- KORZENIE
#1
nie wiem czy to na temat ale nie moglem znalesc nigdzie pomocy otoz... jestem doroslym facetem bo juz 35 lat mam rodzine prace itp ale boje sie korzeni xD te takie z roslin co na dole sa xD a najbardziej to wiadmomo tych z drzew bo sa chyba najwieksze a czasami mam problem zeby przejsc po trawie na dzialce....i to nie jest tak ze zaraz mnie zjedza czy oplota tylko taka jakas bariera psychiczna ze no lek i koniec. mial ktos z was podobna rzecz? jak to leczyc
Odpisz
#2
Z tego co opisujesz, jest to prawdopodobnie fobia specyficzna - ot, kiedyś nastąpiło powiązanie między silną emocją strachu, a obiektem - korzeniem i teraz umysł z automatu do tego wraca.
Odpisz
#3
ja mam lęk przed dużymi falującymi na wietrze drzewami    :Uśmiecha się: to taka lekka histeria, ale bez żadnych widowiskowych objawów. Tylko dopływ adrenaliny, dlatego lubię czasem pochodzić sobie po parku przy wietrze, z tego samego powodu ludzie skaczą na bungee. Pamiętam jak kiedyś usłyszałem w radiu o drzewie, które przygniotło człowieka i chyba tego samego dnia stałem z babcią w pobliżu lasku, a wiał akurat mocny wiatr, a ona nie chciała się stamtąd ruszyć.
W pobliżu mojego domu rośnie wielka choinka (jakieś drzewo iglaste) i pamiętam związany z nią sen z dzieciństwa. W tym śnie uniosłem się w powietrze, a to drzewo zaczęło do mnie gadać    :Zaskoczony:
Znowu w pobliżu mojego domu rosły kiedyś dwie olbrzymie bodajże topole. Też miałem z nimi trochę problemów, ale było mi przykro kiedy je wycinali. Drzewa musiały być stare i budziły respekt.
Odpisz
#4
Atsumori, a boisz się węży, glist i innych takich? I drugie pytanie: czy bałeś się ojca albo kogoś podobnego?

Rumbajło, drzewa dużo widziały i dużo słyszały, dużo wiedzą, więc spokojnie można sobie z nimi czasem pogadać. Oczywiście trzeba wiedzieć jak do nich podejść    :Uśmiecha się puszczając oko:
Dobra nauka, dobrze podana.
Odpisz
#5
A ja boje się jednookich cyklopów    :Wystawia język:
Odpisz
#6
prawdopodobnie korzeń kojarzy Ci się z wężem, wielu ludzi boi się wężów, to pozostałośc z bardzo zamierzchłych czasów, kiedy człowiek ewoluował, pewnie ten strach jest zakodowany głęboko w mózgu bo dla pierwotnego człowieka węże stanowiły zagrożenie, więc natura stworzyła mechanizm, żeby ich unikac.
Odpisz
#7
Hektor napisał(a):A ja boje się jednookich cyklopów    :Wystawia język:
Ale czego dokładnie się boisz, że Ci się ten cyklop gdzieś wśliźnie?
Dobra nauka, dobrze podana.
Odpisz
#8
ja bym proponował unikać dwuokich cyklopów, z nimi zawsze jest coś nie tak  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#9
Sugar Sweet napisał(a):prawdopodobnie korzeń kojarzy Ci się z wężem, wielu ludzi boi się wężów, to pozostałośc z bardzo zamierzchłych czasów, kiedy człowiek ewoluował, pewnie ten strach jest zakodowany głęboko w mózgu bo dla pierwotnego człowieka węże stanowiły zagrożenie, więc natura stworzyła mechanizm, żeby ich unikac.

Strach przed wężami NIE JEST zakodowany w mózgu. Jest wyuczony. Gdyby było inaczej, nie byłoby ludzi hodujących węże w domu.

Wrodzone, zakodowane w mózgu mamy dwa (wg. niektórych badaczy trzy) lęki:
1) przed nagłą utratą równowagi - pamiątka z życia na gałęziach, gdzie jeśli śpiąc zaczynałeś się staczać z gałęzi, trzeba było skoku adrenaliny, żeby Cię wyrwać za snu i żebyś mógł się podtrzymać
2) przed głośnym hałasem, zwłaszcza takim, którego źródła nie widzimy - prosta kwestia, jak wypadł za nami tygrys, trzeba było adrenaliny żeby przed nim próbować uciec lub walczyć
ew. 3) przed zgubieniem się na nieznanym terenie - powstrzymywało ludzi przed odejściem zbyt daleko od jaskini i nie wróceniem do niej (nawet gdyby przetrwali, nie mogliby się rozmnażać, bo i z kim?)

Wszystkie inne lęki i uprzedzenia mamy wyuczone - niekiedy w trudny do rozpoznania sposób, np. niechęć do kanibalizmu wpaja nam się razem z bajkami takimi jak czerwony kapturek czy jaś i małgosia.
Odpisz
#10
Smoklej napisał(a):Ale czego dokładnie się boisz, że Ci się ten cyklop gdzieś wśliźnie?

Nie. Boje się, że będą chciały ze mną iść na piwo    :Wystawia język:
Odpisz
#11
Proszę nie offtopować!
Odpisz
#12
dziwna fobia. no bo w sumie co te korzenie miałyby ci zrobić? a może miałeś jakiegoś strasznego dziadka, albo prababcie? może boisz się swoich przodków i to ci się tak objawia malowniczo?
Odpisz
#13
z Tymi wezami to troche blisko ale nie boje sie ich anie nie ze mnie jakos oplota i sie wyja w ziemi chodz jest to tez jakis tam bodziec na psychikexD ale gadow sie nie boje Ojca sie nie boje ale nie mialem mieszkalem tylko z mama a z tymi przodkami to tez nie nie ( no wiadomo ze smierc trupy to nie chcialbym lezec w ziemi obok nich ) No i cholera taka dziwna fobia bo nie moge normalnie wejsc do lasu czy parku...ale w gorach jakos nie wiem czemu ale daje rade a tam jednak te drzewa co na kamienach rosna tos a duzo bardziej oslonieta owszem boje sie no ale trzeba iscxD no i kurcze chyba pojde do jakiegos psychologa czy cos zeby mnie wyleczyli

o przypomnialo mi sie ze czasami jak siedze przed komputerem i tam sa te kable to wole nogi trzymac pod soba niz na nich albo co gorzej wyobrazam sobie ze zamiast nog mam takie wlasnie korzenie to juz w ogole ciezka sprawa....
Odpisz
#14
Sugar Sweet napisał(a):wężów
węży  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama