- Lęk przed szkołą i samotność.
#1
Witam,mam 17 lat,od września chodzę do 1 klasy LO.Od zawsze byłam osobą nieśmiałą,jednak teraz jest jeszcze gorzej.W gimnazjum nie byłam zbytnio lubiana,popularna,ale miałam z 2,3 koleżanki w klasie i nie było tragedii,jednak o znajomości poza szkołą zbytnio nie było mowy   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Po skończeniu gimnazjum przyrzekłam sobie,że w tym roku będzie inaczej,otworzę się na ludzi i będę miała nowych znajomych w szkole.Pewnie się domyślacie,że z tego nic nie wyszło.Pod koniec sierpnia przez facebooka zostałam zaproszona na ognisko integracyjne naszej nowej klasy...niestety skłamałam,że jestem na wakacjach   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: Okropnie się bałam i miałam w głowie scenariusze ,że będę sama jak palec tam,że inni będą gadać a ja tylko patrzeć i takie rzeczy.W mojej nowej klasie miałam 4 osoby z mojego starego gimnazjum i w dodatku to takie,z którymi nie miałam żadnego kontaktu,także praktycznie poszłam tam sama.Pierwsze dni nie były zbyt dobre,nie umiem się odzywać do obcych,ale w klasie wyszukałam drugą szarą myszkę jak ja która też była na uboczu i razem siedziałyśmy na lekcjach to nie było tragedii.3 dni po rozpoczęciu roku w piątek znowu jakieś ognisko,teraz zostałam zaproszona osobiście w szkole,już powiedziałam,że będę...niestety godzinę przed dostałam takiego ataku paniki,zaczęłam się pocić,zanosiło się na płacz znowu,że będę sama i się ośmiesze i w końcu nie poszłam.W sobotę na facebooku zobaczyłam zdjęcia z tego ogniska ...na 28 osobą klasę przyszedł KAŻDY oprócz mnie i tej mojej cichej koleżanki,czyli 26 osób było.Zrobiło mi się przykro,że znowu zapowiada się,że będę odludkiem.Niestety po 2 tygodniach moja "koleżanka" przepisała się do innej szkoły i od tamtej pory zostałam całkowicie sama.Przez pierwsze tygodnie codziennie wstawałam rano do szkoły i mówiłam sobie "dzisiaj zagadam,powiem cześć,uśmiechne się,włącze się w jakąś grupke" ,tak się nie stało.Ludzie najpierw coś tam mi gadali,ale ja od razu robiłam się czerwona,pociły mi się ręce i ze stresu urywałam szybko dyskusję.Potem próbowałam się "włączyć" do jakiejś grupki dziewczyn,ale to wyglądało tak,że one stały i gadały,a ja jakoś tak podchodziłam i może powiedziałam 2 słowa na kilka przerw .Przez kilka miesięcy klasa się zżyła ,wszyscy oprócz mnie.Potem zauważyłam,że staje się klasowym kozłem ofiarnym   :Stan - Różne - Zaskoczony:ops: ,raz pamiętam,że siedziałam sama raz na przerwie i robiłam coś na telefonie ,podeszłam do takiej grupki stały tam 4 dziewczyny i 2 chłopaków ,to oni nagle ucichli i zaczęli tak pod nosem się śmiać do siebie,nagle odeszli wszyscy 5 metrów do okna i tam stanęli..a ja ?Zamiast się skapnąć,że to ze mnie się nabijają to podeszłam do nich znowu,wtedy oni wszyscy w śmiech wpadli,już wiedziałam,że to ze mnie,bo chodzę do nich i nic nigdy nie gadam,tylko tak stoje   :Stan - Różne - Zaskoczony:ops: ehh wtedy moja samoocena spadła do zera,jeszcze bardziej zaczęłam się izolować i jak inni na przerwie gadali ze sobą to ja stałam i patrzyłam w dal.Naprawdę jest mi ciężko ,na każdej lekcji siedzę sama,kolejna przykra sytuacja była 2 tygodnie temu,taka dziewczyna siadła do mnie ,bo jej koleżanki nie było i ja by cokolwiek powiedzieć zapytałam się "masz może to zadanie z matematyki?" ,a wtedy akurat weszła jej koleżanka do klasy ta nieobecna ,ona usłyszała pytanie i na mnie spojrzała ,ale nic nie powiedziała,tylko odwróciła wzrok,wzięła plecak ,książki z ławki i przesiadła się do tej swojej przyjaciółki która przyszła   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: Naprawdę poszłam też do liceum,bo zawsze wydawało mi się,że skoro chodzą tu ludzie z większą średnią niż w technikum czy zawodówce to są też bardziej mili i na poziomie ,ale tutaj nie ominęło mnie także chamstwo   :Stan - Niezadowolony - Płacze:
Codziennie rano jak wstaje odczuwam lęk,że zaraz do szkoły ,że znowu będę sama jak palec,na każdej lekcji siedzę z przodu sama ,mam niestety kompleksy dotyczące mojej wagi i pewnie przez to też się wyśmiewają ze mnie,przy wzroście 170cm ważę 93kg...to jeszcze bardziej obniża moją samoocenę.Mam też tak,że nawet jak jest lato 30 stopni to chodzę w bluzie by przykryć te dodatkowe kg   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: ,bo jak zakładam koszulkę to widać mi fałdy na biodrach i brzuchu.Nawet na w-f ćwiczę w bluzie,czasami z tego gorąca już nie mogę,ale jak zdejmę to będę miała wrażenie,że każdy śmieję się ze mnie.Nie wiem co mam robić ,teraz było tydzień wolnego bo pisali matury,jutro do szkoły ,już teraz na samą myśl chce mi się płakać,że po dłuższym wolnym jutro rano każdy będzie się z kimś witał ,przytulał ,pytał się jak było,a mnie każdy ominie i będę znowu gapić się w podłogę   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#2
sputnik535 napisał(a):Po skończeniu gimnazjum przyrzekłam sobie,że w tym roku będzie inaczej,otworzę się na ludzi i będę miała nowych znajomych w szkole.Pewnie się domyślacie,że z tego nic nie wyszło.
Dokładnie to samo sobie powiedziałam, tylko że po szkole średniej jak szłam na studia. Powiedziałam sobie, że przecież nikt mnie tu nie zna, więc może spróbuję być otwartą osobą i od razu nawiązywać znajomości. Niestety nie wyszło. Dalej jestem odludkiem   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#3
Cześć. Potrafię sobie wyobrazić jak się czujesz każdego dnia w szkole. Sam byłem gnojony przez własną klasę. Do dzisiaj mam dreszcze jak sobie przypomnę niektóre sytuacje... Wiesz chciałbym Cię teraz jakoś bardzo mocno przytulić i powiedzieć, że wszystko będzie dobrze. :goodman:

Nie możesz się poddawać! Jeżeli czujesz, że sama nie dajesz rady, to poproś o pomoc swoją mamę. Porozmawiaj z nią o swoim problemie. Może warto aby zapisała Cię do psychologa?
Jesteś bardzo młoda, więc nie ma się co załamywać. Jeszcze masz szansę się wyrobić.   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#4
Witwj. Bardzo Ci współczuję rówieśników. Jestem w drugiej klasie technikum i czasem miewam podobne sytuacje. Najgorsze w tym wszystkim, że jak nas ludzie zaczną na początku postrzegać, to baaardso trudno jest się pozbyć późniejszej "wizytówki" mi przejście z błazna do milczącego zajęło ponad rok, a i tak jestem daleko od celu. Nie poddawaj się i hartuj swoją psychikę, co nas nie zabije to nas wzmocni, prawda?. Życzę dobrych ocen na koniec roku![/list]
Odpisz
#5
ludzie z nadwagą zawsze mają przesrane, zwłaszcza dziewczyny w takim wieku jak twój gdzie rówieśnicy przywiązują dużą wagę do wyglądu. bierz się za ćwiczenia, ogranicz jedzenie i zrzuć ten ciężar. nie twierdzę, że pozbycie się nadwagi rozwiąże twoje problemy, ale wiele z nich na pewno. i nie myśl tu nawet o innych tylko o sobie, na pewno byłabyś szczęśliwsza będąc zdrowszą i podobając się sobie. ps nie wyjeżdżajcie mi tu z jakimś metabolizmem czy otyłością wrodzoną/spowodowaną chorobą, nawet jeśli to prawda to i tak każdy może się odchudzić a ludzie nie kupują takich wymówek.
Odpisz
#6
Miałam podobnie tyle, że w gimnazjum (w liceum było trochę lepiej, ale też nie tak jak sobie wyobrażałam). Bardzo źle wspominam tamten okres... tyle, że ja miałam podobną do siebie koleżankę i razem jakoś starałyśmy się przetrwać te lata...
Nie martw się, może jeszcze uda Ci się kogoś poznać, a jak nie to trudno, liceum nie będzie trwało wiecznie, będzie ciężko, ale nim się nie obejrzysz to już będziesz pisać matury i koniec   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Psycholog / pedagog może pomóc, im wcześniej będziesz chciała podjąć jakieś kroki do swojej zmiany tym lepiej, bo z własnego doświadczenia wiem, że samemu z siebie ciężko jest wyjść z nieśmiałości i bycia odludkiem. Pomyśl też co by mogło pomóc Ci dodać pewności siebie, w moim przypadku była to całkowita metamorfoza wyglądu. Nadal nie jestem duszą towarzystwa, ale jest dużo lepiej  :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Trzymam kciuki
Odpisz
#7
Witaj, ja w szkole też generalnie z nikim nie rozmawiam. Jak już, to są to takie formalne rozmowy.

Mówienie sobie, że jutro, za tydzień, czy za rok, staniesz się nagle śmiała i otwarta, moim zdaniem nie jest najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu. Lepiej robić małe kroki naprzód, niż planować i zadręczać się jakimiś wątpliwościami, czy podołasz, czy nie. Lipiec robić niewielkie postępy spontanicznie, niż planować wielkie czyny, które nie koniecznie uda Ci się zrealizować
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szkoła (scalony). Stracony 235 29 649 18 Kwi 2019, Czw 22:49
Ostatni post: wolfganek
  Lęk niszczy mi życie Wiktoria45 9 870 12 Lut 2019, Wto 9:22
Ostatni post: Żółwik
  Matka wojuje o dziecko ze szkołą :) akwarela 3 368 12 Gru 2018, Śro 19:45
Ostatni post: Shiro
  Korepetycje / kursy - lęk Mary Jane 31 5 421 12 Paź 2018, Pią 15:19
Ostatni post: Ajka
  Nowa szkoła Slave 3 1 000 01 Paź 2018, Pon 19:25
Ostatni post: melancolie
  Szkoła, studia  Co ze szkołą? noobie 0 450 16 Mar 2018, Pią 0:13
Ostatni post: noobie
  Studenci, czy wasz lęk narasta coraz bardziej w związku z powrotem na uczelnie? melancolie 11 1 507 05 Paź 2017, Czw 23:36
Ostatni post: vesanya
  Szkoła, studia  Szkoła.. a lęk. Melka996 10 1 402 02 Paź 2017, Pon 0:06
Ostatni post: Melka996
  strach przed pracą melancolie 14 1 956 30 Sie 2017, Śro 21:42
Ostatni post: Swango
  Zbiór najprzydatniejszych tematów - Szkoła, studia, praca BlankAvatar 0 2 212 02 Mar 2017, Czw 15:13
Ostatni post: BlankAvatar


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.