- kolejki w urzędach
#1
włąsnie jestem po wizycie,wiedziałam ze bedzie trudno,chociaz nie musiałam nic mówic,tylko powiedziec hi,i podpisac sie,ale ostatnio na poczcie zauwazyłam ze oprócz tego ze sie poce,trzese i panikuje,im dłuzej stoje,to jeszcze mam tak mokra reke ze nie potrafie ta trzesącą sie łapa nic napisac,tragedia!!!    :Zaniemówił: no wiec stojąc tak dzis jakies 10 min w kolejce myslalam ze wyjde z siebie,mysli krazyly cosraz szybciej,próbowałam mowic do siebie,ze jestem spokojna,ze pewna siebie,a rece sie pociły i czułam zblizajacy sie paraliz całego ciała,płytki oddech,jakbym szła na ściecie,modliłam sie tylko zeby babka o nic nie pytała ,z ta reką nie była tak jak ostatnio,ale spociłąm jej długopis,nie ma co.po kzdym takim ataku,mam ochote, wkurzona na siebie jak sto piecdziesiat,zaczac biec zeby rozładowac ten stres,ale nigdy tego nie robie...nie poznaje sie,a kolejki to moj koszmar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpisz
#2
Panikujesz, boisz się, ale czego ? Mnie dawniej w miejscach publicznych , kiedy byłem wystawiony na obstrzał spojrzeń, po prostu trafiało (pociłem się z nerwów, lekka panika też była), cały czas wydawało mi się, że wszyscy się na mnie patrzą i krytykują    :Uśmiecha się: Po prostu czułem te wszystkie spojrzenia. A ty czego się konkretnie boisz ?
Odpisz
#3
Myślę, że nie powinnaś sobie wmawiać, że jesteś pewna siebie i spokojna, gdy jest wprost przeciwnie. Nie staniesz się od tego spokojniejsza, nie ma szans. Może trochę mniejszy kroczek na początek. Dlaczego tak się denerwuje? Czy mam ku temu powody? Ludzie mają własne sprawy, nie poświęcają mi wiele uwagi. Zresztą, co mnie to obchodzi. I tak pomalutku do przodu.
Odpisz
#4
hmm,dzieki ,dobre pytanie...czego sie właściwie boję?dlaczego sie denerwuje?otóż gdybym wiedziała,to pewnie nie pisałabym na tym forum,i nie miałabym fs,bo wg mnie ten lęk jest irracjonalny i bezpodstawny,zakorzeniony gdzies głeboko w podswiadomosci,ale jak go stamtąd wykopać?chociaz przyznam ze zadanie sobie tego prostego pytania bardzo pomaga,otwiera oczy,czego sie własciwie boje?ze pani w okienku mnie okrzyczy?ze zacznie mi sie trzasc ręka?przeciez to wszystko głupoty!!oj gdyby to było takie proste i racjonalne..niemniej jednak najwazniejsze miec duzo na glowie,dziennie ruszać sie z domu do ludzi ,stac w tych durnowatych kolejkach,    :Śmieje się: i zapacac sie na smierc,wytrzasc sie porzadnie,i wrócic,codzienny trening czyni mistrza,moze razem z potem to dziadostwo wyjdzie z organizmu ,heheh.pozdro chlopaki
Odpisz
#5
hej , natalia77 mam to samo .....poza efektami opisanymi przez Ciebie , wmaiwam soebie ze zaraz sie zwymiotuje , robi mi sie niedobrze.....czesto unikam takich sytuacji , uciekam po prostu z takich miejsc. Przychodze gdy jest mniej ludzi (najlepiej wcale). Dla normalnego czlowieka nie ma w tym zadnej filozofii , idzie i zalatwia .....a dla mnie to jak wyprawa na koniec swiata    :Smuci się:


Poradzilas sobie z tym jakos?
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  kolejki gumiberry 12 3 315 09 Kwi 2009, Czw 19:01
Ostatni post: Sosen


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama