- Jak powiedzieć rodzicom o problemach!
#1
Mam już dość, to jest już apogeum tego strachu. Dziś się nie ciekawie wydarzyło (nie będę o tym pisał). Chce z tym skończyć i udać się do psychologa : /. Problem w tym że mam 16lat i muszę mieć zgodę rodziców.
Udało mi się ochłonąć i cały czas myślę jak to powiedzieć. Nie chce mówić dlaczego chce iść (boję się że mnie rodzice wyśmieją i oleją jak to było kiedyś ale to z innego powodu). Proszę o jakieś rady. Chce to powiedzieć nawet i dziś. Prosić
Odpisz
#2
Trochę bez sensu, że trzeba mieć zgodę rodziców   :Śpi:
Nie wiem, jacy są twoi rodzice, więc ciężko coś doradzić. Ja czasami próbowałam wkraczać na ten temat, ale wtedy mówili, że przesadzam. Kiedyś pękłam i opowiedziałam to szczegółowo jak to się na mnie odbija i zaczęli sie nad tym zastanawiać. Skoro musisz mieć ich zgodę to nie widzę innego wyjścia   :Smuci się:
Odpisz
#3
Jak nie wiesz co masz mówić to mów prawdę   :Uśmiecha się: Szczera rozmowa jest najlepsza. Wiem,że trudno ją zacząć skoro już raz się zawiodłeś. Dowiesz się dopiero jak ją rozpoczniesz - nie pisz przedwcześnie czarnych scenariuszy.Rodzice powinni zrozumieć ,że potrzebujesz pomocy. Wiem,że różni są rodzice,ale na pewno Cię kochają i chcą dla Ciebie jak najlepiej. Zastanów się czy chcesz sobie pomóc.Trzymam kciuki   :Uśmiecha się:
Jak wiele musimy powiedzieć, by nas słyszano w chwili, gdy milczymy
Odpisz
#4
nie 'histeryzuj' i staraj się powiedzieć coś co by mogło ich przekonać, że potrzebny ci psychol.
jak się boisz wyśmiania, to nie musisz mówić wprost o swoich problemach. zawsze możesz zwalić na coś a la depresja + jakieś niepokojące objawy i że w sumie nie wiesz co ci jest, ale bardzo Cię to niepokoi.

'cała prawdę' możesz powiedzieć innym razem, na razie zastanów się, co by mogło ich przekonać (trochę przestraszyć?). pomiń to czego mogliby nie zrozumieć lub się wstydzisz bardzo.
możesz porównać swój 'przypadek' do kogoś z rodziny czy otoczenia (bo nie wierze, że wszyscy wokół są okazami zdrowia).

to tyle ode mnie. ciężko mi doradzać, bo nie byłem w podobnej sytuacji.

myślę jednak, że jeśli ktoś w twoim wieku na spokojnie, powie o jakichś niepokojących rzeczach i sam wspomni, że myśli o psychologu, to wywiera dość konkretne wrażenie na rodzicu..

no i nie musisz mówić obojgu na raz. to nie formalna uroczystość.    :Wystawia język: nie wiem z kim masz lepszy kontakt.
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#5
u mnie matka jest zbyt prostym człowiekiem mówiąc łagodnie żeby zrozumieć ten problem, a ojciec zawsze był mi najgorszym (bo i jedynym) wrogiem. W końcu powiedziałem mu o co chodzi i jak w bajce zmienił się i teraz stara się mi pomagać. A matka jak nie rozumiała o co chodzi tak nadal nic nie rozumie w tej materii. Co właściwie mówiłem? Chyba wszystko w nerwach bo wówczas ojciec mnie sprowokował i jakoś tak wyszło.
Odpisz
#6
nie musisz mowic ze masz fobie spleczna jak cie to tak boli ja powiedzialem ze mam niepokój , lęki i tak nie zrozumieli albo poprostu powiedz ze chcesz isc do psychologa bo sie zle czujesz nie musisz im sie spowiadac
Odpisz
#7
Będzie to raczej długi post i chyba będzie dotyczył wielu rzeczy. Nie chciało mi się zabierać za pisanie jego, ale chyba trzeba. Co się wydarzyło kilka dni po założeniu tematu? Nie rozmawiałem z rodzicami, udało mi się jako tako rozwiązać te nieciekawe wydarzenie i fartem uniknąłem spotkania.

Dlaczego nie porozmawiałem? Dlatego że miałem zjebane myśli (dobre określenie). Wpadło mi do łba pytanie czy naprawdę potrzebuję psychologa.
Zastanawiałem się czy jestem normalny, nieśmiały a może wpadłem w dziwny obłęd. Na czym polega mój obłęd? Nie potrafię się zdefiniować określić kim jestem. Ostatnimi dniami różnie się zachowywałem. Dziwiłem się że potrafię być taki. Nie wiem czy jestem nadal nieśmiały czy zdrowy. Nie potrafię ustalić swojego zdania na jakikolwiek temat. Doszedłem do wniosku że wszytko można odkręcić kota ogonem. Coś jak yin-yang, albo czarne może też być białe (dziwnie to brzmi). Może prościej np. zaletę można zamieć w wadę, a wadę w zaletę, i tak można zrobić ze wszystkim. Nic już nie wiem    :Obraził się:
Chyba to wszystko o czym myślałem i czułem.
Nie wiem czy ktoś to zrozumie 3 razy redagowałem.
~~~~~~
Nie opisywałem dokładnie zdarzeń bo boję się że kiedyś ktoś się dowie o forum ze znajomych, rodziny itd po moich postach.
Odpisz
#8
Ciasteczkowy napisał(a):udało mi się jako tako rozwiązać te nieciekawe wydarzenie i fartem uniknąłem spotkania.
Tylko, że problem może powrócić i co wtedy?    :Obraził się:

Niepokojąca jest ta niepewność siebie... I podejrzewam, że nie wiesz co mógłbyś powiedzieć na wizycie u psychologa, stąd odwlekasz to. Z drugiej strony, czy uda Ci się samemu ogarnąć ten chaos?

Miałem tyle lat co Ty, kiedy borykałem się z podobnymi myślami, byłem na rozstaju dróg.
Jeśli nie spróbujesz ocalić jednego życia, to nigdy nie ocalisz żadnego.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak i czy powiedzieć o tym innym? Rodzinie/przyjaciołom... Gunner 79 12 211 05 Lis 2018, Pon 17:20
Ostatni post: damiandamianfb


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.