- Jak to pokonać?
#1
49 (fear) + 47 (avoidance) = 96
MÓJ WYNIK TESTU MÓWI SAM ZA SIEBIE;/

Nie potrafie już dłużej sobie z tym radzić, odsuwam się od ludzi bo nie umiem z nimi żyć. przyjemność daje mi tylko przebywanie przed kompem i rozmawianie tam z ludźmi.. pisanie msów kiedy druga osoba na mnie nie patrzy.. nie umiem poprostu już normalnie funkcjonować a technika czyli telefony i gg pogarszają tylko sytuacje bo poprostu oduczam się ludzkich odruchów i nie umiem mówić...    :Smuci się bardzo: satysfakcje dają mi ostatnio tylko zakupy ale po nich przychodzi kac bo okazuje się ze nie ma pieniedzy lub dług na karcie rośnie    :Smuci się bardzo: nie wiem co robić i gdzie szukać pomocy.. chodziłem do jednego lekarza kilka miesięcy ale był on chyba bardziej nie mądry niż ja bo nie rozpozał choroby, przypadkiem odnalazłem w internecie nazwe tego lęku i poczytałem. po zagłębieniu okazało się że wszystko pasuje do mojej osoby. liczę że tu znajde choć troche wsparcia i moze jakieś porady    :Smuci się bardzo: pozdrawiam wszystkich
"Co z nami będzie" Sylwia Grzeszczak
Odpisz
#2
tylko nie wiem jak bezboleśnie i skutecznie to zrobić, bo plany mam już od dłuższego czasu
"Co z nami będzie" Sylwia Grzeszczak
Odpisz
#3
Nie słuchaj go.


Witaj przede wszystkim    :Uśmiecha się:

Jest wiele sposobów żeby to pokonać. Pewnie dobrze będzie Ci się dowiedzieć, że w ogóle się da. A da się. Zwykły psycholog Ci nie pomoże. Tutaj trzeba zrozumienia problemu i trzeba uderzać tam, gdzie da to efekty. Sam stosuję terapię Richardsa. Mogę powiedzieć, że czynię małe postępy. Nie ma już dołowania się. Do niektórych sytuacji się już przyzwyczaiłem i prawie wcale nie odczuwam lęku. Ale to musi potrwać. Ta terapia trwa pół roku i po niej powinieneś się czuć znacznie lepiej, jeśli będziesz ją stosował konsekwentnie.

Tutaj masz temat o niej.
Linki, które będą rozszerzały stronę, będą usuwane.

Jest tam tłumaczona na język polski. Jeśli znasz angielski na tyle, żeby rozumieć ze słuchu i tekst czytany to polecam ją w oryginale.

Powodzenia.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Sosen:
  • fistaszek, michal86
Odpisz
#4
nie spodziewałem się takiej pomocy na tym forum ale cóż widać ludzie mają gdzieś problemy innych. nie wiem tylko kim Ty jesteś zeby udzielać takich rad ludziom którzy nie umieją sobie poradzić z własnym życiem
"Co z nami będzie" Sylwia Grzeszczak
Odpisz
#5
...
Odpisz
#6
Widzisz Sosen, co żeś najlepszego zrobił? :?
Odpisz
#7
[quote="Sosen"]Nie słuchaj go.


witaj, dziękuje za odpowiedź która troszkę dodała mi wiary w pokonanie tej choroby. WIem jedno od kilku miesięcy jest coraz gorzej i jak tak dalej pójdzie wszyscy się odemnie odsuną i zostane sam z tym co mam i może stać się najgorsze. Nie jest to moja wina a jednocześnie nie potrafie nikomu tego powiedzieć. Wiem ze ludzie nie są do mnie nastawieni ANTY ale ja nie umiem z nimi nawiązać jakiegoś kontaktu. jedyne co sprawia mi radość to praca, tylko tam czuje się OK. pracuje w miejscu gdzie codziennie widze setki ludzi, mianowicie w sklepie. Co ciekawe nie boje się ich, wręcz przeciwnie ciesze się gdy moge komuś coś doradzić pomóc itp.. troche to dziwne przy tej chorobie prawda? no ale tak jest.. ale na pracy świat się nie konczy i niestety to nie wszystko    :Smuci się bardzo:
"Co z nami będzie" Sylwia Grzeszczak
Odpisz
#8
Hej hej hej, hej hej hej, inni mają jeszcze gorzej!

Ten refren pewnej piosenki Kazika zawsze poprawia mi humor i przypomina, że są tacy, co mają gorzej ode mnie a to automatycznie dodaje mi nieco ochoty do życia.
Odpisz
#9
jak to pokonać?

Cytat:Lęk społeczny i zahamowania interpersonalne mają wielorakie uwarunkowania. W związku z tym żadna pojedyncza technika redukcji lęku społecznego nie jest odpowiednia dla wszystkich osób cierpiących z powodu nadmiernej lękliwości społecznej.

tutaj najwyraźniej lekarstwem na wszystko jest terapia 20 tygodni  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
a jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#10
antyk napisał(a):Najlepszym sposobem jest samobójstwo    :Uśmiecha się:

--
Cytat: art. 151. kodeksu karnego: "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".
Odpisz
#11
Podaj link do postu Antyka. Zobaczymy, czy fora.pl potraktują to jako żart?

---

Zgłosiłem.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#12
antyk napisał(a):Hej hej hej, hej hej hej, inni mają jeszcze gorzej!

Ten refren pewnej piosenki Kazika zawsze poprawia mi humor i przypomina, że są tacy, co mają gorzej ode mnie a to automatycznie dodaje mi nieco ochoty do życia.
lecz nie da ukryć się, że są tacy, którym jest lepiej  :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#13
shade napisał(a):
antyk napisał(a):Hej hej hej, hej hej hej, inni mają jeszcze gorzej!

Ten refren pewnej piosenki Kazika zawsze poprawia mi humor i przypomina, że są tacy, co mają gorzej ode mnie a to automatycznie dodaje mi nieco ochoty do życia.
lecz nie da ukryć się, że są tacy, którym jest lepiej  :Stare - Przewraca oczami 2:

Tutaj należało by zacytować fragment Dezyderaty...

Cytat:Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie.

To bardzo mądry tekst... Nie ma sensu porównywać się do innych, niedawno to zrozumiałem. Porównywałem się do kolegów z klasy w gimnazjum, którzy "chlali wódę", "chodzili na imprezy" i "bzykali panienki", i co? Stałem się zakompleksionym fobikiem...
"I wanna run away
Never say goodbye
I wanna know the truth
Instead of wondering why
I wanna know the answers
No more lies
I wanna shut the door
And open up my mind!
"

Linkin Park, Runaway
Odpisz
#14
PoMimoTo napisał(a):
antyk napisał(a):Najlepszym sposobem jest samobójstwo    :Uśmiecha się:

--
Cytat: art. 151. kodeksu karnego: "Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

Gdzie w tym moim zdaniu widzisz namowę lub udzielenie pomocy, panie obrażalskie uczucia religijne?

ciach; ciach-BIS! :shock: ciach; ciach-BIS!  :Stare - Przewraca oczami 2:

Antyk, proszę wyedytuj posta tak, żeby wyrażał Twoje poglądy ale nie obrażał innych. Mysza

// Poszło pw, treść niezgodną z zasadami wzajemnego poszanowania zarchiwizowałem i później wyciąłem. Tak ma wyglądać moderacja.
Michał.


OD ANTYKA (spróbuj to jeszcze raz usunąć, kustoszku...) - Fajnie, kustoszek nie dał mi czasu na edycję posta    :Uśmiecha się: Odpowiadałem Myszy w innym temacie, a tu nagle bum! Ostrzeżenie spadło jak grom z jasnego nieba. Dopiero po fakcie ujrzałem prośbę Myszy. To się nazywa szybka obsługa    :Śmieje się:

Rób tak dalej Michałku, rób tak dalej    :Uśmiecha się:

// Pisz wiadomości na pw i nie używaj zdrobnień pisząc do mnie, za taki brak okazywania szacunku forumowiczowi, następnym razem otrzymasz ostrzeżenie. Tak samo za wyjaśnianie spraw nie przez pw.
Michał.
Odpisz
#15
Bo my fobicy jesteśmy zbyt wrażliwi i mamy dobre serce, a to przekleństwo ... Mam kolegów, którzy jedzą, piją, srają, kopulują, palą i pracują. Ich zero wrażliwości, zero inteligencji, zero stresu, zero humanizmu = brak jakich kolwiek fobii. Ludzie-zwierzęta mają lepiej niż ludzie-ludzie
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#16
MK napisał(a):Bo my fobicy jesteśmy zbyt wrażliwi i mamy dobre serce, a to przekleństwo ... Mam kolegów, którzy jedzą, piją, srają, kopulują, palą i pracują. Ich zero wrażliwości, zero inteligencji, zero stresu, zero humanizmu = brak jakich kolwiek fobii. Ludzie-zwierzęta mają lepiej niż ludzie-ludzie

Dobrze powiedziane.
Odpisz
#17
Chodziło mi o to, że taki odczłowieczony byt ma łatwiej w życiu ... Tobie powiem, że jestem oszołomem i weźmiesz sobie to do serca, a po człowieku-zwierzęciu spłynie to jak kropla deszczu po szybie. Wiem, że wrażliwi ludzie też bywają socjonormalni
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#18
antyk napisał(a):Gdzie w tym moim zdaniu widzisz namowę lub udzielenie pomocy, panie obrażalskie uczucia religijne?


Ja uważam , że to nie jest dobre miejsce na takie żarty ,
tym bardziej , że nie każdy musi je odbierać tak jak Ty.
Odpisz
#19
Trzeba się porostu wkurzyć i coś zrobić ze sobą.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis gosccc:
  • sm
Odpisz
#20
To krótko działa... Generalnie dobrze mieć jakieś wsparcie emocjonalne z zewnątrz   :Uśmiecha się puszczając oko:
Some things in life are bad
They can really make you mad
Other things just make you swear and curse.
When you're chewing on life's gristle
Don't grumble, give a whistle
And this'll help things turn out for the best...

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...
Odpisz
#21
gosccc napisał(a):Trzeba się porostu wkurzyć i coś zrobić ze sobą.
jestem wkurzony, co dalej?
Odpisz
#22
a zauważyliście, że socjofobik funkcjonuje prawidłowo jeśli jest na "lekkim wkurwieniu"? Wtedy jest się stanowczym, zdeterminowanym, twardo się stąpa po ziemii i tak do momentu kiedy wkurwienie przejdzie i wróci "dobry nastrój"
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#23
Niered napisał(a):
gosccc napisał(a):Trzeba się porostu wkurzyć i coś zrobić ze sobą.
jestem wkurzony, co dalej?

Teraz musisz zrobić coś ze sobą.

MK napisał(a):a zauważyliście, że socjofobik funkcjonuje prawidłowo jeśli jest na "lekkim wkurwieniu"? Wtedy jest się stanowczym, zdeterminowanym, twardo się stąpa po ziemii i tak do momentu kiedy wkurwienie przejdzie i wróci "dobry nastrój"

Coś w tym jest.
Odpisz
#24
MK napisał(a):a zauważyliście, że socjofobik funkcjonuje prawidłowo jeśli jest na "lekkim wkurwieniu"? Wtedy jest się stanowczym, zdeterminowanym, twardo się stąpa po ziemii i tak do momentu kiedy wkurwienie przejdzie i wróci "dobry nastrój"

- i na kacu
- i zaraz po obudzeniu

Gdy mózg nie pracuje jeszcze na pełnych obrotach.
Odpisz
#25
Witajcie, Sosen ma rację. Ja byłem u psychiatry, przepisał mi afobam ale tylko w razie W tzn. w trakcie zajęć na studiach, na co dzień go nie biorę. A dzisiaj zaczynam terapię Richardsa   :Uśmiecha się: Grunt to poznać siebie i zebrać się działania zamiast czekać na cud. Ja mam fobię ograniczoną. Objawia się ona u mnie tylko w sytuacjach gdy muszę coś przeczytać przed grupa ludzi, lub się przedstawić, powiedzieć coś o sobie, lecz jescze nie tak dawno miewałem ataki lęku w kościele. A 8 lat temu podczas rozmowy telefonicznej, bałem się jej jak ognia. Pamiętam jak pojechałem nad może do pracy sezonowej (w restauracji) Gdy dotarłem na miejsce by zacząć pracę kilka razy zbliżałem się do drzwi wejściowych tejże restauracji i jak szpieg typu Jasia Fasoli z gazetą przed nosem przechodziłem dalej. Nie mogłem jednak tak spacerować bez końca i zaatakowałem dzrzwi, damn it uczucie jakby za nimi czekała na mnie śmierć. Na szczęście to już ma za sobą, samo przeszł   :Aniołek: pozostało mi niewiele do zrobienia i jestem dobrej myśli. Dlatego sugeruję wziąć się w garść i zacząć działać.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak pokonać nieśmiałość nika32 24 4 148 08 Paź 2016, Sob 11:38
Ostatni post: Arabella
  Zaczynam to rozumieć, ale jak to pokonać? jackson 34 4 182 30 Wrz 2015, Śro 15:11
Ostatni post: FobiaSpołecznaOna
  Jak zakodować sobie coś w głowie?Jak przelać myśli na czyny? Muchozol 8 1 695 28 Lis 2009, Sob 1:32
Ostatni post: soulja


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.