- Jak reagujecie na czyjąś krytyke?
#26
26plus nawet tego nie słyszałem. Dzięki, fajna piosenka    :Uśmiecha się:
Tutaj chyba powinienem coś zafilozofować, ale nie mam talentu literackiego.
Odpisz
#27
Zazwyczaj nie spotykam się z krytyką. Ludzie rzadko kiedy mówią prawdę. Jeżeli już mówią, to zawsze doszukuję się w tym jakiegoś drugiego dna. Zastanawiam się dlaczego ktoś powiedział to co powiedział, dlaczego taki sposób. Na ogół nie uznaję krytyki jako przejawu szczerości. Jej braku również.
Odpisz
#28
płaczem
Odpisz
#29
W obecności danej osoby raczej będę udawać kompletną obojętność na jej słowa, a później kiedy będę już w bezpiecznym miejscu (czyt. w moim łóżku owinięta w koc, przypominająca coś na wzór tortilli) zapewne będę ryczeć. Intensywność mojego ryku zależeć będzie od tego kto był osobą krytykująca i czego dotyczyły przykre słowa. Nie zapominając oczywiście jeszcze o tym, by wracać myślami do tej sytuacji przez najbliższe tygodnie czy miesiące, koniecznie w te gorsze dni, by jeszcze bardziej się dobić.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis nirva:
  • asleep
Odpisz
#30
na poziomie intelektualnym - analizuję, czy jest to sensowna krytyka i brać pod uwagę czy nie

na poziomie emocjonalnym - na jakąkolwiek od kogokolwiek w realu podobnie, czuję się odrzucony, jest mi smutno i przykro, niekiedy pojawia się złość i odczuwanie chęci wulgarnego zwyzywania osoby, która mnie skrytykowała
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#31
Różnie. Zależy od wielu czynników - kto krytykuje, co konkretnie krytykuje, w jaki sposób, po co to robi.

Jeśli jest to osoba bliska, która mnie w miarę zna i robi to w dobrej mierze, żebym się ogarnęła - to ok, zazwyczaj biorę sobie słowa do siebie, zastanawiam się nad nimi, i w sumie tyle. Jeśli ta sama osoba krytykuje mnie, żeby mnie wkurzyć albo dźgnąć do rozmowy - zazwyczaj to działa i podejmuję jakąś konwersację, przekazuję swoje przemyślenia. Swoją drogą, ostatnio zauważyłam, że nic tak nie skłania drugiej osoby do rozmowy, jak wjazd na ambicję (oczywiście, w miarę rozsądku i nie obraźliwie).   :Brak słów:

Natomiast, jeśli jest to obca osoba, która po prostu ma jakąś głupią potrzebę krytyki wobec innego człowieka, to w ogóle mnie to nie rusza. W przeszłości by mnie to zabolało, ale teraz jestem obojętna na obcych ludzi, którzy nic nie wnoszą do mojego życia. Dzięki temu, w końcu jestem szczęśliwa - przynajmniej na tym etapie.
I wanna live, I wanna love
But it's a long hard road, out of hell
  :Wystawia język martwy:
Odpisz
#32
Zależy jaka to jest konkretnie uwaga i od kogo.
Od rodziców to zwykle reaguje agresją, taka moja reakcja obronna.
Od innych bliskich, raczej spokojniej i coś odpowiem.
Od obcych, zbiera mi się na płacz i raczej rzadko się zdarza że coś odpowiem. W myślach mówię takiej osobie żeby spier...
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Swango:
  • asleep, mafta
Odpisz
#33
Kiedy usłyszę krytykę, skierowaną do mnie, to reaguję smutkiem, płaczem i zamykam się w sobie. Źle to znoszę..
Odpisz
#34
Ostatnimi czasy nie słyszę zbyt często krytyki, a jeśli już to nie robi ona na mnie dużego wrażenia. Wiadomo, nikt nie jest idealny, nawet osoba krytykująca.
Odpisz
#35
Smutkiem, płaczem, odrzuceniem, "fochem", czasami agresją.
Odpisz
#36
Boję się krytyki osób, na których mi zależy. Najczęśćiej ukrywam wtedy swoje emocje, czasem mówię, że jest mi przykro. Czasem emocje się we mnie kumulują i potem wybucham. Jednak chciałabym mieć jakiś pancerz ochronny przed krytyką, a nie być ciagle jak zagubione dziecko we mgle. Obawiam się też, że czasem widzę krytkę tam gdzie jej nie ma.
Odpisz
#37
Ja chyba defensywnie, albo milcząco. Myślę, że zazwyczaj mocno to przeżywam, bo potwierdza to jakieś moje negatywne przekonania o sobie. Nie pomaga tu perfekcjonizm, bo to brak przyzwolenia na błędy, niedokladosc, niedoskonałośc. Większość tego rozumiem na poziomie logicznym, ale emocjonalnie jest różnie.
Odpisz
#38
Staram się nie okazywać emocji, jednak zawsze jest mi przykro z tego powodu, bo zawsze się staram a jednak przeważnie i tak wszystko wychodzi gorzej niż sobie to zaplanowałem.
podpis
Odpisz
#39
Jakakolwiek krytyka jest dla mnie zawsze bardzo bolesna, kiedyś kulałem głowę w dół , nic nie odpowiadałem a potem cały dzień lub kilka rozmyślałem o tym, teraz jeśli jest to osobą którą znam, a próbuje mnie skrytykować to mam już w głowie przygotowana szybka riposte ze słabymi stronami tej osoby na wszelki wypadek .
Odpisz
#40
Zazwyczaj mam pustkę w głowie. Nie wiem, co powiedzieć. Nie wiem, jak zareagować. Dopiero po pięciu latach przychodzi mi pomysł na ripostę.
Źle mi. Rozpamiętuję ją później. Powstrzymuję się od płaczu, by nie pokazać, że mnie to rusza, ale kiedy jestem już sama, to leje się ze mnie wodospad łez. I nawet jeśli ktoś coś powie w żartach, ale mnie zaboli, to mam to w pamięci.
Nie damy się zwariować
Możemy żyć jak chcemy
Odpisz
#41
Rodzina mnie czasami krytykuje, mówią, że jestem gruba, nie przejmuję się, nie zwracam na to uwagi, olewam to.
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
Odpisz
#42
Zależy kto, za co i jak mnie skrytykuje. W najgorszym wypadku rezygnacją, bezradnością i myślami samobójczymi.
Odpisz
#43
(26 Sie 2018, Nie 12:52)Noele napisał(a): Zazwyczaj mam pustkę w głowie. Nie wiem, co powiedzieć. Nie wiem, jak zareagować. Dopiero po pięciu latach przychodzi mi pomysł na ripostę.
Źle mi. Rozpamiętuję ją później. Powstrzymuję się od płaczu, by nie pokazać, że mnie to rusza, ale kiedy jestem już sama, to leje się ze mnie wodospad łez. I nawet jeśli ktoś coś powie w żartach, ale mnie zaboli, to mam to w pamięci.


Zgadzam się w większości. Mam podobnie    :Obraził się:. Zwłaszcza kiedy chcę rozmawiać, a nie mogę, bo mam wewnętrzną blokadę. Nie wiem co powiedzieć. Często również to rozpamiętuję, każde słowo które mnie zaboli zostaje mi w pamięci przez co ograniczam zaufanie do tych ludzi. Jedyny plus to płacz.. udało mi się go pozbyć.
Odpisz
#44
Jeżeli jest to prawda, a krytyka wyrażona jest w sposób konstruktywny to OK. Biorę to na klatę. Lepiej usłyszeć szczerą krytykę z której można wyciągnąć wnioski i przez to zmienić coś na lepsze niż usłyszeć puste, kłamliwe komplementy od osób które mówią je tylko po to aby coś ugrać.
Odpisz
#45
Jak ktoś mnie krytykuje to wstaję i wychodzę. Jeśli akurat stoję to mam łatwiej, bo wtedy po prostu wychodzę.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak reagujecie, gdy ktoś z was żartuje vintage 12 2 576 19 Gru 2014, Pią 10:16
Ostatni post: Shy-girl
  Jak reagujecie, gdy ktoś porusza bolesne struny? Abigail 38 6 022 13 Lip 2014, Nie 23:22
Ostatni post: cthulhu


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.