- Kącik miłośników NIEPICIA alkoholu
#1
Jest wątek o piciu, więc może być też o niepiciu. Od razu zaznaczam, że nie mam nic do ludzi, którzy piją, degustują czy zalewają się w trupa. To ich sprawa i sposób na spędzanie wolnego czasu. Jednak jak wiadomo, są też takie jednostki jak ja, które kiedyś próbowały pić w młodzieńczych latach, ale obecnie nie mają ochoty resetować się w ten sposób.

Czy istnieje w ogóle więcej młodych ludzi, dla których weekendowy wieczór może obejść się bez picia i nie czują się z tego powodu gorsi? Ja np. wypełniam sobie ten czas pójściem do kina. Mam wrażenie, że niektórzy spotykają się ze sobą jedynie po to, żeby chlać. To jak dla mnie trochę słaby powód na wspólne wypady.

Ważną kwestią w moim niepiciu jest to, że jestem człowiekiem bardzo wrażliwym na smaki. Dlatego praktycznie wszystkie wysokoprocentowe trunki mi nie wchodzą. Wódki nie piję już od ładnych parę lat. Mimo totalnego wyalienowania udało mi się odmówić wielu osobom i jestem dumny z mojej silnej woli. Wystarczy, że powącham kieliszek z wódką, a już automatycznie mam odruchy wymiotne. Może dlatego, że nie pamiętam wieczoru z wódką (choć było ich mało), który nie skończyłby się rzyganiem. Mam wstręt do tego typu alkoholu, z wiekiem to się tylko pogłębia.

W zasadzie można powiedzieć, że ja już w ogóle nie pije. Jak jeżdżę czasem do rodziców, to sami kupują mi jakieś marne piwo (typu Lech czy Warka), żebym sobie wypił, myśląc, że niby sprawia mi to przyjemność. Oczywiście sam humor po wypiciu dwóch-trzech piw poprawia się, jednak nie lubię procesu, jaki trzeba przejść, żeby do tego doprowadzić. Wiadomo, że każde piwo jest w smaku lepsze niż wódka, jednak wlewanie go w siebie na siłę jak dla kogo - ale dla mnie nie jest przyjemne.

Kiedyś szukałem w internecie czy na facebooku ludzi, którzy w ogóle nie piją. Jednak zazwyczaj takie społeczności skupiają osoby, które kiedyś trwały w tym nałogu i z niego wyszły (lub nie). Nie poznałem jeszcze nikogo, kto z własnej woli nie ma ochoty sięgania po alkohol.

Czy wśród nas, są takie osoby? Zapraszam do przemyśleń.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz

[-]
Brak dostępu



Niestety nie masz dostępu do postów w tym dziale. Zarejestruj lub zaloguj się, żeby zobaczyć resztę postów.



Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kącik miłośników alkoholu: REAKTYWACJA Clint Ruin 191 10 597 27 Wrz 2018, Czw 13:28
Ostatni post: nika32


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.