Ankieta: Ile nie wychodziłeś z domu
Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie.
Zawsze gdzieś wyjdę
13.92%
11 13.92%
1-6 dni
24.05%
19 24.05%
tydzień
8.86%
7 8.86%
2-3 tygodnie
12.66%
10 12.66%
miesiąc
7.59%
6 7.59%
2-4 miesiące
12.66%
10 12.66%
pół roku
2.53%
2 2.53%
rok
3.80%
3 3.80%
dwa lata
2.53%
2 2.53%
trzy lata
2.53%
2 2.53%
cztery lata
5.06%
4 5.06%
pięć lat
1.27%
1 1.27%
sześć lat
0%
0 0%
siedem lat
0%
0 0%
osiem+
2.53%
2 2.53%
Razem 79 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

 - Jak długo nie wychodziliście z domu (ankieta)
#1
Cześć. Chciałem zrobić ankietę, w której napisalibyście jak długo trwała wasza izolacja od świata. Myślę, że sposób ankiety będzie bardziej przystępny dla ludzi, którzy wstydzą się pisać na forum a mogłaby być zbiorem ciekawej analizy, jak to u fobików wygląda z wychodzeniem.


U mnie izolacja trwała rok. Przez ten czas wykonywałem tylko podstawowe obowiązki domowe np. zakupy i czasem wychodziłem na spacer ze znajomymi. Później poszedłem na studia, na których jestem od 2 lat ale oprócz wychodzenia na nie to nie wychodzę z domu. Więc mniej więcej 2,5/3 lata ograniczyłem wyjścia z domu do minimum. W tym okresie cierpiałem na mocną depresję i FS, aktualnie leczę się i mam zamiar zmienić tryb życia na bardziej aktywny/otwarty.
Odpisz
#2
ale w zasadzie co to znaczy "nie wychodziłem z domu"? dla jednych to jest- studiuję, byłem po zakupy, w galerii, byłem tak sobie połazić po mieście, byłem na rowerze, byłem z rodzinką na wakacjach- to jest niewychodzenie z domu (zapewniam Cie, że tak jest..) a dla innych niewychodzenie z domu to jest dosłownie niewychodzenie z domu.
"raz wyszedłem z kimś na piwo w ciągu roku- ale to w sumie nie liczy się, dwa razy też się nie liczy" itd. itd.

więc właściwie którą opcję zaznczyć?

a w sumie to nawet jest już taki wątek
Odpisz
#3
Każdy może to interpretować jak chcę. Myślę, że jeśli ktoś raz na rok wyjdzie gdzieś ze znajomymi to nie znaczy, że prowadzi aktywny tryb życia. Chodzi mi o regularne niewychodzenie z domu. To czy ktoś uzna chodzenie na studia jako wychodzenie to jego indywidualna sprawa.

Temat był, ale nie było ankiety, myślę że w takiej formie łatwiej będzie zebrać informacje
Odpisz
#4
Ja zawsze liczę to w ten sposób, że nawet wyjście do sklepu czy na spacer to jest jednak wychodzenie z domu. Nie brałbym pod uwagę tylko rzeczy trwajacych parę czy parenaście minut typu: wyrzucanie śmieci itp. To o czym piszesz to jest dla mnie bardziej kwestia braku życia towarzyskiego, a to jednak trochę co innego.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis araya:
  • BlankAvatar
Odpisz
#5
ale jeśli może liczyć jak chce, to jaki sens ma ta ankieta?    :Uśmiecha się szeroko: ankieta, której kryteria każdy dobiera według widzimisię, nie ma sensu, bo nie daje żadnego oglądu, porównania
Odpisz
#6
Szczególnie, że porównywanie osoby która przez 2 tygodnie w ogóle nie wychodziła z domu z osobą która przez 2 tygodnie z nikim się nie spotkała jest trochę bezsensu.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis cthulhu:
  • Christine
Odpisz
#7
(25 Lip 2017, Wto 22:16)cthulhu napisał(a): Szczególnie, że porównywanie osoby która przez 2 tygodnie w ogóle nie wychodziła z domu z osobą która przez 2 tygodnie z nikim się nie spotkała jest trochę bezsensu.

Zgadza się, szczególnie, że taka osoba pomimo tego że z nikim się nie spotkała w sensie towarzyskim, mogła być przez te dwa tygodnie całkiem aktywna życiowo    :Uśmiecha się:
Odpisz
#8
Ja w moim najgorszym okresie w życiu tzn jak miałem 19 lat to pamiętam, że zdarzało mi się i 2 tygodnie nie wyjść z domu całkowicie. Teraz wychodzę codziennie kilka razy, a nie czuje się najlepiej to nawet nie chce sobie przypominać co wtedy musiałem czuć.
Odpisz
#9
Kiedys wogole z toba to prawie miesiac. Ale to stare odlegle czassy
Odpisz
#10
W najgorszych fobicznie okresach zdarzało mi się nie wychodzić na podwórko przez kilka tygodni, a do szkoły albo ze znajomymi - przez kilka miesięcy. Teraz zazwyczaj wychodzę tylko wtedy, kiedy muszę.
Odpisz
#11
Ostatnio z domu wyszłam w lipcu. Po prostu nawet do sklepu nie mam po co wychodzić i za bardzo też w czym. Mama czy brat wychodzą i robią zakupy itp. Dziadek też nie wychodzi i siedzę z nim jakby cały czas i tyle. Można powiedzieć, że od dwóch lat prawie nie wychodzę z domu. A wcześniej w sumie to jak Ty tylko na zajęcia na studiach i raz miałam chłopaka to na spacery zabierał i tyle. Cóż nie mam przyjaciół i zawsze chciałam żeby o mnie nikt się nie troszczył zresztą miałam i może dalej mam trochę sytuację gdzie nie mogłam nikogo do domu zaprosić więc tym bardziej nie chciałam mieć przyjaciół. Zwykle muszę mieć dwa cele żeby wyjść z domu. No i na studiach musiałam sama robić zakupy. Teraz jestem na wsi na której nie lubię być nie lubię tutaj ludzi zbyt mnie znają. Jakbym mieszkała w mieście to bym częściej wychodziła. No i myślę, że znalazłabym miejsce do którego bym chodziła, gdybym mieszkała w mieście.
Odpisz
#12
Mój rekord to niemal dwa miesiące. Nie było po co. Nie było z kim. Wczoraj bardzo zawiodłam siebie i Kogoś mi bliskiego. Nie daje rady. Ostatnio mam silne doły. Czuje się bardzo samotnie. Nie mogę przejść przez to. Niszczenie wszystko dookoła siebie.
Odpisz
#13
Zawsze wychodziłem, jak nie na spacer to przynajmniej do sklepu, niezależnie jak zły miałem nastrój lub jak się bałem, 'udusiłbym się' siedząc bez przerwy w domu.
Przedziwne czasy, znowu śnił mi się internet chyba
Prostokąt piszcząc o poranku pilnie serce wzywał
Szepce, że cała okolica silnym deszczem spływa

A ja tęsknie za czasem w którym nikt mych myśli nie przerywał
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis consciousness:
  • mardybum
Odpisz
#14
Zazdro, ja do szkoły i zakupy. Tak to siedzę w piwnicy ale chcę to zmienić    :Uśmiecha się:
2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
Odpisz
#15
To dobrze, każda zmiana ma swój początek w chceniu.
Przedziwne czasy, znowu śnił mi się internet chyba
Prostokąt piszcząc o poranku pilnie serce wzywał
Szepce, że cała okolica silnym deszczem spływa

A ja tęsknie za czasem w którym nikt mych myśli nie przerywał
Odpisz
#16
Ale gdyby mi się chciało jak mi się nie chce to byłoby mi łatwiej    :Wystawia język:
2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
Odpisz
#17
Powodzonka Shiro, żeby Ci szło lepiej niż mi. xD Ale nie, serio, nie śmieję się. : P
Odpisz
#18
Ja raz wyszedłem na spacer, bo chcialem zmienić swoje życie. I tak w połowie sobie zdałem sprawę, że mogłem sobie po domu pochodzić jak to mam w zwyczaju
2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
Odpisz
#19
Najczęściej zamykałem się w domu podczas okresów wakacyjnych, także takie epizody trwały do dwóch miesięcy. Potem nadchodził rok szkolny, a ja mimo oporów z domu wyjść już musiałem. Był jeszcze jeden epizod, nie aż tak dawno temu, kiedy to przez leki i alkohol dość nieźle mnie popieprzyło, ale wolę o nim nie wspominać. Aż mnie ciarki przechodzą na samą myśl.
Odpisz
#20
Kupcie sobie psa i z nim wychodźcie, siki na dywanie to dobra motywacja    :Uśmiecha się:
Można mi pomagać na różne sposoby, ale oddychać muszę sam.
Jacek Podsiadło
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis mardybum:
  • Intruz, Shiro
Odpisz
#21
(05 Lut 2018, Pon 15:26)Shiro napisał(a): Ja raz wyszedłem na spacer, bo chcialem zmienić swoje życie. I tak w połowie sobie zdałem sprawę, że mogłem sobie po domu pochodzić jak to mam w zwyczaju

Moje pierwsze codzienne spacery i poważne zmienianie życia skończyły się po miesiącu. xD

Ja najdłużej nie wyszedłem z domu 9 miesięcy. (przy czym nie mam lęków związanych z wychodzeniem z domu, wychodzę bez problemu : P) Kto da więcej? xD Wiem, że są lepsi tylko mają odrobinę wstydu i przyzwoitości, nie chwalą się tym w internetach.    :Wystawia język:
Odpisz
#22
Mam rozkminę tylko dla najtęższych umysłów

2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Shiro:
  • consciousness, mardybum
Odpisz
#23
@mardybum
Tak, pies to na pewno dobra motywacja i nie chodzi tutaj o siki, ale w głównej mierze posiadanie kogoś bliskiego, kogoś kim trzeba się opiekować. Jednak weź pod uwagę również to, że czasami żadna motywacja nie pomoże w wychodzeniu z domu, kiedy takiemu wyjściu towarzyszą np. stany lękowe.
Odpisz
#24
Ja też polecam psa, ani z powodu sików, ani konieczności opieki. Po prostu jak widzę jak moja istotka tryska dziką radością z powodu takiej małej, prostej rzeczy, jaką jest spacer i którą bardzo łatwo mogę jej dać, to aż chce się wychodzić. Nawet w złą pogodę i kiedy sąsiedzi są na zewnątrz. Poczekam aż wejdą do domu i idę, uwielbiam to    :Uśmiecha się: Ta radość jest zaraźliwa. Jak umarł mój pierwszy pies to przez pół roku ani razu nie wyszłam na spacer sama z siebie.
[Obrazek: Aa8BuY.gif]
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ajka:
  • Fearless
Odpisz
#25
U mnie skończyłoby się na tym, że stara by go musiała wyprowadzać. : P
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Siedzenie w domu, a zdrowie fizyczne WeLoveThisGame 26 2 099 21 Gru 2017, Czw 8:25
Ostatni post: melancolie
  Niewychodzenie z domu MICTRU 20 4 516 01 Wrz 2017, Pią 18:13
Ostatni post: Conrad
  Ile nie wychodzice z domu? DuchSmolenska 184 30 477 04 Lip 2017, Wto 20:04
Ostatni post: cichociemna
  Jak nie przejmować się tym co myślą inni? Placebo 5 694 26 Sie 2016, Pią 12:53
Ostatni post: Niered
  Kilka dni w obcym domu... RoseLedger 79 3 858 15 Lip 2016, Pią 8:51
Ostatni post: Grewyd
  Jak nie przejmować się zdaniem innych osób? vanitass 63 4 283 22 Mar 2016, Wto 14:07
Ostatni post: mokebe
  Lubią mnie, nie lubią, nie no lubią chyba... huśtawka LepiejSzybciejNiżPóźniej 3 831 05 Gru 2015, Sob 11:48
Ostatni post: LepiejSzybciejNiżPóźniej
  jeśli o czymś nie myślę to tego nie ma Nut 10 2 109 09 Wrz 2015, Śro 20:42
Ostatni post: Kris 66
  Co można ciekawego robić w domu? MICTRU 33 2 477 02 Wrz 2015, Śro 14:45
Ostatni post: Kamelia
  Częściej wychodzicie, czy siedzicie w domu? stokrotka20 128 21 262 23 Sie 2015, Nie 20:12
Ostatni post: Amadeusz89


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.