- koniec fobii!
#1
czy znacie lub słyszeliście o osobach, ktore wyleczyły sie z fobii społecznej??

Martwię sie że ten koszmar nigdy sie nie skonczy...    :Płacze:
Odpisz
#2
Tak moja była dziewczyna nawet wyszła z fobii społecznej. Nie miała bardzo mocnej. Jednak zawsze jakaś rysa zostaje.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#3
dziękuję za nadzieję...pocieszyles mnie   :Uśmiecha się: a moglbys napisac jakie metody zastowowala w walce z lękiem??
Ja osobiście stosowałam seroxat przez 3 miesiace.Od pół roku nie biorę i do niedawna było naprawde dobrze, ale ostatnio lęki zaczęły wracać...   :Diabeł:
Odpisz
#4
Ja nie mówię, że sie całkiem wyleczyła, ale zaczęła sobie radzić, bo troszkę uwierzyła w siebie, dzięki terapii i dobrym ludziom. [Obrazek: kwadr.gif]
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#5
"dobrym ludziom" tylko gdzie takich znaleźć?Ja wogle znam mało ludzi, a "dobrych" to jeszcze mniej.Wszyscy są raczej "normalni", no powiedzmy.I wten oto sposób moje szanse maleją bardzo drastycznie prawie do 0.    :Smuci się:
"......Dla Ciebie mógłbym zrobić wszystko
Co zechcesz powiedz tylko
Naprawdę na dużo mnie stać.......
To wszystko czego chcę
To wszystko czego mi brak......."
Odpisz
#6
Dla siebie też trzeba być dobrym.    :Uśmiecha się:
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#7
Pamiętaj Maciek, że masz nas
Tęsknota za śmiercią utrzymuje mnie przy życiu...
Odpisz
#8
Z fobii nie da się wyjść, tak jak z chorób psychicznych czy alkoholizmu... Można być niepijącym alkoholikiem, "wyleczonym" schizofrenikiem i niczego niebojącym się fobikiem. Tak mi się przynajmniej wydaje, bo nigdy nie słyszałem, by ktoś się wyleczył z fobii, niestety.
Odpisz
#9
Myślę, że po prostu można poprawić swój stan nawet do normalnego poziomu, czy to będzie już uleczenie, czy nie, nie jest takie istotne. Można, jak piszą niektórzy forumowiczowie.    :Uśmiecha się:
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#10
Pani psycholog powiedziała że taka już jestem i do końca życia będę odczuwała dyskomfort w pewnych sytuacjach ale to już nie są stany lękowe, jak najbardziej można normalnie funkcjonować, cieszyć się życiem i tak dalej    :Uśmiecha się szeroko:
A że czasami koleżanka fobia nie daje o sobie zapomnieć.... trudno    :Uśmiecha się:
Odpisz
#11
to jest tak jak z niektorymi przypadkami raka ktore zanikaja w miare uplywu czasu ale nie usuwaja sie z organizmu....ale moga byc tez te zlosliwe ktore beda nas dreczyc az do smierci...    :Smuci się: ale zawsze jak sa zle storny to i dobre musza sie znalezc zawsze jest swiatelko nadzieji ze kiedys to minie    :Wystawia język:
Odpisz
#12
Powiem nieskromnie, że powoli udaje mi się powstrzymać fobię. Jeszcze trzy miesiące temu czułem się zupełnie inaczej.
Odpisz
#13
Moze to Ty Miachal sie glownie to tego przyczyniles, ze twoja dziewczyna dala rade?    :Uśmiecha się: . Wiele osob z fobia raczej nie ma partnera zyciowego........    :Smuci się:    :Smuci się:    :Smuci się:
Odpisz
#14
Może jej pomogłem, ale raczej w innych sprawach.    :Wystawia język: Ona jest bardzo dzielna.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#15
No raczej nie, teraz gdy to czytam widzę, że to głupie porównanie było    :Wystawia język:
Odpisz
#16
Koniec fobii jest chyba wtedy jak przestajesz tracić czas na myślenie o niej i czytanie takich forów jak to, dlatego tak trudno na nich spotkać tych wyleczonych    :Uśmiecha się:
Odpisz
#17
fahrenhe1t napisał(a):Koniec fobii jest chyba wtedy jak przestajesz tracić czas na myślenie o niej i czytanie takich forów jak to, dlatego tak trudno na nich spotkać tych wyleczonych    :Uśmiecha się:
Jeżeli wyjdę z FS na pewno nie opuszczę tego forum. Wręcz przeciwnie - zostanę tutaj i będę zachęcał do walki innych.
Zanim napiszesz - przeczytaj
Budząc się rano, pomyśl jaki to skarb żyć, oddychać i móc się radować.
Marek Aureliusz
Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.
Fiodor Dostojewski
W głowie mi coś burczy, ale cholera, nie umarłem.
Zwjeszak
Odpisz
#18
Ja chyba zrobię to samo co Jim. Już nie mam wielkich lęków w towarzystwie (małe pozostają, ale jest ok) ze strachem przed urzędami można jeszcze życ w końcu nie bywam tam tak często. Sklepów się w ogóle nie boję więc jak na razie dobrze mi idzie  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#19
Witam wszystkich    :Zażenowany:: Dawno nic nie pisałem bo bardzo wiele zmieniło się w moim życiu. Wychodzę z tej choroby. Piszę to żebyście nie myśleli że o Was zapomniałem. To forum bardzo wiele mi dało i daje nadal bardzo wielu ludziom 8) Chciałem opisać w skrócie jak wychodzę z tej choroby.

Oczywiście pierwszy krok to leczenie farmakologiczne. Brałem różne dziadostwa przez okres około pół roku. Pomagały mi sporadycznie. Zadne mnie z fobii nie wyleczyło. Po odstawianiu zawsze fobia wracała z takim samym nasileniem. Więc myślę że leki to nie jest dobra metoda na wyjście z tej choroby. Oczywiście w pierwszym etapie są bardzo pomocne. Np. gdy występują myśli samobójcze jak w moim przypadku, wtedy trzeba działać szybko. Nie chodziłem na żadną terapie. O wszystkim co teraz stosuje dowiedziałem się z internetu i z książek które sobie kupiłem(również w internecie).

Najważniejsza była dla mnie książka "Opanować lęk" Bronwyn Fox. Na początku podchodziłem z dystansem do słów w niej opisanych. Teraz widzę, że autorka ma 100 % racje i jeśli ktoś się zdecyduje czytać tą książkę może wierzyć w każde słowo w niej zawarte. Oczywiście przychodzi to z wielkim trudem bo na początku nic nie wychodzi, a przynajmniej nie ma namacalnych efektów.

Książka opisuje dwie metody wyjścia z zaburzenia lękowego(może to nie jest dobre określenie - "dwie metody"). Chodzi o medytację oraz świadome myślenie(mindfullness). Na początku medytowałem przez okres około tygodnia. Nie widziałem rezultatów, więc przez wrodzone lenistwo odrzuciłem tą metodę. Zająłem się świadomym myśleniem. Nie będę tu opisywał dokładnie o co chodzi, wszystkie informacje możecie znaleźć w internecie. Oczywiście też mi to na początku opornie wychodziło. Musicie przyjąć, ze przez pierwszy miesiąc dwa będziecie stali w miejscu, a przynajmniej będzie się wam wydawać, że stoicie. Ale tak nie jest.

Ważną pomocą był też poradnik Gilliana Butlera "Overcoming social anxiety and shynnes". Ale nie stosuję się do niego w chwili obecnej. Zająłem się na maxa medytacją. I tu polecam poradnik, który już ktoś wcześniej wrzucił na forum(za co mu serdecznie dziękuję((sorki że nie pamiętam kto    :Uśmiecha się puszczając oko: )))

http://www.astraldynamics.pl/artykul-126,,.html

To jest medytacja Vipassana. Wiem, że wiele osób z forum jest krytycznie nastawiona do medytacji, ale pewnie nigdy nie spróbowali więc nie będę ich przekonywał, że jest inaczej. Jak ktoś naprawdę chcę z tego wyjść(a wierzę, że ogromna większość) to spróbuje. Co ma do stracenia? Ja łapałem się wszystkiego.

Wracając do świadomego myślenia. Medytacja rozwija tą umiejętność. A sama umiejętność pozwala nam dostrzec nasze irracjonalne myślenie. Oczywiście samo dostrzeżenie tego myślenia niczego nie zmieni. Potrzebne są miesiące, jeśli nie lata.

Jeśli chodzi o moją obecną sytuację to jest super. Znalazłem sobie dziewczynę. Zacząłem się spotykać z rodzinką. Przestałem się tak bardzo obawiać ludzi. Ale do końca nie jest jeszcze tak kolorowo. Każdą sytuację społeczną muszę przeżyć jeszcze raz po parę razy. Na początku występuję ogromny lęk. Ale widząc swoje myśli nie musisz się tym dołować i możesz próbować dalej. Za drugim razem jest już lepiej. Za 3,4 jest już bardzo dobrze. Przy 10 razie lęk praktycznie znika    :Wystawia język:

Ostatnio np. przejechałem specjalnie 5 razy samochodem koło przystanku PKS. Zawsze ogromnie się bałem idąc na autobus. Przy każdym przejeździe serce waliło mi jak po**bane. Ale kiedy próbowałem dalej lęk był coraz mniejszy. Na dzień dzisiejszy w ogóle nie boję się tego miejsca. Tak samo jest ze wszystkimi sytuacjami. Wszystko trzeba przeżyć jeszcze raz. Trzeba jeszcze raz uczyć się życia. Ale to nie jest katorga. Raczej przygoda. Serce zaczyna Ci walić, twarz robi się czerwona, zaczynasz się pocić ale mówisz sobie: "To tylko twoja reakcja lękowa. Zaraz Ci przejdzie. Poczekaj chwile". I zawsze przechodzi    :Zażenowany::    :Zażenowany:: Prędzej czy później przechodzi. Przy dziewczynie czasami złapie mnie atak lęku. Ona już wie jak ze mną postępować. Powiedziałem jej że jak się tak poczuje to ma zaczekać jakieś 15 min i atak minie. Zawsze mija. Nie jest to zbyt przyjemne ale on zawsze mija    :Wystawia język: I później znów czuje się ok.

Jeśli macie jakieś pytania to chętnie odpowiem. Jeszcze miesiąc temu byłem innym człowiekiem. Nawet nie wiecie jaki jestem dzisiaj szczęśliwy    :Uśmiecha się: Pozdrawiam i życzę powodzenia    :Zażenowany::

WYJDZIEMY Z TEGO 8)
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Sosen:
  • Perdida
Odpisz
#20
fahrenhe1t napisał(a):Koniec fobii jest chyba wtedy jak przestajesz tracić czas na myślenie o niej i czytanie takich forów jak to, dlatego tak trudno na nich spotkać tych wyleczonych    :Uśmiecha się:

Z tym się w pewnym stopniu zgodzę. Człowiekowi, który z tego wychodzi nie bardzo się chce siedzieć w dalszym ciągu na forum, ponieważ "świat za zewnątrz" jest o wiele ciekawszy i przyjemniejszy niż rozpamiętywanie swojej choroby na forum. Taka jest niestety prawda. Ludzie, którzy z tego wychodzą zazwyczaj nie zaglądają już na forum. Rozumiem ich doskonale. Kiedy zaczniecie z tego wychodzić pewnie też zrozumiecie    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#21
O, super sprawa. Nie zapominaj o nas i dawaj nam regularnie sprawozdania z dalszych postępów    :Uśmiecha się puszczając oko: Kto wie? Może komuś da to odrobinę nadziei i pomoże w wyjściu na prostą? Mam nadzieję. Mam nadzieję, że jednym z tych ktosiów będę ja    :Uśmiecha się puszczając oko: Mam zamiar zapoznać się z tymi materiałami, jak tylko znajdę chwilę czasu.

PS. Tutaj Kramb podawał inne materiały i nikt ich nie skomentował. Od dłuższego czasu zabieram się do nich, ale do tej pory się nie udało. Ale kiedyś to zrobię    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#22
Fajnie Sosen, ze wychodzisz na prosta. Czulem ze jest dobrze.Pozytywne przyklady sa nam bardzo potrzebne. Gratuluje dziewczyny i wpadaj czasami jakis dobry nius zarzucic  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
E.Y.E.W.T.K.A.S
Odpisz
#23
To zwycięstwa nad FS w moim wypadku trochę brakuję, ale ostatnio czynię postępy. Choć lęk jest, staram się nie unikać trudnych sytuacji. Zwiększam stopniowo poziom "trudności" sytuacji, z którymi się mierzę. Co najważniejsze - zmieniło się moje myślenie - nie tylko na FS.

Sosen - gratuluję Ci i cieszę się jednocześnie! Naprawdę! Dajesz wszystkim nadzieję! Świat jest piękny - mamy do niego prawo! Żyj dobrze!    :Uśmiecha się:
Zanim napiszesz - przeczytaj
Budząc się rano, pomyśl jaki to skarb żyć, oddychać i móc się radować.
Marek Aureliusz
Jedyna wolność to zwycięstwo nad samym sobą.
Fiodor Dostojewski
W głowie mi coś burczy, ale cholera, nie umarłem.
Zwjeszak
Odpisz
#24
BRAWO BRAWO BRAWO, brawo, bravissimo!!!!!    :Uśmiecha się szeroko:    :Uśmiecha się szeroko:    :Uśmiecha się szeroko:
Bla bla bla.
Odpisz
#25
Przeczytalam wszystko co napisal Sosen i mam wrazenie, ze sile do walki z fobia czerpie glownie z radosci bycia z druga osoba, a nie z medytacji. Zasmakowal bycia "normalnym" i to daje mu energie. Poza tym...milosc dodaje skrzydel  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: .
Ale co by to nie bylo, gratuluje i zycze zeby fobia nie wrocila!
"Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami. Widzi się je, jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą..."
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Wink To już ponad trzy miesiące bez fobii społecznej! :) slonecznik77 0 443 25 Lut 2018, Nie 22:11
Ostatni post: slonecznik77
  Nasze Doświadczenia Wychodzenia Z Fobii Społecznej :) Krystian24 1 800 03 Gru 2016, Sob 3:44
Ostatni post: vesanya
  Banalny sposób, czyli jak wyszedłem z fobii. :) Marwinek 33 21 502 10 Kwi 2016, Nie 13:11
Ostatni post: purplegirl
  Początek mojej fobii społecznej i jej przyczyny mr_green 15 2 401 22 Wrz 2015, Wto 22:31
Ostatni post: KarolinaOpo
  abc dla ex fobii Life 40 4 040 13 Sty 2015, Wto 6:26
Ostatni post: Forbiden
  Jak pozbyłam się fobii nickt 9 7 369 30 Wrz 2013, Pon 18:44
Ostatni post: nickt
  każdy może wyleczyć się z fobii społecznej tak jak ja dominik09041982 1 7 852 23 Sty 2013, Śro 15:50
Ostatni post: mehow
  Fobii można się pozbyć acha 3 7 719 17 Sty 2013, Czw 13:27
Ostatni post: Zetor
  Krok milowy do przodu. Wybawienie? Koniec fobii? ;) Gelo 1 1 367 06 Lis 2012, Wto 21:07
Ostatni post: polygonW
  Fobii prawie nie ma :) insomnia 23 9 318 27 Sie 2012, Pon 14:11
Ostatni post: Ranahilt


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!