- L4 a wyjście na planszówki
#1
Taki kazus medyczno-prawniczy:

Czy wyjście do klubu na planszówki będzie niewłaściwym wykorzystaniem zwolnienia lekarskiego?

Mam 3 tygodnie zwolnienia z powodu nasilenia objawów lękowych, "chory może chodzić".
Terapeutycznie to próby kontaktu z ludźmi byłyby pewnie wskazane, ale czy to nie będzie przegięcie? Gdy ktoś z pracy mnie zobaczy, to z automatu pomyśli, że nadużywam zwolnienia i "przedłużyłem sobie urlop".

https://www.portalkadrowy.pl/temat-tygod...16801.html

To orzecznictwo SN jest dość niejednolite. Ciekawy ten przypadek "kilkugodzinna gra na automatach oraz zakupy w galerii handlowej".    :Uśmiecha się szeroko:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Żółwik:
  • Divine
Odpisz
#2
Jakie to ma znaczenie, co ktoś sobie pomyśli, ważna jest prawda, ważne co Ty myślisz.    :Uśmiecha się:
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
Odpisz
#3
(07 Wrz 2018, Pią 13:32)Kylar napisał(a): Jakie to ma znaczenie, co ktoś sobie pomyśli, ważna jest prawda, ważne co Ty myślisz.    :Uśmiecha się:

To co jego przełożony sobie pomyśli wydaje mi się że jest dość dla niego istotne.
Odpisz
#4
Przełożony jeżeli się dowie, da mu szansę się wytłumaczyć.
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
Odpisz
#5
Tez bym pomyslala ze naduzywasz
Odpisz
#6
Hmm, przyjęło się, że na zwolnieniu człowiek spędza czas w domu. Ale takie zamknięcie się w czterech ścianach, szczególnie przy problemach psychicznych nie zawsze pomaga. Chyba lekarz powinien doprecyzować jak ma wyglądać rekonwalescencja.
Odpisz
#7
Takich szczegółów się już niestety nie wpisuje na zwolnieniu i nie ma do nich dostępu pracodawca.

Pewnie lepiej pokosić i pozbierać orzechy koło domu. Tu nie zobaczę przez przypadek nikogo związanego z pracą, a na razie kontroli w miejscu zamieszkania się nie spodziewam.    :Uśmiecha się:

Jedno wiem na pewno: "chory może siedzieć na forumku".    :Śmieje się:
Odpisz
#8
(07 Wrz 2018, Pią 13:54)Żółwik napisał(a): (...) a na razie kontroli w miejscu zamieszkania się nie spodziewam.
Mój ojciec też się nie spodziewał, a w tym roku przyszli, nie zastając go w domu, i od razu zażądali wyjaśnień    :Wystawia język:
Ja bym szła na te planszówki bez obaw.
[Obrazek: G6JTs1m.jpg]
Odpisz
#9
Za dużo myśli na głowie...

Czy L4 jest dla mnie dobrą wymówką, żeby nie pójść na spotkanie? A może bardziej potrzebuję tego spotkania niż mojej pracy?

Tak jakby przewartościowuję sobie pracę. Czuję, że przestaje mi na niej zależeć.
Cytując klasyka, powiem, że marzy mi się w tym momencie gównorobota za gównostawkę. Choć czasem może się okazać, że ta gównostawka będzie i tak większa od wynagrodzenia nauczyciela akademickiego.
Tylko czy ja się nadaję do "normalnej" pracy 8 godzin dziennie? I czy znajdę sobie taką w prowincjonalnym miasteczku, żeby móc tam dojeżdżać PKS-em z mojej wioski?
A może powinienem rzucić się na głęboką wodę i zamieszkać w większym mieście? (Rzeszów to już jest większe). Albo w ogromnym mieście - np. po to, żeby pójść na studia doktoranckie w jakimś porządnym ośrodku naukowym?

Jedno spotkanie planszówkowe, a taki strumień myśli...
Boję się, że jeśli na nie nie pójdę, to bezpowrotnie utracę możliwość nawiązania nowych relacji.

Tak, wiem, że w złym stanie psychicznym nie powinienem podejmować pochopnych decyzji. Tylko czy mój stan psychiczny jest kiedykolwiek dobry?
Odpisz
#10
doktor na magazynie heh    :Wystawia język:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis forac:
  • Żółwik
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.