- jak walczyć z moją fobią ?
#1
witam mam 19 lat i uwazam ze mam fobie społeczna. objawia sie ona tylko w taki sposob ze bardzo mocno bije mi serce robie sie lekko czerwony na twarzy i poca mi sie rece ale tylko wtedy gdy mam cos przeczytac na glos w szkole na lekcji co ciekawe nie objawia sie to zawsze i nie na kazdej lekcji. gdy np nauczycielka od polskiego powie no to moze przeczyta nam to .. i wypaka na mnie od razu wali mi serducho i na krtani robi mi sie ciezej. gdy zaczynam czytac musze co chwile przelykac sline tzn ogolnie ruszac krtania bo gdy tego nie zrobie ona sama jakos tak wskoczy i wychodzi takie cos jakbym mial zaczac plakac. po kilku zdaniach wydukanych na poczatku mi to wszystko przechodzi i normalnie praktycznie juz czytam. troche potrafie nad tym zapanowac i nik nie widzi ze takie cos sie u mnie objawia. wydaje mi sie ze widze ze mnie akceptuja i sie nie smieja i tak samo przechodzi. w gimnazjum bylo podobnie tylko ze na poczatku bardziej sie to objawialo i kazdy mial ze mnie beke ze tak dziwnie czytam ze co chwile przelykam sline ze robie co chwile krotkie przerwy w czytaniu. nie widze sie gdybym mial cos przeczytac w kosciele lub wystapic na szkolnym apelu i cos mowic nie dalbym rady wiem to poprostu. wtedy ta fobia siegneleby szczytu i ja bym nie wytrzymal i sie skompromitowal przed cala szkola. chce to jakos wyleczyc na przyszlosc chce normalnie zyc nie bac sie zadnych przemowien, poznac kobiete swojego zycia, i wziac z nia slub, jedyne na czym mi zalezy w przyszlosci to zeby mnie to nie dopadlo na slubie, bo w przeciwnym razie bede musial szukac kobiety ktora bedzie musiala sie zgodzic na tylko slub cywilny w bardzo malym gronie. prosze o pomoc i rady, do jakiego lekarza sie z tym udac, jak z tym walczyc, ogolnie co z tym zrobic.    :Uśmiecha się:
Odpisz
#2
nikt na tym forum nie jest w stanie napisac cos na temat mojej fobi ?
moze ktos z was ma podobnie ?
odezwijcie sie ludzie !
Odpisz
#3
Ja bym raczej powiedziała, że to lęk przed publicznymi wystąpieniami, a nie fs    :Uśmiecha się puszczając oko: z tym można walczyć świadomie narażając się na takie sytuacje i ogólnie sytuacje stresowe, ja po sobie widzę, że póki chodziłam normalnie do szkoły to owszem, miałam z takim czytaniem/mówieniem problem (dochodziło do tego jeszcze jąkanie, burak, coś jakby załzawione oczy i po czasie jeszcze ból głowy ;/), ale im więcej mówiłam/czytałam to bardziej nad tym panowałam, teraz do szkoły jako tako nie chodzę i nie panuję nad sobą praktycznie w ogóle w takich sytuacjach ;/ uciekam się do środków uspakajających, żeby się nie kompromitować tak całkiem...
Odpisz
#4
Sam lęk przed czytaniem na głos nie wystarczy, aby można było mówić o fobii społecznej. W liceum, kiedy miałam czytać, moje serce zaczynało mocniej bić, do tego szybko czytałam, żeby jak najszybciej mieć to za sobą. To nie był duży lęk, raczej stres, że źle przeczytam, dlatego w domu przygotowywałam się na ewentualne czytanie - wiersz, który mieliśmy przerabiać na następnej lekcji czytałam kilka razy, tak żeby wiedzieć, gdzie zrobić pauzę i nie być zaskoczoną jakimś trudnym wyrazem. Jak byłam psychicznie gotowa na czytanie i nastawiona, że bedzie dobrze, to było łatwiej. Myślę, że ten lęk można pokonać w jeden sposób - czytać, czytać, czytać.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.