Forum wykorzystuje pliki cookie
Forum PhobiaSocialis.pl wykorzystuje pliki cookie zawierające dane związane z logowaniem lub ostatnią wizytą. Ciasteczka to małe dokumenty tekstowe przechowywane w przeglądarce, które używane są jedynie przez to forum. Ciasteczka nie osłabiają w żaden sposób bezpieczeństwa, a pomagają w wygodnym korzystaniu ze strony. Wybierz OK, jeśli zgadzasz się i jeśli nie chcesz, żeby ta informacja była więcej wyświetlana.

Jeden plik cookie będzie zawsze przechowywany w przeglądarce, żeby uniknąć ponownego wyświetlania powyższego pytania.

 - Mój brat ma problem ze swoim życiem. Proszę o pomoc.
#1
Witam,
Trafiłam na to forum, bo już nie daję rady ze wsparciem swojego brata...który jest starszy o 3 lata , ma 32. Mój brat kompletnie nie radzi sobie z życiem. Od małego miał problemy z nauką, życiem towarzyskim. Taki się urodził, a moi rodzice tylko pogarszali sprawę (DDA,- nie chcę teraz pisać o tej patologii   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:). Brat poniżany przez ojca, nigdy nie wierzył w siebie. Teraz nie potrafi nawiązać kontaktów towarzyskich, pracę ma chwilowe, bo nigdzie sobie nie radzi. Problemem nie jest tylko brak koncentracji, powolne tempo ale również brak logicznego myślenia, problemy z liczeniem, pisaniem (dysklecja), ma podstawowe braki...Moim zdaniem powinien starać się o jakiś stopień niepełnosprawności...ale czy takie coś istnieję? gdzie szukać takiej pomocy? Czy ktoś z Was też tak żyję?
Odpisz
#2
może powinnaś sie udać do jakiegoś ośrodka pomocy, albo skontaktować się np. mailowo z jakas organizacja czy stowarzyszeniem i zapytac, co robic (mysle ze oni beda sie lepiej orientowali)
Odpisz
#3
Brat uczeszczal juz na jakąś psychoterapie ?
Odpisz
#4
siostra87 napisał(a):Witam,
Trafiłam na to forum, bo już nie daję rady ze wsparciem swojego brata...który jest starszy o 3 lata , ma 32. Mój brat kompletnie nie radzi sobie z życiem. Od małego miał problemy z nauką, życiem towarzyskim. Taki się urodził, a moi rodzice tylko pogarszali sprawę (DDA,- nie chcę teraz pisać o tej patologii   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:). Brat poniżany przez ojca, nigdy nie wierzył w siebie. Teraz nie potrafi nawiązać kontaktów towarzyskich, pracę ma chwilowe, bo nigdzie sobie nie radzi. Problemem nie jest tylko brak koncentracji, powolne tempo ale również brak logicznego myślenia, problemy z liczeniem, pisaniem (dysklecja), ma podstawowe braki...Moim zdaniem powinien starać się o jakiś stopień niepełnosprawności...ale czy takie coś istnieję? gdzie szukać takiej pomocy? Czy ktoś z Was też tak żyję?

Umów brata na konsultację skype z tym psychologiem, na pewno dobrze pokiejuje co dalej robić:

https://www.znanylekarz.pl/tomasz-drozdz...log/krakow
Odpisz
#5
mówił, że chodził do psychologa, ale że to mu nie pomogło. Nie wiem ile jest w tym prawdy. Najgorsze jest to, że nie mam już siły opiekować się starszym bratem... Mam wrażnie, że mówię do małego chłopca. Czasami już sama tracę cierpliwość, nerwy.Boję się co będzie za kilkanaście lat. Ani pracy, ani kobiety, ani znajomych. Ja próbowałam go wyrwać z samotności, ale zawsze kończyło się tak samo...Siedział i milczał. Jak poczytałam wczoraj posty z tego forum, to niektóre wątki bardzo do niego pasują. Może mu podeślę linka i powiem, że nie jest sam. Może ktoś tu zorganizuję jakiś zlot, może gdy pozna osoby z podobnymi problemami nabierze większej siły i pewności siebie   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#6
x
Odpisz
#7
siostra87 napisał(a):mówił, że chodził do psychologa, ale że to mu nie pomogło.

W innym poście na tym forum napisałem że z psychologiem tak jak z każdym innym człowiekiem z jednym się dogada z drugim mniej dlatego nie zatrzymywałbym jego przygody z psychologami po wizycie u jednego psychologa z którym może się nie dogadywał, może psycholog u którego był go nie zmotywował do zmiany, niech pójdzie do paru psychologów., aż do skutku.

Moim zdaniem psycholog (ewentualnie jakiś coach) to jest jedyne racjonalne wyjście.

Z drugiej strony nie jesteś jego matką więc na pewno masz utrudnione zadanie go zagonić do czegokolwiek.
Odpisz
#8
dobrze, że mnie nikt nie chce ratować   :Stan - Uśmiecha się: jeden brat jest fobikiem, drugi ma mnie gdzieś, matka tylko narzeka, że ją bóg pokarał, a ojciec wręcz zawsze dbał o moją zerową samoocenę heh
a jak wygląda terapia w przypadku takich hardcorowych nieudaczników ? bo jak czytam forum to większość userów jest na dużo wyższym poziomie
Odpisz
#9
forac napisał(a):dobrze, że mnie nikt nie chce ratować   :Stan - Uśmiecha się: jeden brat jest fobikiem, drugi ma mnie gdzieś, matka tylko narzeka, że ją bóg pokarał, a ojciec wręcz zawsze dbał o moją zerową samoocenę heh
a jak wygląda terapia w przypadku takich hardcorowych nieudaczników ? bo jak czytam forum to większość userów jest na dużo wyższym poziomie

rodziny się nie wybiera, czas stworzyć swoje środowisko
Odpisz
#10
Story of my life. Ja tez nie widze wyjscia z tej sytuacji innej niz przedwczesna smierc lub bezdomnosc.
Odpisz
#11
Kurde jaki psycholog..po pierwsze za fraki do psychiatry z nim i na psychoterapie moze go pokieruje. Zreszta powinien. Po drugie jak ma fobie i lęki przez zyciem czy przed pewnymi sytuacjami niech dolaczy do nas. Tu moze zyskac wsparcie przynajmniej wirtualne dodatkowo. Ja tez mam 32 lata, zyje z tym od lat. Musisz byc swiadoma ze to straszne katusze i moga prowadzic do samobojstwa, wiec niech szybko idzie do psyciatry i przedstawi problem oczywiscie bez ogrodek i szczerze - dostanie miejmy nadzieje odpowiednie leki , ktore postawia go na nogi. Ratuj go!
Odpisz
#12
purplegirl napisał(a):Kurde jaki psycholog..po pierwsze za fraki do psychiatry z nim i na psychoterapie moze go pokieruje. Zreszta powinien. Po drugie jak ma fobie i lęki przez zyciem czy przed pewnymi sytuacjami niech dolaczy do nas. Tu moze zyskac wsparcie przynajmniej wirtualne dodatkowo. Ja tez mam 32 lata, zyje z tym od lat. Musisz byc swiadoma ze to straszne katusze i moga prowadzic do samobojstwa, wiec niech szybko idzie do psyciatry i przedstawi problem oczywiscie bez ogrodek i szczerze - dostanie miejmy nadzieje odpowiednie leki , ktore postawia go na nogi. Ratuj go!

pupplegirl ma rację, najpierw podkreślam DOBRY psychiatra (https://www.znanylekarz.pl/psychiatra) który przypisze mu odpowiednie leki żeby chłop odżył , potem psychoterapia z psychoterapeutą.
Odpisz
#13
The_Visitor napisał(a):pupplegirl ma rację, najpierw podkreślam DOBRY psychiatra (https://www.znanylekarz.pl/psychiatra) który przypisze mu odpowiednie leki żeby chłop odżył , potem psychoterapia z psychoterapeutą.
też muszę iść do psychiatry po leki, będę szczęśliwy przed kompem siedział   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#14
Zraz zaraz, chwileczkę. Siostra napisała, ze brat:
-kompletnie nie radzi sobie ze swoim życiem
-w przeszłości miał problemy z nauką
-oraz z życiem towarzyskim
-rodzice nie dbali o niego i nie zaspokajali potrzeb
-ojciec przyczynił się do braku wiary w siebie
-obecnie nie ma umiejętności nawiązywania kontaktów towarzyskich
-nie jest w stanie przytrzymać pracy na dłużej
-nie jest w stanie się skoncentrować
-jest powolny
-myśli nielogicznie
-nie umie liczyć i pisać, co wynika z podstawowych braków

Dobra, nie mam kompetencji lekarza, ale może ktoś z użytkowników, który zna się na lekach jest w stanie powiedzieć, czy jest taki lek lub zestaw leków, które spowodują, że brat:
-poradzi sobie ze swoim życiem
-problemy, które miał w przeszłości z nauką nie będą miały wpływu na stan obecny
-wpływ rodziców obróci się na jego korzyść
-zyska wiarę w siebie
-zyska umiejętności w nawiązywaniu kontaktów a tym samym znajomych
-będzie dobrym pracownikiem, którego szef nie puści
-będzie w stanie się koncentrować
-będzie szybki jak błyskawica w swoich działaniach
-zacznie myśleć logicznie
-będzie umiał liczyć i pisać
Odpisz
#15
czyli podsumowując brat użytkowniczki jest nieudacznikiem i z tego powodu ma fobię, czyli jak u mnie,
tak sobie filozofuje, że lepiej być nieudacznikem bez fobii niż przeciętniakiem z fobią
Odpisz
#16
U podatnej osoby, nawet taki "banał" jak przewlekłe spożywanie popularnych artykułów spożywczych, może być czynnikiem wystarczającym, do utrzymywania się i nasilania podobnych zaburzeń..
Odpisz
#17
On może mieć schizofrenię, bo takie objawy jak wycofanie się z życia na to wskazują, lecz sam schizofrenik może o tym nie wiedzieć i nie będzie chciał się leczyć, chorzy na schizofrenię powinni być pod opieką rodziny, bo są chorzy i niesamodzielni.
Odpisz
#18
"Mam jedną pierdoloną schizofrenię
Zaburzenia emocjonalne
Proszę, puść to na antenie
Powiem Ci, że to fakt
Powiesz mi, że to obciach
pierd*lę Cię
I tak rozejdziesz się po łokciach"

  :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Odpisz
#19
Powiedz mu żeby przyszedł na forum
Odpisz
#20
polecam strone zaburzeni.pl
Odpisz
#21
A dobre dupeczki są?
Odpisz
#22
i tak nie poruchasz   :Stan - Niezadowolony - Martwi się:mt042
Odpisz
#23
siostra87 napisał(a):Witam,
Trafiłam na to forum, bo już nie daję rady ze wsparciem swojego brata...który jest starszy o 3 lata , ma 32. Mój brat kompletnie nie radzi sobie z życiem. Od małego miał problemy z nauką, życiem towarzyskim. Taki się urodził, a moi rodzice tylko pogarszali sprawę (DDA,- nie chcę teraz pisać o tej patologii   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:). Brat poniżany przez ojca, nigdy nie wierzył w siebie. Teraz nie potrafi nawiązać kontaktów towarzyskich, pracę ma chwilowe, bo nigdzie sobie nie radzi. Problemem nie jest tylko brak koncentracji, powolne tempo ale również brak logicznego myślenia, problemy z liczeniem, pisaniem (dysklecja), ma podstawowe braki...Moim zdaniem powinien starać się o jakiś stopień niepełnosprawności...ale czy takie coś istnieję? gdzie szukać takiej pomocy? Czy ktoś z Was też tak żyję?

Ja mam w sumie trochę podobnie, z tym że pracy ciągle nie zmieniam. Staram się wytrzymywać tak długo jak tylko jestem w stanie . Przez fobie radze sobie fatalnie z rzeczami które kiedyś nie sprawiały mi problemu. Ciągle tylko te natrętne myśli co inni sobie o mnie myślą. Mam problem jak się zachowywać w różnych prostych sytuacjach, co mam zrobić i powiedzieć. Przez to staję się jakiś spowolniały i na niczym nie mogę się skupić. Nie radze sobie z prostymi czynnościami również manualnymi inni robią wszystko jakoś szybciej. Z logiczne myśleniem też mam problem, szybkie rachowanie w głowie, tabliczka mnożenia wszystko nagle pozapominałem. Uwsteczniłem się masakrycznie.
Staram się ale mi nie wychodzi może dlatego mnie nie zwalniają z tej pieprzonej roboty. Może wzbudzam żal i politowanie i to dlatego, sam nie wiem. Pewnego dnia sam się zwolnię bo już będę miał tego cyrku dość. Tylko w tedy to już kaplica za bardzo się do tego przyzwyczaiłem.

Tak jak już ktoś napisał twój brat powinien wybrać się do psychiatry. Opinia lekarza się przyda jeśli takiej jeszcze nie było. Jeśli to tylko fobia społeczna to chyba nikt stopnia niepełnosprawności nie da. Może twój brat ma jeszcze jakieś schorzenia psychiczne nie wiem. Specjalista oceni. U mnie to typowa fobia nie zawsze byłem takim patałachem przynajmniej aż tak mocno. Na pewno to nie schizofrenia   :Stan - Zastanawia się: Może powinnaś się wybrać z bratem i przedstawić sytuację bo on ma z tym problem? Nie wiem co ci doradzić innego. Dobrze, że chociaż ty się o niego martwisz, na pewno jest ci ciężko skoro tu o tym piszesz. Próbuj z nim o tym rozmawiać, ja bym chciał z siostrą gdybym miał. On na pewno też chce ale się po prostu wstydzi za siebie i jedyne co potrafi zrobić to bezsensownie milczy. Sam tak kiedyś zareagowałem jak ktoś bliski próbował ze mną rozmawiać. Powiedz, że chcesz z nim porozmawiać ale daj mu kilka dni niech się przygotuje do takiej rozmowy  :Stan - Uśmiecha się:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis marcinnn:
  • Jeffrey
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak sobie pomóc [Wrocław] Nonsens 3 367 10 Kwi 2019, Śro 14:29
Ostatni post: Dowolna
  Moment, w którym zdecydowaliście się poprosić o pomoc Medestin 62 6 414 10 Sty 2018, Śro 18:45
Ostatni post: bezsennick
  Jak poprosić o pomoc? Ajka 11 1 680 20 Lut 2017, Pon 2:42
Ostatni post: L1sek
  JAK POMÓC MOJEMU CHŁOPAKOWI? marlesx5 25 3 324 07 Sie 2015, Pią 0:27
Ostatni post: USiebie
  Ataki lęku, proszę o pomoc sdd 8 1 668 12 Mar 2015, Czw 16:03
Ostatni post: mrahp
  you are not your brain - czyli nie jesteś swoim mózgiem bart 8 2 890 24 Kwi 2012, Wto 22:01
Ostatni post: bart
  mój nie-problem i czy iść z nim do psychologa? rise_up! 7 4 840 05 Sty 2012, Czw 20:34
Ostatni post: rise_up!
  PROBLEM!!! monia0011 4 2 876 03 Cze 2010, Czw 18:09
Ostatni post: Oligopol
  Proszę o odpowiedzi w sprawie działania leków na FS. Wasyl 23 4 521 13 Mar 2010, Sob 15:25
Ostatni post: lolek
  Problem Zwiazany Z Uzaleznieniem I Proba Wyjscia Z W/W 303 10 3 976 16 Mar 2009, Pon 22:24
Ostatni post: Basia


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.