- Jakiś zaakceptować bądź pogodzić się z przeszłością?
#1
Wszystko już wiem, tak sobie tylko myślę, że...to dość no nie wiem niekomfortowo, że nie można usunąć swojego postu   :Zażenowany i zszokowany: -^.^-
polka anonimka
Odpisz
#2
Świetne pytanie.
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz
#3
Dziękuje XD Ale w pytaniu miało być ''jak'' przejęzyczyłam się tylko:c Xd
polka anonimka
Odpisz
#4
To niemożliwe. Żeby zapomnieć, trzeba cieszyć sie tym, co sie ma. Żeby sie cieszyć, trzeba zapomnieć (i mieć czym się cieszyć...    :Smuci się:)
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#5
Kyubei, ja pisałem serio. Nie zauważyłem Twojej literówki. Proszę mi tutaj bez trybu fobicznego    :Uśmiecha się puszczając oko:
Też chciałbym się pogodzić z przeszłością...
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz
#6
Trzeba po prostu żyć chwilą i skoncentrować się na teraźniejszości. Na małych przyjemnościach choćby.
Odpisz
#7
Wszystkie wydarzenia z przeszlosci, maja pozniej jakies nastepstwa w przyszlosci, to one ksztaltuja nasz charakter. Ja pewnie nigdy do konca sie nie pogodze z przeszloscia, ale wiem ze gdyby nie to, to bylbym teraz totalnie innym czlowiekiem. I wcale nie mysle ze szczesliwszym, bo ja ze swojego charakteru jestem bardzo zadowolony, moze i nie mam z kim pogadac, czy wyjsc gdzies, ale wole to niz, jak spora czesc moich znajomych byc bezmyslnie zapatrzonym w pieniadze.
"Don't waste your time... or time will waste you." MUSE - Knights of Cydonia
Odpisz
#8
Ja się raczej nigdy nie pogodzę z przeszłością. Moja przeszłość bardzo mocno mnie frustruje, unicestwiłbym ją, gdybym mógł. Przeszłość i ja to jak czerwona płachta i sparaliżowany/związany byk.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis paranormal987:
  • Ash, halala
Odpisz
#9
Żyć dalej, będzie się działo tyle, że pewne sytuacje z przeszłości wyblakna i już nie będą na Ciebie tak mocno oddziaływać.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Mała Szara Kulka:
  • dawiq
Odpisz
#10
Cytat:Ja się raczej nigdy nie pogodzę z przeszłością. Moja przeszłość bardzo mocno mnie frustruje,

I co Ci daje to frustrowanie się przeszłością? I tak jej nie zmienisz, ani nie zapomnisz, a się tylko nakręcasz.
Odpisz
#11
Też bywa, że sprzeczam się z przeszłością w głowie.
Ale racjonalnie rzecz ujmując, każdy w danym momencie jest tym, kim potrafi i może być. I na podstawie tego działa i podejmuje decyzje. Łatwo jest siedzieć i znając dalszy ciąg zdarzeń komentować swoją przeszłość, ale decyzje zawsze podejmuje się w teraźniejszości, nie zna się w pełni rezultatów, nie ma się mądrości osoby, którą się jest w tym momencie. Czy mając np. 30 lat, mogę krytykować swoje wybory, gdy miałam 19 lat? Nie bardzo. To doświadczenia tak na prawdę sprawiają,że podejmujemy inne decyzje...a wniosek, że przeszłość została źle zaplanowana można wyciągnąć tylko na podstawie tych doświadczeń, które nam się nie spodobały.
Odpisz
#12
(17 Kwi 2018, Wto 17:10)Dziwna napisał(a):
Cytat:Ja się raczej nigdy nie pogodzę z przeszłością. Moja przeszłość bardzo mocno mnie frustruje,

I co Ci daje to frustrowanie się przeszłością? I tak jej nie zmienisz, ani nie zapomnisz, a się tylko nakręcasz.
A co ma mi dawać? dziwne pytanie
To reakcja, na którą i tak nie mam wpływu. Za x lat mogę nawet zdechnąć z powodu przeszłości. Muszę "płynąć" w stronę "cyklonu", który powstał z powodu mojego dzieciństwa i który może mnie zabić, gdy w niego "wpłynę". (Z powodu tego, że wiem, że zderzenie nastąpi, ale nie mogę dokładnie stwierdzić, kiedy dojdzie do mojego zderzenia z nim, napisałem za x lat). W tej sytuacji nie mogę się nie frustrować przeszłością, musiałbym nie mieć emocji.
Jeśli nie umrę, "wypłynę" z "cyklonu" żywy oraz z mojej psychiki po tym nie zostaną "zgliszcza", no to wtedy będę mógł nie frustrować się przeszłością i być z nią pogodzony.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#13
Chciałabym to potrafić, ale zmarnowanie sobie tylu lat, wyjałowienie najlepszego wieku z radosnych przeżyć nastolatki a potem młodej kobiety i za młodu życie jak zakonnica zakonu kontemplacyjnego jest po prostu niewybaczalne    :Obraził się:
Crows fly black
Odpisz
#14
Cytat:A co ma mi dawać? dziwne pytanie

To nie było dziwne pytanie.
To było pytanie retoryczne(przynajmniej w zamyśle).

   :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  bądź cwany i nie daj się praniu mózgu przez ludzi olovio 5 3 564 05 Paź 2017, Czw 23:21
Ostatni post: Pietter
  Boisz się, bo się boisz...? pomarancza44 2 1 065 15 Wrz 2014, Pon 12:41
Ostatni post: Mizantrop


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.