- Leczenie betablokerami
#1
Witam. W ostatnim czasie po wizycie u lekarza zacząłem leczenie lekiem z grupy betablokerów. Lekarka zapisała mi go, bo miałem podwyższone ciśnienie tętnicze i wysoki puls utrzymujący się regularnie od dłuższego czasu, wszystko to najprawdopodobniej na tle nerwowym, do takiego wniosku żeśmy oboje doszli. I właśnie, pierw pytanie, czy ma ktoś z was doświadczenie w leczeniu betablokerami? Jeżeli tak, jakie macie wrażenia, generalnie interesuje mnie wszystko. Niespodzianką jest dla mnie, że ten bisocard działa chyba przeciwlękowo, w tym sensie, że jakby obniża poziom niepokoju, i w sytuacji, w których zazwyczaj odczuwałem silny lęk, napięcie, powoduje znaczące osłabienie tych reakcji, a momentami niemal całkowite ich wyeliminowanie. Jestem całkiem zaskoczony, bo takich efektów mógłbym wcześniej jedynie oczekiwać po lekach psychotropowych. Mam wyciszone serce, generalnie organizm lepiej pracuje w warunkach stresowych. Zacząłem grzebać po internecie i faktycznie, niektóre z tych leków mają podobno zdolności do hamowania ciała migdałowatego w mózgu, co w ogóle nie jest zaznaczone na ulotce (mowa tam głównie o tachykardii i nadciśnieniu). Czekam na wypowiedzi.
Odpisz
#2
Lekarze często leczą off label więc to, że coś nie jest napisane w ulotce o niczym nie świadczy. Beta blokery mają udowodnione korzystne działanie w leczeniu lęków, chociaż większość badań odnosi się do propranololu. Pamiętaj, że beta-blokerów nie wolno odstawiać nagle (no chyba, że ktoś przyjmuje jakąś homeopatyczną dawkę) bo może to grozić tachykardią.
Odpisz
#3
Ich działanie przeciwlękowe polega tylko na tym, że uspokajając serce psychologicznie ma się wrażenie, że organizm nie zareagował na bodziec lękowy a więc to jest sygnał dla psychiki że zagrożenia nie ma. To tak w skrócie, a przynajmniej coś w tym rodzaju. Raczej nie mają one wpływu na mózg.
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz
#4
A mógłby mi ktoś porównać działanie betablokerów i hydroksyzyny? Co skuteczniejsze?
Odpisz
#5
Porównywanie działania beta-blokerów i hydroksyzyny to trochę taki kosmos. Są to zupełnie różne grupy leków o różnym mechanizmie działania. Dodatkowo w obu przypadkach jeśli chodzi o działanie przeciwlękowe ten mechanizm nie jest do końca poznany.

Hydroksyzyna to chyba najbardziej popularny lek przeciwlękowy w Polsce. Mam wrażenie, że prawie każda babcia to bierze. Może otumaniać przez swoje działanie na OUN (działanie starych antyhistaminików, trochę takie jak po aviom.arin czy apa.p noc), nie powinno się prowadzić samochodu po niej.

Beta-blokery to cała grupa leków. Jest ich od diabła i jeszcze trochę. Propranolol od dawna był stosowany przy nerwowym przyśpieszeniu pracy serca związanym z sytuacjami lękowymi, ale zapisywane są też inne. Najczęstsze działania niepożądane beta-blokerów to wrażenie ogólnego osłabienia, zimne kończyny (wszystko związane z obniżeniem ciśnienia i spowolnieniem pracy serca).
Odpisz
#6
Fobiczny777 napisał(a):Ich działanie przeciwlękowe polega tylko na tym, że uspokajając serce psychologicznie ma się wrażenie, że organizm nie zareagował na bodziec lękowy a więc to jest sygnał dla psychiki że zagrożenia nie ma. To tak w skrócie, a przynajmniej coś w tym rodzaju. Raczej nie mają one wpływu na mózg.

No właśnie mam wątpliwości czy to tylko psychologia. Być może, nawet nie próbuję wykluczyć, ale znam swoje reakcje lękowe na tyle, że zawsze jak się pojawiały mój organizm przeszywało "coś" nieprzyjemnego, nie potrafiłem nawet zatrzymać w takich chwilach na kimś wzroku, bo automatycznie czułem konieczność jego odwrócenia... Teraz jest trochę inaczej, jakby jednak ten element w mózgu nie był taki zaaferowany, pobudzony... I chyba nie jest, sęk w tym, że nie wiemy, czy to uspokojenie to wynik jego wyciszenia, czy jego wyciszenie to skutek uspokojenia serca. W każdym razie wiem, że betablokery to jedynie taki wspomagacz, generalnie nie zmieniają zbyt wiele jeżeli chodzi o zaburzoną percepcję fobika, tu wyraźnie potrzeba pracy nad sobą.
Odpisz
#7
Stres = adrenalina (hormon stresu). Betablokery blokują działanie adrenaliny. Z tego co mi wiadomo, nie ma czegoś takiego jak stres psychologiczny albo psychiczny rozumiany jak coś zupełnie oddzielnego od stresu w fizycznym ciele. Stres nigdy nie pozostaje tylko i wyłącznie abstrakcyjnym wytworem umysłu. To co przeżywa umysł, przeżywa jednocześnie ciało i odwrotnie.
Odpisz
#8
Adrenalina działa poprzez receptory alfa i beta. Tylko alfa są obecne m.in. w mózgu. Betablokery blokują tylko receptory beta, które są w tkankach obwodowych. Chociaż możliwe że pewne negatywne odczucia adrenaliny odbywają się przez receptory beta, np. wspomniane "przeszywanie".
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz
#9
Fobiczny777 napisał(a):Betablokery blokują tylko receptory beta
Są dwa podstawowe rodzaje betablokerów, te anty-lękowe działają raczej nieselektywnie na oba rodzaje receptorów.
Odpisz
#10
O, kurczę. A ja odstawiłem Propranolol bez konsultacji z lekarzem. Teraz będę musiał chyba na nowo zażywać.    :Obraził się:
I coś w tym chyba jest bo jak brałem ten lek to czułem się trochę jakby po nim lżejszy, spokojniejszy, a teraz trochę gorzej, i się obawiam.
Co do zimnych kończyn to ja cały czas mam takie wrażenie (czyt. przed zażywaniem Propranololu).
Mam jednak pytanie - czy ten lek aby na pewno jest skuteczny i bezpieczny na przyspieszone bicie? Mam czasem takie wrażenie jakby mnie tam w środku coś czasem naciskało/blokowało w okolicach śródpiersia, ot bez powodu i boję się przez to wykonywać ćwiczeń fizycznych (nie mam kondycji w ogóle), lub oddychać przez nos (mam płytki oddech, i oddycham ustami). To pewnie przez kaszel który mam od dawna, a który mi tam zalega.
Ile musi czasu upłynąć by uspokoić te nerwy? By wszystko było okej? No i czy Propranolol trzeba zażywać cały czas (do końca opakowania?)
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#11
Ertix napisał(a):O, kurczę. A ja odstawiłem Propranolol bez konsultacji z lekarzem. Teraz będę musiał chyba na nowo zażywać.    :Obraził się:
I coś w tym chyba jest bo jak brałem ten lek to czułem się trochę jakby po nim lżejszy, spokojniejszy, a teraz trochę gorzej, i się obawiam.
Co do zimnych kończyn to ja cały czas mam takie wrażenie (czyt. przed zażywaniem Propranololu).
Mam jednak pytanie - czy ten lek aby na pewno jest skuteczny i bezpieczny na przyspieszone bicie? Mam czasem takie wrażenie jakby mnie tam w środku coś czasem naciskało/blokowało w okolicach śródpiersia, ot bez powodu i boję się przez to wykonywać ćwiczeń fizycznych (nie mam kondycji w ogóle), lub oddychać przez nos (mam płytki oddech, i oddycham ustami). To pewnie przez kaszel który mam od dawna, a który mi tam zalega.
Ile musi czasu upłynąć by uspokoić te nerwy? By wszystko było okej? No i czy Propranolol trzeba zażywać cały czas (do końca opakowania?)

Mnie roztrzęsienie organizmu wyraźnie zmniejszyło się już na drugi dzień stosowania. Z tymże z tego co już się podowiadywałem, mój betabloker rzeczywiście jest najbardziej selektywny ze wszystkich znanych, działa niemal wyłącznie na serce, propranolol z kolei działa też na naczynia krwionośne, mięśnie, mózg... To właśnie z nim wiążą się dowody na to, że hamuje aktywność części ciała migdałowatego, ośrodka odpowiedzialnego ze przetwarzanie tych wszystkich negatywnych emocji, m.in. uczucia lęku. Leczenie betablokerami raczej jest długotrwałe, to nic nie da że miesiąc przyjmujesz leki i nagle przerywasz. Dolegliwości somatyczne znowu powrócą, dlatego lepiej już leczyć się dłużej, aż do możliwej kiedyś-tam poprawy.
Odpisz
#12
Lek odstawiłem 13 dni temu (zacząłem gdzieś w grudniu się leczyć), ale to chyba jeszcze nie jest coś by się tym martwić? Odstawiłem bo to był (i jest nadal) mój pierwszy beta-bloker. Obawiałem się, że mi zaszkodzi bo słyszałem o nim dosyć niepochlebne opinie (że jest słabiutki itp.)
Czy ten lek nie będzie kolidował z Depakiną? I jak długo trzeba się leczyć?
Dzisiaj miałem uczucie takiego silnego skurczu w środku przy oddychaniu nosem (w ogóle..., jak oddycham nosem, a wypuszczam ustami to ciepło mi się robi w głowie, ogarnia mnie też coś w rodzaju oszołomienia i niepokoju, a mimo to coś mi tam w środku ''zalega'' i mam kaszel od... dziecka, co to może być?).
Czy normalne jest to, że po tym leku ręce i nogi są zimne? Jeśli tak, to co można na to zaradzić, i czy przez to jest się czym martwić?
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#13
Ertix napisał(a):Mam czasem takie wrażenie jakby mnie tam w środku coś czasem naciskało/blokowało w okolicach śródpiersia, ot bez powodu i boję się przez to wykonywać ćwiczeń fizycznych (nie mam kondycji w ogóle), lub oddychać przez nos (mam płytki oddech, i oddycham ustami). To pewnie przez kaszel który mam od dawna, a który mi tam zalega.
Przykładowo może to być objaw rozwoju miażdżycy - nadmiar tłuszczy, kiepskiej jakości tłuszcze w złych proporcjach, nadmiar białka w ogóle w diecie, nadmiar cukrów, wysoka homocysteina, niedobory B6, B12, cynku itd. Opuchnięte zatoki (niemożność swobodnego oddychania nosem), kaszel i zaleganie śluzu w ogóle, marznięcie itd. dodatkowo wskazuje na prawdopodobne nietolerancje pokarmowe - typowo: mleko/kazeina (mocno śluzotwórcze i wychładzające), pszenica/gluten, cukry proste są również śluzotwórcze na dłuższą metę.
Odpisz
#14
Niebawem właśnie idę do dietetyka (kwiecień), by ustalić dietę i ćwiczenia. Schudłem 20+ kg, ale mnie się wydaje, że zrobiłem coś nie tak bo wcale się tak lżej nie czuję (a nawet gorzej pod względem fizycznym, ale jest to zrozumiałe bo ze mnie jest leniwiec-kanapowiec i miałem dłuuuuuuuuuuuugą przerwę od ćwiczeń fizycznych    :Wystawia język:). Liczę na to, że da się coś z tym zrobić, i, że nie będzie to nic tak poważnego. Mleka nie piję bo sklepowego nie lubię, nadmiar białka i cukrów jest możliwy, ale co do zatok to nie jestem pewien bo ja odkąd pamiętam oddychałem przez usta.
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#15
Cytat:ale co do zatok to nie jestem pewien bo ja odkąd pamiętam oddychałem przez usta.
To normalne jeśli od małego na co dzień jadasz tą samą rzecz (a nie wiesz, że Ci szkodzi) - wystarczy, że to będzie np. pieczywo glutenowe. Sam miałem problemy z przytkanym nosem od dziecka, ale jakiś czas po zmianie odżywiania ze zdziwieniem stwierdziłem, że przy wysiłku fizycznym mogę swobodnie oddychać przez nos. To trzeba samemu przeżyć, żeby wiedzieć jakie to fantastyczne uczucie.
Odpisz
#16
Ertix napisał(a):O, kurczę. A ja odstawiłem Propranolol bez konsultacji z lekarzem.?
Ertix napisał(a):No i czy Propranolol trzeba zażywać cały czas (do końca opakowania?)

Jak miałeś mało dawkę, odstawiłeś i nie masz jakichś szczególnych palpitacji to raczej nie ma się co martwić. Pacjenci kardiologiczni przyjmujący duże dawki beta-blokerów bardziej muszą się przejmować takimi sprawami bo u nich może się to skończyć nawet zagrożeniem życia. U nich nie ma różnicy czy wezmą do końca opakowania czy nie bo oni muszą to brać cały czas.

Ertix napisał(a):To pewnie przez kaszel który mam od dawna, a który mi tam zalega.
Oddychanie przez nos, może masz krzywą przegrodę nosową? Każdy trwający dłużej kaszel jest wskazaniem do konsultacji lekarskiej.
Odpisz
#17
Czy to możliwe żebym po Propranololu czuł się swobodniej? Bo trochę mnie martwi to, że swobodnie śpiewam sobie w tramwaju i zatracam się we własnych wyobrażeniach tworząc przez to mini-spektakl.    :Wystawia język: Oczywiście mam świadomość tego co robię, i panuję nad tym.
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bulimia -leczenie farmakologiczne Bumbum 0 2 319 16 Paź 2013, Śro 18:50
Ostatni post: Bumbum


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.