Ankieta: Czy leczysz swą fobię?
Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie.
Tak, przyjmuje codziennie lek(i)
32.15%
109 32.15%
Tak, doraźnie biorę anksjolityk
2.36%
8 2.36%
Nie
52.51%
178 52.51%
Tak, mam psychoterapię
7.37%
25 7.37%
Tak, inna metoda - co?
5.60%
19 5.60%
Razem 339 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

 - Leczycie się w ogóle?
No owszem daje - tzn. np. mało mnie obchodzi co ktoś mówi o mnie, nie boję się już jeździć autobusami, nogi mi się nie trzęsą gdy idę na uczelnię, nie przeraża mnie stanie przy kasie w supermarkecie. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej - bez własnej pracy nie ma kołaczy. Myślę, że żaden (w miarę nieszkodliwy) lek nie zrobi więcej...
Odpisz
..
Odpisz
leczę się ze społeczeństwa.. sam..
Odpisz
Nigdy bym nie przypuszczał ale chyba zdecydowałem się na wizytę u psychiatry. Nie ukrywam, że jeżeli tam pójdę to po prostu po leki. Z drugiej strony mam straszne wątpliwości, szczególnie po tym co przeczytałem w tym dziale. Najbardziej boję się ewentualnych skutków ubocznych. Jednak bywam ostatnio w tak podłym nastroju, że pewnie zaryzykuje.
Odpisz
Od dwóch tygodni biorę Cital, codziennie 20mg. Dodatkowo doraźnie zażywam Alprox 0,25mg. Planuję także zacząć chodzić na psychoterapię. Same leki to jednak nie wszystko.
Odpisz
Tak, przyjmuję codziennie leki.
Odpisz
jem sertraline od 3lat i czuje sie znakomicie

moj aniol strorz w bialym fartuchu zawsze powtarzal do znudzenia, sukces danego leku zalezy glownie od umiejętnej rotacji dawek STALA DAWKA-STAGNACJA REZULTATOW
Odpisz
A możesz coś przybliżyć z tą rotacją dawek? Ja sobie sam dawkuję i też widzę, że w przypadku SSRI stała dawka nie daje dobrych rezultatów... Choć to może być też kwestia doboru odpowiednich leków.
Odpisz
Mam to szczęście, że nie biorę i nigdy nie brałam leków. Kilka prób psychoterapii, wszystkie nieudane - tak jakby psychologowie nigdy nie słyszeli o fobii społecznej. Od ponad dwóch lat stosuję śmiechoterapię + czytam o samoświadomości, zmianie sposobu patrzenia na świat + ruch. Mam jednak poczucie, że gdyby nie śmiechoterapia, nic by mi nie pomogło.
Odpisz
Nigdy się nie leczyłem, poza samodzielnym wykonaniem około połowy terapii Richardsa kilka lat temu (była dostępna tutaj na forum, może nadal jest). Teraz muszę ale i chcę iść do pracy, ale w obecnym stanie nie dam rady. Muszę podjąć jakieś leczenie i na 99% będzie to farmakologia u psychiatry. Jakoś nie mam przekonania do terapii i zostawię to jako ostateczność. Jeśli jakieś prochy złagodzą moje reakcje emocjonalne to samo życie będzie chyba wystarczającą terapią.
Odpisz
Od 5 lat (z półroczną przerwą) przyjmuję leki na depresję. Był Miansegen, Asentra, Depakine, Setaloft. Od grudnia zmiana na Symfaxin ER (wenlafaksyna) 150 mg codziennie.
Oprócz tego 4 lata temu miałam stwierdzoną niedoczynność tarczycy / choroba Hashimoto i przyjmuję teraz Euthyrox 75 mg.

I psychiatrę i endokrynologa będę mieć teraz nowych, więc się okaże co dalej...
Od kilku miesięcy znów nie jest ze mną za dobrze więc uznałam (też po sugestiach kilku moich znajomych) że przydałaby mi się psychoterapia, no i właśnie jutro zaczynam... Boję się tego.. hmm, siebie się boję w summie najbardziej, że się zbyt łatwo poddam, nie będzie mi się chciało nic robić i jak zwykle pójdę na łatwiznę zamykając się w sobie.. i tego potoku łez, który potrafi mnie zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie   :Stan - Niezadowolony - Płacze:   :Stan - Niezadowolony - Płacze:
Odpisz
Nie leczę się i właściwie to się boję. Wpierw muszę wiedzieć czy z moim zdrowiem jest wszystko okej, a potem to zobaczymy, ale i tak nie nastawiałbym się na zmiany.
Niemniej nie wydaje mi się by takie leki mi pomogły, a wręcz przeciwnie. Mam taką jakąś awersję do lekarstw i do specjalistów. Diagnozy sam sobie właściwie stawiam, a tak to miałbym tylko nabazgrane w papierach i pewnie nie mógłbym odnaleźć się już do końca życia co wiązałoby się z jeszcze większą depresją...
No nie wiem. Czuję się w rozsypce.   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: Boję się.
Biorę Depakinę (padaczka z małymi napadami [na szczęście]), ale ona nie działa, a i mój stan psychiczny się po niej nie poprawia, a wręcz odwrotnie. :Stare - Kwaśny: Czuję się bardziej zdenerwowany//znerwicowany i zamulony niż wcześniej. W dodatku już od dziecka mam kłopoty z zapamiętywaniem co przełożyło się potem na moje problemy w szkole.
Zgadzam się z Tobą baneczka w tych dwóch ostatnich zdaniach.
Odpisz
Chyba najpierw musiał bym się pozbyć fobii społecznej aby mieć odwagę iść do jakiegoś specjalisty i spowiadać mu się ze se swoich problemów oraz życia prywatnego.   :Stan - Uśmiecha się - ROFL: Obłędne koło Yellow_Light_Colorz_PDT_24

Zresztą mam z dzieciństwa złe doświadczenia z psychologami.
Odpisz
Od czasu, gdy nabrałem świadomości problemów ze swoją psychiką nigdy nie byłem u żadnego specjalisty. Jednak nie było to efektem lęków. W błędne koło popadłem w wyniku prokrasytnacji. Przez nią ciągle odkładam na później rozwiązywanie problemów, ale żeby je rozwiązać musiałbym w końcu udać się gdzie trzeba, lecz nie jestem w stanie podjąć decyzji, by iść akurat danego dnia, by nie stwierdzić "dzisiaj mi się nie chcę, pójdę jutro" i aby jutro nie powiedzieć tego samego. Generalnie to chyba mój największy problem, przekładający się na wszelkie aspekty życia. Nawet tutaj czytając to forum nie piszę postów od razu po przeczytaniu, tylko dodaję je do zakładek i gdy uzbiera się ich kilkanaście, to najpierw sprawdzam tematy, kasuje połowę i dopiero wtedy decyduje się na pisanie.
Odpisz
Kiedyś myślałam, że bez leków sobie poradzę, a teraz myślę: Boże, jaka ja byłam głupia! Tyle czasu się męczyłam. Teraz jestem na lekach i jest o niebo lepiej.   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
przeraża mnie tak duża liczba odpowiedzi "nie".
nie lecząc się fobik/osoba z depresją itd. jest zagrożeniem dla siebie i dla innych ludzi.
mam tu na myśli sytuację w której np. osoba z forum lecząca się spotka się z osobą z forum nie leczącą się. Mimo, że mają podobne problemy, to osoba lecząca się potrafi/ stara się [wie w teorii] jak sobie radzić z różnymi rzeczami, podczas gdy osoba nie lecząca się wpływa na nią niekorzystnie (wybuchy agresji, mega doły itp). Wtedy u osoby leczącej się może nastąpić regresja w leczeniu.

PS samo branie leków to żadne leczenie. Owszem, pomaga doraźnie, ale nic poza tym. Najważniejsza jest psychoterapia. Ew. leki + psychoterapia
Odpisz
wszystkim co sie nie leczą proponuję dać bana
Odpisz
hyejeong napisał(a):Kiedyś myślałam, że bez leków sobie poradzę, a teraz myślę: Boże, jaka ja byłam głupia! Tyle czasu się męczyłam. Teraz jestem na lekach i jest o niebo lepiej.   :Stan - Uśmiecha się:

Miałem identyczne podejście w przeszłości i obecnie.   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
Chodzę na psychoterapię prywatnie raz w tygodniu, ale kończą mi się powoli fundusze. Zapisałem się też do psychiatry, na grudzień. Liczę na to, że dostanę jakieś proszki, chociaż szczerze przyznam, że boję się tej wizyty...
Odpisz
nie mogę się już doczekać, to będzie moja druga w życiu wizyta u psychologa i przy okazji psychiatry, mam nadzieję, że mi coś przepisze bo nie wydolę bez jakichś medykamentów. nie wyobrażam sobie leczenia nasilonej fobii bez wsparcia leków.
Odpisz
Oficjalnie się leczę i zdecydowałem się na leki
Odpisz
Nie leczę ale pomyślę.
Odpisz
leczenie indywidualne i leki mi nic nie daja czas sprobowac terapie grupowa
Odpisz
Biorę leki i uczęszczam na terapię. Do niedawna miałam problem ze zrobieniem zakupów w sklepie. Ręce mi się cholernie trzęsły przy wydawaniu pieniędzy. Teraz ten lęk znacznie się zmniejszył. Terapia pomogła mi również zwalczyć obsesje myślowe.
Odpisz
Ja bardzo polubiłam chodzenie na psychoterapię, bo dzięki temu mam jakiś cel w życiu, z chodzeniem do supermarketu nigdy nie miałam problemów, od dzieciństwa do dorosłości, jak mi ktoś kazał to zrobić to jakoś poszłam i zrobiłam zakupy, tylko nie rozpoznawałam znajomych na ulicy, unikałam ludzi znajomych, znanych ze szkoły, ale to akurat nie taki znowu problem, dostałam skierowanie od psychiatry aby chodzić do Środowiskowego Domu Samopomocy. Tam poznam nowych ludzi.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  czy jest w ogóle sens? Fan 14 2 502 29 Maj 2011, Nie 16:13
Ostatni post: coolstorybro


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.