- Jak zarobić na czynsz?
#1
Gdy ma się fobię społeczną i lęk napadowy?
Lekarz prywatny psychiatra-już mnie nie stać na niego-bierze 100zł za 40min wizyty, ogólny lekarz psychiatra:czeka się na wizytę 2 miesiące-poza tym trudno zdobyć zaufanie do kolejnego nowego lekarza. Nie pracuję i nie uczę się.Rodzina mówi ,że udaję..   :Smuci się: To najbardziej boli.
W internecie nie ma pracy ,chałupniczej zapomnij. Nie jeżdżę tramwajami ,autobusami- ( Taxówki cholernie drogie...To jakieś diabelskie koło i wydaje się,że tylko śmierć rozwiąrze wszystko.
Byłam na wszelakich terapiach-włącznie ze spzitalna trwjącą 10 tyg - Antydepresanty znam sporo-a benzadiazepiny typu xanax uzależnia i wcale mniej się nie bałam   :Smuci się:
Ludzie - wybaczcie ,że dołuję -Nie mam się gdzie podziać absolutnie=To że mam jeszcze internet to jakiś cud   :Smuci się: Jedyny kontakt ze światem--z tym że rodzice kiedyś umrą-i co? do przytułku pójdę?   :Smuci się:(
Powiedzcie przyjaciele jak sobie radzicie...?Macie chociaż 1.000 zł na miesiąc by przeżyć?
Odpisz
#2
staram się wyżyć za 600/700 zł miesięcznie, trochę biorę od rodziców, ale mam też swoje pieniądze z pracy w Polsce i za granicą, które jednak się kończą dlatego zamierzam coś znaleźć niedługo; jakąś niskopłatną zdecydowanie niesatysfakcjonującą zawsze można znaleźć, gorzej jeśli masz napady histerii
Odpisz
#3
Makowa świetnie cię rozumiem   :Smuci się bardzo:, jestem w podobnej sytuacji. Pozostaje nam nadzieja że jednak coś znajdziemy   :Smuci się bardzo:.Wiem to żadne pocieszenie ale nie jesteś sama.Przytulam wirtualnie
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat (Część 1: Praca, dzień po dniu)
Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
Odpisz
#4
Bardzo Tobie dziekuje!!! Nawet pare slow otuchy -i jakos lepiej - zawsze gdy czlowiek widzi namacalnie ze sam sie nie boryka...jest ciut lepiej.
Odpisz
#5
nie masz za co dziękować takich nas Makowych, Szpulek jest wiele i to w dodatku na garnuszku rodziców.... znajdziemy pracę zobaczysz
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat (Część 1: Praca, dzień po dniu)
Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
Odpisz
#6
Więc Makowa - ja też przytulam    :Buzi:
Odpisz
#7
   :Uśmiecha się:
Odpisz
#8
I ja tulę. Mieszkamy w tym samym mieście.    :Wystawia język i opuszcza oko: Nie warto się poddawać. Zawsze jutro może okazać się piękne. Ja w to wierzę i chyba dobrze na tym wychodzę.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#9
Eeeeeeee nie poddawać się.....Gdyby tak bylo...nie byloby nas na forum;
Odpisz
#10
siedze wlasnie i placze bo mam identyczny problem co ty. Ja rozumiem ze radosc zycia moze zostac odebrana mozna zyc bez miosci, bez jakichkoliwek znajomosci ale bez pieniedzy? nachodza mnie mysli jak poprostu strzelam sobie w glowe

I najgorsze ze jedyne co moge zrobic to serdecznie Cie pozdrowic..
Odpisz
#11
EJ...to moze solidarnie pogadajmy sobie chociaz na gg....
Odpisz
#12
To sobie ruszaj 4 litery-jesli mozesz i jakos wyjdziesz dalej niz do smietnika osiedlowego-pozazdroscic   :Uśmiecha się puszczając oko:
Ale nie przymierzaj swojej miarki zycia do innych- Bo to porady w stylu do samobojcy-wez sie w garsc.

.
Odpisz
#13
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#14
OK chyba pomylilam forum   :Uśmiecha się:
Odpisz
#15
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#16
Makowa, może jakaś praca zdalna, typu wklepywanie danych, np. w sklepie internetowym? Myślę, że nie byłoby większego problemu znaleźć tego typu pracę, bo jest na to zapotrzebowanie. Owszem, nie zarobisz tutaj raczej więcej niż najniższa krajowa, ale praca raczej lajtowa, jedyna wada to, że trochę nudna, no ale w końcu chodzi o kasę.
Odpisz
#17
Widzę, że pojawiają się wątki o podłożu ekonomicznym, kryzys is coming, co? Jeżeli ma to być twoja pierwsza praca w życiu, to ambicje trzeba odłożyć na półkę, bo nowy, bez doświadczenia ma zawsze ciężko (zwłaszcza jak boi się odezwać do współpracowników). W miarę nabierania pewności siebie, można żądać więcej zarówno wobec siebie (np. awans, przejście do konkurencji), jak i pensji wypłacanej przez szefa.
Odpisz
#18
mc napisał(a):Makowa, może jakaś praca zdalna, typu wklepywanie danych, np. w sklepie internetowym? Myślę, że nie byłoby większego problemu znaleźć tego typu pracę, bo jest na to zapotrzebowanie. Owszem, nie zarobisz tutaj raczej więcej niż najniższa krajowa, ale praca raczej lajtowa, jedyna wada to, że trochę nudna, no ale w końcu chodzi o kasę.

ZALATW MI !
Odpisz
#19
Sprzedajmy wszystko co mamy, zainwestujmy w narkotyki. Co ty na to?? To najlepszy interes.
Odpisz
#20
RÓBCIE SE JAJA DALEJ. JESZCZE NIE ZNALAZLAM FORUM KTORE ROZUMIALOBY FOBIKA CZY NEUROTYKA- MOZE TO JEST TAK-ZE Ipo prostu inni wola poczuc sie lepsi i zdrowsi wiec kpia i ironizują z innych.

nara
Odpisz
#21
puremind
Wspolczuje...
Odpisz
#22
Naprawdę nie jesteście w tym sami, najgorzej jest jak się jest na czyimś wikcie i opierunku   :Smuci się:. Poskładałam parę Cv, ale baba powiedziała, że bardzo dużo ludzi stara się o pracę. Pewnie znowu się poddam a potem fruuu na bruk   :Smuci się:.
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat (Część 1: Praca, dzień po dniu)
Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
Odpisz
#23
Szpulka napisał(a):a potem fruuu na bruk   :Smuci się:.
spędziłem kiedyś jedną noc na ulicy, w Londynie; o trzeciej zrobiło się zimno nie do wytrzymania, ale i tak wolałem to od oferty matrymonialnej pewnego spasionego Angola. Ale może to jest wyjście :idea: dla niektórych?
nakłanianie do prostytucji jest chyba karalne w tym kraju?
nie traktujcie poważnie tego postu
Odpisz
#24
hahahahahhahah lubie seks....ale zeby az tak...
Odpisz
#25
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Matura - jak wyglądała i jak sobie poradziliście ze stresem? WinterWolf 41 1 365 13 Wrz 2018, Czw 15:01
Ostatni post: HalfDead


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.