- Mam dość kurr...
#1
Mam dość tych wszystkich złych spojrzeń w moją stronę,dość byciem dziwakiem,dość niskiej samooceny ciągle myślę o sobie że jestem śmieciem i inaczej nie potrafię muszę coś ze sobą zrobić ale co? pierd...e całe życie być jak pyra
Odpisz
#2
Nie tylko Ty jeden masz tego dość   :Uśmiecha się 2: Ale jeśli nie podniesiesz sam swojej niskiej samooceny to nie zmienisz postrzegania ludzi...
Odpisz
#3
No tak tylko jak mam to zrobić
Odpisz
#4
Na pewno każdy na tym forum jest lepszy ode mnie.Ja jestem nikim,jeśli cię to pocieszy

A potem wypij szampana gdzieś pośród ludzi np. na przystanku,powinno po móc doraźnie,przynajmniej na mnie tak to działa
Odpisz
#5
Cytat:Na pewno każdy na tym forum jest lepszy ode mnie.
Tego nie możesz wiedziec.   :Uśmiecha się 2:

Też jestem nikim dla wielu. Też jest wiele złych spojrzeń w moją stronę. Ale mam zamiar stac sie kimś na złośc tamtym.


Cytat:No tak tylko jak mam to zrobić
Pooglądaj zdjęcia z przeszłości. Nikt nie rodzi się z nienawiścią do siebie . Przypomnij sobie czasy, w których siebie lubiłeś.
Można nie lubic swojej obecnej otoczki ale nie wierzę, że ktoś nie lubi swojego najgłebszego czucia; wewnętrznego ja.
Odpisz
#6
Ja pierdziele.. Co Wam te kury zrobiły?

A poważnie. Idź do psychologa, który powie Ci co zrobić, żeby podnieść własną samoocenę. A jak nie psycholog to psychiatra da Ci jakieś tabletki. Zacznij też ćwiczyć i pod pompuj klatę. Czytaj książki, oglądaj filmy, znajdź sobie hobby żebyś miał czym zabłysnąć wśród ludzi gdy przyjdzie godzina W. Dużo więcej Ci pewnie powie sam psycholog.. Ja to zwykły prawie inżynier..    :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#7
" Dużo więcej Ci pewnie powie sam psycholog.. "
   :Śmieje się:
no i co, ze inżynier, ale za to z jakim poczuciem humoru!
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#8
A co? Nie powie?    :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#9
Nie. Nawet takich nudnych banałów czasem nie mówią Nie wspominając o mówieniu czegoś ciekawszego, głębszego, albo mówieniu oklepanych frazesów tak, by nie uderzały brakiem zainteresowania i lekceważącym podejściem.
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#10
Jasne że nie powie, wiem z doświadczenia. Trzeba trafić na naprawdę dobrego specjalistę, a nie osobę która traktuje cię jak kolejnego klienta, co nie jest łatwe. Sam mam już dość kolejnych wizyt przez które wcale nie czuję się lepiej.
Odpisz
#11
Narzekasz na niską samoocenę, a jednocześnie piszesz że jesteś dziwakiem, zmień sposób mówienia o sobie to podstawa. Jak masz mocne postanowienie by coś zmienić, wiesz kim chcesz być, to to wystarczy, jeśli tylko wystarczy Ci samozaparcia, bo to jest cholernie trudne.
Psycholog to działanie na poziom placebo, żadnych magicznych zaklęć tam nie usłyszysz, jeśli nie wierzysz że Ci pomoże to masz rację.
Odpisz
#12
Najlepiej się sprawdza "miej wyebane a będzie ci dane" tylko najpierw trzeba się lepiej nauczyć mieć wyjebane
Odpisz
#13
Ja też mam dosyć. Ostatnio cholernie często mi się to zdarza. Mam ochotę wykrzyczeć całemu światu jak bardzo go nienawidzę i najlepiej by było, gdyby wszystko przestało istnieć.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#14
Macie czasem takie nawroty fobii? Ja mam często tak że przez kilka dni czuje się dobrze,mogę normalnie wszystko załatwić i iść z podniesioną głową z lekkim uśmiechem a nawet patrzeć w oczy (oczywiście bez przesady) a potem znów nawrót i czuję się jak śmieć i nie mogę z nikim porozmawiać bo wydaje mi się że wszyscy się na mnie krzywo patrzą i śmieją się.Do tego mam niższy głos od rówieśników co mnie czasem lekko krępuję jak coś czasem powiem basem    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#15
Właśnie.. To co mnie chyba najbardziej w tej fobii irytuje to to, że dokucza mi ona co tydzień lub dwa (utrzymując się maksymalnie przez 7 dni) podczas gdy w pozostałych dniach odczuwam jej skutki jedynie w minimalnym stopniu, co nie przeszkadza mi normalnie funkcjonować.
Raz jestem uśmiechnięta i zadowolona z siebie i z życia, a potem nadchodzi kryzys.. Już z nikim nie chce mi się rozmawiać, no bo jak tu swobodnie rozmawiać, gdy w głowie pustka, mięśnie spięte i ścisk w gardle? ;/
Ograniczają nas tylko nasze myśli.
Odpisz
#16
Sztuką byłoby utrzymać ten stan   :Zaskoczony 2:
Odpisz
#17
Wiecie co, mnie dzisiejszy dzień tak wk****wia, że nie moge, nie paliłem od kilku dni bo nie mam kasy, ale za to chyba widzę, że mam poważny problem z nałogiem, nosi mnie niesamowicie.
Boże.
Odpisz
#18
Judas, nie wiem jak to jest, kiedy ciągnie do fajek, bo sama nie palę.. Choć mogę co nieco zaobserwować wśród osób najbliższych, że bez papierosów palaczowi ciężko. Paskudny nałóg.

Pm Cool Lee, wszystkie moje pomysły na to jak to zrobić zawiodły..
Ograniczają nas tylko nasze myśli.
Odpisz
#19
Palę już 5 lat i nawet już nie wyobrażam sobie nie mieć przy sobie papierosów dziennie pół paczki wypalam a czasem mniej bo ostatnio trochę popalam e-papierosa
Odpisz
#20
Z tym że raz się czuje lepie raz się czuje źle to mi wyszła kandydoza i hipoglikemia reaktywna. BARDZO POMOGŁA MI DIETA
Odpisz
#21
Też mam to samo, raz jest lepiej i sama się nastawiam, że niepotrzebnie się nakręcałam, tak, jestem zupełnie normalna i ktoś taki jak ja pomocy nie potrzebuje. A później *pstryk* i wszystkie tamte myśli w piz***u, a ja znowu zachowuję się jak jakiś dzikus :d
Odpisz
#22
Teraz czuje się tak że mógłbym góry przenosić a jutro w dzień oczywiście znowu przegrywanie i tak w kółko
Odpisz
#23
Nie macie racji! To ja jestem najgorsza na tym forum! Bijemy się kto jest najgorszy?    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#24
U mnie dzisiaj ten dzień którego bardzo nie lubię. A mianowicie ksiądz będzie chodził po kolędzie :smt064
Mimo to jakoś w tym roku jestem spokojniejszy, może dlatego że rok temu wpadł szybko, nawet nie usiadł, tylko poleciał dalej. A zwykle wypytywał, trzeba było jakoś podtrzymywać rozmowę itd.
Najgorsze jest oczekiwanie. Najlepiej jakby na samym początku przyszedł i byłoby z głowy, a tak nie wiadomo o której godzinie nawiedzi.
Odpisz
#25
jak cie to pocieszy ja mam to samo , to jest wlasnie fobia , boisz się nawet wizyty zwykłego księdza w domu i juz na miesiąc przed wizytą o tym myslisz.
cóz daj mu 100PLN do koperty , ladnie się uśmiechnie podziękuje , może za rok lęk będzie mniejszy ze tak sobie trochę zartując
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mam brzydkie rażące spojrzenie...Czy poprostu jestem brzydka? Kaja101 9 501 04 Wrz 2018, Wto 13:57
Ostatni post: akwarela
  Czy ja mam fobie czy to tylko nieśmiałość? Sznapi121 0 824 19 Gru 2016, Pon 1:09
Ostatni post: Sznapi121
  Czy możecie stwierdzić czy mam fobie społeczną? jessiorek 7 668 18 Lip 2016, Pon 1:43
Ostatni post: jessiorek
  Co mam o tym sądzić? Vaeron 11 1 252 07 Kwi 2015, Wto 16:10
Ostatni post: Ciemny
  Po co mam żyć? Przegrany 8 1 747 08 Sty 2015, Czw 20:58
Ostatni post: AronS
  DOŚĆ Paula1998 3 910 22 Paź 2014, Śro 23:27
Ostatni post: Buuren
  Czy ja mam fobie społeczną? tomciopaluch 1 963 16 Paź 2014, Czw 23:24
Ostatni post: Miestwin
  Dlaczego daje ludziom soba pomiatac? Czy mam fobie? julia21 3 2 491 20 Cze 2014, Pią 13:02
Ostatni post: Marzena77
  Mam wielką fobię dave 25 18 55 600 08 Paź 2013, Wto 19:21
Ostatni post: Gość
  No więc jestem tu nowy i mam fobię ten który jest 2 1 168 06 Wrz 2013, Pią 2:33
Ostatni post: Żabofobik


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.