- Jesteście komunikatywni w pracy?
#1
Jak wyżej
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#2
Ja jestem tak komunikatywna, że nawet nie udało mi się jej znaleźć    :Śmieje się aż łzy lecą:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ryboleks:
  • spoon2017
Odpisz
#3
Tak bardzo, że ludzie byli w szoku zazwyczaj jak się odzywałam    :Śmieje się: Z drugiej strony moja dotychczasowa praca nie wymagała kontaktu z innymi, niekiedy był wręcz niepożądany ^.^ Tak to jest jak pilnują wyrabianych norm produkcyjnych i jedyne rozmowy to jakieś kradzione chwile przy dystrybutorze wody.
Odpisz
#4
Chyba jestem dość komunikatywna w pracy, bo staram się dostosować komunikat do odbiorcy i staram się uzyskać informację zwrotną. Na studiach chyba taka komunikatywna nie byłam, bo to już były mniej formalne stosunki.
Odpisz
#5
Jednemu kierownikowi czasem zdarza się wpaść do Nas (przeważnie 4~w pokoju) w porze drugiego śniadania by przy okazji sobie pogadać. Jest bardzo gadatliwy, jednak czasem czeka by kto inny przejął inicjatywę. Raz tak przyszedł, przywitał się, usiadł, zjadł, podziękował za posiłek i poszedł...
Sam niestety z inicjatywą nie wychodzę, bo zazwyczaj pytania w stylu "co robiłeś w weekend?" może uderzyć później we mnie.;p Dlatego ograniczam się do odpowiedzi na zadane pytania. Czasem może tam trochę pomarudzę lub podramatyzuję, ale jedynie gdy mało osób jest wokół.;p
Nie wiem czy to kwestia głupoty, stresu czy braku obycia z ludźmi, że umiejętności interpersonalne są tak niskie, jak są obecnie.
Odpisz
#6
Czasem jest nieźle. Ale jak trudności przekroczą pewien próg, to mogę przestać odpowiadać na mejle czy telefony i uciec na zwolnienie lekarskie.
Może dostanę pytanie "co robiłeś na urlopie?". Cóż mam powiedziecieć? "Pisałem na PhobiaSocialis i zażywałem dużo leków".    :Wystawia język:
Odpisz
#7
Zależy od otoczenia, bo pracowałem w wielu miejscach z przeróżnymi postaciami - z ludzmi z którymi łapię rezonans, mogę niekiedy zadławić się słowotokiem, natomiast z ludźmi z którymi tego rezonansu nie ma albo jest znikomy - trzeba się oczywiście dogadywać i komunikować, ale jest to bardzo pozbawiające sił witalnych.
Odpisz
#8
Na tyle komunikatywny, że nikt chyba nie podejrzewa, że coś jest ze mną nie tak. Unikam po prostu rozmów o prywatnych sprawach np jak spędziłem weekend. Myślę, że kiedy ludzie zadają takie pytanie, oczekują ciekawszej odpowiedzi niż "spałem, przeglądałem forum o depresji i Youtube". Z drugiej strony widzę ich zdziwienie, kiedy po dwutygodniowym urlopie mówię, że nigdzie nie wyjeżdżałem. Wkurza mnie to, ale co zrobić... Ogólnie bywam dość elokwentny, ale tylko w sprawach służbowych, bo tylko w nich mam coś do powiedzenia od siebie .
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Conrad:
  • wiewiór, Acj
Odpisz
#9
Studia to może nie całkiem jeszcze praca, ale z kontaktem z profesorami czy to w sprawach organizacyjnych z innymi studentami to radze sobie. Gorzej z luźnymi rozmowami, prawdę mówiąc nie bardzo nawet mam na nie ochotę, ale chyba zmuszę się bo ludzie są raczej spoko i próbują nawiązać kontakt a głupio mi że ze mnie taki buc   :Smuci się:
Odpisz
#10
(23 Wrz 2018, Nie 21:24)Żółwik napisał(a): Czasem jest nieźle. Ale jak trudności przekroczą pewien próg, to mogę przestać odpowiadać na mejle czy telefony i uciec na zwolnienie lekarskie.
Może dostanę pytanie "co robiłeś na urlopie?". Cóż mam powiedziecieć? "Pisałem na PhobiaSocialis i zażywałem dużo leków".    :Wystawia język:
A Twoi uczniowie się Ciebie boją czy Ty się boisz ich?
Odpisz
#11
Dzięki za odpowiedzi.
Hm znaczy się że generalnie nie jesteście w robocie niemowami...
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#12
(23 Wrz 2018, Nie 23:00)chory na nieśmiałość napisał(a): A Twoi uczniowie się Ciebie boją czy Ty się boisz ich?
Chyba ani jedno, ani drugie.    :Uśmiecha się:
Boję się przełożonych, współpracowników i pracowników administracji.

... i wyjazdów na konferencje, i presji związanej z tak zwaną pracą naukową.
Odpisz
#13
(23 Wrz 2018, Nie 22:27)Conrad napisał(a): Na tyle komunikatywny, że nikt chyba nie podejrzewa, że coś jest ze mną nie tak. Unikam po prostu rozmów o prywatnych sprawach np jak spędziłem weekend. Myślę, że kiedy ludzie zadają takie pytanie, oczekują ciekawszej odpowiedzi niż "spałem, przeglądałem forum o depresji i Youtube". Z drugiej strony widzę ich zdziwienie, kiedy po dwutygodniowym urlopie mówię, że nigdzie nie wyjeżdżałem. Wkurza mnie to, ale co zrobić... Ogólnie bywam dość elokwentny, ale tylko w sprawach służbowych, bo tylko w nich mam coś do powiedzenia od siebie .
Ja mam identycznie. W pracy nie rozmawiam na sprawy prywatne, a pytań o wakacje i urlopy mam dość. Ludzie się wypytują i nie rozumieją dlaczego nigdzie wyjeżdżam. Te pytania bywają męczące.
Odpisz
#14
(24 Wrz 2018, Pon 8:30)zwykladziewczyna napisał(a): Ja mam identycznie. W pracy nie rozmawiam na sprawy prywatne, a pytań o wakacje i urlopy mam dość. Ludzie się wypytują i nie rozumieją dlaczego nigdzie wyjeżdżam. Te pytania bywają męczące.

No u mnie też tego nie rozumieją, ale ja chyba rozumiem ich brak zrozumienia. Oni po prostu wyjeżdżają ze swoimi dziewczynami czy facetami do Chorwacji, Grecji itp i nie znają życia skupionego na lękach, niepewności i daleko posuniętym uczuciu samotności.
Tak więc mimo, że mnie to drażni, to nie winię ich jakoś bardzo za te głupie pytania i reakcje, bo z perspektywy większości ludzi są całkowicie normalne. Ehh... a teraz chcą mnie na urlop wypchnąć, bo mam dużo zaległego. Tylko na cholerę mi to, jak mam przesiedzieć tydzień, czy dwa w domu i się dołować bardziej?...
Odpisz
#15
(24 Wrz 2018, Pon 9:05)Conrad napisał(a):
(24 Wrz 2018, Pon 8:30)zwykladziewczyna napisał(a): Ja mam identycznie. W pracy nie rozmawiam na sprawy prywatne, a pytań o wakacje i urlopy mam dość. Ludzie się wypytują i nie rozumieją dlaczego nigdzie wyjeżdżam. Te pytania bywają męczące.

No u mnie też tego nie rozumieją, ale ja chyba rozumiem ich brak zrozumienia. Oni po prostu wyjeżdżają ze swoimi dziewczynami czy facetami do Chorwacji, Grecji itp i nie znają życia skupionego na lękach, niepewności i daleko posuniętym uczuciu samotności.
Tak więc mimo, że mnie to drażni, to nie winię ich jakoś bardzo za te głupie pytania i reakcje, bo z perspektywy większości ludzi są całkowicie normalne. Ehh... a teraz chcą mnie na urlop wypchnąć, bo mam dużo zaległego. Tylko na cholerę mi to, jak mam przesiedzieć tydzień, czy dwa w domu i się dołować bardziej?...
U mnie akurat brak wyjazdów nie wynika z lęków społecznych. Ja bym oczekiwała od nich po prostu na moje "nigdzie nie była, nie lubię wyjeżdżać" stwierdzenia "ok". I koniec rozmowy na ten temat, a nie wypytywanie nawet o kolonie w dzieciństwie. Ja nie lubię brać urlopu pod przymusem.
Odpisz
#16
Ja w pracy jestem aż za nadto gadatliwy    :Wystawia język: ale głównie z kolegami z pokoju w biurze. Wynika to pewnie z tego, że lubię rozmawiać na tematy związane z moją pracą i w ten sposób szybko się "rozgadałem" z kolegami z pracy. Do tego doszła też moja maska wesołka, dzięki której rozmowy są lekkie i przyjemne. No może nie do końca maska, bo nie udaję tak bardzo, ale po prostu lubię przejść w tryb lekkiej rozmowy.

Co do osób spoza mojego zespołu - poznałem kilku i też dobrze i lekko mi się rozmawia, nawet udaje się gdzieś wyjść na obiad itd., ale już np. zagadać do dziewczyny z innego projektu, z którą nie miałem pretekstu wcześniej porozmawiać to jak zdawanie matury... Jak jeszcze widzę, że inni z różnych działów potrafią się poznać i swobodnie rozmawiać, a ja przez pół roku obmyślam kilka prostych zdań to mnie bierze wewnętrzna rozpacz.

Podobnie z szefem - rozmawia mi się ciężko, bo ja jestem niepewny, a on dosyć mocny i ze stresu nie potrafię luźno rozmawiać.

Co do tematów rozmów, to często zaczyna się od informatycznych, ale schodzi na coś innego. Zawsze można zagadać o klimatyzacji, pogodzie, zadaniach od szefa, ponarzekać jak to się nie chce pracować czy obiedzie. Też mi jest ciężko mówić o urlopach, bo pytają się "a gdzie jedziesz/ gdzie byłeś", a ja zazwyczaj: "w większości wygrzewałem się/jeździłem na rowerze w rodzinnych stronach, a tak to kilka dni gdzieś-tam" i sprawa załatwiona    :Wystawia język: bo zdarza mi się robić krótkie wyjazdy, ale nie mam prestiżowych wyjazdów typu Grecja, Madera czy Indie. U mnie brak takich wyjazdów wynika z lęków ogólnych i społecznych.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis anonimowy_kuba:
  • Acj
Odpisz
#17
W moim przypadku to byl dramat bo zwykle albo lek mnie hamowal albo nie mialam nastroju i zwyczajnie mi sie nie chcialo
Skąd te krechy czarne, tak czarne,
Potężne krechy,
Czarne jak spopielonych żuków garść?
- Mery Spolsky

Odpisz
#18
Jeśli rozmawiam z kimś na tematy techniczne to raczej tak, w innych sytuacjach - nope.
Odpisz
#19
Jedyną pracą, którą teraz podejmuje to są korepetycje. No to wiadomo, że muszę się odzywać    :Uśmiecha się szeroko: Ale jest łatwiej bo to praca z dziećmi, nie mam zajęć z nastolatkami i takim odmawiam, z dziećmi się czuję dobrze, często sobie żartują no i ogólnie jest przyjemnie. Gorzej z rodzicami, zwłaszcza matkami, jak wychodzę, kiedy trzeba się ubrać i nie wiadomo co powiedzieć...chociaż niektóre dzieci też mnie stresują jak np. patrzą się mocno w oczy i mnie obserwują. Dlatego wolę uczyć kumate dzieci, które zwykle chcą się nauczyć czegoś więcej niż na lekcjach bo wystarczy im przeczytać zadanie i mniej więcej wiedzą o co chodzi, nie trzeba im tłumaczyć dużo. Lubię też odrabiać zadania domowe bo tak samo, nie muszę tłumaczyć czegoś przez 5 minut.
Odpisz
#20
Nie.
W tym roku trochę to przełamałem, bo jeździłem cały sezon na rikszy i siłą rzeczy ludzie do mnie podchodzili i musiałem z nimi rozmawiać, ale często odpowiadałem tylko półzdaniami i jak najmniej.
Odpisz
#21
Moje etapy rozwoju społecznego w pracy:

1. Aleś ty cichutka, grzeczniutka dziecino, nie bój się kochanie, nie stresuj, wszystko będzie super ^.^
2. Co ty taka zapracowana? Zrób sobie przerwę, bo się zapracujesz // gdy uciekam w pracę, by nie musieć rozmawiać z ludźmi albo siedzieć, niezręcznie milcząc bezczynnie
3. Ignor, nie istnieję w życiu społecznym biura
4. Wydruki do raportu? To daj niemowie, ona się tym zajmuje / Idź do tej dziwnej, może ona coś ogarnie *


*zasłyszane autentyki
Crows fly black
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Kra_Kra:
  • The_Silence, mafta
Odpisz
#22
(02 Paź 2018, Wto 20:20)Kra_Kra napisał(a): Moje etapy rozwoju społecznego w pracy:

1. Aleś ty cichutka, grzeczniutka dziecino, nie bój się kochanie, nie stresuj, wszystko będzie super ^.^
2. Co ty taka zapracowana? Zrób sobie przerwę, bo się zapracujesz // gdy uciekam w pracę, by nie musieć rozmawiać z ludźmi albo siedzieć, niezręcznie milcząc bezczynnie
3. Ignor, nie istnieję w życiu społecznym biura
4. Wydruki do raportu? To daj niemowie, ona się tym zajmuje / Idź do tej dziwnej, może ona coś ogarnie *


*zasłyszane autentyki

Czyli robisz coś ponad swoje obowiązki i wyręczasz współpracowników?


Jestem zwolenniczką formy mailowej komunikacji w pracy, bo wtedy ma się pewne rzeczy czarno na białym. Kiedyś, gdzieś na początku pracy w firmie, na propozycję zmian komunikacji w pracy, bo były problemy, że ustalenia ustne nie są dla niektórych ostateczne i ludzie nie wiedzą co mają robić i zmieniają zeznania, zaproponowałam, żeby ustalenia wysyłać mailem i to co można też wysyłać mailem, żeby potem móc wydrukować maila i mieć dowody. Najwięcej zarzutów do mojego pomysłu miały osoby, które same zgłaszały, że nie wiedzą co mają robić, jakie są ostateczne ustalenia i zostałam mocno zje-bana za ten pomysł. Były kontrargumenty dla mojego pomysłu, że ktoś może maila nie odczytać, nie włączają firmowej skrzynki, na którą piszą kontrahenci itp, że wolą rozmawiać twarzą w twarzą. Ogólnie żadnych usprawnień nie wprowadzono i problemy się dalej powtarzają. Ja się więcej nie odzywam w tej sprawie, nie mój biznes, ja swoje maile piszę i umiem załatwić swoje sprawy mailowo.
Odpisz
#23
(02 Paź 2018, Wto 20:20)Kra_Kra napisał(a): 1. Aleś ty cichutka, grzeczniutka dziecino, nie bój się kochanie, nie stresuj, wszystko będzie super ^.^
2. Co ty taka zapracowana? Zrób sobie przerwę, bo się zapracujesz
Pracują u Was panie w średnim/starszym wieku    :Wystawia język:?
(03 Paź 2018, Śro 18:48)zwykladziewczyna napisał(a): To daj niemowie, ona się tym zajmuje / Idź do tej dziwnej, może ona coś ogarnie
Ech, to przykre, współczuję...

Ale też trzeba sobie trochę zdawać sprawę, że inni, którzy nie mają takich problemów mogą interpretować cichość/wycofanie jako negatywne nastawienie do nich bądź "wyniosłość". Więc minimum: pozdrowienia i small talk mogłyby ew. pomóc. Pewnie to wiesz, ale widziałem, że pisałaś, że nie chcesz po prostu się starać o wymuszone kontakty z ludźmi w pracy. Bardziej to u Ciebie niechęć w ogóle (do gadania o niczym albo do gadania z tymi ludźmi) czy lęk? W sumie niechęci bym się nie dziwił jakbym usłyszał "niemowa/dziwny"    :Obraził się:
Odpisz
#24
(03 Paź 2018, Śro 18:48)zwykladziewczyna napisał(a): Czyli robisz coś ponad swoje obowiązki i wyręczasz współpracowników?
Ne, mowa była o tym, co m.in. dotyczy moich obowiązków (raporty) oraz druga sytuacja - zwykłe pytanie o to, czy ktoś umie coś, czego ten ktoś nie umiał. Tylko po co ten epitet    :WTF?!:
(03 Paź 2018, Śro 20:29)anonimowy_kuba napisał(a): Pracują u Was panie w średnim/starszym wieku    :Wystawia język:?
Młode, w średnim i kilka starszych. Niestety nawet i te młode mnie mają za szczeniarę i dziwią się, gdy dowiadują się, ile mam lat    :Płacze:
Crows fly black
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Boję się iść do pracy. ja 4 604 479 014 09 Lis 2018, Pią 2:47
Ostatni post: prkv24
  Pożegnanie w pracy WeLoveThisGame 6 181 22 Paź 2018, Pon 20:16
Ostatni post: Divine
  Miejsca pracy przyjazne fobikom. martinia23 195 47 432 22 Paź 2018, Pon 0:35
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Brygadzista z pracy obraża mnie,co robic?? ;( Kaja101 8 492 19 Paź 2018, Pią 9:31
Ostatni post: Strachliwy
  Praca  Dzień chłopaka w pracy mafta 35 801 01 Paź 2018, Pon 17:14
Ostatni post: Żółwik
  Jak spędzacie przerwę w pracy? WeLoveThisGame 13 676 28 Sie 2018, Wto 8:50
Ostatni post: damiandamianfb
  Zmiana pracy - zasady wypowiedzenia inferno 15 544 25 Sie 2018, Sob 21:16
Ostatni post: Mate
  Jak efektywnie szukać pracy? Diffident 6 591 09 Sie 2018, Czw 11:45
Ostatni post: smuteczek
  Nie wyobrażam sobie iść do pracy i pracować ;( ... Milka001 17 759 19 Lip 2018, Czw 22:07
Ostatni post: amlepi
  Jak długo szukaliście pierwszej pracy? butterfly92 31 2 763 17 Lip 2018, Wto 16:16
Ostatni post: WeLoveThisGame


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.