- Matura ustna
#1
Zastanawiam sie czy sie jej boicie.Ja bardzo boje sie ze zaschnie mi w gardle
i nie będę w stanie wymówić słowa.Czasem zacinam sie na lekcji a co dopiero przed komisja.Będę sie pocił, będe czuł jak gotuje sie moja krew i dostane kołatania serca itp. Czy sadzicie ze benzodiazepiny mogłyby pomoc bardzo w tej sytuacji lub inne leki przeciwlękowe? Jak wy siebie widzicie w tej sytuacji?
Odpisz
#2
Na ustnej maturze fajne jest to, że wszyscy się stresują    :Uśmiecha się: Łatwiej się nie wyróżniać. Ja ogólnie dość mocno się stresowałem, ale jak już wszedłem i zacząłem nawijać, to było dobrze. Tylko na ustnym angielskim spaliłem buraka, ale to przez straszną gafę jaką zrobiłem    :Uśmiecha się szeroko:


Lupus napisał(a):Czy sadzicie ze benzodiazepiny mogłyby pomoc bardzo w tej sytuacji lub inne leki przeciwlękowe?

Benzo strasznie zamula, lepiej nie. Ja myślałem żeby jedno piwko se walnąć przed ustnym polskim, ale się odmyśliłem i dobrze.
Odpisz
#3
Ja przed maturą ustną do ostatniego dnia się nie bałam dopiero jak mi się udzieliła atmosfera, ta kolejka, czekanie, potem na wyniki oczekiwanie, koszmar. ale najgorzej było jak weszłam, trans normalnie, aż mnie zatykało, ale napiłam się wody i jakoś wydukałam to co miałam i z głowy   :Uśmiecha się szeroko: to były moje urodziny, nie ukrywam, że jedne z najgorszych, pamiętam, że mi było wszystko jedno i na koniec jak mnie zapytali dlaczego taki temat wybrałam to powiedziałam, że z punktu widzenia mnie jako fobiczki społecznej postacie wyalienowane i nadwrażliwe o których mówiłam są dobrym tematem, bo przynajmniej go rozumiem. potem był ustny angielski i o wiele mniejszy stres bo nie musiałam już mówic tego co sama ułożyłam a to chyba mnie na polskim najbardziej przerażało, że muszę mówic swój tekst a bałam się, że pomyśla że głupio to zrobiłam czy moze mi przerwą i powiedzą; pani już dziękujemy, bo taki to był chłam. wg mojej rodziny pracę miałam ładną ale i tak połowy nie powiedziałam przestakiwałam szybko, bo na początku straciłam trochę czasu na picie wody   :Uśmiecha się:
Odpisz
#4
ja z matury ustnej miałem 16 punktów, ogólnie jąkałem się trochę, miałem przerw... ale to dlatego, że oficjalną wersję do nauczania miałem dzień wcześniej. ale co z tego, moja koleżanka miała z obu ustnych 20, a się nigdzie nie dostała. ale to dlatego, że zdawała wszystko podstawowe...
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić
Odpisz
#5
Ufff, a ja cieszę się, że zmieniłem LO na technikum, dzięki czemu maturę będę zdawał dopiero za trzy lata.    :Uśmiecha się szeroko: Gdybym nie zmienił szkoły, matura byłaby juz w maju...a ja kompletnie nie dałbym sobie rady    :Smuci się: Nie dość, że zamiast się uczyć, bez przerwy marnuję czas, to jeszcze te ciągłe dołki psychiczne, które uniemożliwiają mi wzięcie się za cokolwiek    :Obraził się: A chcę maturę zdać na conajmniej 60% punktów. Na razie co prawda nie zakładam pójścia na studia, ale jeśli bym się jednak na nie zdecydował - to lepiej mieć wyższy wynik na maturze...a więc trzeba się wziąć ostro do pracy, bo będzie kiepsko    :Uśmiecha się szeroko:

Aha, no a jeśli chodzi o maturę ustną - tu chyba mimo wszystko będzie klapa. Ja nie potrafię się wysłowić wśród ludzi..boję się takiego wyzwania. Chciałbym, abym w ciągu tych niespełna trzech lat nabrał trochę pewności siebie i nie zrobił z siebie idioty na maturze ustnej. Jeśli oczywiście dotrwam do tego momentu  :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#6
Moja fobia wynikająca z ciężkich 9 lat podstawówki i gimnazjum zanika z czasem, teraz jestem na początku 3 liceum i jest dużo lepiej mimo że stałem się nietowarzyski (a chyba nigdy nie byłem towarzyski, nawet przed podstawówką), potrafię powiedzieć drugiej osobie prosto w twarz że np. nie pójdę na imprezę bo mnie to nie kręci, a jeśli w związku z tym myśli że coś jest ze mną nie tak, uważa mnie za odmieńca, to mnie to obchodzi tyle co zeszłoroczny śnieg. Lęk przy odpowiedziach ustnych na lekcjach też zmalał już do tego stopnia że nie mówię jak automat tylko kontroluję każde kolejne słowo, przestałem się w związku z tym jąkać, mówię logiczniej itd.

Jednak matura ustna... z angielskim nie będzie problemu, bo kontaktowanie się w tym języku nigdy mi trudności nie sprawiało, do tego będzie to zwykły egzamin a nie wyszukana prezentacja z polskiego. Natomiast matura z polskiego... szczerze mówiąc nie wiem jak zareaguję. Tak jak boję się np. pójść na prawko bo też się boję jak zareaguję. Ale do rzeczy - myślę o jakiś środkach na uspokojenie o krótkim i szybkim działaniu tylko na ten jeden dzień. Wezmę je przed udaniem się do szkoły, wyklepię co mam do powiedzenia, odpowiem na pytania i voila. Czy są jakieś dobre leki działające w opisany przeze mnie sposób, które mogłyby pomóc mi na egzaminie?
Odpisz
#7
ja mam naszczęście mature za sobą    :Śmieje się:. przed wejściem bardzo się stresowałam, ale jak weszłam i zaczęłam mówić to mi przeszło   :Uśmiecha się puszczając oko:. na koniec trochę się zacięłam, ale miałam bardzo fajną komisję, uśmiechała się do mnie i to jakoś mnie uspokojało i w ogóle była wyrozumiała   :Uśmiecha się:.

też się bałam, że mi zaschnie w gardle, ale na szczęście nic takiego się nie stało.
Odpisz
#8
E tam, matura to nic takiego. To ogólnie wiadomo, ale i tak się prawie wszyscy denerwują przed swoją maturą.

Cała się trzęsłam przed maturą z polskiego, ale w środku było bardzo sympatycznie. Jak weszłam i zaczęłam mówić, było już spoko. Miła pani polonistka dodawała otuchy, wygłosiłam wyuczoną na pamięć "przemowę", odpowiedziałam na parę pytań i dostałam maximum punktów    :Wystawia język:
Miałam fajny temat, o utopiach, filozofii, i prawdziwą frajdę sprawiało mi pisanie mojego konspektu    :Uśmiecha się:

Na angielskim było gorzej, trafiłam na nieciekawe, jak dla mnie rozmówki, kilka razy anglistka mnie nie rozumiała za bardzo, co mnie strasznie speszyło    :Obraził się: Ale zdałam na 70 procent, chociaż nie byłam z tego zadowolona.

Matura pisemna to już mniejsze nerwy, głównie lęk przed tym, czy się trafi na tematy, na których się zna    :Wystawia język:

PS. Jestem pewna, że był taki temat, ale chyba przepadł, nie mogę go znaleźć w każdym razie.
Admin na urlopie
Odpisz
#9
Ustny angielski zdałem bez problemów, trochę stresu, ale bez tragedii, język znam, gadać umiem, to co za problem opisac obrazek. Najgorsze było czekanie pod drzwiami.

Ustny polski udało mi się prawie oblać, miałem najgorszy wynik w całej szkole    :Śmieje się:    :Śmieje się: Wydukałem jakoś prezentację i zamilkłem jak grób. Amen. Komisja przepuściła mnie chyba tylko z litości, bo merytorycznie to co im pokazałem nadawało się wyłącznie do śmietnika.

Egzaminy na studiach za to ida mi nieźle, czekanie jest tragiczne, ale w środku już wszystko ok. Może wynika to stąd, że nie mam narzuconej formy odpowiedzxi, jakichś pieprzonych prezentacji, bibliografii itd., tylko mam nazwyczajniej w świecie odpowiadac na zadawane pytania, nic więcej.

Luna napisał(a):E tam, matura to nic takiego. To ogólnie wiadomo, ale i tak się prawie wszyscy denerwują przed swoją maturą.
Prawda, ale żeby o tym się przekonać, trzeba przeżyć pierwszą porządną sesję na studiach. Matura przy tym to w sumie taka duża kartkówka...
Dzisiaj dostałem list od papieża. Pisze, że jestem niezły.
Odpisz
#10
eric napisał(a):myślę o jakiś środkach na uspokojenie o krótkim i szybkim działaniu tylko na ten jeden dzień.

No i tu jest problem, bo większość po prostu zamula. To znaczy będziesz odważniejszy, ale możesz mieć duży mętlik w głowie. Ja tylko raz zdawałem egzamin po środkach uspokajających. Wziąłem wtedy jedną tabletkę lorafenu i... nie zdałem.

A w ogóle    :Wystawia język: Na ustny polski miałem dobry patent, mianowicie wybrałem sobie taki temat, o którym te wszystkie polonistki nie miały zielonego pojęcia. I generalnie nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że one w ogóle momentami nie kumały o czym ja im nawijam    :Uśmiecha się puszczając oko: Kiedy przystąpiły do zadawania pytań, to byłem wręcz zniesmaczony, bo prawie żadne nie było na temat... No ale cóż. Nie protestowałem, tylko udzieliłem im odpowiedzi takich, jakie chciały usłyszeć i zgarnąłem 100 procent    :Uśmiecha się:

A temat poniekąd miałem o lęku, ale w zupełnie innym kontekście - "Funkcjonowanie jednostki w systemie totalitarnym" na podstawie m.in. Zniewolonego umysłu Miłosza i Roku 84 Orwella. Temat jak dla mnie bardzo ciekawy, szkoda tylko, że treść gdzieś się zapodziała. Orwell i Grudziński zrobili na mnie ogromne wrażenie "Zniewolony umysł" momentami też, tylko "Niemcy" Kruczkowskiego nie podeszły mi za bardzo, bo uważam, że książka ta jest bardzo zakrzywiającym rzeczywistość świata uogólnieniem i przede wszystkim - uproszczeniem, przeznaczonym typowo dla mas.

A co do ustnego angielskiego, to zdecydowanie mogło być lepiej. Najpierw się wtopiłem, bo w ogóle... Miałem jeden z tematów - Jaki powinien być Twój ulubiony nauczyciel i ja zacząłem se rospisywać, że najlepiej gdyby to była młoda i ładna dziewczyna po studiach i takie tam. A byłem tak zestresowany i zajęty tą rospiską, że nie zauważyłem, że w komisji zasiada jedna z najfajniejszych dup-nauczycielek w szkole i jak zacząłem to czytać i zobaczyłem ja, to z miejsca spaliłem buraka i się zaciąłem, bo wiadomo jak to wyglądało.
A później przepytywał mnie taki koleś i miałem obrazek z samochodem na ulicy, na którym podpierało się dwóch kolesi. I co ja miałem tam opwiedzieć? Toporna to była dyskusja, a ja zresztą mam zwyczaj odpowiadać w sposób konkretny i spójny, więc cienko było - 55 %. A i na swoje usprawiedliwienie mam jeszcze to, że nigdy(oprócz II albo III klasy podstawówki) nie uczyłem się angielskiego.
Odpisz
#11
Cytat:Prawda, ale żeby o tym się przekonać, trzeba przeżyć pierwszą porządną sesję na studiach.
Jak ktoś się zaczyna uczyć na parę dni przed egzaminami... to się nie dziwię.
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić
Odpisz
#12
stap!inesekend napisał(a):
Cytat:Prawda, ale żeby o tym się przekonać, trzeba przeżyć pierwszą porządną sesję na studiach.
Jak ktoś się zaczyna uczyć na parę dni przed egzaminami... to się nie dziwię.
Sorry, ja nie z takich.
Dzisiaj dostałem list od papieża. Pisze, że jestem niezły.
Odpisz
#13
Moim zdaniem nie ma co porównywać. Do matury, to uczyłem się tylko ustnej. Reszta wiedzy tkwiła gdzieś tam już od lat i to nie tylko ze szkoły, w szczególności - WOS np. z mediów. A egzaminy na studiach, to wiedza już typowo specjalistyczna, której nie mogłem zdobyć wcześniej, bo nie miałem skąd. Dlatego na praktycznie każdy egzamin na studiach(z wyjątkiem jednego) uczyłem się zdecydowanie więcej niż na całą maturę. Różnica jest po prostu kolosalna. Zdanie matury świadczy tylko i wyłącznie o tym, że nie jest się skończonym idiotą.
Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że jest wiele prywatnych uczelni(nie mówię o wszystkich, bo niektóre prezentują przyzwoity poziom), na których też nie trzeba nic robić i tam rzeczywiście egzaminy mogą być łatwiejsze od matury, ale to już trochę inna bajka.
Odpisz
#14
Cytat:Sorry, ja nie z takich.
Nie strasz.
No ale jak ktoś się uczy regularnie to przecież nie może pierdyknąć roku! (to znaczy wiem, że wszystko jest możliwe, ale chodzi mi o skalę prawdopodobieństwa)
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić
Odpisz
#15
Ja już przez maturę nie śpię ,a mam jeszcze rok do niej : D

I wiem ,że jak w tym roku jakoś się nie uporam z tą fobią to już po mnie ...i po mojej przyszłości .

Kielich na szczęście też chyba nie zaszkodzi oO
(desperatka)
:::Sztucznie zmniejszam wielkość źrenic
Bo nie chcę patrzeć na świat, którego nie zdołam zmienić:::
Odpisz
#16
Matura to jedno wielkie gówno   :Diabeł:   :Diabeł:
Tak się wszysycy srali to ja też zaczęłam a okazało się że to jest bardzo proste i nie wymaga wiedzy.
Wypracowanie z polskiego na poziomie szkoły podstawowej.Jak piszesz Ala ma kota to lepiej bo zdania złożone nie wskazane    :Zaniemówił:
Biologia również bardziej nalogiczne myślenie i tylko konkret a nie jak nas się uczy pamięciówką na maturze o czymś mam napisać zdanie a nie recytować książki.
Poziom angola jeszcze bardziej żałosny
Ja wszystko zadawałam podstawowe na rozszerzonym poziombył cięzszy to przyznaje.
3lata byłam uczona zupełnie w inny sposób i jakąś legendą obrosła matura a cięzsze miałąm klasówki niż maturę    :Śmieje się:

Matura ustna mimo fobii i lęków poszła mi świetnie.Trzeba poprostu z polskiego ułatwić sobie życie i dać jakiś ciekawy fajny temat a nie o jakiś pierdołach gadać i potem sami tracicie na tym jak dostacie jakieśpytanie z kosmosu.
Ja miałam bardzo przyjemny temat-Człowiek sukcesu we współczesnej kulturze.Pokazałam to na 3 przykładach.To bardziej była luźna rozmowa i bez stresu przedstawiłam 3 osoby powiedziałąm dlaczego one.I bardzoprzyjemne i ciekawe pytania dostałam.Luz totalny...
A inni stali pod drzwiami i zdrowaśki odmawiali jak mieli mówićo jakiś motywach i innych pierdołach

Ana angolu ustnym też luz...Przydało się fantazjowanie    :Śmieje się:    :Śmieje się:
Aż komsje wmurowało ale co powiedziałąm historie to powiedziałam    :Śmieje się:

Już niepamiętamo czym dokłądnie było trzeba powiedzieć.Ale ja sposobnie rozwinęłam te zdania    :Śmieje się:    :Śmieje się:

Powiedziałam że pojchałąm na ślub na którym panna młoda złamałą nogę po tym jaksię dowiedziałą że ją mąż zdradził    :Śmieje się:    :Śmieje się: Ogólnie to stworzyłam telenowele brazylijską    :Śmieje się:    :Śmieje się: A komisja miałą ubaw.
Efekt taki że jeden i drugi ustny zaliczony na maksa

Matura tojakiś stereotyp.Gorsze egzaminy mam na uczelni a matura to pikuś przy niej...
Odpisz
#17
 :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#18
pewnie, że tak nie ma sie czym denerwowac, maturę można zdac z biegu, większosc z Was na pewno by zdała. ale tak jak kiedys już pisałam; można łatwo zdac, ale żeby dobrze zdac trzeba trochę popracowac. w ogóle dzisiejsza matura to było promowanie takich przeciętniaków, bo jak napisał to co było w kluczu to dobrze było, a jak ktoś myśli szerzej i pisze coś innego niż w kluczu to nawet to moze byc dobrze ale i tak ma zero punktów, bo się komisja musi trzymac klucza. teraz jest matma na maturze więc wydaje mi się, że ilośc studentów w tym roku spadnie   :Wystawia język i opuszcza oko:, pozatym słyszałam w wiadomościach, że w przyszłym roku wszyscy będą zdawali tylko na jednym poziomie <podstawowym> obowiązkowo.
Odpisz
#19
 :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#20
A w ogóle jeszcze sobie przypomniałem jak po ogłoszeniu wyników ustnego polskiego jedna z nauczycielek(z innej szkoły) podeszła do mnie, uścisnęła mi dłoń i powiedziała "Gratuluje, takich obywateli potrzebuje nasza Ojczyzna". Myślicie, że miała rację???    :Wystawia język:
Odpisz
#21
Look89 napisał(a):ale mowa tu tylko o maturze ustnej z angielskiego i polskiego, które wystarczy tylko zdac, nikt chyba nie nie patrzy na to przy rekrutacji na studia. Liczy się pisemny przedmiot np. matematyka, chemia czy historia    :Uśmiecha się:

No liczy się tylko pisemna ale gdybym z ustnej z polskiego dostał 5 pkt to czułbym sie jak kompletny idiota
Sick and tired, I stand alone
Odpisz
#22
monisiaczek napisał(a):Powiedziałam że pojchałąm na ślub na którym panna młoda złamałą nogę po tym jaksię dowiedziałą że ją mąż zdradził Laughing Laughing Ogólnie to stworzyłam telenowele brazylijską Laughing Laughing
Świetne!
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić
Odpisz
#23
Ja do ustnej matury z polskiego nic się nie przygotowałem, zrobiłem tylko plan ramowy wypowiedzi i bibliografię z konieczności a tak to wszedłem i waliłem wszystko z głupa ale trochę mi pomogło to że mam filozoficzną gadkę, dostałem 16ptk, z ang. gorzej bo nie wiedziałem co gadać i dostałem 12ptk ale w sumie to ustną maturą się zbytni nie przejmowałem tylko żeby zdać i mieć święty spokój i tak na studia nie jest brana pod uwagę przy rekrutacji.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Matura - jak wyglądała i jak sobie poradziliście ze stresem? WinterWolf 41 1 278 13 Wrz 2018, Czw 15:01
Ostatni post: HalfDead
  Szkoła, studia  matura ustna ( ͡~ ͜ʖ ͡°) 3 286 17 Lip 2018, Wto 8:56
Ostatni post: Nameless
  Matura Sensej 62 7 234 08 Gru 2014, Pon 17:54
Ostatni post: Gość


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.