, na drugim - zależne od średniej)

Zawsze możesz spróbować napisać podanie, uzasadniając stanem zdrowia. Przekładając odpowiednie dokumenty. Może dziekan by uznał, można tylko gdybać. Tylko wtedy wiedzę musiałbyś zdobywać sam, nikt ci materiału raczej nie wyłoży, i przychodzić na ewentualne zaliczenia.

Polecam przejrzeć regulamin studiów na uczelni, o której myślisz.

Jednak myślę, że marne są szanse, by załatwić sobie "indywidualne lekcje" u prowadzących zajęcia.
Pozostaje ci opcja dogadania się i przychodzenia na zaliczenia. Da się. Nie takie rzeczy przechodziły.
Odpisz
#9
(21 Lut 2018, Śro 18:35)Noele napisał(a): kobiet w stanie błogosławionym

   :Zaskoczony: Takie sformułowanie w oficjalnych dokumentach uczelni?
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://emigracyjneopowiesci.wordpress.com
Odpisz
#10
A może koleżanka uczęszcza na Katolicki Uniwersytet Lubelski, hm? Nie do końca rozumiem Twoje zdziwienie.
“Being afraid something is true is accepting the possibility. Accepting the possibility is the first step to believing.”

― Terry Goodkind, Wizard's First Rule
Odpisz
#11
To nie jest poważne określenie. Mnie zdumiewa, że nikt nie zwrócił na to uwagi.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://emigracyjneopowiesci.wordpress.com
Odpisz
#12
Na studiach będzie bardzo ciężko o indywidualne nauczanie. Jeżeli faktycznie jest tak źle jak mówisz, że nie dasz sobie rady w normalnym trybie, to lepiej jednak skupić się na razie na leczeniu fobii, a dopiero później pójść na studia, jak już będziesz w lepszym stanie psychicznym.
Odpisz
#13
Jest trochę ofert studiów online (np. na PW czy na Łazarskim), ale ich wada jest taka, że są one drogie, droższe niż tradycyjne studia niestacjonarne.
click!

The world is cruel but you are stronger than you think you are. 
Odpisz
#14
(21 Lut 2018, Śro 19:55)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a):    :Zaskoczony: Takie sformułowanie w oficjalnych dokumentach uczelni?

Ale w czym jest problem?
Gdzieś jest zabronione używanie określonych sformułowań w aktach wewnętrznych uczelni? (co nie jest zabronione, jest dozwolone    :Uśmiecha się z humorem:
Uczelnia jest niepubliczna, katolicka. Więc nie wiem dlaczego nie mogłaby używać sformułowań, które są dla niej czymś oczywistym.

Ponadto:  "W aspekcie organizacyjnym ważnym elementem autonomii uczelni jest jej podmiotowość prawna, dająca jej prawo samodzielnego występowania w obrocie i kształtowania swojego ustroju wewnętrznego oraz strategii działania." [komentarz do art. 4 ustawy o szkolnictwie wyższym, P. Stec]


Nie znalazłam nic, co by w jakikolwiek sposób regulowało "sformułowania" użyte w oficjalnych dokumentach uczelni. No chyba, że pobieżnie tylko zerknęłam.


-

Może żeby nie brnąć w offtop, to tylko jeszcze wrzucę, że
ustawa o szkolnictwie wyższym przewiduje studiowanie według indywidualnego programu studiów (czyli u mnie ITS). O IOS nic nie znalazłam. (W sumie ciekawy temat, poszukam jeszcze jakichś ciekawostek, jeżeli będzie mi się na weekendzie nudzić)
Odpisz
#15
(21 Lut 2018, Śro 20:33)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a): To nie jest poważne określenie. Mnie zdumiewa, że nikt nie zwrócił na to uwagi.
Ja zwróciłam, jesteśmy dwie. Też z niedowierzaniem na to spojrzałam    :Uśmiecha się:.

(22 Lut 2018, Czw 0:30)Noele napisał(a): Gdzieś jest zabronione używanie określonych sformułowań w aktach wewnętrznych uczelni?
Nie wiem, nie jestem prawnikiem, ale są pewne wyrażenia ogólnie przyjęte, jak na przykład "bycie w ciąży", "ciąża", mające swoje medyczne definicje i które moim zdaniem powinny być używane w każdym regulaminie, też wewnętrznym uczelni. Bo "bycie błogosławionym" może jest też wtedy, kiedy ktoś powie "ja was błogosławię"? Czy wtedy nie? Używanie żargonu (już niekoniecznie katolickiego, ogólnie) w rozporządzeniach uczelni to zamęt i brak powagi.
Odpisz
#16
(22 Lut 2018, Czw 1:41)Kiwi napisał(a): Nie wiem, nie jestem prawnikiem, ale są pewne wyrażenia ogólnie przyjęte, jak na przykład "bycie w ciąży", "ciąża", mające swoje medyczne definicje i które moim zdaniem powinny być używane w każdym regulaminie, też wewnętrznym uczelni. Bo "bycie błogosławionym" może jest też wtedy, kiedy ktoś powie "ja was błogosławię"? Czy wtedy nie? Używanie żargonu (już niekoniecznie katolickiego, ogólnie) w rozporządzeniach uczelni to zamęt i brak powagi.

Hm, wyrażeniem ogólnie przyjętym niegdyś było "stan błogosławiony"  ew. "brzemienna" jako określenie ciąży. Jest to archaizm, nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że one istniały w języku od dawna i dlatego mogą mieć konotacje religijne (w sensie, że archaizmy). (chociaż językoznawca ze mnie żaden)

Poza tym, jest to związek frazeologiczny, z reguły powszechnie znany przeciętnej osobie, mimo że już jest uznawany za przestarzały. Ważne, że jest jasne i zrozumiałe dla odbiorcy tego tekstu. '
Tak że dla mnie wygląda to tak, że po prostu nie znasz tego wyrażenia, jeżeli musisz rozbijać je na cząstki, żeby zrozumieć jego znaczenie.

Nigdzie nie znalazłam legalnej definicji ciąży (jednak fakt: w ustawach różnego rodzaju pojawia się "ciąża", więc prędzej by chodziło o może niejednolitość w nazewnictwie? Ale nigdzie nie mogę znaleźć legalnej definicji ciąży). A definicja prawnicza =/= definicja medyczna.
Odpisz
#17
(23 Lut 2018, Pią 0:54)Noele napisał(a): Nigdzie nie znalazłam legalnej definicji ciąży (jednak fakt: w ustawach różnego rodzaju pojawia się "ciąża", więc prędzej by chodziło o może niejednolitość w nazewnictwie? Ale nigdzie nie mogę znaleźć legalnej definicji ciąży). A definicja prawnicza =/= definicja medyczna.
Definicja medyczna to nie definicja prawnicza, ale w przypadku niejasności prawa i braku istnienia definicji legalnej można brać pod uwagę ekspertyzy, które będą jednoznaczne.

(23 Lut 2018, Pią 0:54)Noele napisał(a): Jest to archaizm
(23 Lut 2018, Pią 0:54)Noele napisał(a): jest to związek frazeologiczny

Sama napisałaś, że jest to związek frazeologiczny, do tego przestarzały. Należy unikać związków frazeologicznych w regulaminach, tak samo jak metafor i innych zabiegów językowych zbliżających je do wierszy.

Współczuję rektorowi, czy kto to tam podpisał, bo mi by było po prostu wstyd walnąć takie coś w czymś, co ma brzmieć jakkolwiek oficjalnie.
Odpisz
#18
(23 Lut 2018, Pią 1:11)Kiwi napisał(a): Sama napisałaś, że jest to związek frazeologiczny, do tego przestarzały. Należy unikać związków frazeologicznych w regulaminach, tak samo jak metafor i innych zabiegów językowych zbliżających je do wierszy.

Należy unikać ponieważ...?

Wiesz, że porównanie związku frazeologicznego do metafory jest niezbyt trafne? A tym bardziej określenie, że zbliżają je do wierszy. Poza tym metafory i inne niekoniecznie mają zastosowanie tylko przy tworzeniu wierszy. 

W sumie mogę zapytać wykładowcy, który ma pojęcie o języku, jak to z tym jest.
Nie damy się zwariować
Możemy żyć jak chcemy 
 
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Idziemy na studia - co wybraliście? halala 79 2 236 18 Wrz 2018, Wto 7:14
Ostatni post: Żółwik
  Studia: pasja czy coś przyziemnego? Swango 59 3 334 11 Wrz 2018, Wto 18:48
Ostatni post: Swango
  Czy nauczanie indywidualne to dobry pomysł? Ver 7 1 075 18 Lip 2018, Śro 12:12
Ostatni post: halala
  Studia. Prezentacje. Jak sobie z nimi radzicie? zielonooka 36 2 496 10 Maj 2018, Czw 18:42
Ostatni post: new one
  Zbiór najprzydatniejszych tematów - Szkoła, studia, praca BlankAvatar 0 1 493 02 Mar 2017, Czw 15:13
Ostatni post: BlankAvatar
  fobia a studia Madd 10 981 28 Lut 2017, Wto 14:20
Ostatni post: zablizniona
  Studia - rady jak przetrwać mar173 125 6 094 04 Paź 2016, Wto 22:21
Ostatni post: Zas
  Studia przyjazne fobikom Xvok 3 1 034 28 Lut 2016, Nie 22:41
Ostatni post: dangerous
  studia :( anonim95 4 1 024 14 Sty 2016, Czw 0:58
Ostatni post: ceem
  Chcę rzucić studia... po raz kolejny! Ansgar 13 3 623 10 Paź 2015, Sob 22:12
Ostatni post: Sunniva


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.