- jestem załamana
#1
...
Odpisz
#2
Podobnie wygląda fobia w moim przypadku. Na szczęście można z tego wyjść. Nie martw się. Wszystko się może jeszcze zmienić. Ludzie się zmieniają, tak jak te koleżanki, które opisałaś. Korzystaj z życia na tyle na ile możesz. Najgorsze co możesz zrobić to zamartwiać się. A przecież można zacząć żyć inaczej, tu i teraz, zapomnieć o przeszłości i chwytać bieżący dzień. Wiem, że to nie takie proste ale trzeba próbować. Bo kto pomoże ci lepiej niż ty sama sobie?
Odpisz
#3
Cześć,

Czy chodzisz na terapię do psychologa? Jesteś pod kontrolą psychiatry? Jeśli nie to musisz zgłosić się po pomoc. Samemu ciężko jest wyjść z takiej zapaści.

Jeśli idzie o edukację, to nigdy nie jest za późno. Jeśli chcesz mieć wykształcenie średnie i zdać maturę to powinnaś dopiąć swego. Nie patrz na to, że masz 23 lata. Osobiście znałam historię takiego gościa co zdawał maturę w wieku 30 lat i był z tego dumny i wszystkim się dookoła tym chwalił. Przemyśl sprawę i podejmij jakieś kroki. Krok pierwszy - wizyta u psychiatry.
Odpisz
#4
Po pierwsze, czytając twego posta zauważyłem, że całkiem płynnie piszesz. Nie robisz błędów, zdania są całkiem składne i dobrze się je czyta tylko używaj mniej przecinków a więcej kropek    :Uśmiecha się szeroko: Lubisz pisać? Jeśli tak możesz zainteresować się tworzeniem artykułów, precli i tego typu rzeczy. Przez jakiś czas pisałem recenzje do lokalnej gazety, kokosów na tym nie zarobisz ale możesz się rozwijać i nieco odciążyć rodziców. Poza tym, nie musisz mieć bezpośredniego kontaktu z pracodawcą.

Kolejna kwestia to twój wygląd, rozumiem, że uważasz się za brzydką i jako, że cię nie znam nie chcę oceniać ale czy ktoś kiedyś powiedział ci w twarz, że jesteś nieurodziwa? Bo ludzie zwykle uważają się za brzydkich i najczęściej mocno przesadzają.

Ponadto, mój brat (nie fobik) również po gimnazjum miał kryzys i nie kształcił się dalej a uważam go za inteligentniejszego niż 99% ludzi, których znam. On się otrząsnął, w przyszłym roku będzie pisał maturę a będzie miał wtedy 23 lata. Za późno nigdy nie jest.

Również uważam, że powinnaś skorzystać z pomocy psychologa/psychiatry bo tak jak pisano wcześniej, samemu ciężko jest wyjść z dołka.
Odpisz
#5
...
Odpisz
#6
Jak już inne osoby pisały też myślę, że na edukację nigdy nie jest za późno. Jakbyś miała wykształcenie to może podnosło by to Twoje poczucie wartości.
A jeśli nawet jesteś brzydka, to co z tego. Tak naprawdę nie wygląd w życiu jest ważny (sama jestem brzydka i trudno). Przynajmniej tutaj piszesz składnie i płynnie, bo ja mam wrażenie, że nawet tu wypisuję głupoty.
W Twoim przypadku ważna jest przede wszystkim zmiana sposobu myślenia, potrzeba Ci więcej optymizmu (mimo że jest ciężko). Staraj się małymi krokami pokonywać swoją fobię. Każdy taki mały krok do przodu możesz już uznać za sukces... Nawet to że odważyłaś się tu o tym napisać to też już coś na początek   :Uśmiecha się 2:
A to jak gdzieś ludzie się śmieją na ulicy, to zapewniam Cię, że to na pewno nie z Ciebie   :Wystawia język 2:
Odpisz
#7
cephalopagus napisał(a):Kiedy myślę o psychologu widzę troskliwie uśmiechającą się panią/pana, kiwających ze zrozumieniem główkami po każdym w mękach skleconym przeze mnie zdaniu, zerkających co chwilę na zegarek bo nie mogę się wysłowić od 30 minut...

W zasadzie też tak mam więc nie chodzę. Z drugiej strony ja nie potrzebuję mówić o swoich problemach, tak mnie wychowali. Nie da się ukryć, że psycholodzy i psychiatrzy wykonują po prostu pracę ale w każdym zawodzie ceni się profesjonalistów. Jeśli trafisz na takich to powinno być ok.

Cytat:Co do pracy w gazecie, wielkie dzięki za radę ale myślę że to nie dla mnie (szczerze mówiąc nie wiem do jakiej pracy bym się nadawała, chyba przy balsamowaniu zwłok).

Ale ja nie mówię, że masz pracować w gazecie a już na pewno nie od razu w Wyborczej    :Wystawia język: Są przecież portale internetowe, które potrzebują tekstu. W ogóle, o zwłoki też ktoś musi dbać więc jeśli w tym się odnajdziesz to dawaj. Mam nadzieję na jakiś rabat kiedyś  :Stare - Przewraca oczami 2:

Wiesz, najtrudniej to w życiu coś zacząć ale w końcu coś trzeba robić. Nie lubię głaskania po główce i mówienia, że wszystko będzie dobrze jak weźmiesz swoją pigułkę. Staram się składać konkretne propozycje, rozumiem, że ta z pisaniem nie przypadła ci do gustu ale zachęcam byś spróbowała bo dobrze mi się czyta twoje posty.

Cytat:(też tak macie że nie wiecie gdzie patrzeć, ślinicie się na potęgę a język lata wam na wszystkie strony?)

To chyba normalne. Mi tam zawsze wrzuca ssaka w gębę i jest znośnie    :Wystawia język:
Odpisz
#8
cephalopagus napisał(a):jestem nudna, nieładna, nie mam ciekawych zainteresowań, dużej wiedzy ani inteligencji, nie potrafię nikogo zainteresować swoją osobą (bo niby czym, w jaki sposób), nikogo poznać, ludzie maja mnie za totalnego dziwaka
W czym problem? Ja tez jestem nudny jak flaki z olejem, nie mam specjalnych zainteresowań, nie potrafię dogadać się z nikim, nie spotykam się z ludźmi, ludzie moga mnie mieć za dziwaka - ale co z tego? Nie ma większego problemu. Problem odejdzie jak przestaniesz wierzyć w to wszystko co usłyszałaś od innych i co dźwięczy w twoim umyśle sprawiając wrażenie czegoś realnego. To czym jesteś jest już w porzadku takie jakie jest. Porzuć wiarę, że musisz koniecznie dorównać komuś, stać się lepsza, atrakcyjniejsza i robić wrażenie na otoczeniu, być doceniana, itp. a oszczędzisz sobie masę stresu. Gdy już nie będziesz próbować być kimś innym niż jesteś, staniesz się bardziej spontaniczna.


Cytat:niezliczoną ilość razy słyszałam docinki dotyczące mojego wyglądu, od osób w różnym wieku i płci: od nieprzyjemnych spojrzeń, uśmiechów, przez komentarze, po jawne naśmiewanie się, zaczepianie i wulgarne teksty.
Miej to gdzieś, niczego ci nie brakuje. Czy sama dla siebie potrzebujesz być piękna? Zadaj sobie pytanie: czy sama dla siebie muszę mieć 'atrakcyjne zainteresowania', czy sama dla siebie potrzebuję mieć figurę modelki? czy sama dla siebie muszę być śmiałą i pewną siebie osobą? itp. Czy możesz czuć się dobrze bez tego wszystkiego? Jak odczujesz wyraźnie, że twoje dobre samopoczucie nie ma nic wspólnego z tymi rzeczami to stracą one na sile, nie będą już tak frustrować, bo się od nich uniezależnisz.

Po prostu taki zostałem stworzony, dla kogo jest to problem? Ja już jestem perfekcją, nikt i nic mi jej nie odbierze. Jestem doskonałością. Nic nie sprawi, że doznam uszczerbku na czymś, to niemożliwe. Wyłącznie społeczeństwo sprawia, że wierzymy, że jest problem w czymś. Pranie mózgu, które przeszliśmy. Wobec tego trzeba się uniezależnić od społeczeństwa. Mogę nawet telepać ze strachu czy mówić ze strachem , olać to, taki jestem    :Wystawia język: Problem jest dopiero kiedy do tego co jest 'z natury' zaczynam mysleć 'coś ze mną nie tak, trzeba się tego pozbyć'. To stwarza nieistniejący problem i potęguje strach. Załóżmy, że jest burza albo idzie za tobą agresywny pies i np. boisz się, ale jest to normalne dla ciebie, strach mija i jest ok, "nie przyklejasz" się do idei "coś nie tak z moim strachem", i nie usiłujesz coś z nim zrobić, np. ukryć go, itp. Więc nie ma problemu w nim. Problem pojawia się, jak myslisz "coś jest nie tak, inni mnie widza taką". Dodajesz problem, który jest opcjonalny, do tego nad czym nie masz większej kontroli (np. swoim ciałem).
Odpisz
#9
Cześć cephalopagus    :Uśmiecha się:
Jeśli nie masz chłopaka to ja jestem wolny...
Nie patrze na wygląd,dla mnie to bez znaczenia,jeśli chodzi o inteligencje to fobicy bywają bardzo inteligentni ale tego nieokazuja,często nie rozwijaja się,są samotni    :Smuci się:
Dlatego ważne jest żeby spotykali ludzi którzy ich zrozumieją,a kto bardziej zrozumie fobika jak nie inny fobik.Mam 28 lat jestem z dolnoślaskiego,gdybyś chciała kogoś poznać to jestem chętny    :Śmieje się:
Mój mail poznajmnie28@o2.pl

  :Smutny: +    :Płacze: =   :Śmieje się radośnie:   :Śmieje się radośnie:
Odpisz
#10
Prawdziwie piękny i romantyczny post na walentynki    :Uśmiecha się:
- Oy vay, what are you saying?
- I'm saying, just because it's written doesn't make it so.
Odpisz
#11
Love is in the air!
   :Uśmiecha się:
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#12
Zas napisał(a):Love is in the air!
   :Uśmiecha się:
No, tylko czasem łapiemy love takim czymś:
[Obrazek: 744444-jpg.jpg]
Tak to dla mnie wygląda.
Odpisz
#13
Hej Cephalopagus.
Też zauważyłem ze bardzo dobrze wychodzi Ci pisanie tekstu. Rozpisujesz się bez problemu na całą stronę. Ja muszę się trochę natrudzić, zanim wyjdzie coś, co da się przeczytać. ;]
Nie przejmuj się tym, że ktoś mówi negatywne o Twoim wyglądzie. Każdy jest na swój sposób piękny! Ostatnio kolega w pracy mówi mi że jestem brzydki, ale puszczam to mimo uszu ;]
Każdy dzień jest idealny by odrzucić - musisz odsunąć ludzi z którymi nie chcesz się budzić. Dziękuję.

Sokół
Odpisz
#14
wiesz co z tego co się orientuje to kobieta nigdy nie ma prawdziwie źle o ile nie jest otyła. Otyła i brzydka to rzeczywiście kiepsko, ale jeśli tylko brzydka to jest w miare ok. Skoro pomylono cię z facetem to pewnie masz krótkie włosy i ubierasz się na męski sposób, przemyśl czy nie warto by czegoś w wyglądzie zmienić jak na przykład zapuścić włosy, ubierać się nieco bardziej kobieco czy nakładać sobie delikatny makijaż? Zadbana dziewczyna śmiało z brzydkiej może wpaść na przeciętną a stąd już blisko do akceptacji otoczenia czy nawet do znalezienia swojego lubego.

Maki napisał(a):! Ostatnio kolega w pracy mówi mi że jestem brzydki, ale puszczam to mimo uszu ;]
gdyby mi kolega oceniał moją urodę to uciekałbym od niego czym prędzej    :Uśmiecha się szeroko:    :Śmieje się:
Odpisz
#15
23 lata to trudny okres w zyciu czlowieka, wielu ludzi
Zapytanych jaki byl najgorszy czas w ich zyciu moga powiedziec
Ze tuz po dwudziestce. Ja tez tak sadze z wlasnego doswiadczenia.
ne znaczy to ze potem jest cud miod ale moze byc latwiej.

Ten czas to takie otrzezwienie, bo to juz doroslosc. Rodzice juz
Tez oczekuja dojrzalosci, wielu ludzi idzie do pierwszej pracy. To
juz nie studenckie zycie, trzeba posmakowac jak to naprawde
Wyglada czy ktos gotowy na to czy nie. Roznie sobie ludzie
radza. Czlowiek jest rzucony na gleboka wode i pozostawiony
Sam sobie, albo tak sie przynajmniej czuje.
Odpisz
#16
Autorka cephalopagus już chyba nie zagląda na te forum,szkoda bo chciałbym poznać taką właśnie dziewczynę jak ona.
Wydaje mi się że może mieć podobne doświadczenia życiowe do moich...sam nie mogę się odnalezć w świecie i czasami wydaje mi się że jestem zupełnie inny niż wszyscy, jaka kobieta by mnie zechciała???,taka typowa tzw normalna,żyjąca zgodnie z standardami i normami?...chyba nie bardzo,nie umiem żyć sztucznie i udawać czegoś, nie robię świadomie tego co wszyscy...Jestem zbyt skomplikowany bym mógł w kilku zdaniach o sobie napisać...
Tak czy inaczej jeśli to przeczytasz autorko tematu to napisz do mnie...
no chyba że nie chcesz znać takich ludzi jak ja...często mi się to zdarza że ludzie mnie odrzucają,uznają że jestem gorszy-nie własciwie żyje wedłóg ich,ciągle oceniają mnie,chcą zmieniać i ogólnie NIE SZANUJĄ    :Smuci się: inaczej się zachowuje niż większość...to wszystko przez to że staram się mieć tzw otwarte myślenie-nieograniczone i uważam że każdy człowiek jest wolny i ma prawo żyć jak chce w zgodzie z własną naturą i doświadczeniami życiowymi. Niestety większość ludzi żyje-myśli według jednej kultury i tych samych stereotypów, uważaja że wszyscy tak powinni...że oni są właściwymi ludzmi jedynie...ja tak nie uwazam...każdy jest wolny,nawet WARIAT czy tzw PSYCHICZNY lub NIENORMALNY,FOBIK i ma prawo być sobie takim jakim chce w swoim zyciu,ma także prawo być sobą i szukać grupy ludzi podobnych itp...Poza tym z kąd wiadomo że ten co jest uznawany za gorszego przez większość jest gorszy w rzeczywistości...kto i jakim prawem to ustala jak ma żyć inny człowiek itp.
Interesuje mnie biologia i ewolucja bo wyjaśnia jak wyselekcjonowali się współcześni ludzie większość tzw NORMALNI,skąd się wzieły podziały we społeczeństwie na lepszych i gorszych,normalnych-nienormalnych,skąd się wzieły takie zjawiska jak dyskryminowania innych,słabszych i prześladowania ludzi z zasadami,idealistów,mających inne zdanie...do czego dąży natura - dobór naturalny,by wyeliminować fobików i wszelką inność i różnorodność,WRAŻLIWYCH LUDZI wśród ludzii???
Często o tym myślę i jestem nieraz załamany,ale zawsze dochodzę do w niosku że może jeszcze nie wszystko stracone i ludzie wrażliwi powinni połączyć siły by nie wyginąć...
Powstał system który uznaje ludzi wrażliwych za upośledzonych,jest to zaburzeniem osobowości...dlatego jak mają nie wyginąć.Tak samo często idealistów i ludzi z zasadami uznaje się za chorych psychicznie,dlatego wszyscy ich nie szanują...i jak mają nie wyginąć.Pozostaną na świecie tylko ludzie jak roboty,wszyscy będą tak samo myśleć...a właściwie oni nie będą myśleć bo będzie ogólna kultura i dyktatóra której oni będą się trzymać,stanowiąca jak mają wszyscy żyć i myśleć...NARAZIE TO ZAPISZĘ INNYM RAZEM POPRAWIĘ


  :Smutny: +    :Płacze: =   :Śmieje się radośnie:   :Śmieje się radośnie:
Odpisz
#17
Jestem sam na świecie,nawet z fobikami nie mogę nawiazać kontaktu...Jestem chyba naprawdę skrajnym przypadkiem.
Otwartość myślenia,niezależność od wszystkiego,poszukiwanie prawdy o wszystkim co się dzieje do okoła,doprowadziła że stałem się inny niż wszyscy i nikt mnie już nie rozumie.Wydaje mi się że większość ludzi to pustostany,nie myślące swoim rozumem...Liczą się tylko władza-pozycja w grupie i seks,wszystko wokół seksu i d*py się kręci...maksymalne-nieograniczone uprzyjemnianie sobie zycia
W tej współczesnej rzeczywistości nie ma już miejsca dla ludzi takich jak ja.   :Smuci się:
Nawet dziewczyny nie umiem,nie mogę sobie znaleść...problem w tym że ja sam odrzucam typowych ludzi-kobiety,zaczełem nienawidzieć tą współczesną społeczną kulture bo narzuca ona jak ludzie mają żyć i z tego powodu ludzie uznają innych za gorszych.A ja nie chcę żyć wedłóg głupoty...dlatego najbardziej odpowiadała by mi taka kobieta-istota,myśląca podobnie jak ja...takiej włanie szukam i nie mogę znaleść...
TROCHĘ SIĘ ZAŁAMAŁEM OSTATNIO Z TEGO POWODU (możliwe że będe sam do końca życią ?   :Smuci się: ) Gdzie we współczesnym świecie znaleść myślącą,niezależna kobietę-idealistkę dla której jej własne zasady są ważniejsze niż dyktatura innych ludzi-kultury,stereotypów i popędów seksualnych ???   :Smutny: zapomniałem dodać że wrażliwość wrodzona w tym jest zródłem wszystkiego
Odpisz
#18
Innyświat.

Możesz się włączać w dyskusje na forum.   :Uśmiecha się 2:

A miłości Ci się zachcę jak sie zakochasz.    :Uśmiecha się puszczając oko:
wytrwałości!  :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#19
Zakochałem się   :Śmieje się radośnie: ,ale chyba w niewłaściwej osobie.Jest sama ale chyba nie ma fobii,ma dużo znajomych jak mógłbym być z taką.Nie umiem nawiązać z nią kontaktu,jest pewna siebie.Dzielą nas różnice religijne-ja nie wierzę w sztuczność a szukam prawdy,doświadczenia życiowe (moje nieprzyjemne od ludzi),ja uważam większość ludzi za złych-wrogów...Jedyne co nas łączy to to że jesteśmy sami i możliwe że to ze szukamy jednego partnera na całe zycie,a ona mi się podoba,mimo że jest ok 10 lat starsza.
Nie znam nikogo innego kogo brał bym pod uwagę,w moim miescie i okolicy, kto szuka jednego partnera na całe życie,...lepiej bym się dogadał chyba z kimś kto też ma fobię a nie wydaje się normalnym-pewnym siebie ???
Odpisz
#20
w tym stanie w ktorym jestes nie liczyl bym na jakies sukcesy zwązkowe bo to nie wyjdzie.

idz na terapie, podejmij konkretne leczenie, i przestan sie tyle uzalac bo wpewnym momencie juz sie to robi irytujące dla otoczenia a tymbardziej dla twojej potencjalnej partnerki
Odpisz
#21
A dlaczego mam się zmieniać?
Przecież fobia społeczna to naturalny odruch na nieprzyjemne doswiadczenia od ludzi i odzucenie...uznanie kogoś gorszym w społeczeństwie.Na to nie mozna się godzić i nie chcę.Wolę sie buntować i szukać takiej partnerki która też nie akceptuje świata takim jakim jest.To znaczy jest sobą.
Fobia społeczna nie jest ułomnoscią,to poprostu taki typ ludzi z naturalną skłonnością do nieakceptowania go w grupie.Zamiast się leczyć i zmieniać,lepiej odkrywać co się za tym kryje...Wolał bym dziewczyne która tez ma fobię społeczną,niż normalną,bo dla mnie fobia społeczna jest normalna i naturalnym zachowaniem wrazliwych ludzi na głupotę w społeczeństwie    :Uśmiecha się:
NIE WSZYSCY LUDZIE MUSZĄ BYĆ TACY SAMI
Odpisz
#22
To raczej nie tak, fobik wkręca sobie, ze jest nieakceptowany w grupie, a nie, że z definicji jest nieakceptowany. Oczywiście może tak być, ale nie musi. W większości sobie wkręca i przez to unika kontaktów i to może być ewentualnie skutkiem nieakceptacji, bo ludzie myslą, że komuś nie zależy, a nie to, że na dzień dobry jest nieakceptowany przez nich.

Co do tego co pisałeś wcześniej, ja mam troche podobnie (tylko trochę    :Wystawia język:), ale nie nazwałbym to wrażliwością, tylko naturalną potrzebą. W sensie, że nieakceptowanie materialistycznego sposobu życia jakim żyje większość wynika z wyższych potrzeb i pragnień. Więc można powiedzieć, że człowiek nie widzi, że z tą czy inną grupą ludzi odnajdzie to czego pragnie. I to go czyni samotnym.
Odpisz
#23
jak odpowiada ci twoj obecny stan i zycie to spoko, tylko zeby juz poznac tą fobiczną dziewczyne, tez trzeba sie z nia spotkac, zlapac kontakt, ona sama nie przyjdzie ci do domu nie zapuka do drzwi i nie rzuci sie na szyje, czekac i liczyc na cud to najgorsze co moze byc
Odpisz
#24
Myślę, że jak chcesz poznać fobiczną dziewczynę tzn. masz dokładną wizję kobiety "odpowiedniej" dla ciebie to to cię mocno ogranicza. A skąd wiesz czy ta tobie przeznaczona nie bedzie właśnie przeciwieństwem ciebie w tej kwestii? Lepiej się nie ograniczać. To nie osobowość łączy czy podobny poziom swojej inności, inteligencji, zainteresowań czy czegokolwiek - tylko miłość. Nic innego nie połączy.
Odpisz
#25
a co to jest milosc? i skąd sie to bierze?
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mam brzydkie rażące spojrzenie...Czy poprostu jestem brzydka? Kaja101 9 501 04 Wrz 2018, Wto 13:57
Ostatni post: akwarela
  Czy jestem świrem? EasyPeasy 113 4 180 27 Lis 2017, Pon 10:41
Ostatni post: WinterWolf
  Jestem dziwny/nieprzewidywalny/nie z tej Ziemii. EasyPeasy 31 2 079 28 Maj 2017, Nie 17:44
Ostatni post: forac
  Jestem już bardzo zmęczony shadowy 50 4 738 27 Sie 2016, Sob 23:50
Ostatni post: ananas filozoficzny
  jestem zalosna dark_angel 52 3 877 19 Sie 2015, Śro 0:11
Ostatni post: Kateusz
  Jestem szmata. Niszczenie rzeczy w domu i agresja piotrzdunski 15 1 883 21 Gru 2014, Nie 2:10
Ostatni post: piotrzdunski
  No więc jestem tu nowy i mam fobię ten który jest 2 1 168 06 Wrz 2013, Pią 2:33
Ostatni post: Żabofobik
  Jestem okropny i żałosny.. Skirey 25 5 586 24 Cze 2013, Pon 11:28
Ostatni post: ajuka
  jestem bardzo nieśmiała .... insomnia83 103 29 068 13 Sie 2009, Czw 23:18
Ostatni post: stap!inesekend


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.