- Jak w 100% pozbyłem się fobii społecznej :)
#1
Witam serdecznie    :Uśmiecha się:

To mój 1szy post tutaj, więc witam wszystkich    :Uśmiecha się:

Fobię społeczną miałem odkąd pamiętam, a w zaostrzonej formie od czasów liceum oraz potem na studiach. Potem oczywiście derealizacja, depersonalizacja , obie bardzo mocne, właściwie żyłem w całkiem innym świecie, kompletny brak uczuć, emocji, jakiejkolwiek chęci do czegokolwiek.

Paraliżujący lęk zablokował moją zdolność odczuwania praktycznie całkowicie. Czułem się zerem, śmieciem, nikim. Nie byłem zdolny do żadnej pracy, moje kontakty z ludźmi były katorgą. Poczucie własnej wartości - poniżej zera. Ostatnie wiele miesięcy spędziłem leżąc w łóżku przed komputerem . Wtedy wiedziałem, że jeżeli nie pozbędę się tego ścierwa raz na zawsze, moje życie nigdy nie będzie szczęśliwe, a wiec nie mam po co żyć.

A więc "nie żyłem", bo to co się działo ostatnich kilka lat temu trudno nazwać życiem. W międzyczasie byłem u wielu psychologów, na hipnozie, na mszach o uzdrowienie, a także w szpitalu psychiatrycznym, kiedy emocje miałem tak zablokowane, że praktycznie nic nie czułem. Lekarze nie bardzo chyba wiedzieli co mi jest, więc wymyślili jakąś "schizofrenię prostą". Próbowałem wielu różnych metod, nigdy nic mi nie pomagało. Pomyślałem, że tak musi być i tkwiłem w beznadziei.

Kiedyś trafiłem w necie na opis jakiejś metody "one brain". A właściwie znaleźli ją moi rodzice. Pomyślałem : kolejna ściema, próba wyłudzenia kasy, zwłaszcza, że spotkania nie były zbyt tanie. No ale ok - pojechałem - miałem kilka spotkań po 2 godziny, zwanych "sesjami". Po pierwszej sesji nie czułem żadnej różnicy. Pomyślałem - wiedziałem, że to g... da i poszedłem spać. Pierwszą rzeczą, jaka mnie zastanowiła na drugi dzień było to, że jakoś inaczej udało mi się rozmawiać z panią, która robiła "odblokowania". A właściwie - nie czułem się przy niej tak źle, nie tłumiłem tego co chcę powiedzieć, ale byłem bardziej otwarty i znacznie bardziej pewny siebie.

Ponieważ była ładna pogoda, postanowiłem gdzieś się przejechać, zwłaszcza, ze okolice były ładne. I zastanowiła mnie kolejna rzecz - chodziłem sobie wśród ludzi i nie czułem się tak jak jeszcze dzień wcześniej... Nie czułem lęku, a przynajmniej "fobicznego" lęku. Przeszedłem obok dużej grupy osób i bez lęku mogłem patrzyć im w oczy..., nie czułem się już jak jakiś odpad społeczeństwa, ale jak ktoś "równy".
Zagadałem do jakiejś obcej osoby i zauważyłem, że mam ochotę dalej z tą osobą rozmawiać, że sie jej nie boję, że nie myślę o tym, żeby tylko zapytać i po usłyszeniu odpowiedzi zaraz uciec. Dodatkowo ta rozmowa sprawiła mi przyjemność, co wcześniej nie było możliwe.

Zauważenie i poczucie tych zmian dało mi ogromnego kopa i ogromne poczucie szczęścia, że tego koszmaru można się pozbyć. Codziennie robiłem sobie wycieczki i zachowywałem się wreszcie całkowicie swobodnie, robiłem to co chciałem wśród ludzi. Kolejną rzeczą, jaką zauważyłem było to, że mój pot rano po obudzeniu przestał brzydko pachnieć, co wcześniej sie zdarzało codziennie. Przestałem sapać i dusić się po byle wysiłku fizycznym. Kolejnych kilku sesji już jakoś wtedy nie odczułem na samopoczuciu, może dlatego, że było świetne.

Wróciłem do domu i po pewnym czasie znowu pojechałem na kolejne spotkania. Na każdym spotkaniu mówiłem co mi przeszkadza i ta Pani dany problem "odblokowywała". Nie było to ani bolesne, ani nieprzyjemne.

Jak wyglądała taka sesja ?
Mówiłem, jaki objaw mi przeszkadza, np. lęk przed czymś. Wtedy pani dotykała moich rąk i po prostu pytaniami dochodziła do przyczyny problemu, mózg dawał odpowiedzi napinając lub rozluźniając mięśnie, co oznaczało tak lub nie. Często przyczyna leżała w moich przodkach, np. pradziadku, którzy genetycznie przekazali pewne stresy i problemy mi.
Za pomocą tej metody po prostu odblokowuje się problem bezpośrednio w mózgu, z pominięciem psychiki, a wiec przestaje on istnieć, człowiek zaczyna czuć i zachowywać się inaczej, a problemu, który istniał, jakby nigdy nie było.... No i działa to od razu, nie trzeba robić więcej odblokowań na dany temat. Nie znam się na tym tak dokładnie, ale tyle wiem co napisałem    :Uśmiecha się: Zresztą średnio mnie obchodzi jak to działa, ważne, że skutecznie    :Uśmiecha się:

Co się zmieniło we mnie po tym wszystkim ?
- nie ma fobii społecznej, czasami zastanawiam się jak można coś takiego mieć    :Uśmiecha się puszczając oko:
- zniknęla agresja do innych i przede wszystkim do siebie    :Uśmiecha się: Czuję dużą miłość i sympatię do siebie i innych ludzi    :Uśmiecha się:
- nie muszę walczyć z jakimś wewnętrznym rozdarciem, bólem, po prostu postępuję tak jak czuję, a czuję się pewny siebie
- czuję, że jestem kimś ważnym, kimś wartym wszystkiego co najlepsze    :Uśmiecha się:
- jestem o wiele bardziej otwarty, mówię to co myślę, nie odbieram innych ludzi jako potencjalne niebezpieczeństwo
- wieloma rzeczami, które kiedyś wydawały mi się czymś strasznym , w ogóle się nie przejmuję
- łatwiej zasypiam

Co mi jeszcze przeszkadza :
- nie pozbyłem się całkiem derealizacji, ale wierzę, że to kwestia czasu
- miewam gorsze dni, że czuję się kiepsko
- mam mało kasy    :Wystawia język:

Dlaczego napisałem tego posta ?
Przyznam, że przed tym wszystkim często chodziłem po forach o tematyce fobii czy depresji. Dobrze wiem, jak ogromnym ciężarem może być to zaburzenie ( dla mnie było tragedią życiową, która odebrała mi poczucie godności, poczucie bezpieczeństwa, radość , zdolność do pracy i chęć do życia ). Dlatego pomyślałem, że być może ktoś to przeczyta i spróbuje tej metody. Fajnie by było, gdyby pośrednio dzięki mnie, komuś się polepszyło i mógł być szczęśliwy    :Uśmiecha się:
Od razu jednak ostrzegam, ze trzeba troszkę zainwestować, ale myślę, że warto. Po co się męczyć z tym badziewiem nie wiadomo jak długo czy chodzić na wątpliwej skuteczności terapie. Od razu mówię tez, że mi pomogło, ale nie obiecuję, że pomoże akurat Tobie.

Jeżeli ktoś ma pytania , prosze pisac. Pozdrawiam i życze zdrowia    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz

[-]
Brak dostępu



Niestety nie masz dostępu do postów w tym dziale. Zarejestruj lub zaloguj się, żeby zobaczyć resztę postów.



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [oddzielony] Jak się dzisiaj czujecie? dziewczyna z naprzeciwka 13 501 26 Lut 2018, Pon 21:05
Ostatni post: mardybum
  Jak nauczyć się rozróżniać leki ,żeby w przyszłosci uniknąć ponownego błedu przez lekarza? Ewelona123 1 224 17 Lis 2017, Pią 19:38
Ostatni post: BlankAvatar


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.