Ankieta: Twoj obecny stan martymonialny
Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie.
Jestem kobieta-fobiczka i jestem w zwiazku
9.80%
5 9.80%
Jestem kobieta-fobiczka i jestem samotna
23.53%
12 23.53%
Jestem facetem-fobikiem i jestem w zwiazku
7.84%
4 7.84%
Jestem facetem-fobikiem i jestem samotny
58.82%
30 58.82%
Razem 51 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

 - Jak poznaliście swoje połówki/ Co robicie by wyjsc z samotno
#1
A więc tak zdecydowalem ze trzeba zacząć robić coś konktretnego a nie tylko sie rozzalac... A więc robię małe kroczki w kierunku poznania dziewczyny

1. Wychodzenie poza dom, ale samo wychodzenie poza dom to za malo - trzeba jeszcze nawiązywać relacje

2. Odstawienie 3 tyg temu paroksetyny

3.Walka ze skutkami ubocznymi Propecii ( impotencja i spadek libido    :Smuci się: )

4.Zagadywanie dziewczyn wtakich miejscach jak xero, pociąg, sklepy...



Oczywiscie jest szereg czynników, ktore mnie blokuje i nie pozwala totalnie sie wyluzowac w kontaktach z innymi ldzmi / kobietami, ale jakos daje sobie narazie radę. Poza tym raczej nie podobam sie kobietom, nie daja mi sygnalow zainteresowania i czesto mnie zbywaja




Co do was to mam prośb

1. Jezeli jestecie w zwiazku to powiedzcie jak poznaliscie swoję druge połówke, a facetów dodatkowo proszę aby napisali jak uwodzili swoje ukochane i dbali o związek bo wiadomo ze tym sie zajmuja faceci... Albo co wam pomoglo, aby sie przelamać w relacjach z kobietami - dajcie nadzieje chronicznym singlom jak ja


2. Jezeli jestescie samotni to co robicie aby zmienic ten stan,,, Jak walczycie z trudnosciami w relacjach z plcia przeciwna... Wasze spostrzeżenie

Zacznijmy konstrukotywną pracę !
Odpisz
#2
Aby związek był dobry i rozwijał się harmonijnie bezwzględnie i ostatecznie obie strony muszą dbać o niego, chociażby z tej przyczyny że żadna relacja nie udaje się, kiedy ktoś w niej jest bierny. Faceci się nie zajmują tym wcale więcej niż kobiety.

p.s

Ten temat jest skierowany do dziewczyn i mężczyzn, czy tylko do mężczyzn, bo z ankiety wynika że do obojga, a z tekstu że tylko dla chłopaków : )
Odpisz
#3
Jako ze sam jestem facetem to opisuje swoje relacje z kobietami    :Uśmiecha się szeroko:

Ale oczywiscie skierowany jest ten temat do obojga płci    :Uśmiecha się szeroko:

Co do tego kto dba o związek to śmiem twierdzić ze w poczatkowej fazie zwiazku to facet jest stroną aktywną w budowaniu relacji, a kobieta idzie wraz z ruchem bezladnosci, a moze raczej pokazuje mężczyzni czy mozen nadal budować związek czy nue... Czyli rola dziewczyny w poczatkowej fazie zwiazku sprowadza sie tylko na przyzwalaniu facetowi by dzialal, natomiast sama zwiazku nie tworzy... Pisze to nie jako pewniak, a jako teorię, a wy co sadzicie na ten temat?
Odpisz
#4
No cóż chyba nikt ci tu nie poradzi co masz zrobić bo każdy ma trochę inną sytuacje.

Np. mój kolega fobik ,nie ma żadnych problemów z umawianiem się z dziewczynami ale poznaje je w internecie.
Był już w kilku związkach.Twierdzi ze miał podobnie jak ja ale teraz spotkania z dziewczynami to nie jest dla niego problem.

Ja niestety teraz nie mam okazji do poznawania nowych dziewczyn.
0 realnych znajomych, brak pracy i ciągle siedzę w domu no bo jak tu wyjsc jak nie ma z kim i za co.
Randkowanie to tez kosztowna sprawa a zazwyczaj na 1 spotkaniu wszystko i tak się u mnie kończy.
Jeden związek mam za sobą z dziewczyną poznaną przez neta.Z resztą ja tylko w internecie działałem    :Uśmiecha się:

Wygląda to tak. Piszecie jakiś czas ze sobą, jeżeli złapiecie kontakt to spotykacie się w realu.
Jeżeli na żywo obie strony są dalej zainteresowane to już leci z górki.
Umawiacie się na kolejne spotkania i nawet nie zauważysz ,że to się już stało i zdobyłeś ją.
Grunt to żeby było to wzajemne zainteresowanie. Ja większości się nie podobam wiec nie mam lekko.

Jeżeli chodzi o podrywanie w realu to trzeba mieć do tego okazje, ja takich okazji nie mam i w zasadzie nigdy w życiu nie odważyłem sie podrywać w realu wiec ciekawe czy teraz bym się odważył.No ale jak tu podrywać kogos jak nikt nie jest mną zainteresowany ?

Jeżeli zagadujesz obce dziewczyny to chyba nie jest z tobą najgorzej    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#5
No wiesz dziś miałem jakiś taki dzień... Poza tym prowadzę sobie autoterapię : behawioralno-poznawczą i psychodynamiczną .. Jakkolwiek to śmiesznie nie brzmi . No i od 3 tygodni nie biorę paroksetyny i paradoksalnie moje relacje z ludzmi poprawily sie

Anyway w wieku 23 lat moge sie pochwalić dwoma związkami (?) :jeden trwał tydzień a drugi summa summarum live 4 dni

Ehhh... :shock: :shock:    :Zaskoczony:

Postanowilem dzisiaj by nie robić sobie wymowki w stylu " W tym miejscu sie nie zaczepia dziewczyn" bo w ten sposob narasta iilosc takich miejsc...
Odpisz
#6
Ważne ,ze masz już jakiekolwiek doświadczenie i tym samym ja się pocieszam mimo ze jestem od ciebie starszy o 3 lata.

Grunt to trafić na odpowiednią kobietę a żeby się tak stało musisz mieć jakieś okazje do poznawania ich.
Nie wiem jak twoje życie teraz wygląda ale u mnie z tym niestety jest tragedia.
Osobiście wolałbym poznać dziewczynę w realu niż przez internet (chociaż tak jest wygodniej) i nie spotykać się po raz kolejny z rozczarowaniem bo na żywo gorzej wyglądam niż na zdjęciu    :Uśmiecha się:

U normalnych ludzi wygląda to prosto. Każda impreza to okazja do poznania nowych ludzi.
A ja nie wierze ze mógłbym poznać kogoś na spacerze z psem albo przy automacie z biletami    :Uśmiecha się puszczając oko: Tyle lat i jakoś nigdy nic takiego mnie nie spotkało
Odpisz
#7
Ta bo ja sie tobie nie dziwię... Mało widzialem takich akcji podrywu ulicznego... Chyba ze mowimy o podchodach lumpow...

Sam nie wierzylem nigdy ze ktos cos takiego robi dopoki nie nawiazelm kontakt z podrywaj,org spotkalem sie zz paru ludzmi i oni rzezywiscie pidchodze do lasek na ulicy i prosza o numer... Ale zaerwalem nimi i od tego czasu nie bylem swiadkiem a ni jednego ulicznego podrywu...
Odpisz
#8
No nie wiem co to za strona ale czy oni w ten sposób poderwali te dziewczyny czy tylko robili takie akcje i dostawali numer ale nie koniecznie prawdziwy?
Sam nie wiem co o czymś takim myśleć bo ciężko mi w ogóle uwierzyć ze tak można i jeszcze przynosi to pozytywny efekt    :Uśmiecha się:

Już widzę siebie w takiej akcji i te dziewczyny które zakłopotane z uśmiechem powstrzymują wybuch śmiechu, jednocześnie próbują mnie spławić bliżej nieokreślonymi wymachami rąk    :Uśmiecha się szeroko:

Ja bym chciał zagadać do mojej sąsiadki na spacerze z psem a nie potrafię, mimo ,że ona ciągle się na mnie gapi i możliwe ze jej się podobam (ale pewności nie mam bo może patrzy się na mnie jak na jakieś dziwadło )  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#9
Chłopie to dupę w garść i do akcji --

Albo odrczucenie ze strony iinych i zawiść samców albo celibat...

Jak bedziesz ja widzial nastepnym razem to doslownie sobie wyobraz jak sie z nia kochasz i nie wstydz sie tych mysl bo to robia wszuscy normalni ludzie -- i moze wtedy kiedy zrozumiesz jaki jest zysk ze swojego odsloniecie ego to moze ruszysz do akcji
Odpisz
#10
Ktoś ma widzę dzień na speedzie... A niby odstawił dopalacze....

Tez eni mam pracy, znajomych z mojego miasta, nie lubię imprez, nie wyobrażam sobie podrywania obcych osób w sytuacji kompletnie od tego oderwanej, a pieniędzy boję sie przepuszczać na kina, teatry i koncerty, które mnei kompletnie nie przyciagają.

Dlatego ja zamierzam raczej zacząć brać tabletki, by może kiedyś zmienić to, o czym wspominam.

"Już widzę siebie w takiej akcji i te dziewczyny które zakłopotane z uśmiechem powstrzymują wybuch śmiechu, jednocześnie próbują mnie spławić bliżej nieokreślonymi wymachami rąk" - genialny, plastyczny opis. Widzę z grubsza to samo, a jeśli są to naprawdę dziewczynY (choć drapieżniki zwykle polują na osobniki odłączone od stada) - dodałbym porozumiewawcze spojrzenia spod uniesionych ze zdziwieniem brwi...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#11
Zas napisał(a):Ktoś ma widzę dzień na speedzie... A niby odstawił dopalacze....

Tez eni mam pracy, znajomych z mojego miasta, nie lubię imprez, nie wyobrażam sobie podrywania obcych osób w sytuacji kompletnie od tego oderwanej, a pieniędzy boję sie przepuszczać na kina, teatry i koncerty, które mnei kompletnie nie przyciagają.

Dlatego ja zamierzam raczej zacząć brać tabletki, by może kiedyś zmienić to, o czym wspominam.



Ja moze dodam od siebie ze czesto mi znajomi radzili aby zapisac na kurs tanca aby poznac laske... Ale zaraz,z araz, - pomyslalem przeciez mnie to cholernie nie ciekawi, a wrecz nienawidze tanca... CHodzenie do jakiegoś miejsca tylko na podryw napewno nie jest niczym dobrym, ale chodzenie na cos, co kompletnie tobie nie odpowiada, tylko dlatego by poznac dziewczyny, to juz napewno glupota
Odpisz
#12
No to na taniec mamy podobne spojrzenie.... choć u mnie z tym wstrętem pewnie nie byłoby jeszcze tak fatalnie, jak sie lubi muzykę to pewnie można wytrzymać. Niestety moja koordynacja "nogi-mózg" oraz zdolność zapamiętywania układów... Tak tak, bo nie próbowałem? Pewne rzeczy czuje się po prostu, po prostu wie. To nie mój żywioł, a wychodząc na fajtłapę czy jednego z gorszych, choćby początkujących, raczej nie miałbym charyzmy ani pewności siebie by "rwać lachona". Przecież do tego trzeba sie na takim kursie dobrze czuć albo dobrze to udawać, co w sumie i tak wymaga w jakimś aspekcie tego pierwszego.
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#13
Też myślałem o kursie tańca i nawet jakiś by mi się przydał bo kiepsko ze mną w tym temacie.Tylko wydaje mi sie ze to byłaby za głęboka woda dla mnie. Kontakt z dziewczynami wole mieć taki sam na sam.
Nawet kiedyś towarzystwo znajomych mnie krepowało przed uderzaniem w bajer.

Chlamydia skoro masz znajomych to może na jakieś wspólnej imprezie albo wyjściu na miasto próbuj podrywać.
Ja bym do tej sąsiadki może zagadał ale niby jak kiedy tylko się mijamy. Ona idzie ze swoim psem a ja ze swoim . Jeszcze jakby nasze psy były sobą zainteresowane to rozumiem ale one od siebie uciekają  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Nie wiem czy jej sie podobam bo jeszcze nigdy się nie uśmiechnęła tylko się na mnie ciągle gapi i raczej nie ma z tym problemów    :Śmieje się:
Z drugiej strony inne dziewczyny nigdy sie na mnie tak nie gapiły  :Stare - Przewraca oczami 2: wiec chyba o coś jej chodzi
Odpisz
#14
Nikt tu nie jest w zwiazku i nie chce sie pochwalic jak poznal swoja druga polowke?

Chyba, że już byłm podobny wątek?
Odpisz
#15
Były podobne, zerknij np. na te:

http://phobiasocialis.pl/forapl_redirect...,7463.html

http://phobiasocialis.pl/forapl_redirect...,6673.html

http://phobiasocialis.pl/forapl_redirect...,6458.html
Admin na urlopie
Odpisz
#16
dzieki za linki ale mysle ze tego watku nie skasujecie >?    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#17
No coż w miejscu pracy cholernie nie udaje mi sie zagadywanie kobiet .

Poza tym dzisiaj na dworcu kolejowym chcialem zagadać dziewczynę. Nie wiedziałem co powiedzieć więc zacząłem od tego, że jej tak i powiedziałem : " Wiesz co no nie wiem, jak to mam powiedziec" , a ona na to " Ale o co chodzi". Zatrzymała się, ja jej na to, ze niech idzie dalej a jej potowarzyszę... Dalsza częśc drogi szła przez przejście podziemne, więc ona powiedziała, że się boi ze mną dalej iść. Komicznie to wyglądało bo ja sam kosmicznie się bałem ją zagadać... To jej powiedziałem :" Ja się boję, ty się boisz, to chyba nie porozmawiamy, ja chciałem po prsotu do ciebie zagadać" No coż jak to kobieta zachowała się nieprzewidywalnie powiedziała : " Aha" i poszła dalej... W sumie zrobiłem to jako experyment, bo doszedłem do wniosku , ze nie ma co walczyć ze swoim poczuciem strachu, bo ona zawsze w jakiejsc postaci bedzie wystepować... Trzeba po prostu pogodzic sie z tym uczuciem i skupić się na zadaniu..

Swoja droga taki sposob podrywu jest dosyc dziwny.. Mieszkam w malym miescie i gdybym tak startowal do kazdej to zaczęlaby o mnie krazyc niezla slawa...

W sumie podejscie poznawcze mowiace o tym ze ludziom mozna mowic zawczasu ze sie wstydzi lub krepuje nie ma uzasadnienia... To jest dosyć smutna prawda o kobietach , bo jak sie podejdzie i zacznie pewnie rozmowę to kobieta moze jakos podchwycic watek, ale gadki w stylu " Nie wiem co mam powiedziec" z mina ppobitego psa napotykają się na pogardę ze strony wielu kobiet. Sa oczywiscie wyjatki, ale wiele kobiet na facetów pewnych siebie reaguja przynajmniej onieśmieleniem, zaś na zaloty facetów nieśmiałych kobiety reaguja smiechem, stuporem albo zniewaga


???
Odpisz
#18
hehe pewnie niezłego stracha jej narobiłeś    :Śmieje się:

Dlatego jestem zdania ze jak zagadywać na ulicy to tylko za przyzwoleniem kobiety.
Najpierw musi być z jej strony zainteresowanie,wymiana spojrzeń, uśmiech itp.
Wtedy nawet jak zagadasz nieporadnie to ona wcale na to nie zwróci uwagi bo będzie happy ze zagadałeś.
Jeżeli zaczepiasz dziewczyny które nie zwracają na ciebie uwagi to na bank nie wypadniesz dobrze. Po pierwsze dziewczyna będzie zaskoczona cała sytuacja. Po drugie wcale jej możesz nie interesować, ona sobie wręcz może nie życzy twojego towarzystwa.Najprawdopodobniej będzie się bała bo uzna cie za jakiegoś świra, napaleńca , desperata który musi zaczepiać na ulicy bezbronne kobiety.
I tak w większości będzie to odbierane , czyż nie mam racji drogie Panie?

Natomiast jeżeli nawiąże się miedzy wami ta nić porozumienia.Widzisz to ze wpadłeś jej w oko i ona tobie. Czujecie to.Wtedy wal śmiało.
Nawet twoje nieporadne zagadanie nie zniechęci jej bo przecież to jasne ,że to nie jest zwykła sytuacja.

Tylko moim zdaniem zagadanie w stylu "nie wiem jak to powiedzieć ale widzę ze ci się podobam i ty mi sie podobasz .." jest takie śmieszne i dziecinne. Lepiej zagadać jakoś neutralnie i humorystycznie.
Nawiąż rozmowę odnosząc się do sytuacji w jakiej jesteście.
Jak czekacie na Autobus to zagadaj coś odnośnie tego np. jechał może autobus 123? i później jak odpowie to postaraj sie kontynuwac jakoś rozmowe    :Wystawia język i opuszcza oko:
Według mnie nie można zagadywać tak bezpośrednio bo i tak wiadomo o co chodzi. Nie musisz mówić ze podoba ci się bo to widać.Nie musisz mówic ze chcesz ją poznać bo to oczywiste. Trzeba zagadać na luzie i neutralnie, tak jakbyś spotkał koleżankę. Jak wam się będzie fajnie rozmawiać to wystarczy poprosić o numer żebyście mogli kontynuować konwersacje    :Uśmiecha się:
Jak masz numer to już wiesz co dalej się robi    :Uśmiecha się puszczając oko:

Twoje zagadanie mimo wszystko to sukces bo pokonałeś z pewnością sporą barierę lęku. Trochę praktyki, doświadczenia i możliwe ze z czasem zagadywanie i zdobywanie numerów od dziewczyn z ulicy nie będzie dla ciebie problemem    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#19
Rico skąd ty kutwa wiesz jakim ja jezdze autobusem    :Uśmiecha się szeroko:
?

Swoją drogą byłem dlugo pod wplywem kolesi z portalu podrywaj ktorzy mi wmawiali ze nalezy podchodzic w sposob bezposredni do kobiet i mowic ze podzesdles bo ci sie podoba... Uważali że to jest ta słuszna droga

Swoja droga narobili mi niezly rozgardiasz w głowie///


"Direct. Styl bezpośredni. W tym stylu szczególną uwagę zwraca się na mowę ciała i na pierwsze wrażenie jakie robisz na kobiecie. Zaskakujesz kobietę podchodząc do niej bardzo pewnie siebie i mówiąc to co naprawdę myślisz. W ten sposób w kobiecie momentalnie pojawia się duże zainteresowanie twoją osobą a ty możesz przejść do budowania raportu. W stylu direct masz ramę księcia, który podchodzi do kobiety, mówi to co myśli bez względu na to co ona może sobie pomyśleć i zabiera ją do swojego świata. Masz gdzieś, to co pomyślą sobie inni. Robisz to na co masz ochotę! Tutaj nie ma miejsca na jakiekolwiek wahania, niepewną mowę ciała czy jakiekolwiek wymówki. Ty idziesz do kobiety, sięgasz po to na co masz ochotę. Mówisz rzeczy o jakich nie słyszała od innych bo nikt nie miał na tyle pewności siebie żeby być tak szczerym i tak bezpośrednim.

Nie będę ukrywał, że to styl który ja lubię najbardziej. Gdy podrywam w ten sposób czuje się szczery ze sobą i z innymi, czuje że mam jaja by robić to na co mam ochotę. Podrywając w ten sposób dostaje zastrzyk energii. Podchodzę do kobiety, jasno wyrażam swoje intencje np. " Podobasz mi się chcę Cię poznać " Widzę ten uśmiech kobiety i szok jaki w niej wywołałem, po chwili luźniej rozmowy ( buduję) raport staram się dowiedzieć jak najwięcej o niej. Sprawdzam w ten sposób czy nadal mi się podoba. Dobre podejście bezpośrednie potrafi sprawić, że kobieta jest oszołomiona Tobą. " - to z tego portalu i wcale go nie reklamuję !
Odpisz
#20
Twoja historia z dzisiaj bardzo przypomina mi ten kanał na yt    :Uśmiecha się szeroko::
http://www.youtube.com/watch?v=tw1zGQ6St1M

Swoją drogą wielkie gratulacje za podejmowanie tak śmiałych kroków. Bardzo podoba mi się też, że układasz sobie pewne rzeczy w głowie (np. podejście do ekspozycji – strach zawsze będzie ale warto próbować.)

btw. Nie myślałeś by skorzystać z serwisów randkowych? Plusem jest to, że obie strony są zainteresowane poznaniem kogoś Chociaż z drugiej strony taki trening bardzo buduje. Sam zastanawiam się nad podobnymi eksperymentami (rejection therapy) ale to dopiero za jakiś czas.


Powodzenia.
Odpisz
#21
Oczywiście nie ma co skupiać się tylko na aspekcie relacji z kobietami

Muszę również popracować nad

1. Zdolnością do obrony swoich racji w kontaktach z innymi luźmi

2. Ciągle żle się czuję w obecności dużej masy ludzi np w trakcie olbrzymich konferencji lub zjazdów


No i moje problemy z inneh beczki:

1. Problem z reakcją w trakcjie wyskakiwania psów zza siadki gdy ide ulica

2. Złe samopoczucie w godzinach 18-00 do 20-00 nie uwierzycie ale non stop najgprzej czuje sie w tych godzinach
Odpisz
#22
A co jeśli pojawienie się zainteresowania, wymianę spojrzeń i uśmiechy zna się tylko z filmów i seriali? Co jeśli eni umie sie tego odczytać?

Co jeśli ma sie an tyle słaby wzrok, ze niuansów wyrazu twarzy nie można odczytać z odległości większej niż metr/półtora/cały tor?    :Uśmiecha się puszczając oko:

Tak sobie luźno i lekko pesymistycznie myślę...

A próbę podziwiam...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#23
riko napisał(a):Nawet kiedyś towarzystwo znajomych mnie krepowało przed uderzaniem w bajer.

A to i nie dziwne, bo zależy w sumie jakie towarzystwo... Ja np w obecności rodziców nikogo nie bajeruję... Sama matka mi powiedziala, ze jezeli w jej obecności zagadam jakas laskę na ulicę to zapadnie sie ze wstydu pod ziemie...

Koledzy też czasami potrafią niezle zniechęcić do bajerowania panien... Np ostatnio spotkałem kolegę, którego nie widziałem z jakies 2 lata tamu i on mi przypomnial ( smiejac sie sarkastycznie) jak to ja kiedyś podniecałem się na widok babki pracującej w banku... Ja już o tym zapomniałem, a on to nadal pamietal!!! Więc ci ludzie to są jednak pamiętliwi, a zazdrośni koledzy to tez mogą być, gdy widzą jak wyrywasz pannę, którą sami by chętnie poznali... Kobiety dla mężczyzn to rzecz wazniejsza niz relacje kolezenskie, więc pierwsze mogą popsuć nawet w sposob podswiadomy twoje relacje z "towarzystwem"
Odpisz
#24
Motywuje was coś takiego?


http://www.youtube.com/watch?v=RhEEKv7it...8c6yIz8BHY



Wyniki ankiety coraz bardziej mnie doluja    :Smuci się:
Odpisz
#25
widziałem to dzisiaj. według mnie nic nie szkodzi próbować bo zawsze jest jakaś szansa ale tez nie ma co się nakręcać ,że nie zagadałeś do jakieś obcej kobiety która ci się podobała. Równie dobrze mogłeś zagadać i ja poznać a potem żałować że spotkałeś taką osobę w swoim życiu    :Uśmiecha się szeroko:

Swoja droga widząc ten filmik myślałem ,że będą ciekawsze przykłady a nie takie tandetne i cukierkowe    :Wystawia język:
W ułamku sekundy możesz zabić człowieka prowadząc samochód i totalnie sobie życie spieprzyć   :Diabeł: Albo zrobić coś głupiego jak skok na główkę na płyciznę    :Wystawia język: Albo chwila przyjemności z przypadkową osobą a potem wspólny dzieciak    :Śmieje się:
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak wyglądał wasz pierwszy pocałunek, jak się przełamaliście GrubyPasztet 323 41 496 05 Wrz 2018, Śro 13:11
Ostatni post: Diux
  Jak poznaliscie swoich partnerow? Wafel 45 10 169 27 Paź 2017, Pią 14:29
Ostatni post: Shiro
  Gdzie poznaliście swoją dziewczynę / chłopaka? [osoby z FS] zxc 26 9 546 06 Gru 2011, Wto 17:20
Ostatni post: Szyszka
  Drugie połówki ;) SinVida 221 17 231 18 Lip 2009, Sob 20:49
Ostatni post: lochfyne


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.