- Moje obecne życie. Jakieś pytania?
#1
Chodzę do pracy. Od poniedziałku do piątku, czasami soboty i nadgodziny.
Po pracy śpię w nocy śpię. W weekendy piję teraz też! To mnie odpręża. Oglądam filmy, mecze, sport i politykę. Czasami trochę sportu i dziwne rzeczy. Tak w skrócie od hmmm 8 lat.....Chciałbym się nie urodzić.Biorę tabletki chodzę do psychiatry który tylko kasować za wizytę potrafi. Jestem beznadziejny, głupi i popaprany jakieś pytania?
Odpisz
#2
Masz fobię społeczną i dlatego nie ma w tym opisie wzmianki o bliższych kontaktach z ludźmi?
Odpisz
#3
Moje kontakty z ludźmi ograniczają się do rodziców i "znajomych twarzy" z pracy. Czasami jakaś się spojrzy z politowania i zadumy nad moją inności. To na tyle to moje jedyne kontakty z ludźmi.


Jeszcze jakieś pytania?
Odpisz
#4
Nie napisałeś czy masz fobię, ale tak, mam drugie pytanie. Czy czegoś oczekiwałeś zakładając ten temat (oprócz pytań)?
Odpisz
#5
Moim zdaniem daj sobie spokój z tym piciem...

Jestes na drodze do alkoholizmu...
tym bardziej ,ze alkohol cie odpreza....

ja nie mam pracy, w nocy spac nie moge przewaznie to usypiam o trzeciej nad ranem, biore tabletki ktore juz nie dzialaja tak jak na poczatku...
zero perspektyw....

mnie tez alkohol odpreza...
ale nie pije ,bo nie potrzebuje miec wiecej problemow ,oprocz tych ktorych mam....

moj ojciec byl ,alkoholikiem wiec ,wiem o czym pisze...

nie masz jakiegos hobby zeby sie odprezyc ?

ja mam worek do boksowania....
czasami to jak mnie cos pozlosci to pokope sobie


poza tym ksiazki pschologiczne czytam i o sztukach walki..

W twojej wypowiedzi wyczuwam uraze do psychiatry...

tabletka niczego nie zalatwi...

to tak jak boli cie ząb...
wezniesz tabletke i nie boli....
a ząb nadal jest chory...


musisz isc na terapie....
w tobie sa emocje pragnienia,potrzeby ,trzeba sie dowiedziec jakie i nauczyc sie je wyrazac...
a nie tłumic alkoholem....


tu bedziesz mial terapie indywidualna za darmo tylko wybierz sobie wojewodztwo
http://www.parpa.pl/index.php/placowki-lecznictwa

mam pare pytan
A twoj ojciec byl alkoholikiem albo mama ?
Jakie miales dziecinstwo ?
Czy miales chociaz jedna bliska ,osobe ktora akceptowala cie bezwarunkowo ?
Odpisz
#6
Widzisz, to jest tak, że skoro chodzisz do pracy i jesteś w stanie ją wykonywać oraz dostajesz za to wynagrodzenie, to znaczy, ze wszystko jest u Ciebie w porządku.
Dodatkowo, dzięki Tobie, ktoś inny ma pracę, bo przychodzisz i płacisz za wizyty. I tak się to wszystko kręci i ma się cała machina w porządku.
Odpisz
#7
ja nie mam pytan wysoki sadzie, na wszystkie znam odpowiedz

a alkohol jest dobry, najlepsze lekarstwo jakie znam. nikt cie nie nazwie alkoholikiem, pod warunkiem ze nie skonczysz w rynsztoku. moja terapeutka zreszta uwazala wiekszosc ludzi za alkoholikow, bo jaki pijesz regularnie to sie kwalifikujesz. regularnie, tzn. raz w tygodniu, raz w miesiacu czy raz na kwartal. ona sama nie jest, bo pije tylko na spotkaniach ze znajomymi, dla 'towarzystwa', czyli nieregularnie. myslalem, ze tam padne ze smiechu, ale przybila mnie do podlogi, powiedziala, ze jak nie zaakceptuje tego, ze jestem alkoholikiem to nie mam po co przychodzic. podala mi etykietke a ja ja przykleilem sobie do czola. Jeeb! - 'alkoholik'. sam nie pije od roku, ale to dlatego, ze miewam ostre odpaly po odcieciu filmu. i cóżem uzyskal jako abstynent? zupelnie nic. ludzie nie reaguja przyjaznie slyszac, ze nie pije. nie, nie. na andrzejkach gosc sie zapytal czy mnie 'nie pojebalo' jak odwrocilem kieliszek do gory dnem. do baru tez nie chodze, bo po 4 piwie towarzystwo nadaje na innych falach niz ja trzezwy. coraz bardziej przychylam sie do powrotu do pijanstwa. zreszta woda to dobre narzedzie sluzace do socjalizacji. ile ja ludzi w ciagu 3 dni poznalem na Woodstocku to tylu nie spotkalem w ciagu ostatniego roku...
Odpisz
#8
http://alkoholizm-forum.pl/alkoholizm/fazy-uzaleznienia
Odpisz
#9
nie nazwalbym tego zyciem [Obrazek: pechowiec.gif]
Odpisz
#10
vesanya napisał(a):Nie napisałeś czy masz fobię, ale tak, mam drugie pytanie. Czy czegoś oczekiwałeś zakładając ten temat (oprócz pytań)?

Mam stwierdzoną fobię. Oczekiwałem z kimś pogadać to wszystko.

Wszyscy alkohol mi wypominają a ja nie widzę w tym problemu. Należę do osób które nie mogą pić dużo także wypijam maksymalnie dwa - trzy piwa i mam dosyć i idę spać. Zawsze piję sam. W towarzystwie jeśli już jakimś cudem gdzieś się znajdę to w ogóle nie pije bo jeszcze bardziej się przez to zamykam w sobie.
Lubie pić sprawia mi to jakaś tam przyjemność chwilową ale nie mogę więcej i częściej bo po prostu mi niedobrze. Od 10 lat pije tygodniowo/miesięcznie mniej więcej tyle samo wiec raczej to nie jest rozowjowe i niebezpieczne w moim przypadku. Ulica i rynsztok chyba mi nie grozi.
W ogóle nie w tym rzecz fobia społeczna jest moim wrogiem z którym tylko przegrywam i pogłębia sie moje wyalienowanie. To jest mój zasrany problem z którym zupełnie sobie nie radzę.

Nie mam urazy do psychiatry, powiedział mi co mam zrobić terapia najlepiej grupowa! a ja się do tego nie stosuje także nie mogę mieć większych pretensji. On niby swoje zrobił i nic więcej mi nie pomoże. Zdiagnozował wypisał leki i powiedział co dalej. Wychodzi na to że chodzę tam już tylko po tabletki, których działanie jest znikome. Moge mieć do siebie jedynie żal.

Brudny Hary napisał(a):A twoj ojciec byl alkoholikiem albo mama ?
Jakie miales dziecinstwo ?
Czy miales chociaz jedna bliska ,osobe ktora akceptowala cie bezwarunkowo ?

Tata pije czasami trochę przesadza.
Dzieciństwo wspominam bardzo dobrze, tęsknie za tymi czasami. Nigdy już nie będzie tak fajnie. Takie odczucia ma chyba większość ludzi.
Nie nikt mnie nie akceptował nigdy bezwarunkowo.
Mam swoje zainteresowania i hobby, odpręża mnie to i daje jakiś fann. szkoda tylko że nie mogę rozwinąć tego i poznawać ludzi z podobnymi pasjami. Wszystko przez fobie i strach.

iLLusory napisał(a):Widzisz, to jest tak, że skoro chodzisz do pracy i jesteś w stanie ją wykonywać oraz dostajesz za to wynagrodzenie, to znaczy, ze wszystko jest u Ciebie w porządku.
Dodatkowo, dzięki Tobie, ktoś inny ma pracę, bo przychodzisz i płacisz za wizyty. I tak się to wszystko kręci i ma się cała machina w porządku.

A twoja wypowiedz mnie wręcz wkurwi... Oczywiście nie znasz mnie i możesz sobie pisać, że wszystko wygląda fajnie ale tak nie jest. Mam prace ale co z tego skoro jej nienawidzę odliczam każda minute z tych 8 godzin które muszę tam spędzać żeby mieć jakieś marne pieniądze na to zasrane życie. Meczy mnie moja fobia a o warunkach jakie tam panują nawet nie wspomnę. Nie wytrzymała byś tam nawet godziny a ja tam utknąłem do końca życia.
Odpisz
#11
ja ci niczego nie wypominam alkoholu
a tylko sugeruje ze cos moze byc zle...

bardzo mi sie niespodobala twoja wypowiedz do kolezanki
taka z polotem wulgarnosci...
takim zachowaniem odstraszasz
twoje problemy tlumacza twoje zachowanie ,ale go nie usprawiedliwiaja..

szacunek to podstawa

mozesz przeciesz napisac ze wyprowadzil cie z rownowagi jej brak zrozumienia
i poczules zlosc...
przeciez miala dobre intecje..

nie genaralizuj ze do konca zycia ,bo tego nikt nie wie...

a jak rodzice rozwiazuja problemy ?
czy sie kloca ,wyzywaja ?


moim zdaniem alkohol pogłębia twoje zaburzenia lękowe
tu sobie poczytaj
https://portal.abczdrowie.pl/nerwica-a-alkohol
Odpisz
#12
Brudny Hary napisał(a):bardzo mi sie niespodobala twoja wypowiedz do kolezanki
taka z polotem wulgarnosci...
takim zachowaniem odstraszasz
twoje problemy tlumacza twoje zachowanie ,ale go nie usprawiedliwiaja..

szacunek to podstawa


https://portal.abczdrowie.pl/nerwica-a-alkohol

Ok jeśli kogoś uraziłem to sorki. Przyznaje, że jestem mocno sfrustrowany swoim życiem dlatego taka reakcja.

Co do twojej wypowiedzi to jednak czepiasz się tego alkoholu. A moim zdaniem w ogóle nie wpływa to na moją fobię. Lekarzowi też o tym opowiadałem i jakoś też nie widział w tym dużego problemu. Nawet nie zabronił mi mieszać leków z alkoholem znaczy nie popijać wiadomo.

Co do rodziców, to faktycznie kłócą się w bezsensowny sposób zawsze tak było, teraz może trochę mniej. Zupełnie się nie rozumieją. Wolałbym umrzeć niż tworzyć taki związek. Ja nigdy w ich sprawy się nie mieszałem. Zresztą i tak nie potrafiłbym pomóc. Generalnie jakieś uroczystości czy święta w domu przebiegały zawsze normalnie i każdy starał się żeby jakoś to było. Jeśli szukasz jakiejś patologi w mojej rodzinie to nie.
Odpisz
#13
zostalem zmieszany z blotem na tym forum ,dlatego to bedzie ostatni temat w ktorym pisze...
to forum rozpierdo.... mnie totalnie
i nie zamierzam tkwic w tym chlewie...

przepraszam za wulgaryzmy ,ale moja tolerancja ma swoje granice
,a z reguly wylewny jestem...
hahaha


bede pisal jak to okreslaja wierszem,
ale musisz mi wybaczyc mam popsuta klawiature ,i
pisze myszka na klawiarurze ekranowej
jest mi ciezko

nie czepiam sie alkoholu...
poprostu chcesz wielkiej zmiany ,
a kazda zmiana zaczyna sie od malych krokow...
pisalem ,ze moze calkowicie zrezygnujesz ,
poprawi Ci sie nastroj...
ale temat alkoholu zamknijmy...
i nie wracajmy


Pierwsze co mi sie rzuca w oczy to twoja zlosc..

ogolnie na poczatku odebralem cie jako osobe taka wytłumiona,depresyjna,
pozbawiona energii,
a potem nagle eksplozja zloscii ,jak monsun niszczy wszystko co napotka na swojej drodze....


wedlug mnie to bardzo dobry znak...

zlosc to energia, niedobrze jest ja całkowicie tlumic ,czyli nie mowic jak cos nam sie nie podoba...
ale z drugiej strony nie wolno pozwolic ,zeby toba zawladna...



ciebie nikt nie nauczyl wyrazania zlosci ,dlatego masz z tym problem

albo jestes milym ,lagodnym chlopakiem ,nic nie mowiacym co ci sie nie podoba jedna skrajnosc
albo owladnietym obledem diablem.... druga skrajnosc

ja mysle ,ze twoj tata zabronil ci okazywania zlosci, gniewu...
a mama dla niej byles tylko mile widziany w tedy gdy robiles , co ona chciala....

dlatego teraz masz problem z wprowadzeniem zmian w zwoim zyciu..
twoja wola byla wielokrotnie łamana....
wazne bylo zdanie rodzicow ....


wiec podsumowujac
musisz sie naczyc wyrazania zlosci
bronienia swojego zdania
popros lekarza o zmiane leku


tarczyce sobie przebadaj czy nie masz niedoczynosci
ja mam niedoczynosc
biore tyroksyne i lepej sie czuje

a jak jest niedoczynosc to objawy podobne do depresji...

http://www.poradnikzdrowie.pl/sprawdz-si...33584.html
Odpisz
#14
Ej, iLLusory pisała to ironicznie, nie zauważyłeś?   :Stan - Różne - Zaskoczony:

A ja spytam, czy gdybyś nie musiał wykonywać tej pracy coś by się w Twoim życiu zmieniło na lepsze? Bo na to są pewne sposoby.
Odpisz
#15
Brudny Hary napisał(a):zostalem zmieszany z blotem na tym forum ,dlatego to bedzie ostatni temat w ktorym pisze...
Szkoda by było, ja lubię czytać Twoje posty. Uważam, że masz ciekawe spostrzeżenia i interpretacje zachowań.

Co do tematu, sorki że wracam do kwestii alkoholu, ale z tego co się orientuję częste spożywanie go nie jest bardzo wskazane przy braniu leków. To może niekorzystnie wpływać na ich działanie, zwiększać skutki uboczne albo osłabiać leczniczy efekt. Trochę się dziwię, że psychiatra nie widzi w tym nic złego. Wspomniane 2-3 piwa pijesz codziennie?
Odpisz
#16
x
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis psyche:
  • Brudny Hary
Odpisz
#17
.??
Odpisz
#18
masakra zostaniesz moim internetowym kolegą? [Obrazek: spioch.gif]
Odpisz
#19
Kolego mokebe i inni którzy zdążyli przeczytać. Nastąpiła drobna pomyłka. I temat należy zakończyć. Proszę o przemilczenie jeśli ktoś zorientował się co się wydarzyło. Dziękuję i pozdrawiam Masakra
Odpisz
#20
dzieki psyche...
czuje sie doceniony....
duzo czytam...
ksiazek psychologicznych...
na razie nie pisze , bo niechce sie narzucac .....
a wogole straciłem ochote do pisania...
przygladam sie....
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Depresja  Beznadzieja - to moje zycie jabeznadziejna 18 934 06 Lip 2019, Sob 19:40
Ostatni post: itanimuli
  Wiecie jak sprawdzić czy Wasze życie jest dostatecznie "szczęśliwe"?/poznać czy jesteście szczęśliwymi ludźmi EasyPeasy 2 914 25 Lip 2017, Wto 9:01
Ostatni post: Rybaa
  Moje życie - mój ból czayan 13 1 393 29 Kwi 2017, Sob 18:14
Ostatni post: Amcio
  Czy moje życie już zawsze takie będzie? Seeker 45 2 815 12 Mar 2017, Nie 2:49
Ostatni post: BlankAvatar
  Życie dało popalić Dziecinna łzami zalana 4 1 476 31 Sty 2017, Wto 6:20
Ostatni post: Nekrofil
  Przegrane życie plavi 40 4 795 08 Paź 2016, Sob 23:56
Ostatni post: KonradM
  Moje to od życia Dziecinna łzami zalana 0 877 12 Wrz 2016, Pon 22:03
Ostatni post: Dziecinna łzami zalana
  Moje zmagania ze sobą [?] Mladen 0 821 03 Kwi 2015, Pią 13:19
Ostatni post: Mladen
  Czemu każdy obserwuje moje reakcje PMCL 20 2 709 06 Lis 2014, Czw 23:10
Ostatni post: tytomasz
  Życie... RoseLedger 7 1 553 24 Paź 2014, Pią 18:45
Ostatni post: Emma Moons


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.