- Jak przestać być milczkiem w życiu realnym?
#1
Gdy piszę z kimś, to jestem wygadany, czasem wręcz zachowuję się typowy ekstrawertyk, lecz na spotkaniu jestem jak skrajny introwertyk, praktycznie nic nie mówię, ciągle mam pustkę w głowie. Jak z tym walczyć? Przez to mam problem ze znalezieniem drugiej połówki...    :Uśmiecha się dziwnie:
Odpisz
#2
mozesz zacząć od ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW

powodzenia    :Uśmiecha się:
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#3
Mam tak samo!
Dziewczynom się to wybacza, tak sądzę.
Ja staram się trochę zmuszać, pytać, uśmiechać, daję się wygadać. I jestem miła.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#4
Jeśli chodzi o randki, to ja staram się być miłym i uśmiecham się, ale ta druga osoba w ogóle tego nie odwzajemnia - zachowuje się jak posąg.

Nie mam za to większych problemów z dogadywaniem się ze zwykłymi ludźmi, choć najlepiej mi się rozmawia z ludźmi 40+
Odpisz
#5
przestać myśleć i zacząć gadać
Odpisz
#6
Ja bym się po prostu zmuszała do powiedzenia czegokolwiek. Typowy schemat rozmowy to pytanie i odpowiedz. Możesz przed rozmową wymyśleć kilka tematów i pytań i jeśli np. zaczniesz od razu pierwszy z pytaniem to od wejścia nie będziesz milczkiem. Ja też się w liceum mocno gubiłam w rozmowie, zwykle w grupie bo jeden na jeden to nie był jakiś duży problem, ale jak było więcej niż jedna osoba to byłam tą co najmniej mówiła...i z takiej sytuacji jedyna rada to musisz sam prowadzić rozmowę. Z mojego doświadczenia wiem, że nawet jak dwa razy coś odpowiem czy zadam pytanie to i tak jestem ta najcichsza. Dlatego teraz, co jest dość paradoksalne na osobę która ma fobie społeczną - staram się żebym to ja prowadziła rozmowę, to nie znaczy, że musisz się więcej odzywać niż inni, po prostu to Ty musisz zadawać pytania albo zmieniać temat, musisz być bardziej stanowczy niż inni.

Inna opcja to jakbyś znalazł dziewczynę gadułę, wtedy nie ma problemu tak na prawdę bo robi za ciebie całą robotę. A gaduły zwykle lubią słuchaczy.
Odpisz
#7
Ja też mam z tym problem. Do tego dochodzą problemy z wysławianiem się, poprawnym formułowaniem swoich wypowiedzi, co jeszcze bardziej zniechęca mnie do rozmowy z kimkolwiek.
Odpisz
#8
Byłam, jestem, będę. Mam już wykichane, nie ma sensu gwałcić własnej natury...
Crows fly black
Odpisz
#9
(24 Sie 2018, Pią 19:10)Marcinzg napisał(a): przestać myśleć i zacząć gadać

Nie do końca się z tym zgadzam. Moim zdaniem lepiej być milczkiem niż bezmyślnie wygadywać głupoty i robić z siebie błazna.

Trzeba dobrać sobie takie towarzystwo które ma podobne zainteresowania do naszych, ludzi którzy są do nas podobni pod względem charakteru, temperamentu i inteligencji, ale bardziej wygadanych od nas, ponieważ wchodząc z nimi w interakcje społeczne uczymy się od nich uzewnętrzniania, odblokowujemy się w ten sposób. Przebywać przede wszystkim wśród ludzi życzliwych i pozytywnie nastawionych do życia. Także przerabiałem ten temat. Należy unikać sytuacji kiedy chcemy na siłę wpasować się do ekipy do której ewidentnie nie pasujemy, nie ma sensu się wysilać bo taka grupa "rozpracuje" nas i tak zostaniemy odrzuceni po pewnym czasie. Unikajmy również ludzi toksycznych którzy hamują nasz rozwój społeczny, np. wyśmiewają przy innych, wyszydzają, są uszczypliwi, podważają każde nasze zdanie - wiadomo, że nie ze wszystkim co ktoś mówi trzeba się zgadzać, po to mamy własne poglądy, po to jesteśmy asertywni, ale jeżeli każda debata z kimś ma na celu osłabić poczucie własnej wartości to lepiej wycofać się z takich relacji.
Również skrajne połączenia typu hiper introwertyk + hiper introwertyk nie mają sensu.
Odpisz
#10
(10 Paź 2018, Śro 22:46)Strachliwy napisał(a): Moim zdaniem lepiej być milczkiem niż bezmyślnie wygadywać głupoty i robić z siebie błazna.
Z takim podejściem w ogóle ciężko cokolwiek powiedzieć. Osoba ze zbyt małym poczuciem wartości skłonna jest uważać, że wszystko co mówi ma za małą wartość i jest głupotą.
Odpisz
#11
No też prawda, jak głosi mądrość ludowa: nie myli się ten kto nic nie robi - w tym wypadku mówi.    :Uśmiecha się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak być bardziej stanowczym enrike 10 822 28 Lip 2017, Pią 14:19
Ostatni post: PannaJoanna
  Co robić aby nie być nudnym? aneczka36 37 21 245 12 Sty 2012, Czw 11:59
Ostatni post: uno88
  Jak byście chcieli być traktowani przez innych? LostSoul 111 8 417 13 Sty 2010, Śro 15:42
Ostatni post: magda_m22_


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.