- Jestem dziwny/nieprzewidywalny/nie z tej Ziemii.
#1
Tak sobię myślę, że jestem do wszystkiego zdolny, wróciłem z klubu, miałem iść na Juwenalia, w ogóle to mieli przyjechać przyjaciele z liceum, ale nie dotarli, zostałem sam o 22 wyruszyłem na początku miałem do klubu zaś miałem dotrzeć na Juwenalia, na Juwenalia nie dotarłem, ogólnie miałem zagadać do byle jakiejś dziewczyny, coś nie wyszło, bo byłem w klubie, ale to nie wymówka, to znaczy zagadanie o to czy któraś zatańczy czy nie, nie jest tym o co mi chodzi, zagadanie to podejście do jakiejś na "ulicy" i rozpoczęcie trwającej dłużej niż minuta.

Ale mniejsza o to w klubie były takie dwie dziewczyny, jedna taka mniejsza, która sama podeszła i zagadała, nawet ładna była, to był sam początek imprezy, nikogo praktycznie nie było, gadaliśmy sobie z 5 minut może trochę dłużej, ogólnie trochę monotematycznie o klubach, Juwenaliach, w mieście którym kiedyś mieszkała (w którym ja mieszkam obecnie), ale no jakoś nie byłem nastawiony, żeby tą rozmowę ciągnąć i ciągnąć, bo pierwsze primo była z koleżanką, drugie primo, wcześniej widziałem ją z kimś tzn. w trakcie rozmowy ktoś do niej na chwilę podszedł (ale to był jakiś gość z tego klubu, który znał tam praktycznie wszystkie), skończyłem palić papierosa powiedzieliśmy sobie miłej zabawy i tyle ( bo ja miałem jeszcze wtedy w planach iść na koncert na Juwenalia, bo sądziłem, że nadal jest mało ludzi), ale było więcej, później dużo więcej i zostałem. Później widziałem ją na parkiecie, wiecznie z tą psiapsiółką i nawet nie miałem ochoty żeby do niej podejść i zatańczyć, gdyby była sama, ciągnąłbym rozmowę itd. ale tak jakoś nie miałem chęci. Zresztą większość czasu przetańczyłem sam na parkiecie, nieważne bardziej bym się ucieszył gdybym podszedł do jakiejś zagadać na "ulicy" niż w klubie i zatańczył z jakąś z jej łaski. Ale to, że po raz kolejny jakaś niebrzydka dziewczyna sama podeszła było miłym gestem. 


Nieważne musiałem trochę streścić ostatnie zdarzenia, żebyście zrozumieli mój tok myślowy jaki doprowadził mnie do wniosku w tytule tego tematu, a więc tak sobie myślę, że jestem osobą dziwną/nieprzewidywalną, bo jestem zdolny do wszystkiego, chodzi mi o to, że jakby za rok kończę studia i nie mam jakby takiego ułożonego życia, mam różne szalone plany/pomysły: np. gdybym teraz poznał przez internety jakąś dziewczynę z cholerka wie skąd Moskwa lub odległa Polska np. dla mnie to Szczecin, to bez problemu mógłbym być tam na następny dzień, jak Wam pisałem o tej dziewczynie z którą pisałem długi czas, to jej też proponowałem wypad do Wrocławia do Zoo, na wyścig autostopem do Włoch, ogólnie kolejna rzecz, to, że jak mi odbije to nikomu nie powiem i wybiorę się autostopem bardzo daleko, że czasami miewam takie pomysły, że nikomu nic nie mówię (bo szczerze mówiąc sytuacja jest taka jak sobie możecie w innych tematach moich przeczytać, że ja mieszkam sam od 17 roku życia (a mam lat 22) tato nie żyje, matka mieszka z kimś innym i właśnie z tego powodu, że od 17 roku mieszkam sam wszystko jest takie pochrzanione/dziwne, że ja bardzo szybko też przez śmierć taty stałem się dorosły, bardzo szybko spadła na mnie odpowiedzialność za swoje czyny, bo po prostu będąc samemu w domu i przez małe zainteresowanie matki, mogę robić co tylko zechce, inna sprawa, że tak sobie pomyślałem, że ja to mógłbym mieszkać z każdym, tak mnie ten akademik przyzwyczaił do tego, że mieszkam co prawda z osobami z liceum, które znam od 6 lat, ale mieszkałem jakiś czas z obcymi osobami. To, że nie mam ułożonego życia (miłosnego również) jest clue, mam szalone pomysły, przez to, że mieszkam samemu od długiego czasu, że nie ma nade mną nikt kontroli, że rodzic się nie interesuje, dziwne to dla mnie jest.


Że np. teraz jest 3:38 w nocy, inni śpią i mają poukładane życie, a ja mam je tak niepoukładane, że bardziej się nie da jest ta godzina, a ja słucham tej piosenki zapętlonej w kółko polecam -> https://www.youtube.com/watch?v=YnwsMEabmSo

Przedemną sesja na 7 semestr, a ja się tym jakoś nie przejmuje, to trochę mnie martwi, ogólnie ostatnimi czasy, mało mnie takie jakby jednak ważne sprawy mnie martwią, a najbardziej jestem zajęty tylko szukaniem towarzyski i tym mi to głowę zajmuję.
Odpisz
#2
Jesteś do bólu normals.

Też nie śpię i se słucham muzyki.
https://gnawtheirtongues.bandcamp.com/tr...-the-night
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis USiebie:
  • Ajka
Odpisz
#3
(27 Maj 2017, Sob 2:47)USiebie napisał(a): Jesteś do bólu normals.

ja bym się popłakał po takiej obeldze     :Uśmiecha się dziwnie:
Blank, dlaczego zatrudniłeś normalsa do rozkręcania forum? cza było dać robotę jakiemuś fobikowi     :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#4
(27 Maj 2017, Sob 2:47)USiebie napisał(a): Jesteś do bólu normals.

Też nie śpię i se słucham muzyki.
https://gnawtheirtongues.bandcamp.com/tr...-the-night

W jakim sensie :   :Uśmiecha się szeroko:? To, że mam sajdy, że zastanawiam się czy swojego pierwszego razu nie powinienem przeżyć za $$$ też jest normalne? I, że miałem już kilka takich rozmów, aby w ostatniej chwili się odmyślić i stwierdzić, że poczekam na tą jedyną (nie mówię tu o roksa.pl i telefon do jakiejś ku***, ale daniu ogłoszenia, kontaktu z dziewczyną przez telefony, co śmieszniejsze pierwszy telefon do niej powiedziała, że jest zajęta, bo ma klienta, a wiecie o czym ja pomyślałem, ale okazało się, że ona pracowała normalnie w jakimś salonie kosmetycznym    :Uśmiecha się szeroko: i nie była tym o czym każdy z nas by pomyślał, SMS'y, maile (przez około 3 dni) i nawiązanie w miarę co prawda krótkotrwałej, ale takiej przyjacielskiej więzi, przy czym w ostatni dzień kiedy mieliśmy się spotkać stwierdziłem, że poczekam na tą jedyną, a ta dziewczyna wydzwaniała zaś do mnie, że co ja robię, już mnie polubiła, i nie chce pieniędzy, że możemy normalnie się spotykać i dopiero zaś ewentualnie zdecydować się na zbliżenie czy tam stworzyć normalny związek) czy to jest normalne? Czy to normalne zdarzenia/ życie?


No raczej, nie.


Z tą dziewczyną, z którą piszę od dwóch miesięcy poznaliśmy się w trochę inny sposób, ale równie dziwny, ale z nią akurat bardzo dobrze mi się pisało/rozmawiało przez telefony itd. i mam nadal ją na fb.
Odpisz
#5
Dosłownym.
Odpisz
#6
(27 Maj 2017, Sob 15:00)USiebie napisał(a): Dosłownym.

Trochę rozwiń swoją wypowiedź, normalni ludzie raczej nie mają takich sajdów/skrajnych zachowań/dziwnych zdarzeń, przygód ....

(Bo coś mi się wydaje, że napisałeś tego posta niezdążywszy przeczytać mojego posta powyżej)
Odpisz
#7
Bo zdążyłem go przeczytać i odpisać zanim wyedytowałeś.

Tak, jak dla mnie to się mieści w granicach normalności, zacznij się martwić jak kiedyś tak się zaczniesz zabawiać podczas masturbacji, że skończy się to szczaniem krwią.
Odpisz
#8
(27 Maj 2017, Sob 15:20)USiebie napisał(a): Bo zdążyłem go przeczytać i odpisać zanim wyedytowałeś.

Tak, jak dla mnie to się mieści w granicach normalności, zacznij się martwić jak kiedyś tak się zaczniesz zabawiać podczas masturbacji, że skończy się to szczaniem krwią.

Nie masturbuję się od pewnego czasu, z tego powodu mam takie sajdy i nie potrafię się skupić na nauce do sesji, ale to ma też swoje plusy, bo jakby czuję taką potrzebę kontaktu z dziewczynami (nie mam na myśli seksu) po prostu nakłania to mnie do jakby przebywania lub stwarzania sobie sytuacji, w których mogę poznać dziewczyny, mam  więcej energii, nie jestem tak śpiący, ale no bardziej to minus, bo mam te myśli o których napisałem i zaprząta to mój umysł i nie uczę się do sesji (ale z tym sobie dam radę zmobilizuję się), no i wydaje mi się, że jestem czasami troszkę bardziej podatny na wywołanie we mnie agresji, więcej rzeczy mnie denerwuje.


A i ogólnie mam takie postanowienie, że no nie ulżę sobie, choćby nie wiem co się działo, albo poznam tą jedyną właściwą i zrobię to z nią, albo bramka numer dwa, o której pisałem, czyli $$ i to mnie trochę martwi, bo co jest bardziej prawdopodobne odpowiedźcie sobie sami. Albo to bardziej kwestia tego jak długo będę potrafił być cierpliwym zważając na to, że już dwa razy potrafiłem sobie załatwić dziewczyny chętne na taki układ i nie mówię tu o Paniach z roksy, no bo szczerze mówiąc brzydki nie jestem, ale w ostatnich chwilach odmawiałem, bo bardzo chciałbym poznać tą właściwą, ale czy mi to będzie pisane o to jest pytanie, a to raczej kwestia taka, że mam przekonanie, że teraz np. mam jeszcze pewne lęki, które jest mi ciężko przezwyciężyć przy zagadywaniu do dziewczyn, a mam pogląd, że kiedy będę po pewne bariery znikną i lęk/obawy niektóre miną i to jest główna kwestia/przyczyna sajdów.
Odpisz
#9
Już byś miał seksik i to bez płacenia, a może nawet związek, tylko się rozmyśliłeś, więc nie pierd*l, że seksik za kasę jest u Ciebie jedyną drogą. : P

Jesteś w stanie załatwić sobie panie chętne na seks, ale na związek już nie?

To, że cię ciągnie do tego, (tym bardziej, że nie chcesz się masturbować) ale mimo to masz opory, bo chcesz to zrobić z odpowiednią kobietą, to żadna dziwność.

Podtrzymuję, że normals jesteś.
Odpisz
#10
(27 Maj 2017, Sob 15:31)USiebie napisał(a): Już byś miał seksik i to bez płacenia, a może nawet związek, tylko się rozmyśliłeś, więc nie pierd*l, że seksik za kasę jest u Ciebie jedyną drogą. : P

To, że sobie ta dziewczyna mówiła coś tam przez telefon to wiesz, dziewczyny podobno jedną myślą, drugie mówią :   :Uśmiecha się szeroko: Zresztą już nie pamiętam czy powiedziała, że nie musiałbym płacić, wiem, że na 100% powiedziała mi i zaś jeszcze pisała, że mnie już polubiła, że mógłbym przyjechać poznalibyśmy się w bardziej w normalny sposób, pospotykali się itd.  Wiki:  

Po tygodniu o 3 w nocy do mnie napisała co tam u mnie i czy imprezuję, nie ogarnąłem    :Uśmiecha się szeroko: Ale przy najbliższej okazji kiedy byłem pewnie w podobnym stanie co ona gdy to pisała, też jej dla beki napisałem co tam u niej i czy imprezuje o 4 nad ranem. I ja odmyślił się, bo tak jak mówiłem, chciałbym spędzić jednak pierwszy raz z tą odpowiednią, a na związek no szczerze mówiąc nie widziałem możliwości mieszkał 100 km ode mnie, była z dwa lata starsza i pracował od pon-sb.


I powiem tak nie wiem jak to nazwać to była po prostu jedna okazja, to było niedawno temu, bo z 2 miesiące temu, może z 1.5 miesiąca temu, ale na takie kontakty trafia się bardzo rzadko, a w realu tak jak pisałem co prawda organizuję sobie okazję do poznawania dziewczyn, ale tak jak pisałem jest mi ciężko zagadywać, w klubach jak czytałeś, też niezbyt wychodzi, to znaczy w tamte wakacje kilka razy udało mi się na wakacjach i poza nimi przelizać z jakąś, ale nie szedł za tym taki kontakt i więź jak np. z tą dziewczyną za $$ lub z tą którą poznałem w inny równie dziwny sposób (z tą to w ogóle, bo z nią wymieniłem chyba więcej słów/ zdań przez telefony, SMS'y, facebooki, GG niż powiedziałem przez całe życie do innych dziewczyn    :Uśmiecha się szeroko:). 

Dlatego tak internetowe znajomosci jakoś mi łatwo idą, z tymi w realu mam problem, ale staram się to naprawić, ale to potrwa i nie wiem czy będę miał tyle cierpliwości.

(27 Maj 2017, Sob 15:31)USiebie napisał(a): Jesteś w stanie załatwić sobie panie chętne na seks, ale na związek już nie?

To, że cię ciągnie do tego, (tym bardziej, że nie chcesz się masturbować) ale mimo to masz opory, bo chcesz to zrobić z odpowiednią kobietą, to żadna dziwność.

Podtrzymuję, że normals jesteś.

Na seks za $$ chyba każdy potrafiłby? Na związek napisałem dlaczego nie, bo ciężko mi jest otworzyć się na tyle ile w rozmowie przez internet i ogólnie zagadać po prostu, może otworzyć nie, bo wczoraj z tą dziewczyną w klubie, która sama zagadał normalnie mi się rozmawiało, ale żeby samemu podejść do jakiejś na ulicy i wejść w taką bliską wieź ciężko.


No tak, to, że chciałbym to zrobić z odpowiednią kobietą to normalne, ale ja na tą chwilę jestem przekonany na 90%, że zrobię to za $$, z powodów jakie opisałem, czyli, że już po miną lęki i pewne obawy przy podchodzeniu do normalnych dziewczyn.
Odpisz
#11
Normals.    :Uśmiecha się szeroko:

Zauważ, że z usług prostytutek nie korzystają same dziwolągi i ludzie nie z tej ziemi, a normalni ludzie.

"że już po miną lęki i pewne obawy przy podchodzeniu do normalnych dziewczyn."

Skąd pewność, że miną? Pójdę o zakład, że nie miną. Skoro jesteś w stanie lizać się z laskami a jak twierdzisz, zagadywać nadal nie umiesz, to po seksiku za $$$ też pewnie nic się nie zmieni.

"na związek no szczerze mówiąc nie widziałem możliwości mieszkał 100 km ode mnie"

Czemu? To przecież i tak bliżej niż do Moskwy.
Odpisz
#12
(27 Maj 2017, Sob 16:03)USiebie napisał(a): Normals.    :Uśmiecha się szeroko:

Zauważ, że z usług prostytutek nie korzystają same dziwolągi i ludzie nie z tej ziemi, a normalni ludzie.

"że już po miną lęki i pewne obawy przy podchodzeniu do normalnych dziewczyn."

Skąd pewność, że miną? Pójdę o zakład, że nie miną. Skoro jesteś w stanie lizać się z laskami a jak twierdzisz, zagadywać nadal nie umiesz, to po seksiku za $$$ też pewnie nic się nie zmieni.


Skąd pewność, że nie miną. Stąd, że znam siebie i to nie prawda, że polizaniu się nie minęły, bo minęły niektóre, powodując to, że nie był to jedyny raz, proste -> analogia do seksu zrozumiana? Poza tym to, że nie potrafię podejść do dziewczyny na ulicy i nawiązać z nią bliższej więzi nie znaczy, to, że dzięki temu, że się przelizałem z kilkoma nie spowodowało tego, że teraz czuję się pewniej nawet jeśli jestem np. w klubie/ na jakimś festiwalu/Juwenaliach lub np. podczas wczorajszej rozmowy z tą dziewczyną, która zagadała. Ponadto komuś krzywda się stanie? 

Ponadto stoję teraz w miejscu i warto spróbować każdego rozwiązania, powiedzmy, że byś powiedział mi, żebym jeszcze poczekał jak do 25 roku życia nie znajdę dziewczyny to mogę sobie pójść na seks za $$ i powiedz mi co to jest za różnica, powiedzmy, że poczekał nie znalazłem mam 25 lat idę na seks za $$ i szukam dalej, dokładnie taka sama sytuacja jak teraz tylko 3 lata wcześniej. Bo przecież chyba nie powiesz mi czekaj do 25 roku życia jak nie znajdziesz to na za $$ do końca życia? Więc to jest dokładnie taka sama sytuacja jak w tej sekundzie.

Ja powiem Tobie tak jeśli chcesz komuś czegoś zakazać lub odwieźc go od pomysłu, musisz mu zaproponować coś co zapełni tą lukę tzw. inną możliwość/rozwiązania problemu ty tego nie zrobiłeś :   :Uśmiecha się szeroko: Rozumiesz, nie proponujesz mi innej metody rozwiązania problemu, dzięki któremu mógłbym pozbyć się tych lęków, tylko odbierasz mi jedną z możliwości rozwiązania tego problemu, stwierdzając, że może nie zadziała.

(27 Maj 2017, Sob 16:03)USiebie napisał(a): "na związek no szczerze mówiąc nie widziałem możliwości mieszkał 100 km ode mnie"

Czemu? To przecież i tak bliżej niż do Moskwy.

To prawda, bo są dziewczyny dla których pojechałbym na koniec świata (jak np. ta druga, którą poznałem chwilę po tej za $$) i takie dla których nie przeszedłbym metra. Zrozum, że w mojej podświadomości już tkwił obraz tej dziewczyny taki, że nie potrafiłbym z nią stworzyć związku i nie chciałbym. Poza tym jak dla mnie miała zbyt duże piersi i była zbytnią imprezowiczką. I później pojawiła się ta druga dziewczyna z którą też poznałem się w dość dziwny sposób, która podobała mi się bardzo i z którą jeszcze dużo dużo lepiej mi się pisało/rozmawiało i szczerze miałem przez pewien czas motylki w brzuchu, więc dlatego kolego.
Odpisz
#13
Ja Ci przecież nie chcę nic zakazywać, wręcz przeciwnie, zostawiam Ci wolną rękę. Zrobisz jak uważasz. Jeśli chcesz stracić dziewictwo z prostytutką, to proszę bardzo, Twój wybór, nie będziesz pierwszy i nie ostatni, który spróbował tego sposobu, z tego co czytałem niektórym to pomaga, ale nie wszystkim.

Idź jak chcesz i twierdzisz, że Ci pomoże, to i tak tańsze, mniej czasochłonne i pewnie przyjemniejsze od wizyt u terapeuty.    :Uśmiecha się puszczając oko:

Problem z tym, że jednak masz opory i chciałbyś normalnie przeżyć swój pierwszy raz, jak byś nie miał to już byś do tej prostytutki poszedł. Moim zdaniem jak się trochę postarasz, to nie będziesz wcale musiał płacić i będziesz miał tak jak byś wolał. Bo wiesz, całkiem spoko normals z Ciebie.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#14
(27 Maj 2017, Sob 16:23)USiebie napisał(a): Ja Ci przecież nie chcę nic zakazywać, wręcz przeciwnie, zostawiam Ci wolną rękę. Zrobisz jak uważasz. Jeśli chcesz stracić dziewictwo z prostytutką, to proszę bardzo, Twój wybór, nie będziesz pierwszy i nie ostatni, który spróbował tego sposobu, z tego co czytałem niektórym to pomaga, ale nie wszystkim.

Idź jak chcesz i twierdzisz, że Ci pomoże, to i tak tańsze, mniej czasochłonne i pewnie przyjemniejsze od wizyt u terapeuty.    :Uśmiecha się puszczając oko:

Problem z tym, że jednak masz opory i chciałbyś normalnie przeżyć swój pierwszy raz, jak byś nie miał to już byś do tej prostytutki poszedł. Moim zdaniem jak się trochę postarasz, to nie będziesz wcale musiał płacić i będziesz miał tak jak byś wolał. Bo wiesz, całkiem spoko normals z Ciebie.    :Uśmiecha się szeroko:

Też czytałem podobne tematy i niektórym faktycznie to pomogło. A co do terapeuty to jakby nie wierzę w ich uzdrowicielską moc, a jeszcze bardziej w takich kwestiach. Może uzasadnię swoją chęć podjęcia takiej, a nie innej decyzji, głównym powodem jest to, że były takie dwa spore eventy studenckie, na których miałem zagadać i się nie udało, jak wczoraj Juwenalia, na które nie dotarłem i wcześniej też były. A takie próby i postanowienia pójścia w dzień biorą w łeb, choć wczoraj byłem już o krok aby na trzeźwo zagadać do takiej jednej z dwoma pieskami, miałem już spory kawał/plan na rozmowę w głowie, żeby wziąć od niej jednego psa i iść z nią na spacer razem, bo tak się patrzyła trochę i widać było, że nie dawała rady utrzymać dwóch psiaków, ale no nie odezwałem się :   :Wystawia język: No ogólnie trochę czuję, że stoję przed taką dużą ścianą, którą nie wiem jak ruszyć i sądzę, że pewne rzeczy ją zburzą :   :Uśmiecha się szeroko: No bo to będzie tak pójdę za $$ i wtedy już będę miał w swojej głowie takie coś, że już nie ma przebacz, teraz nie ma innej opcji, bo spróbowałem wszystkiego i chcąc nie chcąc muszę zagadać choćby nie wiem co się działo, bo innej opcji nie ma na rozwiązanie tego, poza tym no wiadomo będę czuł się trochę pewniej w dalszej bliższej relacji.

Z drugiej strony mam opory, ale prawdę mówiąc z każdym dniem coraz mniejsze. Z innej strony zbliżają się wakacje i jednak będę miał trochę szans, w sierpniu jadę na taki wyjazd studencki 100 osób z przyjaciółmi z liceum zagranicę i też będzie okazja, pewnie każdy weekend w takim mieście gdzie pełno osób w moim wieku, jezioro, plaża, ale rok temu też tak sobie mówiłem i jest jak jest, bo problem w tym, że co prawda będę miał sporo okazji do poznania dziewczyny, ale żeby to się dokonało, trzeba zagadać i właśnie dlatego chciałbym spróbować "ostatecznego rozwiązania", żeby się dokonało, ale nie wiem zobaczę jeszcze, ale na dziś jestem przekonany do tego, stety niestety ...


Ale jeśli znasz inną metodę na pozbycie się leków/obaw z chęcią posłucham.
Odpisz
#15
Nom, powodzenia życzę, co byś nie zrobił.

Normals normals swimming in the ocean
causing a commotion
coz they are so awesome

: P
Odpisz
#16
(27 Maj 2017, Sob 16:47)USiebie napisał(a): Nom, powodzenia życzę, co byś nie zrobił.

Normals normals swimming in the ocean
causing a commotion
coz they are so awesome

: P

 Liczyłem na to, że jednak udzielisz mi genialnej rady, dzięki której nie będę musiał za $$ i, która zniweluje moje lęki/obawy, ale marzenia ściętej głowy :   :Uśmiecha się szeroko: Nie no ok, również powodzenia, chociaż mało o Tobie wiem i nie wiem w której płaszczyźnie życia potrzebowałbyś tego powodzenia    :Uśmiecha się szeroko:, a ty byłeś w jakimś związku :   :Wystawia język:?

Odpiszę później, bo jadę do pubu z osobami z liceum obejrzeć galę KSW.
Odpisz
#17
Jak bym miał jakieś genialne rady to bym był normalsem.    :Uśmiecha się szeroko:

Zawsze mogę dać Ci jakąś dobrą radę, typu, bądź wytrwały, przełamuj się, próbuj, nie poddawaj się, ostatecznie pójdź do psychologa, ale Ci nie dam, bo i po co, pewnie już je gdzieś sam wyczytałeś, ewentualnie usłyszałeś. : P

Byłem w związku terapeutycznym na grupowej.    :Uśmiecha się szeroko:

"nie wiem w której płaszczyźnie życia potrzebowałbyś tego powodzenia"
Takie ogólne będzie w sam raz.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#18
(27 Maj 2017, Sob 17:07)USiebie napisał(a): Jak bym miał jakieś genialne rady to bym był normalsem.    :Uśmiecha się szeroko:

Zawsze mogę dać Ci jakąś dobrą radę, typu, bądź wytrwały, przełamuj się, próbuj, nie poddawaj się, ostatecznie pójdź do psychologa, ale Ci nie dam, bo i po co, pewnie już je gdzieś sam wyczytałeś, ewentualnie usłyszałeś. : P

Byłem w związku terapeutycznym na grupowej.    :Uśmiecha się szeroko:

"nie wiem w której płaszczyźnie życia potrzebowałbyś tego powodzenia"
Takie ogólne będzie w sam raz.    :Uśmiecha się szeroko:

Poszedłbym do psycholożki jakiejś ładnej, ale szkoda mi kasy, a na NFZ'a nie pójdę. A tego typu rady to wiesz jaką mają wartość merytoryczną czy sprawczą (w sensie pomocną), ale luz    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#19
Wpadłem na pomysł!    :Uśmiecha się szeroko: Może spróbuj najpierw z laseczkami na kamerkach, poobnażacie się i takie tam. Takie coś pomiędzy realem a internetem, w którym się czujesz dobrze. Może styknie i nie będziesz musiał się seksić z prostytutkami.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#20
O czym jest ten temat btw?
Did you really think that you could fix me?
Odpisz
#21
Kolega cierpi z powodu niemożności zaliczenia normalsowej laseczki, przez co sam czuje się mniej normalsowy. O tym jest ten temat. : P
Odpisz
#22
(27 Maj 2017, Sob 17:41)USiebie napisał(a): Wpadłem na pomysł!    :Uśmiecha się szeroko: Może spróbuj najpierw z laseczkami na kamerkach, poobnażacie się i takie tam. Takie coś pomiędzy realem a internetem, w którym się czujesz dobrze. Może styknie i nie będziesz musiał się seksić z prostytutkami.    :Uśmiecha się szeroko:

A myślałem, że to ja nie jestem normalny (bez obrazy, weź to co napisałem z przymrużeniem oka   :Uśmiecha się szeroko:). Z dwojga złego za bardziej normalne uważam już seks za $$ ...

(27 Maj 2017, Sob 17:44)WinterWolf napisał(a): O czym jest ten temat btw?

O tym, że jestem nieprzewidywalny i zdolny do wszystkiego i, że moje jest równie dziwne i nienormalne opisane to jest w pierwszym głównym poście, w kolejnym poruszana jest kwestia tego właśnie dziwnego życia, dziwnych przygód/zdarzeń, których byłem ( lub jestem) świadkiem lub uczestnikiem jest to swoista dyskusja pomiędzy mną, a @USiebie, w której ja próbuję uargumentować swoją chęć/sajd na to żeby spędzić swój pierwszy raz z kimś za $$, a @USiebie odciąga mnie od tej decyzji, w czym ja mu plusuję, bo ja też do końca nie jestem przekonany. Dziękuję za uwagę    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#23
No spoko ja wiem, że dla normalsów seks jaki by nie był i tak jest bardziej normalny od wszelkich środków zastępczych.    :Uśmiecha się szeroko: W każdym razie, gdyby kamerki stykły, Twoje pragnienie inicjacji z odpowiednią partnerką, nadal byłoby do zrealizowania.

I nie odciągam Cię od tej decyzji. Sam przecież najchętniej znalazłbyś jakąś alternatywę, dla laseczek za $$$, więc żadne to odciąganie, jeno odpowiedź na twój rikłest.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#24
USiebie przestań już molestować tego młodego człowieka.
Strasznie żeś się ostatnio rozbestwił, trza to będzie ukrócić      :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#25
Ban, nie widzę innego wyjścia    :Uśmiecha się szeroko:
Did you really think that you could fix me?
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mam brzydkie rażące spojrzenie...Czy poprostu jestem brzydka? Kaja101 9 303 04 Wrz 2018, Wto 13:57
Ostatni post: akwarela
  Czy jestem świrem? EasyPeasy 113 3 480 27 Lis 2017, Pon 10:41
Ostatni post: WinterWolf
  Jestem już bardzo zmęczony shadowy 50 4 513 27 Sie 2016, Sob 23:50
Ostatni post: ananas filozoficzny
  jestem zalosna dark_angel 52 3 502 19 Sie 2015, Śro 0:11
Ostatni post: Kateusz
  Jestem szmata. Niszczenie rzeczy w domu i agresja piotrzdunski 15 1 770 21 Gru 2014, Nie 2:10
Ostatni post: piotrzdunski
  Nie chcę zyć, nie chcę tu być, nie wytrzymam tego. Funia 166 16 470 11 Paź 2014, Sob 17:41
Ostatni post: adasko
  jestem załamana cephalopagus 41 5 683 16 Lip 2014, Śro 17:02
Ostatni post: mc
  No więc jestem tu nowy i mam fobię ten który jest 2 1 115 06 Wrz 2013, Pią 2:33
Ostatni post: Żabofobik
  Jestem okropny i żałosny.. Skirey 25 5 380 24 Cze 2013, Pon 11:28
Ostatni post: ajuka
  jestem bardzo nieśmiała .... insomnia83 103 28 736 13 Sie 2009, Czw 23:18
Ostatni post: stap!inesekend


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.