- Masaż
#1
Zastanawiam się czy masaż, mający dobroczynny wpływ na każdego, nie byłby szczególnie cenny dla kogoś z fs.

Po pierwsze, wiadomo, że podczas długotrwałego stresu napięcia mięśni przechodzą w formę chroniczną. Podejrzewam, że u fobików szczególnie to zjawisko występuje, dlatego rozmasowanie tych napięć byłoby dla nas szczególnie korzystne i zapewne na dłuższą metę doprowadziłoby do większego poziomu zrelaksowania.

Po drugie, pomijając chroniczne napięcia mięśni, jest jeszcze sprawa sytuacyjnych napięć. O co mi chodzi?(Bóg raczy wiedzieć   :Wystawia język i opuszcza oko:) Idziemy do masażysty, wiadomo, jest to dla fobika pewien, większy lub mniejszy- stres. I teraz, weźmy na to, leżymy sobie i próbujemy prowadzić rozmowę z masażystą. Co się dzieje-stresujemy się, w naszym ciele powstają mikronapięcia mięśni, których często pewnie nawet nie czujemy. W tym samym momencie masażysta nas masuje, redukując na bieżąco te napięcia.
Wydaje mi się, że takie natychmiastowe uśmierzanie głębokich napięć pojawiających się podczas kontaktu z drugim człowiekiem, miałoby zbawienny wpływ na psychikę.
A jakbyśmy się już przyzwyczaili do naszego terapeuty (podejrzewam, że szybko)-zmiana.

Oczywiście główną przeszkodą są tu ceny masaży, jednak sam pomysł wydaje mi się godny uwagi.
Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś.

— Stanisław Lem
Odpisz
#2
kosiarz napisał(a):Zastanawiam się czy masaż, mający dobroczynny wpływ na każdego, nie byłby szczególnie cenny dla kogoś z fs.

Po pierwsze, wiadomo, że podczas długotrwałego stresu napięcia mięśni przechodzą w formę chroniczną. Podejrzewam, że u fobików szczególnie to zjawisko występuje, dlatego rozmasowanie tych napięć byłoby dla nas szczególnie korzystne i zapewne na dłuższą metę doprowadziłoby do większego poziomu zrelaksowania.

Po drugie, pomijając chroniczne napięcia mięśni, jest jeszcze sprawa sytuacyjnych napięć. O co mi chodzi?(Bóg raczy wiedzieć   :Wystawia język i opuszcza oko:) Idziemy do masażysty, wiadomo, jest to dla fobika pewien, większy lub mniejszy- stres. I teraz, weźmy na to, leżymy sobie i próbujemy prowadzić rozmowę z masażystą. Co się dzieje-stresujemy się, w naszym ciele powstają mikronapięcia mięśni, których często pewnie nawet nie czujemy. W tym samym momencie masażysta nas masuje, redukując na bieżąco te napięcia.
Wydaje mi się, że takie natychmiastowe uśmierzanie głębokich napięć pojawiających się podczas kontaktu z drugim człowiekiem, miałoby zbawienny wpływ na psychikę.
A jakbyśmy się już przyzwyczaili do naszego terapeuty (podejrzewam, że szybko)-zmiana.

Oczywiście główną przeszkodą są tu ceny masaży, jednak sam pomysł wydaje mi się godny uwagi.
Chodze na masaze przynajmniej 2 razy w roku,masz racje ze sa dobre,na poczatku jest stres ze bedzie mnie dotykał obcy facet,ale pozniej sama mmmm przyjemnosc,ja mam upusty po znajomosci    :Wystawia język:
wisienka@
Odpisz
#3
Jestem masażystką i wiem, że wielu ludzi stresuje się podczas pierwszego zabiegu, ale to bardzo szybko mija. Przy godzinnym masażu nawet największy nerwus przysypia. No i na pewno taki masaż pomaga przyzwyczaić się do dotyku drugiego człowieka w przypadku osób które mają z tym problem. Pamiętam jak poszłam do szkoły masażu to na początku krępował mnie masaż wykonywany przez osobę którą ledwie znam, ale po 2-3 pierwszych zajęciach było Ok i masaż stał się dla mnie przyjemnością   :Uśmiecha się 2: i kontakt fizyczny już mnie nie stresuje.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.