- Jak spędzacie przerwę w pracy?
#1
Integrujecie sie wtedy z ekipą, jecie i dyskutujecie wspólnie czy raczej kanapeczka samemu na uboczu?
Odpisz
#2
Siedzę w szatni, w samotności, przeglądam telefon albo czytam i nic nie jem, bo nie wolno tam jeść    :Wystawia język i opuszcza oko: Myśl o zejściu na stołówkę i integracji z innymi wywołuje u mnie irracjonalny lęk ^ ^
Odpisz
#3
Hmm. Jak chcę mieć przerwę (a czasem o to ciężko jak mi co chwila ktoś wchodzi do gabinetu), to mówię "proszę poczekać, za chwilę pana/panią poproszę" i wyciągam jedzonko, piję kawę i popalam efajka.
Na szczęście nie mam w pracy żadnej "ekipy"<3
Odpisz
#4
zależy, jak byłem biurowy to wtedy przerwy spędzałem z szefem i kierownikiem działu czegośtam, znosząc jakieś wywody religijne jednego z nich, a jak byłem fizolem do pola za granicą to wolałem siedzieć sam albo z takim jednym holendrem, niż z innymi polskimi pracownikami w chmurze śmierdzącego gówna unoszącego się z ich papierosów.
Odpisz
#5
Mhm.. u mnie to kiepsko wygląda. Właśnie posiadanie jakiegoś wysokiego stanowiska sprawi, że będzie się miało spokój podczas przerwy.
Odpisz
#6
Bawię się telefonem. Zazwyczaj mam możliwość siedzenia samemu przy stole. Czasem ktoś się dosiądzie, ale nigdy z nikim nie rozmawiałem.
Odpisz
#7
Z pracownikami starszymi ode mnie o 20 lat..... Najlepsze jest, to że z takimi osobami dogaduję się lepiej aniżeli z "rówieśnikami" do lat 30(mam 27) z którymi nie mam po prostu o czym rozmawiać.
Odpisz
#8
Nie mam przerwy
Odpisz
#9
Nie mam przerwy i bardzo się z tego cieszę    :Uśmiecha się:.
Odpisz
#10
Mam przerwę kiedy chcę, zwykle idę wtedy coś zjeść albo się gdzieś przejść
Odpisz
#11
Chodzę na przerwy z najbliższymi współpracownikami. Czasem nawet coś powiem   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#12
Wyłapuję, o ile jest taka możliwość, moment kiedy prawdopodobnie nikogo na jadalni nie ma, i wtedy schodzę na przerwę.

Ogólnie to jak już ktoś jest, to dawno załapali moją inność, więc przeżuwam posiłek, wypijam herbatę, i przeglądam telefon w zupełnej samotności po rzuceniu wkoło wszystkim "smacznego" - tyle jestem w stanie wydusić do ogółu zanim postaram się usadowić plecami do nich, a układ tego miejsca mocno mi to utrudnia. Mocno ewentualnie dosiądę się do kogoś jeśli zanim zajmę miejsce w kącie a ta osoba rzuci w moją stronę - że, tu obok jest wolne miejsce(bo komuś się nie chce nagle samemu siedzieć) - i wtedy te pół godziny przerwy bardzo mocno zaczyna się dłużyć.

Przerwy w pracy to zou, już bym wolała pół godziny wczesniej do domu uciec.
Odpisz
#13
Jak pracowałam na produkcji, miałam albo przerwy razem ze współpracownikami, albo na zmianę się chodziło - zależy gdzie się pracowało, tzn. w którym miejscu. Jak szłam sama, bo tylko jedna osoba mogła opuścić daną taśmę - to super, siadałam sobie, jadłam, scrollowałam internet. No ale nie były to też super długie te przerwy, więc trzeba było się streszczać trochu.
Jeżeli całą taśmą się szło na przerwę, a nawet i całym pomieszczeniem (3-4 taśmy, przy taśmie ok. 6 pracowników + tam się krzątali jeszcze jacyś) to trochę gorzej, bo trzeba było z nimi trochę gadać, pytali o jakieś głupoty. Pod koniec pracowałam z samymi babkami, które mogłyby być moimi matkami/babciami. Więc w sumie byłam traktowana jak ktoś, kim trzeba się opiekować xD. I nie było źle.

A ostatnio, na stażu, przerwy spędzałam w ten sposób, że szłam sobie do łazienki, jadłam coś, szłam się przejść albo siedziałam na miejscu i przeglądałam internet xD. A i jeszcze chodziłam po wodę do czajnika na kawkę albo herbatkę. Bo praca przy komputerze. I robiłam sobie przerwy kiedy chciałam praktycznie. Parę razy skorzystałam z poduch i leżałam, ale dopiero, gdy dziewczyny, które pracowały w tym samym pomieszczeniu sobie poszły. Czasem, jak przyszła taka dziewczyna i zagadywała to z nią rozmawiałam. Albo jak schodziłam do łazienki, to też zahaczałam o jej stanowisko i próbowałam swoich sił w small talku. Z dziewczynami, które pracowały obok mnie rozmawiałam bardzo rzadko. Podczas czterech tygodni moze zamieniłyśmy z kilkanaście zdań. Nie zaiskrzyło pomiędzy nami xD.
Odpisz
#14
A ja pracuje za granicą teraz i tutaj większość na jadalnie jak przychodzi coś zjeść to siada samemu i wgl tutaj się nie czuje głupio jak siedzę bez towarzystwa właśnie z powyższego powodu plus wydaje mi się, że nikogo to nie interesuje gdzie ktoś siedzi i z kim. Są zajęci sobą, ale nie, że samolubni czy niemili. W Polsce wydaje mi się że to by nie przeszło
Odpisz
#15
U mnie wszyscy przerwę maja w jednym czasie. przerwa trwa 30 min. Ludzie różnie ją spędzają. Są tacy co idą gdzieś w kąt aby spokojnie zjeść i pokontemplować, są tacy co ida na pogaduszki przy herbatce.
Ja siedzę ze "swoją ekipa" ale nie zawsze włączam się do rozmowy. Duża rozbieżność wieku (ja 27, oni w wieku podeszłum) oraz brak tematów.
ogólnie to jem drugie śniadanie i bawię się telefonem (forum, strona pracuj.pl    :Uśmiecha się szeroko: i inne z ofertami pracy)
Odpisz
#16
Siedze sobie w szatni i słucham muzyki, ucze się itd. Mam tam cisze i spokój
Odpisz
#17
Nie mam typowej przerwy, sam sobie je robię gdy szef mi akurat nie zagląda przez ramię    :Uśmiecha się: Zwykle się wtedy bezcelowo snuję po internecie szukając nie-wiadomo-czego albo zamienię 2 zdania z koleżanką z biurka obok. Natomiast gdy pracowałem przy taśmie w fabryce przysługiwało mi 30 minut przerwy. Szedłem wtedy na taką "świetlicę", kupowałem puszkę Coli w automacie, siadałem gdzieś w rogu i myślałem o życiu. Ludzi nie było tam zwykle dużo, bo każdy pracownik dostawał tą przerwę o różnych porach, tak że nie spotykali się tam wszyscy na raz. Lubiłem zwłaszcza nocne zmiany, gdy cała ta świetlica była w takim półmroku z nastrojowym przyciemnionym światłem, fajny klimat    :Uśmiecha się:
Odpisz
#18
Na szczęście nie mam przerwy w pracy. Od biurka wstaję tylko do łazienki albo zrobić sobie kawę, którą piję przy biurku. Dobre dla mojej fobii, średnio dobre dla mojego kręgosłupa. Ale nie wiem jakbym poradziła sobie z 30 minutami wolnego czasu między współpracownikami, przerwy w szkole i na studiach to była dla mnie katorga.
Odpisz
#19
W moich pracach nie ma akurat przerw, ale i generalnie wolę jak ich nie ma, wolałbym sobie wyjść wcześniej o te 30-45min niż tracić to w taki sposób   :Wystawia język:.Raczej na uboczu jak jest przymu.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Boję się iść do pracy. ja 4 756 492 149 7 godzin(y) temu
Ostatni post: jasiojas
  Nie wyobrażam sobie iść do pracy i pracować ;( ... Milka001 63 2 481 14 Lut 2019, Czw 18:26
Ostatni post: Pan_S
  Jak długo szukaliście pierwszej pracy? butterfly92 41 3 857 07 Lut 2019, Czw 12:31
Ostatni post: chory na nieśmiałość
  Miejsca pracy przyjazne fobikom. martinia23 196 52 043 27 Sty 2019, Nie 13:46
Ostatni post: jasiojas
Question Praca  Marzenia pracy jako funkcjonariusz służby mundurowej N o o n e 11 393 26 Sty 2019, Sob 0:16
Ostatni post: Noele
  Praca  Poszukiwanie nowej pracy a zaburzenia lękowe. rajmadzia1 14 683 09 Sty 2019, Śro 14:55
Ostatni post: Diffident
  Pożegnanie w pracy WeLoveThisGame 7 448 05 Gru 2018, Śro 15:43
Ostatni post: away
  Brygadzista z pracy obraża mnie,co robic?? ;( Kaja101 8 782 19 Paź 2018, Pią 9:31
Ostatni post: Strachliwy
  Jesteście komunikatywni w pracy? smutna00 23 868 03 Paź 2018, Śro 21:02
Ostatni post: Kra_Kra
  Praca  Dzień chłopaka w pracy mafta 35 1 089 01 Paź 2018, Pon 17:14
Ostatni post: Żółwik


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.