- matura, studniowka, 18 urodziny, -Rok koszmar-rezygnuje
#1
Hej. Opisze wam co mi w tym czasie najbardziej dolega. Może ktoś będzie miał jakies rady dla mnie albo przynajmniej podtrzyma na duchu.
Jestem w 3 liceum, zastanawiam się nad tym czy przystępować w ogole do matury. Na studniowke jestem zapisana, dalam zaliczke ale raczej tez nie pojde, w ostatniej chwili z tego zrezygnuje, w szkole z nikim prawie nie rozmawiam, każdy mnie olewa, gdy cos powiem to sie z tego smieją, ludzie uwazają mnie za idiotke bo takie daje wrazenie. Na lekcjach jestem tak zestresowana ze nie potrafie sie skupic na tym co nauczyciele mowią, zapominam najprostszych slow, wszystko mi wylatuje z glowy, gdy nauczyciel dyktuje notatke ja dwa slowa zapamietam potem juz nic do glowy nie wchodzi. Nie potrafie nic z jezyka obcego- mialam zamiar zdawac niemiecki ale czuje ze tylko najem sie wdtydu przed ta komisją na maturze ponieważ nawet na lekcjach gdy są jakies zadania wszyscy w klasie odpowiadają na to tylko ja nigdy nie wiem co powiedziec bo jestem nieskupiona. Nie wyobrazam sobie napisac prace maturalną- uwazam to za cos niemozliwego. Nie mam przyjaciol, znajomych , nie rozmawiam z nikim poniewiaz jestem tak zawsze zdenerwowana ze nie umiem nawet panowac nad nerwami, a gdy jestem w stresie to mowie takie glupoty ze szkoda mnie nawet sluchac. Nie mam na nic ochoty, gdy jestem w szkole caly czas tylko czekam by juz sie skonczylo i zebym mogla odetchnąć i wrocic do domu, a gdy jestem juz w tym domu to wtedy jestem wsciekla na siebie ze tak sie glupio zachowywalam w szkole i z tego powodu nic w domu nie robie , siedze tylko nic nie robiąc i tak mi zlatuje dzien. Każdy dzien w szkole jest to dla mnie koszmar, Nie wiem co mam robic, jestem bezradna, czuje sie jakbym byla najwieksza kaleką szpoleczną na swiecie, gdy pomysle nawet o zrobieniu sobie jadzenia w jednej chwili odechciewa mi sie, nie poptrafie nic zrobic, wszystko robie 100razy wolniej niz inni ludzie, czuje sie jak jakas niemowa, nie umiem byc asertywna, wszystko jest dla mnie trudnoscią, caly czas czuje sie jakbym sie ponizala, nikt mnie nie lubi, robią sobie ze mnie jaja. Ludzie gdy ze sobą rozmawiaja to sobie zartują itd a ja zawsze jestem powazna, czuje sie strasznie, nie wiem co mam robic z maturą, ze studniowką i z calym moim zyciem. Urodzin tez nie robie bo nie mam ochoty ani nie mam dla kogo, ze wszystkiego rezygnuje, nie chce by tak bylo ale nie potrafie inaczej, jak sobie z tym wszystkim poradzić ? Proszę o cokolwiek. Dziękuję.
Odpisz
#2
...
Odpisz
#3
matury nie odpuszczaj! studniówkę można, kolokwialnie mówiąc, olać- wg. własnych preferencji   :Śmieje się radośnie: nie lubisz tych ludzi, to w jakim celu masz się z nimi męczyć? (nawiasem mówiąc o kosztach z tego, co wiem u mnie ma to być w granicach 400-500zł ... chyba coś im się pomyliło   :Śmieje się radośnie:, w dodatku miałabym jeszcze płacić za jakiegoś "per" pajaca, którego nie znam)
jeszcze o maturze- będziesz później żałować, że zachowanie innych, ich zdanie aż tak na Ciebie wpłynęło
Odpisz
#4
tak to mozna podchodzic do kazdej sprawy. matura maturą, moze nie chce isc teraz od razu na studia? trzeba byc na to gotowym i sprawnym psychicznie. mature mozesz zdac majac i 50 lat. nic nie musisz, wyleczysz sie, zmienisz otoczenie, przyjda nowe sily. zadzialasz. to takie wlasnie wlasne preferencje pelne komfortu. nic na sile. a znajomych znalezc podobnych do siebie, czyli na takich forach jak te. zdrowi zawsze beda sie smiac, a w sumie nie tylko zdrowi tylko tępi.
Odpisz
#5
musisz się liczyć z tym, że w przyszłym roku matura chociażby z języka polskiego będzie dużo trudniejsza- już nie będzie nam znanych fragmentów lektur, ale zupełnie obce fragmenty, które mogą jedynie się łączyć z daną konwencją literacką, nurtem. itd., więc to nie jest tak, że można tak podchodzić do wszystkiego. owszem możesz zdać mając 50 lat, ale czy to ma sens? masz sporo czasu jeszcze do matury, jeżeli nie chcesz zdawać przedmiotów dodatkowych- to może jedynie sama podstawa, a dopiero później, np. właśnie za rok dodatkowe <nie sądzę, żeby w takowych przedmiotach i sys. ich oceniania zachodziły istotne zmiany)
Odpisz
#6
można przecież sobie "zamówić" przygotowania do matury z danego roku u nauczycieli/korepetytorów, którzy znają wymagania i nawet napiszą prackę. znajdzie się zawsze jakiś sposób. nie ma co naprawde robić czegoś na siłe kiedy ma się potworne lęki, depresje... człowiek od razu ma gorsze wyniki. a jak sie czuje na siłach by zdać, to przecież nie mówie nikomu by rezygnował    :Wystawia język: tylko mowie, spokoj duszy, zero wymagan i zadowolenie z podejścia do egzaminów.
Odpisz
#7
studniówke, 18-tke olac - nie są nikomu do niczego potrzebne
ja olałem i żyję

maturę jednak warto zdac, do tego trzeba się przylozyc i postarac troche
Odpisz
#8
ja mysle ze lepiej jest cos zrobic nawet jesli nie w switnej jakosci ale chociaz w ogole. to jest lepsze niz siedzenie bezczynnie. ludzie czerpia przyjemnosc w zyciu z osiagania swoich celow. jesli sie tylko siedzi i nic nie robi to nie da sie ani nic osiagnac ani stracic. ale jesli sie probuje to fakt mozna sie zawiesc i cos stracic i nie osiagnac swojego celu ale wtedy jest jakas szansa ze cos sie jednak w zyciu osiagnie. najlepiej jest probowac osisgnac wiele rzeczy bo wtedy nawet jak nam sie cos tam nie uda to cos sie uda i wtedy bedziemy sie czuc lepiej ze soba.
Odpisz
#9
olać można wszystko. ludzie nie pracują i też żyją, ludzie są samotni i też żyją. żaden argument, że sie żyje    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#10
no tak tez prawda
Odpisz
#11
troche pozno piszesz bo pewnie juz masz temat pracy wybrany to juz nic nie zmienisz
a zakladam ze Ci polonistka narzucila jakis temat
a moja rada byloby wybranie czegos czym sie interesujesz, na jaki temat mozesz cos powiedziec nawet bez przygotowan, potem tylko zrobic plan i praktycznie zero nauki

nauczycielami sie tez nie przejmuj oni tez maja czesto problemy (ktore prowadza do tego ze traktuja uczniow tak a nie inaczej), a tak na prawde nic im do tego czy i jak Ty sie uczysz.. staraj sie ewentualnie wyniesc z lekcji tyle ile jestes w stanie ale nie na zasadzie, ze musisz sie nauczyc bo Cie ktorys zapyta..
a na samym egzaminie wyobrazic sobie ze opowiadasz znajomym (tak jakbys mowila o filmie ktory Ci sie podobal)

Co do reszty to nie wiem jak bedzie z tymi zmianami i czy juz od za 2 lata(?) ale i tak polecilbym podejsc ale po prostu potraktowac to jako " druga mature probna"
jak nie zdasz teraz czegos - na pewno czesc przedmiotow zdasz to na poprawce albo za rok

Jesli jestes w stanie to sprobuj takiego podejscia jesli nie no to wcale nie tak malo osob mialo przerwe w trakcie edukacji, z roznych powodow, wiec sie tym nie przejmuj tylko poszukaj leczenia(!)
Trzymaj się z dala i szybko uciekaj
Szukaj za rogiem innego człowieka
Bo egoista w zanadrzu ma żmiję
W serce ukąsi i krew Ci wypije
Odpisz
#12
...
Odpisz
#13
chudy2001 napisał(a):olać można wszystko. ludzie nie pracują i też żyją, ludzie są samotni i też żyją. żaden argument, że sie żyje    :Uśmiecha się szeroko:

To prawda, każdy jakoś żyje, bo żyć musi. Ale nie wiem czy przypadkiem nie żałują tego, że kiedyś mogli zdać maturę a nie zdali.
Odpisz
#14
Sugar napisał(a):
chudy2001 napisał(a):olać można wszystko. ludzie nie pracują i też żyją, ludzie są samotni i też żyją. żaden argument, że sie żyje    :Uśmiecha się szeroko:

To prawda, każdy jakoś żyje, bo żyć musi. Ale nie wiem czy przypadkiem nie żałują tego, że kiedyś mogli zdać maturę a nie zdali.

No niestety taka jest prawda ze nieposiadanie matury utrudnia niemal calkowicie w 95% przypadków otrzymanie w przyszlosci pracy wiążącej się z sukcesem finansowym.
W dzisiejszych czsach pewnie utrudnia otrzymanie pracy wogole jakiejkolwiek.
Brak kasy (szczególnie w dzisiejszych czasach) powoduje frustracje, depresje, zwiększa problemy psychologiczne. I kółko się zamyka.
Nie wiele jest rzeczy w życiu dla których na prawde warto sie starac, a są nimi wg mnie miłośc i własnie wykształcenie.
Odpisz
#15
maciek napisał(a):Nie wiele jest rzeczy w życiu dla których na prawde warto sie starac, a są nimi wg mnie miłośc i własnie wykształcenie
Ładnie napisane    :Uśmiecha się:

Grycyl, nad maturą nawet się nie zastanawiaj! Oczywiście, że powinnaś przystąpić. Matura to nic trudnego, łatwo ją zdać, choć kwestia tego, z jakim wynikiem.
Na lekcjach zjada Cię stres, więc ucz się w domu. Powtarzaj sobie to, co było na lekcji, rozwiąż kilka przykładowych testów i zobaczysz, dasz sobie radę.

Spróbuj napisać prezentację na maturę z polskiego. Zastanów się tylko dokładnie o czym chcesz mówić. Ja swoją wykułam na pamięć i było dobrze    :Uśmiecha się: Matura z języka obcego była dla mnie bardziej stresująca, ale mam wrazenie, że komisja pomaga, w końcu im też zależy na dobrych wynikach szkoły. Moja koleżanka uciekła w trakcie zdawania matury ustnej z angielskiego, wybiegła z pokoju mówiąc, że nie da rady. Dyrektor za nią pobiegł i namówił, żeby wracała. Kazali jej mówić o swoich zainteresowaniach i jakoś zdała    :Uśmiecha się:

Studniówkę olej, to strata pieniędzy. Po co masz iść, skoro źle się czujesz wśród ludzi ze szkoły, to żadna zabawa.

Skup się na nauce, gdy dostaniesz się na studia prawdopodobnie spotkasz tam bardziej dojrzałe osoby niż w liceum i będziesz miała znajomych.
Admin na urlopie
Odpisz
#16
Zgadzam sie z Luna    :Uśmiecha się: matura jest nie taka straszna jak sie wydaje. I tez prawda ze nauczyciele czasem cos tam pomoga bo w koncu o nasza przyszlosc chodzi. Pamietam, ze strasznie sie obawialam matury z polskiego a jak poszlam i siadlam, cos tam naskrobalam i udalo mi sie zdac. Chociaz prymusem z polskiego to ja napewno nie bylam    :Uśmiecha się:
Odpisz
#17
sama matura do niczego nie jest potrzebna. to tylko taki bilecik na studia i dopiero tam zaczynają sie perspektywy - jeśli nie wybierzemy humanistyki (Polska) ; )
Odpisz
#18
bilecik na studia? do niczego niepotrzebna? chyba odrobina hipokryzji się pojawia tutaj. jeżeli ktoś jest w liceum, skończy i nie zda matury- przypuszczam, że najwyższe stanowisko, na jakie może wówczas liczyć to to przy kasie... co innego jeżeli to zawodówka czy technikum, wtedy owszem "można" sobie odpuścić, bo już ma się wyklarowaną jakąś, nazwijmy to, specjalizację.
fck do 15 listopada muszę zdecydować ja czy iść czy nie iść na studniówkę   :Śmieje się radośnie: w sumie to jakoś specjalnie nie mam awersji do tych ludzi, ale z drugiej strony- potrafią dobrze zdenerwować...
Odpisz
#19
pracodawcy nigdy nie pytają czy ma sie mature czy nie. w urzędzie pracy też nie chcą tego wiedzieć. ważne jest wykształcenie, zawód, specjalizacja, uprawnienia i certyfikaty. czy z maturą czy bez, nic lepszego z samym średnim niż na kase czy na produkcję sie nie znajdzie. do czego ci tam matura?

nie ma też czegoś takiego jak średnie maturalne (wcześniej nawet myślałem, że nie ma się pełnego średniego). ale:
http://forum.pclab.pl/topic/346220-Wyksz...e%C5%82ne/

matura nic nie daje sama w sobie. coś jak technikum bez zdania egzaminów zawodowych. na jedno wychodzi dla PRACODAWCY. serio. nigdy i nigdzie o to nie pytają na rozmowach kwalifikacyjnych czy w kadrach gdzie składa się podania. mnie nigdzie nie pytali, a uwierz, że byłem w wielu różnych zakładach. oni wszędzie traktują kogoś po ogólniaku jak kogoś kto ma podstawowe wykształcenie, na równi. jakby matura była ważna w jakimś zawodzie, to by przecież sprawdzali wyniki matury, a nie czy jest w ogóle zdana. dlatego wykształcenie owszem, a jak masz wyższe, to jest równoznaczne z posiadaniem matury. nie masz, to masz średnie. i tylko to sie liczy.

jesli chcesz mi udowodnic, ze matura jest potrzebna gdziekolwiek to prosze, uswiadom mnie i pokaż oferte gdzie jest wyraźnie napisane w wymaganiach: posiadana zdana matura (a może jeszcze z czego i w jakim stopniu)? żeby jaśniej zobrazować. dla pracodawcy matura to tak jakbyś miał z polskiego ocenę zamiast 4 to 4+. oni nie sprawdzają za bardzo nawet ocen. może na szarym końcu na to patrzą jeśli porównują różne cv i podania i wychodzi im na równo. ale prędzej już na zdjęcie popatrzą :E

matura w starej formie była załączana zawsze do świadectwa ukończenia szkoły średniej (w jednym egzemplarzu). słyszałem, że kiedyś właśnie jeśli chciało się pracować w policji trzeba było mieć maturę. odkąd jest nowa matura już nie trzeba. i tak jest wszędzie.
Odpisz
#20
Matura jest biletem na studia, bez niej jest niemozliwe studiowanie. A wiec bez matury zamykasz przed soba 90% najlepiej platnych zawodoów.

Majac mature w kwestionariuszu wyksztalcenia wpisujesz sobie "srednie"

nie majac matury wpisujesz "podstawowe" - nie musze chyba mowic jak patrzy dzis pracodawca na kogos z wyksztalceniem "podstawowym"

oczywiscie jakaś prace znajdziesz, ale bedzie duzo ciezej i bedzie to raczej kiepsko oplacana praca
Odpisz
#21
Cytat:A wiec bez matury zamykasz przed soba 90% najlepiej platnych zawodoów.
W obecnym stanie, gdy taśmowo produkuje się magistrów i ubywa rzemieślników, ta wartość nie jest już taka różowa.
[Obrazek: 2MPbv.jpg]
Kocham Polaków i komunistów    :Uśmiecha się:
Odpisz
#22
Bez urazy, ale brak matury świadczy o kompletnym braku ambicji (pomijam sytuacje zdrowotne itp.).
Nie rozumiem, jeśli ktoś skończył szkołę średnią, dlaczego nie miałby napisać matury?
Admin na urlopie
Odpisz
#23
maciek333 napisał(a):Matura jest biletem na studia, bez niej jest niemozliwe studiowanie. A wiec bez matury zamykasz przed soba 90% najlepiej platnych zawodoów.

Majac mature w kwestionariuszu wyksztalcenia wpisujesz sobie "srednie"

nie majac matury wpisujesz "podstawowe" - nie musze chyba mowic jak patrzy dzis pracodawca na kogos z wyksztalceniem "podstawowym"

oczywiscie jakaś prace znajdziesz, ale bedzie duzo ciezej i bedzie to raczej kiepsko oplacana praca

w jakiej niby rubryce wpisujesz podstawowe gdy masz średnie? BREDNIE    :Uśmiecha się szeroko:
matura to nic nie znaczący papierek. chyba że dla poczucia własnej wartości    :Uśmiecha się szeroko: a jak ktoś chce iść na studia to dobrze, tylko te studia trzeba jeszcze zaliczyć. tak jak pisałem. bilet masz, ale nie musisz z niego korzystać. a jak skorzystasz to droga jest długa i nie każdy dojeżdza do końca. to że masz bilet w kieszeni nic nie daje żadnemu pracodawcy. ale za to daje w pociągu, gdzie musisz go okazać - czyli na studiach.

Luna napisał(a):Bez urazy, ale brak matury świadczy o kompletnym braku ambicji (pomijam sytuacje zdrowotne itp.).
Nie rozumiem, jeśli ktoś skończył szkołę średnią, dlaczego nie miałby napisać matury?

bo wszystko ma być czarne albo białe? zdajesz mature to jest białe, a jak nie zdajesz to czarne? ambicja lub jej brak? a inne czynniki? po co mi matura od razu po średniej, jak ja nie chce iść na studia i na gwałt szukają właśnie pracowników w fabrykach za 1300zł miesięcznie? można też mówić. idziesz do zawodówki = brak ambicji, nie idziesz na studia = brak ambicji. nie czytasz lektur = brak ambicji (więc pracy maturalnej nie napiszesz), nie umiesz otworzyć pyska jak pytają cię ustnie = brak ambicji. wszędzie tylko brak ambicji. a życie pokazuje coś innego i nie każdy może być super ambitnym (nawet nie musi). to że podejdzie się do matury nie oznacza że jest się ambitnym. tak to można byłoby nazywać pewnie z 90% uczniów szkół średnich, a tu trzeba coś zrobić unikatowego i realizować własne cele. mamy przykład z forum ostatnio, gość po studiach informatycznych nie może znaleźć pracy. zdał mature, zdał studia. super ambicja, a pracy nie ma. może iść na produkcje za 1300zł, bo tam przyjmują każdego. i po co mu te studia? duma będzie urażona. tak ambitny chłopak musi się poniżać? i będzie czekał ileś lat w bezrobociu zanim znajdzie odpowiadającą mu pracę. to jest ambicja? ambicja dla mnie to stawianie przed sobą trudnych celów, ale w międzyczasie dążenie do podstawowych czyli np stała praca. matura to bzdura i tyle ; ) chyba, że ktoś zdaje po 10 przedmiotów rozszerzonych na niej, to bym nazwał ambicją i bym podziwiał. mimo, że by nie poszedł potem na studia, to mieć taki papierek na cale życie otwiera możliwości.

Client Ruin@ chodziło mi o stan psychiczny. odkładać nie ma sensu, bo za kilka lat zapomni się uczonego materiału. jak ktoś bardzo się boi lub ma depresję, to będzie mu bardzo ciężko zdać i potem wpadnie w jeszcze gorszy stan bo przeciez matura taka prosta. szczegolnie mozna sobie olać mature jak sie zdaje tylko 3 podstawowe przedmioty, bo je mozna zdac praktycznie po ukoczeniu 1 roku szkoły średniej na 30%. taki to banał. ale odpowiedzi ustne mnie przerastają. wylecze się i zdam. każdy tak może. i to jest ambicja, że stawiam sobie cel za wyleczenie się a potem podjęcie kroków, które zdrowy człowiek podejmuje w mgnieniu oka i dla niego to żaden problem. małe zacofanie, ale trzeba działać.

ja za to nie rozumiem po co sobie stawiać cele, które nie mają sensu, oprócz przechwalania się.

jak ktoś dalej nie rozumie:
chcesz iść na studia - zdawaj mature. nie chcesz - olej. niepotrzebny stres, tak samo jak studniówka.
Odpisz
#24
Do obecnej matury nawet nie trzeba się uczyć, więc nie wiem, po co ją odkładać.
[Obrazek: 2MPbv.jpg]
Kocham Polaków i komunistów    :Uśmiecha się:
Odpisz
#25
Clint Ruin napisał(a):Do obecnej matury nawet nie trzeba się uczyć, więc nie wiem, po co ją odkładać.
No, nie powiedziałbym.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Urodziny Szary 24 2 456 03 Lis 2018, Sob 15:01
Ostatni post: yoga.cat
  Jak wyglądała wasza studniówka? Ajka 140 7 928 01 Wrz 2018, Sob 21:33
Ostatni post: Phobos
  Zbliża się najgorszy okres (studniówka). 449 68 621 18 Paź 2014, Sob 12:08
Ostatni post: merlin
  Urodziny koleżanki pomarancza44 6 2 206 25 Lut 2014, Wto 1:51
Ostatni post: pomarancza44
  Osiemnaste urodziny Floyd 113 35 584 27 Wrz 2012, Czw 19:16
Ostatni post: Elliott


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.