- Jest sposób na fobie i na normalne życie w spokoju i harmoni
#1
Po krótce opowiem pare słów o sobie fobia u mnie rozwijała się pare lat , lecz wcześniej byla znośna , nawet niewiedziałem że to jej objawy .Aż w końcu tak o sobie dała znać że z pełnego życia i sukcesów młodzieńca zrobila ze mnie nieudacznika , który niepracował rok bo bał sie ludzi w pracy , na ulicy , poprostu dramat , deprecja w którymś momencie , niebywałe cierpienie , dlaczego tak sie dzieje ze mną zadawałem sobie długo to pytanie .I zaczeły sie poszukiwania moje , jak sobie pomóc . I przerabiałem NLP , EFT , Medytacje wszelakiej maści , afirmacja itp , teraz wiem dlaczego to tak w małym stopniu mi pomagało.Gdyż po 2 latach doświadczeń z tym wszystkim znalazłem , droge do spokoju i szczęścia i bezstresowego życia , mało tego moje zdrowie poprawiło się bardzo i czuję się świetnie a kontakty z ludzmi sprawiają mi przyjemność .Wiem że to nie brzmi wiarygodnie ale to prawda i jestem tego przykładem .Otóż trzeba sobie zadać pytanie dlaczego boimy się ludzi ? i kontaktów z nimi ? dlaczego ich unikamy ? a to dlatego że nasz umysł uważa kontakty i otoczemie np wielkiej ilości ludzi za zagrożenie i powoluje mase objawów somatycznych , wszystkie je miałem : Szklane i wyczerpane oczy gdyż nawet bałem się patrzeć w oczy ludzią dłużej jak pare sekund gdyż czułem na twarzy takie napięcie żę miałem ochote uciec , trzęsące się ręce , napięte całe ciało , ciągły niepokój , lęk , depresja , chroniczne zmęczenie z tego powodu , niemożność śmiania się swobodnego , przygnębienie , brak sensu to tylko nieliczne .Wszystkiego się pozbyłem i powiem wam jak i dlaczego i w jaki sposób .Otóż człowiek w pełni zdrowy bez żadnych napięć zkumulowanych w ciele nie ma lęków , i nie odczuwa niepokoju i energia życiowa w ciele krąży swobodnie twarz jest łagodna , rozpromieniona , ciało luźne bez napięć . 2 lata zajeło mi dojście do rozwiązania że NIE MA FOBII GDY JESTEŚ W PEŁNI FIZYCZNIE ZDROWY , ROZLUŹNIONY , BEZ NAPIĘC W CIELE .Nie ma wtedy sposobu aby się bać i nie ma obiawów fizycznych i reakcji stresowych fobii .Jak doprowadzić do takiego stanu rzeczy .Otóż konsekwentne pobudzanie energi życiowej w ciele przy pomocy opukiwania bądz lekiego nakłówania punktów energetycznych w ciele tzn. meridianów .Ściągłem wszystko o meridianych i gdzie się je lokalizuje na ciele i konsekwentnie pobudzałem odpowiednie punkty przy pomocy igły , bądz czegoś co powoduje lekie uczucie bulu i w ten oto sposów pobudzałęm tak różne punkty na ciele specyficzne oczywiście i to działa .Teraz gdy sdpotykam się z ludzmi mam twarz rozluźnioną bez napięć , ciało zrelaksowane , bez reakcji fobicznych a to dlatego że pobudziłem energie życiową we wszystkich meridianach w naszym ciele czyli w 12 meridianach , krótko mówiąc moje ciało pozbyło się napięcia które zbierało się latami i spowodowało reakcje fobiczne , cęki , ciągły niepokój , niemożność swobodnej gestykulacji i wiele innych obiawów.Tak więc wyzdrowiałem dzęki temu że siedziałem w fotelu i stymólowałem pewne punktyu na ciele i to tyle , nietrzeba medytować , zmieniać psychiki , czy myślenia .Po tym wszystkim wiem że to nie od myślenia .Skąd się biorą myśli , negatywne fobiczne , nastawienie negatywne , biorą się bo w ciele jest zakumulowane napięcie i blokady energetyczne , i nasz umysł z automatu odpala myśli , uwierz silna wola nie wystarczy , niewygrasz z umysłem który mówi ci wśród ludzi uciekaj albo walcz , nie tędy zdoga , gdy odblokójesz energie życiowa w meridianach bedziesz się czuł tak dobrze i lekko , że nawet niebędziesz wiedział jak tosię dzieje że już się nie boisz i nie masz reakcji .Naprawde niewiedziałem że akupunktóra w moim domowym wykonami da mi drobe do szczęścia a nią jest życie bez stresu wśrod ludzi , bo naprawde bardzo cierpiałem z tego powodu .Odpowiem na wszystkie pytania i pokieróje was przyjaciele do zdrowia , żebyście nie cierpieli dalej bo wiem co to za ból.
Odpisz
#2
Hej chciałem też dodać że skutkiem ubocznym stymulowania tych punktów jest poprawia zdrowie całego organizmu , czujesz się poprostu ardze ze sobą dobrze , bez uczucia dyskonfortu w jakiej kolwiek cześci ciała .Wyznaczyłem te punkty a następnie je pozaznaczałem długopisem na ciele i konsekwentnie stymólowałem , np siedząc przy telewizorze stymólowałem te punkty czymś takim do prucia spodni , ma zakończenie jak igła a z drugiej stromy można wygodnie trzymać i w ten sposób lekko naciskasz na skure , czujesz nakłucie , czujesz leciutki ból , i po pewnym czasie czujez jak w innych cześciach ciała coś się dzieje , gdyż oddziaływujesz bezpośrednio na układ nerwowy i eteryczny naszego ciała.Na tej samej zasadzie działa masasz , akupunktóra eft dlatego to jest takie skuteczne.Punkty te znajdziesz na necie wystarczy wpisać meridiany w google i jest sporo stron opisujących akupunkture , specyficzne punkty, jak lokalizować i wszystko o tym .To naprawde działa uwierzcie mi , to jest o tyle dobra metoda że nie trzeba sie zbytnio motwować jak do biegania czy medytacji . I najlepsze jest to że fobiie i napięcie i cokolwiek złego się dzieje z twoim ciałem , leczy twój organizm sam , ty mu pomagasz pobudzając energie życiową CHI .Pamiętam jak po pewnym czasie rozładowywania napięcia , gdy zaczełem się rozciągać jak zaczeły mi strzelać kości ,kręgi , bo gdy rozładowałem napięcie w ciele układ kosty musiał sę dostosować to rozluźnionego ciała .I wiedzcie jedno że myśli negatywno biorą sie samoistnie dlatego bo jesteście wiecznie , niespokojni , spięci , nerwowi , organizm jest ciągle przygotowany odeprzeć zagrożenie , i dlatego ciągle jest lęk .Gdy pobudzisz energie w meridianach zmieni się dosłownie wasze ciało .Widziałęm po sobie co się dzieje , jak życie wraco spowrotem w moje ciałoi umysł , po sesii nakłuwania widać w oczach różnice , widać błysk w oczach , białka są bielsze , dawne namięcia na twarzy ustępują i nawet czujesz zfędzenie w tych rejonach gdy dosiera tam energia z pobudzonych meridianów , bardzo fajne uczucie .Ok czekam na dalcze pytania
Odpisz
#3
mam prosbe nie zasmiecaj forum takimi bzdurami .
Odpisz
#4
Myślę że najważniejsze jest ,że Denoise robi coś w kierunku poprawienia swojego życia    :Uśmiecha się: bo ponad połowa ludzi to czeka na cuda,albo jeszcze mało wycierpiała. Ale czy są to bzdury ? ,Denoise mówi całkiem do rzeczy    :Uśmiecha się: Rzeczywiście tak jest że postawa ciała zmienia biochemie mózgu .Np.mimika twarzy ,uśmiech wytwarza dopaminę.Nawet samo myślenie o uśmiechu już to robi.Lęk powoduje napinanie mięśni ,o ile mi wiadomo.Dlatego w terapiach mających leczyć lęki ,wykorzystuje się trening relaksacji    :Uśmiecha się: np. trening Jacobsona który polega na napinaniu mięśni i ich rozluźnianiu.Może te nakłuwanie meridianów powoduje rozluźnianie mięśni ? kto wie    :Uśmiecha się: Wiem że żadnej wiedzy nie powinno sie tak po prostu odrzucać.

PS. Hmmm chcesz powiedzieć że wystarczy kłuć te 12 miejsc i po jakimś czasie fobia od tak zniknie ?    :Uśmiecha się:
Odpisz
#5
Dzięki Jack za wsparcie , naprawde odblokowywanie meridianów powoduje że czujemy się bardzo ze sobą dobrze i jesteśmy zdrowi , mamy siły witalne . To nie są żadne bzdury tylko prawda .Moim problemem było to że niekontrolowałem wogóle twarzy w relacjach z ludzmi , byłem wielki dyskomfort z powodu stresu jaki rysował mój umysł na twarzy , usta spięte , twarz pokerzysty , o naturalnym uśmiechu nie ma mowy podczas stresu .I cały czas walka ze sobą i zakładanie maski że wszystko jest cacy a wśrodku kipi , ważdy z fobią tak ma , że nie czuje się ze sobą dobrze gdyż niestety chce normalnie funkcjonować w społeczeństwie i cieszyć się życiem ale umysł i ciało mają już wzorce zachować , innymi słowy są uwarunkowane , na ludzi . Prawdą jest że w sród ludzi czujecie się źle , czujecie wewnętrzne napięcie , czujecie lęk , mało tego odczuwacie spojrzenia innych ludzi bardzo donośnie , skąd ja to znam że gdzie kolwiek tylko spojże a tam zawsze trafie na kogoś gapiącego się na mnie , tak miałem w pracy i na ulicy.To powoduje podświadomość która myśli że ludzie stanowią zagrożenie i dlatego nie ma bata czuć się dobrze wsród ludzi gdy ciało i umysł mówi w nogi , ręce się pocą , na twarzy burak sami wiecie jak jest .I powiem wam że jesteście zdrowi psychicznie , i że to że się boicie nie jest jakąś waszą częścią albo zawsze tak będzie , to jest nierozłądowane napięcie i emocje gromadzone latami i to jest fakt .Moja metoda działa jestem żywym przykładem , tak wiele się wycierpiałem w życiu z tego powodu że można by żec poznałem wszystko co wpływa na zdrowie i psychike człowieka .W fobii pomaga również medytacja , taj-chi , sport , dobre odrzywianie się (witaminy minerały ) , nie należy pić dużo kawy , powoduje efekt pobudzenia i fobik myśli że to ze stresu .Ta metoda jest taka prosta i tak bardzo skuteczna że trudnow to uwierzyć .Teraz gdy jestem zdrowy naprawde chce pomóc bo to działa , bo gdy ciało jest zdrowe i wolne od napięć wtedy umysł nie ma jak się bać , idziesz ulicą i myślisz jak tu zacząć się bać ale się nie da , czujesz się bardzo bardzo pewnie , bo gdy energia krąży w ciele bez zaburzej nie ma miejsca na złe samopoczucie i na lęki , nawet na choroby fizyczne.Na tym opiera się też EFT , MTT , masaż , akupunktura i akumpresura na pobudzaniu merridianów , wystarczy je pobudzać a ciało i umysł leczy się sam .Te punkty znajdują się po wewnętrznej stronie nadgarstka , na palcach rąk i nóg. Na ciele jest ich ponad 300!!. A kto niewierzy niechprzed godz gdy ogląda telewizor niech sobie poprosu lekko uciśnie punkt długopisem między palcem wskazującym a kciukiem - ten punky jest czwartym punktem meridianu jelita grubego , i po godzinie poczujecie się bardzo dobrze i odczujecie wieli relaks ipewne doznania energetyczne w całym ciele. Nawet na twarzy zauważycie że rysy i napięcia na twarzy łagodnieją , że energia zaczyna krążyć . teraz mam twarz i ciało tak luźne i mam tak wielką kontrole nad ciałem że przebywanie wśród ludzi sprawia mi przyjemność .Żeby uwolnić się od fobii , lęku , niepokoju , trzeba odblokować blokady energetyczne w ciele koniec kropka , wszystko sprowadza się do tego .Dlatego silna wola nie pomoże i tego nie zrobi gdy fizycznie tego niezrobimy , nie da się zrodumieć reakcji fobicznej na ludzi umysłem i zmienić myślenie ok dziś się przestane bać czy coś w tym stylu , bo zaraz podświadopośc skieruje uwage do środka ciałą i odczuje to napięcie i stress , jak wtedy czuć się dobrze i udawać że wszystko jest ok .Naprtawde wystarczy długopis i w wolnym czasie wejść na neta i powiedzieć sobie ok dziś będe stymulował meridian płuc , ma 11 punktów , zaczyna się koło klatki piersiowej a kończy na kciuku , wyznacz te punkty na necie jest masa opisów jak lokalizować ii stymóluj i zobaczysz co się stanie .I super jest to że organizm zaczyna leczyc się sam i nie tylko nie masz lęków ale chcesz wychodzić na dwór do ludzi bo czujesz że niemasz blokad na cieszenie się życiem , na uśmiechanie się , na swobodne gestykulowanie , na bycie sobą to jest piękne i tak funkcjonują zdrowi ludzie. Niekturzy walczą z depresją i fobią latami bo niewiedzą jak sobie pomóc , a rozwiązanie jestw nich samych , wystarczy przywrócić równowage w meridianach .I odzyskasz dobrze samopoczucie .Naprawde sprubujcie a sceptycy niech pomasują nadgarstek przez godz i zobaczą co się dzieje jak napięcie powoli odchodzi i czują się lepiej .


Materiały do pomocy :
How to Locate Acupuncture Points-minthrea.net - ten film ukazuje jak specjalista wysnaczy wszystkie punkty akupunktury , przełom w moim samoleczeniu gdyż dzięki temu wyznaczałem je prawidłowo

Borzecki Maciej - Akupunktura
Garnuszewski Zbigniew - Renesans akupunktury
Domański.M.i.O. - Zdrowie w twoich rękach leczenie akupresurą
Essentials of Chinese Acupuncture
Akupresura - Punkty Mistrza Ma na różne schorzenia
H.Kuan - Chinski Masaz i Akupresura
Odpisz
#6
Powiem jeszcze pare słów o sobie i o moich doświadczeniach w walce z fobią .Największym problemem było to że pracuje w fabryce gdzie jest dużo ludzi i poprostu przed każdą dniówką tak się bałem , jakbym mał iść na stos , bo znowu musiałem przeżywać te męczarnie , te uczucie zaszczucia , znoszenie spojżeń , zakładanie maski że wszstko jest cacy , to mnie wykańczało do tego stopnia że wkońcu stwierdziłem że chyba zostane mnichem heh , bo jedyną żeczą na jakiej mi zależało to nie na pieniądzach , nie na dziewczynach tylko na życiu bez stresuu tylko tego pragnołem , chciałem czuć się dobrze .Gdy pracowałem w fabryce to był dramat inni sobie swobodnie pracują śmieją się a ja czułem w środku tak wielkie napięcie że każda dniówka tam to był koszmar , apropo teraz pracuje też w fabryce w Angli i pracuje bez stresuu poprostu jestem zdrowy bez lęków chodze na imprezy , żyje normalnie nie jak kiedyś , gdybym wiedział wtedy to co teraz wiem o tym że nie trzeba cierpieć i zmagać się z ciałem to bym nie wycierpiał się tyle.
Za to dziękuje fobii za pewne rzeczy bo fobia ma też pozytywne aspekty , dzięki fobii zainteresowałem się psychologią , nlp , medytacją rozwojem osobistym , problemami świata , umysłem ludzkim jak działa , masa ciekawych rzeczy których bym nie poznał gdyby to się nie wydażyło w moim życiu .To mnie zmieniło na zawsze. Myślałem że będe z fobią do końca życia i były okesy kiedy musiałem pracować i tak cholernie sie bałem że jako przeciwnik leków stwierdziłem , dobra wezme leki bo niewyrobie , brałem 2 miesiące CITABAX , powodował on rużne skutki uboczne i jakby momentami czułem się lepiej ale , bardzo zamulał i tak naprawde nie byłem sobą , bo te leki powodują obojętność emocjonalną .Nigdy nie wezme żednego leku już one nie wyleczą sprawy , przekonałem się sam . Tak jak wiele osóbna tym forum pisze one chwilowo zmiejszają cierpienie . Ok chciałem napisać parę słów o zjawisku deerealizacji , zancie to uczucie jak jesteście wśród ludzi a lęk jest tak duży że niemacie kontroli nad niczym widzicie tylko oczy innych ludzi , wyłapujecie z otoczenia wszystko co wskazywało byna to że jest z wami coś nie tak ,to funkcjonowanie w chronicznym lęku jeststraszne , miałem takie coś bardzo wiele razy , mało tego ktoś kto fobia ma rok ,dwa , jakby przyjmuje taki stan letargu za stan naturalny , cały czas patrzy na świat znieształcony przez lęk .Ja tak bardzo długo żyłem straciłem wiele w życiu przez to .Ale dobrze że już jest koniec z tym stanem i że życie sprawia mi przyjemność teraz i wam też sprawi. I nie zmieniajcie myślenia swojego gdyż jest ono wypaczone przez fobie .Każdy z was jest zdrowy psychicznie uwierzcie , sam fakt że jesteście świadomi fobii i że rozmawiamy tu naforum w cywilizowany sposów mówi że nie jesteśmy wariatami co widzą zielone ludziki czy coś w tym stylu .Zostawcie myślenie a zaimijcie się ciałem a myślenie zmieni się samo , zobaczycie , umysłi ciało jest połączone , gdy ciało jest rozluźnione i lekkie bez napięć , to znak dla umysłu że nie ma cię czego bać i nie będzie więcej wytwarzał kortyzolu i dawał wam do zrozumienia że czas się bać bo idziemy do super marketu przkładow   :Aniołek: Ok czekam na odpowiedzi
Narazie przyjaciele
Odpisz
#7
Fajny post, daje nadzieje    :Uśmiecha się: Powiem ci że też z przyczyn właśnie fobii społecznej, zainteresowałem się psychologią , buddyzmem , medytacją itp.Gdy by nie fobia nigdy bym się tym nie zainteresował .Co do CITABAX to brałem te tabletki też    :Uśmiecha się: ogólnie brałem różne SSRI wszystkie działały na mnie tak samo.Mi te leki pomogły muszę przyznać, ale tylko trochę albo aż trochę.Czerwienie twarzy znikło jak ręką odjął    :Uśmiecha się: wspaniałe uczucie kiedy poczułem że przyszła pora na czerwienienie a tu nic    :Uśmiecha się szeroko: Mówisz że leki cie zamulały ale nie wiem w jakim sensie ? bo mnie muliło ale w żołądku tylko,ale przez krótki okres czasu.Co do emocji, nie zauważyłem u siebie nic niepokojącego .Leki brałem chyba z rok, nie pamiętam już .Nie biorę ich już 2 lata na pewno .Czerwienienie jak dotąd nie wróciło.
Fajnie że podałeś pomocne materiały , ale nie jestem pewien czy komuś chce sie to czytać. Bo mnie to trochę przerasta    :Uśmiecha się: Czy nie da się opisać tego prosto ?    :Uśmiecha się: Pozdro

PS.Ściągłem wszystkie te książki    :Uśmiecha się: dość obszerny materiał .A ta po angielsku to naprawdę spory materiał    :Uśmiecha się: a ja nie umiem angielskiego heh.
Odpisz
#8
Widze małe zainteresowanie tematem pomimo 180 wejść . Szkoda bo można naprawde się cieszyć życiem bez dużego wysiłku , można się pozbyć , lęków , depresii , fobii . Fobia to jest nic innego jak zaburzenie energetyczne w ciele i można to zaburzenie bez problemu wyruwnać mają wiedze jak to zrobić .
Np . ludzie z fobią mają problemy z drżeniem rąk a wystarczy tylko cwiczyć codziennie TAI-CHI 30 min dziennie i w ten sposób również pobudzimy naszą życiową energie w weridianach i poczujemy o wiele większą kontrole nad ciałem i nad myślami , drżenie rąk zniknie , a ręce i ciało stanie się lekkie .Fobia jest jak noszenie ze sobą całego bagażu emocjonalnego i oddtwarzanie go cały czas .
Dla tych co mają problemy z mimiką twarzy podczas kontaktów z ludzmi polecam położenie się w wannie i wystawienie twarzy na strumien prysznica na 30 min i zobaczycie jak taki masasz wolny złagodzi rysy twarzy i konsekwentnie będzie wymywał napięcie i stress z twarzy , to da o wiele większą kontrole w sytuacjach stresowych , ja robiłem tak z całym ciałem i czuje się wyśmienicie rozluźniony i teraz nie mam problemów z ludzmi . Zacznijcie cwiczyć TAI-CHI a zobaczycie że pobudzanie meridianów działa . Ja poszłem dalej nie pobudzam je przez cwiczenia , tylko bezposrednio oddzialywuje na punkty energetyczne i to powoduje że czuję się swietnie psychicznie i fizycznie . I choćbym chciał się zaczać znowu bać to się nieda bo pomimo tego że pamiętam przeszła traumatyczne przeżycia to nie mają one ładunku emocionalnego są mi obojetne a to dlatego bo pozbyłem się bagażu emocjonalnego z ciała .Ci którzy naprawde cierpią z powodu fobii napewno zainteresują się tym , bo ja bardzo cierpiałem i chciałem zrobić wszystko żeby być sobą taki jaki zawsze chciałem być wśród innych .Czy nie macie dosyć blokowania się na każdym kroku bo inni mają racje , ustępować bo lek was ogranicza , przytakiwać i ustępować zwykłym ludziom nawet bardzo głupim którzy fobii nie mają . Pamiętajcie wasze ciało choruje , są blokady energetyczne tylko i wyłącznie
, z tych blokad powstają myśli że ma się fobie i lęk , i stany depresyjne , a wystarczy uruchomić naturalne procesy samo leczenia w ciele czyli udrożnić w nim życie poprzez meridiany i zobaczycie że nagle zaczynacie widzieć wszystko inaczej . Wychodzisz na ulice i nie skupiasz się na tym czy ktoś na ciebie patrzy , nie wyłapujesz z otoczenia wszystkiego co świadczy że jesteś do niczego , jesteś po prostu sobą bez lęków , pewny w swoim ciele , bez charakterystycznego uczucia jak przechodzisz obok kogoś czujesz napięcie w ciele , to jest to o czym mówie , jak go nierozładujesz cały czas będziesz bał się ludzi i odczuwał lęk , strach , a przed to dalej depresje i to jest zamkniete koło .Zmień to .Spójż na swoją twarz jak wygląda co zrobił z nią stress i napięcie , założe się że w oczach nie ma błysku a białka są przyciemnione .Mówie o tym dlatego bo gdy sosowałem to na sobie spojżałem w lustro i zobaczyłem że moje oczy się zmieniają , poprostu stają się zdrowsze ich wygląd uległ zmianie , białka stały się bielutkie jak u zdrowych ludzi a oczy błyszczące to świadczy o zdrowiu człowieka . Jak długo masz zamier znośić dyskomford na twarzy i w mięśniach i blokować się przed spotkaniami .Usóń blokady energetyczne a będziesz się cieszył życiem jake mają zdrowe osoby .
Odpisz
#9
ja sobie pomogłem i mowie wam nie tedy droga .
Odpisz
#10
CZeść Paweł 91 pozwól innym spróbować i poczekać na rezultaty , i niewiesz czy nie tędy droga bo niesprubowałeś , i nie podważaj starożytnej medycyny chińskiej zprzed tysięcy lat , którą dopiero wspułczesna nauka rozgryza dlaczego to działa i jak .To działa i tyle na tym opiera się akupunktura , masaż , EFT , MTT akumpresura .Widać dobrze ci z fobią chyba i nie zniechęcaj innych bo to naprawde pomaga i leczy , ja jestem przykładem ,zresztą nie tylko ja , przy pomocy eft wyleczył fobie społ. Dawid Zaręba teraz trener EFT pomagający innym .Sciągni te książko co wyżej poleciłem a się prrzekonasz że możesz być zdrowy .
Odpisz
#11
Bede pisal co bede chcial , wiem co pomaga na fobie a co nie bo jak juz napisalem wczesniej pomoglem sobie a ty mi piszesz ze dobrze mi z fobia czytaj uwazniej . Medycyna chinska na fobie spoleczna wez mi znajdz jakas wzmianke na ten temat to pogratuluje i sie tak nie bulwersuj    :Wystawia język: Sciagne ksiazke i po przeczytaniu i opukaniu sie czy co tam bede zdrowy zrozum ze oni wykorzystuja ludzi chorych ktorzy licza na szybki powrot do zdrowia , teraz jestes tym zafascynowany ale to przejdzie, gwarantuje .
Odpisz
#12
1 - Ok jak wiesz co pomaga to powiedz innym i im pomóż . Medycyna chińska leczy wiele schorzeń leczy całe ciało , skutkiem tego nie dość że nie ma się fobii to ma się zdrowe i witalne ciało.A fobicy mają chore ciała dosłownie , mają cały bagaż napięć i doświadczeń w ciele i mięśniach , niewiem czy wiesz że podczas chronicznego długiego stersuu mózg wydziela kortyzol który po stresie nierozładowany pozostaje w mięśnich cały czas .To jest trucizna , dlatego odczuwacie ciągły niepokój , i mięśnie ne są rozluźnione.Stres zabija ciało , powoduje inne choroby , powoduje os łabienie układu odpornościowego , chroniczne zmęczenie .NIkt nikogo nie wykożystuje , ja sobie pomogłem sam i nikt mnie nie wykożystał , ani złotówki nie staciłem ściągając z neta materiały a potem stosowałem na sobie i jestem innym człowiekiem , niemam w sobie lęku , pracuje w Angli w fabryce wśród wielu ludzi i nierobi to na mnie wrażenia .
Odpisz
#13
Czyli albo nie miales fobi albo jestes szarlatanem ktory probouje naciagac ludzi i wsyztsko co piszesz to klamstwo . Od kiedy fobicy maja chore ciala to objawy somatyczne na lek ale nie chce mi sie juz z toba klocic mnie nie przekonasz i mam nadzieje ze innych tez nie . Mi pomogla terapia u psychologa znalazlem swoj zrodlo problemu i opracowalismy wspolnie z teapeuta metody i powli znikaly objawy som i juz ich nie ma prawie nigdy ale ty sie opukales i wyzdrowiales gratulacje .
Odpisz
#14
Wiesz byłem u psychologa i u psychiatry .To pani psycholog zaczełą robić testy z trójkoątami i kwadratami tak jak ją na studiach nauczyli , potem zaleciła relaksacjie , i w zasadzie powiedziała mi to co już wiedziałem o fobii , mało tego wiedziałem o wiele więcej od niej o terapiach , każdy wie jakie są realia w polsce leczenia fobii większości miast .Pomógł ci psycholog super , zmiejszyły ci się objawy somatyczne świetnie , wiedz że możesz wogóle się ich pozbyć .Szalatanem nie jestem , jestem dobrodusznym chłopakiem któremu fobia zniszczyła życie w pewym okresie życia , przez prawie 2 lata cierpiałem katorge chodząć dopracy do fabryki gdy miałem fobie bardzo nasiloną , byłem jak w letargu.Z depresją , bez akceptacji, z fobią , codziennie prubowałem medytować , czytałem wiele książek , musiałem sobie pomóc bo cierpienie było zbytwielkie , a teraz kiedy znalazłem jestem w angli mam prace i jestem zdrowy chce pomóc innym bo wiem co to za ból
nikomu nie każe tego stosować robie to z dobrego serca, bo mam dużą wiedze na ten temat i chce oszczędzić cierpienia innym to chyba nic złego .
To czy ktoś się tym zainteresuje będzie świadczyło stopieńdeterminacji czy dana osoba chce się pozbyć fobii i normalnie żyć czy nie , czy będzie bierna w swoim lęku , gdy metoda jest tak prosta .
Odpisz
#15
Wiedz o tym że brzmi to jak cud , i dlatego ludzie się tym tematem nie interesują.Ludzie w cuda nie wieżą .Zresztą ja też nie .Ciekawi mnie jak długo chorowałeś na fobie społeczną ? Może ja powiem coś o swoich uchybieniach ,o ile to dobre miejsce    :Uśmiecha się: U mnie zaczęło się dość wcześnie .Trudno ocenić kiedy .Ale już jako małe dziecko bałem się mrówek owadów i wogóle jakiś dziwny byłem    :Uśmiecha się: Mam też za sobą jakiś incydent w szpitalu.Po odebraniu mnie ze szpitala ,miałem podobno ogromny żal do matki że mnie tam dała.Jak sie okazało po powrocie ze szpitala bałem się wody jak ognia.Nie szło mnie wykąpać ,darłem się jak głupi.Dość długi okres czasu bałem się łazienek.Co dokładnie stało sie w szpitalu ?nie wiem.Prawdopodobnie byłem kąpany w zimnej lub gorącej wodzie, z tąd ten lęk przed kąpielą.Mam też przeczucie że miałem dziecięcą schizofrenie ? objawiało się to halucynacjami .Matka musiała zakrywać maszynę do szycia kocem, bo widziałem w niej wielką czerwoną kostkę do gry, i strasznie się bałem.Wydaje się to śmieszne ale tak było.Jakoś to wszystko znikło i tak sobie żyłem jak normalne dzieck  :Przestraszony:jciec pił ,robił awantury w domu rzucając czym popadnie.Nie które z tych scen trochę pamiętam ,więc pewnie były to dla mnie ciężkie budzące strach przeżycia.W przedszkolu miałem tylko jednego kolegę ,koleżanek wcale.Dzieci się wyśmiewały ze mnie ,dokładnie to z wyglądu zewnętrznego .Jak myślicie co takie dziecko myśli ?Myśli że jest inne ,gorsze od innych    :Smuci się: W podstawówce to samo, chociaż funkcjonowałem w miarę normalnie to starszych dzieci się bałem.Ciągle myślałem w swojej młodej główce że się ze mnie śmieją.I tak też czasem się działo, z tąd owe myśli.Gdzie nie byłem to czułem sie gorszy.I to przyglądanie w lusterko .Nienawidziłem siebie ,czułem się brzydki, odrzucony.Gdy już byłem starszy, dokładnie po ukończeniu podstawówki 8 osiem klas to ja nic nie umiałem kupić w sklepie. Kupienie sobie butów w sklepie to był ku...wa koszmar ,cały spocony ,czerwony na twarzy,serce wali jak oszalałe, głowa mi się trzęsła, i to ze wszystkimi sytuacjami takimi .Czy to jakiś urząd czy coś to masakra.Komunikacja miejska to już wogóle.Prawie nigdy nie jeździłem tym gównem .Jak już zacząłem prace też było ciężko .Największy lęk czułem przy kobietach.Czym więcej ludzi tym gorzej.Po przeprowadzce musiałem jeździć autobusem,był to koszmar dla mnie.Czekałem tylko aż dojadę do miejsca.A nie daj bóg stanąć na środku autobusu.Ciągła myśl, jestem w centrum ,oni kur..a patrzą a ja cały czerwony i spocony .Zaczęło się już robić mi tak, że czułem lęk przy przechodzeniu obok kogoś na chodniku.W sumie nadal tak mam ale mniej objawów.Nawet nogi mi się plątały jak ktoś patrzał na mnie.Miałem dość ,ile łez uroniłem to tylko ja wiem.W końcu wybrałem się do psychiatry .Przepisał leki i pomogły mi dużo.W tym czasie też medytowałem.Dużo się we mnie poprawiło,nie czerwienie się już prawie wcale ,głowa mi się nie trzęsie.Ale tak to w sumie jestem w tym samym gównie co byłem .Nadal siedze w domu ,boje sie wyjść na imprezę czy coś.Z kimś to jeszcze do sklepu pójdę ,ale samemu jest mi ciężko .Moje życie jest jak schemat.Praca, dom ,spanie ,internet czasem gdzieś wyjdę jak muszę, największą przeszkodą jest wyjście przed ten pieprzony blok i przyjście spowrotem .To jest życie ?to jest jakieś gówno a nie życie .Ciągle sie czuje jak by sie na mnie gapili , i ten lęk.Mam dość tego gówna jebanego .Nie miałem nigdy dziewczyny bo odczuwam przy nich lęk.A kto by chciał takiego pojeba co się boi jechać tramwajem, albo iść na dyskotekę lub baru.Czasem mnie tu ludzie na forum śmieszą ,choć by ten temat ,marzenia te mniejsze i te większe .90 % ludzi pisze marzy mi się sramto tamto, a gdzie marzenie o wyzbyciu się lęku ?Czasem mam wrażenie że wy lubicie to gówno .Mówicie, chce sramto tamto ale wcale nie chcecie się wyleczyć.Leczenie boli ,leczenie to szukanie i praca nad sobą.Są tu jednostki które coś robią ,ale mam wrażenie że reszta ciągle tylko marudzi i zajmuję się przyjemnościami które odciągają od głównego problemu ,zamiast skupić siły i poprawić siebie.Ktoś napisał że się wyleczył ,a wy że albo nie miał fobii, albo miał lekkie objawy, albo ma ją od nie dawna albo udaje.Na ch...j miał by kłamać że się wyleczył ?Rozumiem że są ludzie którzy kłamią ,są takie jednostki które kłamią i wymyślają bajki ,jest to też zaburzenie.Ale jeśli on nie kłamie ?Wiem jedno, kto szuka ten znajdzie.Ja się nie poddam.Moim życiowym celem jest być normalnym .Czy mi się to uda ?nie wiem.Ale lepiej próbować coś robić w tym kierunku ,niż nic nie robić.
Odpisz
#16
Ciesze się Jack że opisałeś swoją historie jets podobna do mojej i przechodziłem przez wszystko to co ty .I rozumiem ciebie doskonale . I coś w tym jest że są opory przed wyjściem z fobii niektórych osób bo jak będe zdrowy to będe musiał robić to czy tamto , niektórzy mają korzyści z fobii nieuświadomiony i siedzą w bagnie . Mój schemat był taki sam jak twój Jack czyli , mieć prace żeby przeżyć (w sensie mieć co jeść ) wrócić przesiedzieć w domu przed netem . Gdy miałem coś załątwić albo jakiś wypad , blokada , stress , lęk niewiadomo z kąd irracionalny .Teraz wiem czemu tak się działo to było wywołane ciągłym lękiem i zniekształconą rzeczywistością .Żeby nie mieć fobii trzeba wyjść wogóle ze stanu odczuwanie lęku i niepokoju . Trzeba doprowadzić do stanu że uświadamiasz sobie że nic ci nie grozi i że nie ma się czego bać .Jack wychodzisz przed blok , lub jedzisz autobusem i odczuwasz lęk i nie ma bata że niebędziesz się rozglądał po autobusie sprawdzając czy ktoś się na mnie nie patrzy i czy robię wszystko ok .Skupiasz uwagę tylko na sobie , na doznaniach , odczuwasz bardzo duże napięcie emocjonalne i dlatego nie da się funkcjonować praktycznie w takim stanie , a wszelkie pruby są okupione wielkim wysiłkiem . Jack gdy pozbędziesz się napięcia w ciele i gdy będziesz miał rozluźnione mięśnie i które nie spodziewają się zagrożenia nie możesz po prostu się bać , widzisz ludzi i są ci zupełnie obijętni jak lampa na ulicy , tak funkcionują normalni ludzie .A fobicy wychodzą na ulice i pierwsze co widzą gdzie jest jakaś osaba i czy mnie obserwuje , a dzieje się tak dlatego bo ta osoba czuje cały czas LĘK i on uniemożliwia wszystko , myśli powstają z lęku , a lęk powstaje z napięcia w ciele , napięcie w ciele z traumatyczneych doświadczeń z przeszłości które jest nierozłądowane i taki schemat tkwi w podświadomości .Dlaczego jesteście świadomi obiawów i nie jesteście w stanie tego kontrolować , bo to robi umysł który uważa że ludzie stanowią zagrożenie i serwuje zajebistą dawke stressu i lęku cały czas .Żeby wyjść z tego stanu zrubcie co mówie . Prysznic najlepiej z dużej wysokości na twarz , połuż się w wannie i przez 30 min leż i niech woda masuje twarz i mięśnie , to powoduje masaż meridianów i swobodny przepływ energii , po takim zabiegu , masz bardzo zroluźnioną twarz i gdy pojawi się sytuacja stresowa zauważysz że boisz się mniej , masz większą kontrople nad twarzą , nad mięśniami , gdyż energia powoli zaczyna przynąć swobodnie przez twarz (innymi słowy odbokowujesz meridiany i pobudzasz je ) . Dlaczego gdy pobiegamy czujemy się o wiele lepiej , zostały pobudzone meridiany i czujemy mniejszy stres . Zrubcie masasz nadgarstka a zobaczycie co się stanie jak napięcie emocjonalne ustępuje , a lęk się zmiejsza . JA poszłem dalej i przyśpieszyłem ten proces bespośrednio nakłuwałem (nie przebijałem skury tylko taciskałem tak by odczuć leki ból tak by układ nerwowy reagował ) punkty które usówają stres powodują że czujemy się dobrze , pare dni takich zabiegów i efekty są zadziwiające , swobodne poruszanie się po ulicy , bez uczucia obserwacji czy lęku , swobodne konwersacjie , i tak dalej , dalcze stymulowanie powoduje poprawę zdrowia całego ciała , czujesz się światnie i rezultat się pogłębia i dziwisz się że dostrzegasz wogóle nowe szczeguły otoczenia których nie jesteś w stanie zobaczyć teraz , gdyż teraz widać tylko ludzi i to gdzie się znajdują i jak unikną interakcji .Ok ide spać rano do pracy jutro ciąg dalszy pozdrawiam
Odpisz
#17
Brzmi to całkiem sensownie.W metodach CBT ukierunkowanych na leczeniu lęków wykorzystuje się relaksacje.Coś jest w tym co mówisz.Na razie jestem trochę sceptycznie nastawiony    :Uśmiecha się: Jeśli mówisz prawdę ,to wydaje mi się że umiesz spowodować ,że ciało , mięśnie, są maksymalnie rozluźnione .Człowiek to skomplikowana maszyna .Zawsze się sądziło i nawet Buddyści twierdzą że zaburzenia psychiczne są problemem (naszych myśli).Człowiek ma tendencje to dzielenia wszystkiego na kawałki    :Uśmiecha się:Ale czy mózg może żyć bez ciała ?albo ciało bez mózgu ? już mam nawet koncepcje jak to może działać    :Uśmiecha się szeroko: Jeśli wszystkie objawy fizyczne znikną ,całe to błędne koło się rozpadnie.Bo przecież lęk odczuwamy w ciele, nie w mózgu. Myśli wtedy same znikną.He he to naprawdę może Ku..wa działać    :Uśmiecha się szeroko: to nawet logiczne    :Uśmiecha się:Psychologia próbuje zmienić myślenie ,ale myślenia nie da się tak łatwo zmienić.Trzeba zmienić ciało    :Uśmiecha się:a wtedy zmieni się umysł    :Uśmiecha się:

PS. Napisałem zaburzenie psychiczne    :Uśmiecha się szeroko: ale czy to na pewno zaburzenie psychiczne ? nie da się tego tak łatwo określić przecież    :Uśmiecha się: nazwał bym to zaburzeniem całego systemu    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#18
Włąśnie wstałem i ide do pracki , dokładnie czdy pozbędziesz się emocjonalnego bagażu z ciała wtedy umysł nie nie ma się do czego odwołać w ciele żeby się bać , to logiczne .Można łatwo sprawdzić czy mamy spięte ciało , zauważ jak oddychasz , czy płucami i klatką , czyprzeponą i brzuchem .Naturalny sposób człowieka i rodzącego się dziecka to oddychanie brzuchem , prawie nie porusza klatką piersiową , a fobicy i ludzie w stresie i niepokoju oddychają górą , poruszają całą klatką , to wskazuje na fakt że jest dużo energii nierozładowanej .Sam się zdziwiłem że gdy zaczełem pobudzać kanały energetyczne , napięcie w całym ciele malało , lęk się zmiejszał , bo jak ciało jest zrelaksowane , to nie jesteś się w stanie bać , ok czujesz jeszcze jakiś lęk gdy widzisz zagrożenie ale masz już większą kontrole nad ciałem , ręce nie trzęsą się jak galarety tylko czujesz że zaczyna coś wrzeć w środku ale masz nad tym kontrole . I zmiana myślenia mi nic nie dawała w walce z fobią , wmawiałem sobie godz że jestem normalny i że niebęde się bał , nie da się oszukać umysłu i tak serwował mi tak zajebistą dawke stresu że byłem jak w letargu , lęk był tak duży że powodował deerealizacje , kompletnie nie byłem w tamtej chwili , a wszytko wogół było bardzo wyostrzone .Bo gdy się boimy zmysły się wyostrzają , krew zaczyna być pąpowana do mięśni a nie do organów wewnętrznych i do muzgu .Myślenie racjonalne i logiczne jest praktycznie wyłączone w stanie wielkiego lęku , stąd ta pustka w głowie gdy mamy z kimś porozmawiać jesteśmy zajebiście przygotowani ale do ucieczki a nie do swobodnej rozmowy . Ok musze wychodzić dokończe jak przyjde .
Odpisz
#19
Jesteś pewien że już fobia znikła ?    :Uśmiecha się: Jesteś pewien że da się to wyleczyć ? dziś byłem w sklepie i naprawdę był to dla mnie horror.Mam już tego dość.
Wszytkie moje marzenia są zabijane przez fobie.Gdy by nie fobia osiągnął bym wiele.Moje życie wyglądało by naprawdę inaczej .Chce poczuć wolność .

PS.Rzeczywiście małe zainteresowanie jest tym tematem    :Uśmiecha się: W sumie sam bym sie tym nie zainteresował    :Uśmiecha się: Ale Buddyzm nauczył mnie patrzeć świeżym spojrzeniem    :Uśmiecha się: A nie przez pryzmat wyuczonych wzorców.Ludzie wierzą tylko w przyjęte normy.Jeśli pojawia sie coś nowego i nie przyjętego przez normy ,ludzie to odrzucają.
Odpisz
#20
Tak funkcjonje normalnie , pracuje , śmieje się , chodze co tydzień na imprezy , i nie czuje dyskomfortu na twarzy i żadnego napięcia . Poprostu gdy się jest zdrowym nieda się zacząć bać ludzi , nie da się na siłe pocić i przyśpieszyć bicie serca .Gdy się jest zdrowym nie ma fobii. Ok a teraz JAck zrozum że ty tak naprawde nie boisz się ludzi i kontaktów z nimi , boisz się obiawów nieprzyjemnych z tymi kontaktami związanymi . Gdy masz się spotkać z kimś nie boisz się spotkania boisz się że będziesz się bał tam już na spotkaniu , trzeba zrozumieć tą zależność .Fobicy nie boią się ludzi , boją się obiawów , stresu , dyskomfortu . Moim największym problemem który powodował fobiee było ciągłe napięcie w ciele i w ustach , na twarzy , wśród ludzi ledwo co mówiłem , bo szczęke miałem sztywną od napięcia , to był taki dyskomfort i walka ze sobą że masakra , dlatego unikałem ludzi . Teraz gdy masz twarz i mięśnie zrelaksowane , twarz łagodną , energia płynie swobodnie , nie mam żadnego dyspomfortu przy uśmiechu , przy czym kolwiek , jestem wolny .Mało tego Napięcie skumulowane na twarzy , i w ciele włąśnie powoduje lęk i zniekształca rzeczywistość .Jack masz skejpa pomoge ci na scejpie i powiem co robić , ty tylko będziesz testował cosię dzieje , to nie wymaga żadnego wysiłku tylko żebyś był w jednym miejscu , np oglądał telewizje i powiem ci co robić , aby w tym czasie spobie pomóc . Najlepsze jest to że jak fobik już nie ma fobii to się czuje 2 razy pewniej jak zwykły człowiek , bo gdy nie ma lęku to czuje że nie ma przed nim granic , to jest taki sukces i nowe życie , że warto spróbować , wierzcie mi samo nie przejdzie , nie ma takiej opcji , ciało nie jest w stanie wyprzeć latami gromadzonego napięcia i negatrywnych emocji to jest nie wykonalne jak sami tego nie zrobimy . Gdyby ludzie od terapii fobiispołecznej o tym wiedzieli to ludzie by o wiele szybciej wracali do zdrowia .W terapii poznawczo -bechawioralnej ludzie się uczą ponownie pewnych normalnych zachowań , jakby nie umieli tak się zachowywać , nie umieją bo odczuwają zajebiście duży lęk . I lęk jest problemem a nie zachowania , jak myślicie dlaczego wystawiacie się na różne trudne sytuacje i lęk jest cały czas i się nie zmiejsza , mało tego czasem się powiększa i osoba traci nadzieje .Uwierzcie mi że jak byście się czuli jak zdrowi ludzie bez lęku to możecie wszystko , łatwo sobie to wyobrazić . Na tą chwile świat jest pełen ludzi zewsząt i odczuwacie zagrożenie , ciągłe napięcie , a co by było gdyby zamiast ludzi były karaluchy , poprostu małe czarne , i załużmy wchodzisz do super marketu i widzisz mase karaluchów ,które są ci zupełnie obojętne i robisz zakupy i czy miałbyś trudności z zagadanie do któregoś ZERO .Tak właśnie widzą swiat normalni ludzie . Zdrowy człowiek nie zwraca uwagi na innych ludzi robi poprostu zakupy . taki stan trzeba uzyskać . Bo fobia to stan , ciągły chroniczny stan , nie jest jak fobia przed pająkami że czasem je widzisz i masz reakcje , ale wiesz że żadko się je spotyka . A fobia społeczna ma to do siebie że ludzie są wszędzie i zawsze . Jak w domu siedzisz też ten lęk odczówasz bo wiesz że jutro nowy dzień i że nie unikniesz pewnych sytuacji i tak codziennie w koło . Teraz jak jestem zdrowy wręcz bawie się kontaktami z ludzmi bo jestem bardzo pewny siebie bo się ze sobą zajebiście czuje , nie ma lęku , bo konsekwentnie go wymywałem dzień po dniu , już nawet po 4 - 5 godz odczuwasz znaczą różnice w postrzeganiu , czujesz się dobrze , a wtedy chcesz tego więcej . Ze mnątak było po 3 godz kiedy stymólowałem punkty czułemn się tak dobtrze że mówie sobie jak tak będe robił codziennie to nie ma bata że będe miał lęki czy będe się źle czuł . No ipotwietdziło się teraz gdy mam wolny czas jade z koksem dalej , nietyle żeby walczyć z lękim bo go nie ma , tylko w ramach profilaktyki i wramach tego żeby wzpoznić organizm po dwuletnim kryzysie . Pozdrawiam
Odpisz
#21
Powiem parę słów od siebie .Jedna rzecz(na razie tylko raczej pobieżnie ) przetestowana na sobie i efektów raczej żadnych .Posiedzę w tym trochę dłużej ,poczytam trochę książek ,przetestuje i dam znać    :Uśmiecha się:
Odpisz
#22
Denoise, mniej litość, stosuj akapity i inne formy formatowania tekstu!!!

Co do tematu, mam mieszane uczucia.

Mały odzew społeczności forum jest spowodowany zapewne kilkoma sprawami. Kiedy ludzie słyszą pojęcia takie jak meridiany, chi i nie daj boże energia, to cóż, nie dziw, że podchodzą sceptycznie do tematu. Gdybyś w ogóle o tym nie wspominał, tylko skupił się na logicznych argumentach (których też było sporo), na pewno post odniósłby większy ,,sukces''.
O formatowaniu tekstu już wspomniałem- strasznie się to czyta, nie ze względu na treść, tylko formę.   :Przestraszony:
Poza tym, pisanie z takim zapałem również nie przemawia do ludzi. Jak napisał jack, ludzie w cuda nie wierzą. Ileż to już było terapii, które małym wysiłkiem mają działać cuda. One też mają swoich zagorzałych zwolenników (placebo działa nawet w 10% wypadków).

Co do tego, że napięcie psychiczne oddziałuje na mięśnie, a mięśnie na psychikę- zgadzam się . Z pewnością masaż czy rozciąganie chronicznie napiętych mięśni pomaga w zrelaksowaniu się.
Na ile działa akupunktura i akumpresura to inna sprawa. Zostawiając akupunkturę, bo tu zbyt dużo jest niewiadomych i kontrowersji, wydaje się logiczne, że skoro masaż pomaga się zrelaksować, to akumpresura (mikromasaż) również może pomagać. Pytanie jednak, czy lepiej rozluźniać mięśnie w skali mikro czy makro. Odpowiedź nie jest oczywista. Gdy ktoś ma bardzo duże, wieloletnie napięcia, skala mikro może nie być wystarczająca. Z drugiej strony redukcja mikronapięć może być bardziej odpowiednia w późniejszym działaniu lub dla osób o mniejszych napięciach. Choć można też na to spojrzeć, że skoro mikronapięcia były pierwsze, to kiedy się je usunie, usunie to i makronapięcia. Jednak...i tak dalej.
Może też nie chodzi o mięśnie, tylko o nerwy? Tu jednak wchodzimy zbytnio w sferę przypuszczeń.
Może też akumpresura była dla ciebie odpowiednia, jednak nie będzie odpowiednia dla osoby, która ma napięte całe duże grupy mięśni.
Poza tym, jest jeszcze taka kwestia, że u niektórych osób zmiany mogą być o wiele głębsze (np. choroby narządów spowodowane stresem-wtedy sprawa się komplikuje, bo narząd już niejako sam z siebie działa nieprawidłowo).

Osobiście jestem zwolennikiem holistycznego podejścia do zdrowia. Myślę, że stosowanie jednej metody, przy tak złożonym problemie, jakim jest fobia społeczna, przypomina trochę granie w ruletkę. Może się jakoś udać, ale niekoniecznie. (Np. jeśli ktoś ma chroniczny niedobór magnezu, jest zestresowany, to uzupełnienie magnezu go wyleczy. Ale jeśli lekarz się pomyli i stwierdzi niedobór kwasu foliowego, to już licho.Poza tym, wiele lat choroby powoduje wtórne problemy.) :smt028

Na dzień dzisiejszy uważam, że człowiek powinien najpierw dogłębnie się zastanowić, co w jego przypadku jest głębokim problemem, a co objawem tego problemu. I uderzyć w ten problem. Jednocześnie zmieniać przyzwyczajenia terapią poznawczo-behawioralną w tym rozluźnianiem mięśni w odpowiednich sytuacjach i relaksacją. Bo rzeczywiście, samo zmienianie myśli bez pozbycia się wieloletnich napięć w ciele będzie dość mozolne. Z drugiej strony samo rozluźnianie mięśni bez sprzeciwiania się starym nawykom zachowania i myślenia to może być w większości przypadków za mało.

Podsumowując: nie odrzucam tej metody, ogólne oddziaływanie ciało-->psychika jest niepodważalne, a akumpresura również może działać na tej zasadzie. Cieszę się, że znalazłeś swój klucz do wyjścia z fobii, jednak uważam również, że ktoś może potrzebować innego klucza bądź, kilku dodatkowych.
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.

— Stanisław Lem
Odpisz
#23
Przepraszam za forme , nie przywiązywałem do tego wagi .
Powiem tak nawet na myśl mi nie przyszło że walke z fobią zaczne od medytacji , po nlp , eft (bardzo pomaga ) , zdrowe odżywianie , minerały (nie zmienią przeknań i złych wzorców zachowań nie tędy zdoga ) i skończyłem na akupunkturze która była tym co działa . Ciężko wpaść na to że to aspekt energetyczny decyduje o tym czy mięsień jest rozluźniony czy nie . To logiczne , zrozumcie to wreszcie , gdy energia życiowa płynie prawidłowo przez ciało nie ma choroby ,stresu .Gdy jest zaburzona toruje droge do stresu , chorób . Ja wkońcu to zrozumiałem , doszłem skąd się biorą trzęsące się ręce , napięcie w ciele , dyskomfort w ciele .Sami ze sobą walczycie , energie nie płynie jak powinna , zdrowy człowiek nie ma czegoś takiego . Niebede na siłe przekonywał , podzieliłem się faktami i chciałem zrobić coś dobrego dla inych . Swoje zrobiłem , kto będzie chciał to skorzysta , kto nie to nie .Pozdrawiam
Odpisz
#24
nlp , eft to cos zupelnie odwrotnego od logiki
Odpisz
#25
.........
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Skuteczny sposób mi pomogło Oto moja historia !!! Denoise 50 24 933 10 Wrz 2010, Pią 0:10
Ostatni post: pollo


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.