- Jak przestać się bać nadchodzącego dnia ?
#1
Odkąd pamiętam jestem i byłam osobą zamkniętą w sobie przez przykre doświadczenia ofiarowane mi przez życie. Już jako mała dziewczynka miałam problem z akceptacją otoczenia. W podstawówce byłam niewyobrażalnie szykanowana i wielokrotnie wyzywana od najgorszych a często również bita. Nie potrafiłam sama sobie z tym poradzić a interwencja rodziców i nauczycieli jedynie pogarszała sprawę. Próba samobójcza ? Wielokrotnie próbowałam odebrać sobie życie , ale za każdym razem coś mnie przed tym powstrzymywało. Koniec podstawówki i początek gimnazjum był tak samo przerażającym przeżyciem jak poprzedni okres. Przez 3 okropne lata byłam bita , zastraszana i obrzucana najgorszymi wyzwiskami z możliwych znanych współczesnej młodzieży. Pytanie za co ? Coś przecież musi być powodem. A owym powodem była moja skrytość i to , że nie pasowałam do nich. Tak się zaczęła moja przemiana ze skrytej szarej i zwykłej dziewczyny w pałającą nienawiścią do otoczenia ubraną od stóp do głów w czerń dziewczyną. Moje zamiłowanie do ciężkiej muzyki zaczęło się w 2 klasie gimnazjum i to ciężkie i ostre dźwięki pozwalały mi zapomnieć o świecie i wyrzucić długo skrywany ból tylko po to żeby na nowo zmagać się z otoczeniem. Teraz dodatkowo wyzywano mnie z powodu zamiłowania do subkultury metalowców i gotów. Każdą możliwą chwilę po dniu szkoły spędzałam samotnie i tak do dziś dnia. Samotność stała się moją częścią życia , rodzice się z tym pogodzili choć próbowali mi pomóc. To nie był bunt młodzieńczy. To był jedynie ostry i długotrwały ból. Dziś nie wiem czy zniosę kolejne 3 lata w Liceum. Mam odebrać sobie życie z powodu paraliżującego mnie strachu ? Dziś już nawet się nie boję.. Jestem przygotowana na to że ludzie znów mnie nie zaakceptują.. Jak ja mam się przełamać ? Czy jest szansa na zmianę która może we mnie zajść ? Jak przestać się bać nadchodzącego dnia ?
Cease the pain
Life's just in vain
For us to gain
Nothing but all the same
Odpisz
#2
Mi się wydaję, że w liceum już nie powinno być takiej dziczy jaką opisałaś. Bądź co bądź to już powinno być bardziej normalne i dojrzałe środowisko. Może akurat poznasz tam kogoś kto też lubi ciężkie brzmienie metalu i już nie będziesz samotnikiem    :Uśmiecha się puszczając oko: I zawsze, o ile masz taką możliwość, możesz spróbować udać się do psychologa, psychiatry, jakiegokolwiek innego specjalisty, który to pomoże Ci się odnaleźć w sobie i na wewnątrz. Nie ma się co tego wstydzić. Szczególnie, ze masz w głowie te podle samobójcze myśli. Zawsze jest jakaś szansa i trzeba próbować!

Dużo uśmiechu życzę!    :Uśmiecha się:

A jak się nie bać nadchodzącego dnia? Trzeba sprawić, żeby ten dzień bał się Ciebie!    :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#3
ja akurat w moim liceum miałam dzicz i to był dla mnie najgorszy okres, ale tak było u mnie, u Ciebie może być zupełnie inaczej, przecież nie musisz się lubić z wszystkimi, może okazać się że np trafisz na kilku fajnych ludzi i już będzie znośniej każdego dnia

a trudnościami w szkole się nie przejmuj, to minie, później życie różnie pisze scenariusz i w pracy możesz się już czuć lepiej, całe życie przed tobą, głowa do góry    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#4
własnie tak- przetrwać liceum, zacisnij zęby..potem bedzie duuuzo lepiej , luz i samodzielnosc, u mnie tez tak było liceum koszmar pozniej jakby kamien z serca, wyprowadzka z miesciny do duzego miasta, nowi ludzie- nowe szanse i znajomosci, bedzie tak jak sobie wymarzysz    :Uśmiecha się: żyj planami i staraj sie je małymi kroczkami realizować, a nawet jak po drodze bedą duuuze problemy ( u mnie to był toksyczny zwiazek) nie dawaj za wygraną, pozdrawiam
Odpisz
#5
Faktycznie miałaś trudną przeszłość. Ja nie zniosłabym tego gdybym była bita, wyzywana i poniżana w szkole. Nie potrafiłabym dalej normalnie żyć. Jesteś silną osobą dlatego, że to potrafiłaś znieść.
Liceum nie warto się bać. Tam ludzie są już bardziej dojrzali i poważni. Gdybyś poszła do technikum albo zawodówki byłoby gorzej ale do liceum idą przeważnie ludzie mądrzejsi, poważniejsi, z ambicjami. Ja też bardzo boję się szkoły chociaż nie spotyka mnie tam nic takiego jak przydarzało się to tobie. Ale też jestem osobą bardzo zamkniętą w sobie a takich ludzi w dzisiejszym świecie się po prostu olewa albo gnębi w szkole. Ja właśnie czuję się jakbym została zepchnięta na margines, nikogo tam nie obchodzę. Ale i tak jest mi tam lepiej niż w tym przeklętym gimnazjum i w twoim przypadku pewnie będzie podobnie.
Odpisz
#6
"a trudnościami w szkole się nie przejmuj, to minie, później życie różnie pisze scenariusz i w pracy możesz się już czuć lepiej, całe życie przed tobą, głowa do góry"

Proszę, nie piszcie ludziom takich rzeczy. Tym możecie tylko wyrządzić ogromną krzywdę.

Nie czekaj. Rób coś teraz. Coś, by zlikwidować przyczynę tego lęku - póki co traumatyczną przeszłość i skrzywione myślenie, bo czy znowu trafisz na debili, czy tylko an spokojnych i dojrzałych, którzy będą po prostu traktować cię jak powietrze, to jeszcze nie wiesz.
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#7
A wiesz, jak ja poszłam do liceum, to spotkałam tam najfajniejszych ludzi, zupełnie inni niż w gimnazjum, choć pamiętam jak panikowałam czy mnie zaakceptują    :Uśmiecha się: Też byłam (i trochę wciąż jestem) taka ciągle na czarno, słuchająca ciężkiej muzyki, ale właśnie w liceum znalazłam pierwsze takie prawdziwie pokrewne dusze. Z jedną duszyczką przyjaźnię się do dzisiaj. Liceum to już trochę dojrzalsi ludzie, łatwiej tam spotkać kogoś podobnego.

Przede wszystkim, nie zakładaj od razy z góry, że nikt Cię nie polubi i zostaniesz odrzucona, bo to widać. I wtedy wszyscy uciekają, bo po co zbliżać się do kogoś, kto się sam odsuwa.

Przy okazji - dobry gust muzyczny, jak wnioskuję z nicka    :Uśmiecha się puszczając oko:
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.
Odpisz
#8
W podstawówce jest największa dzicz, w gimnazjum zapewne trochę mniejsza, w liceum jeszcze mniejsza, w na studiach jest święty spokój. Także będzie tylko lepiej, najgorsze masz za sobą. Good luck    :Uśmiecha się:

Cytat:zwykłej dziewczyny w pałającą nienawiścią do otoczenia
Jak nie będziesz pałać nienawiścią do siebie to przestaniesz pałać nienawiścią do otoczenia.    :Wystawia język:

Jak się tak zastanawiam, po co nam za wszelką cenę akceptacja innych, no po co? Cena za to jest ogromna..

Cytat:Już jako mała dziewczynka miałam problem z akceptacją otoczenia.
A może to odwrócić i jest to problem z akceptacją siebie?
Zamiast dbać o to na co nie mamy wpływu mozna dbać o to na co mam bezpośredni wpływ.
Nawet jeśli ktotś świadomie odrzuca nas czy lekceważy ze względu na nasza "inność", to wewnątrz zawsze nas akceptuje jak tylko my akceptujemy siebie i jego.

Z drugiej strony tak sobie myślę, że jak człowiek jest naturalnie miły i przyjazny do innych to jest lubiany siłą rzeczy, nawet jeżeli wyróznia się na tle innych czy nie pasuje do nich. Bez walki, bez zabiegania o czyjeś względy i nie starając się nikomu przybodobać, być naturalnie sobą po prostu.
Odpisz
#9
Zas napisał(a):"a trudnościami w szkole się nie przejmuj, to minie, później życie różnie pisze scenariusz i w pracy możesz się już czuć lepiej, całe życie przed tobą, głowa do góry"

Proszę, nie piszcie ludziom takich rzeczy. Tym możecie tylko wyrządzić ogromną krzywdę.

niby jaką krzywdę? każdy w swoim życiu miał jakieś problemy w szkole, mniejsze czy większe, to normalne że idąc do nowej szkoły odczuwasz niepokój, dlatego nie ma się czym przejmować

ja nie mówię o tym żeby lekceważyła swój lęk

a poza tym najlepiej dawać "cudowne rady" typu "działaj!" samemu nie bardzo radząc sobie w życiu
Odpisz
#10
Ola napisał(a):każdy w swoim życiu miał jakieś problemy w szkole, mniejsze czy większe, to normalne że idąc do nowej szkoły odczuwasz niepokój, dlatego nie ma się czym przejmować

Ta rada na mój nos należy właśnie do grupy tych "cudownych inaczej".
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#11
boże jacy wy czepliwi jesteście, nie oddzywam się najlepiej w tym temacie

ty masz lepszą radę?
Odpisz
#12
nie no...kazdy doradzający tu chce przeciez dobrze, chce coś dać od siebie aby wzmocnić czy pocieszyc drugiego na forum, po to ono jest, powstrzymujmy sie z krytyką aby przy okazji nie urażać innych, jednemu pomoże to a drugiemu co innego, z wielu róznych porad mozna fajny poradnik zrobić i dla siebie samego    :Uśmiecha się:
Odpisz
#13
polać jej    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak się nie porównywać? alfa 11 309 05 Lis 2018, Pon 18:46
Ostatni post: Jan
  W jaki sposób udaje się wam przestać być na kogoś złym? dziewczyna z naprzeciwka 7 1 282 12 Sie 2018, Nie 16:55
Ostatni post: paranormal987
  Jak sądzicie iloma różnymi rzeczami może zajmować się człowiek w ciągu dnia/tygodnia żeby coś w nich osiągnął? EasyPeasy 4 485 13 Lip 2017, Czw 17:59
Ostatni post: Zasió
  Jak nie przejmować się tym co myślą inni? Placebo 5 849 26 Sie 2016, Pią 12:53
Ostatni post: Niered
  Jak nie przejmować się zdaniem innych osób? vanitass 63 4 536 22 Mar 2016, Wto 14:07
Ostatni post: mokebe
  Sytuacja stresowa a nastrój przez resztę dnia. Wy też? LepiejSzybciejNiżPóźniej 12 1 627 29 Gru 2015, Wto 7:13
Ostatni post: Aina
  Jak przestać zadręczać się wspomnieniami? Kawaii17 3 951 08 Sie 2015, Sob 17:55
Ostatni post: świr
  Oto jak się zmienić - być bardziej interesującą osobą ostnica 9 1 873 16 Lip 2015, Czw 11:56
Ostatni post: Sugar
  Boisz się, bo się boisz...? pomarancza44 2 1 065 15 Wrz 2014, Pon 12:41
Ostatni post: Mizantrop
  Problemy dnia codziennego inferno 21 3 395 24 Sie 2014, Nie 17:27
Ostatni post: inferno


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.