- myśląc o samym sobie.
#1
Mam wrażenie że jest we mnie tak wiele zepsucia, a jednocześnie jestem tak pusty w środku. Gdy sobie pomyślę o tym wszystkim, o wywaleniu tego całego cholerstwa z siebie to czuję się jak człowiek stojący przed ogromnym budynkiem, który trzeba zburzyć i wybudować na nowo w innym miejscu. W pojedynkę, własnymi rękoma. Tym razem poprawnie stawiając fundamenty. Męczą mnie te wszystkie myśli oraz świadomość tego, że tylko one mi zostały. Z każdym dniem, wydaje mi się to wszystko coraz bardziej skomplikowane, nie do zrobienia. Codziennie myślę że wszystko zależy ode mnie, by za chwilę dojść do wniosku że tak na prawdę nic nie zrobię. Bo cokolwiek wymyślę i zacznę, wszystko zawsze wraca do punktu wyjścia. Dlaczego tak trudno sobie to poukładać? Czasami udaje się coś wyrzucić, zastąpić, wyprzeć, ale tylko po to by zdać sobie sprawę że to jest tylko kropla w morzu. W morzu całego tego gówna. Mam takie uczucie, jakbym miał w środku jakiś kamień który się znalazł we mnie przypadkiem. Uczucie że wystarczy go tylko wyjąć i cisnąć przed siebie, gdzieś daleko. Tylko jak go chwycić w dłoń?


Mam 26 lat. I tyle samo lat jestem połamany, zniszczony, owinięty w bandaże, jak po operacji. Mógłbym tak wiele, mógłbym wszystko ale nadal, po tylu latach pełnej świadomości tego jaki jestem, leżę na szpitalnym łóżku i nie potrafię nawet się podnieść.


Dzielę się z Wami uczuciami które mnie dziś nękają. Od samego rana. Piszę to tutaj, bo gdzie indziej mam napisać?



Pozdrawiam.

''Natomiast Ty, lepiej zamiast miłości, zamiast pieniędzy, wiary. Zamiast sławy czy szczerości. Daj mi prawdę.'' - Henry David Thoreau
Odpisz
#2
Mam tak samo. Chcę mega mocno coś zrobić - przez parę chwil myślę, że dam radę a po chwili uświadamiam sobie ze to i tak nie wyjdzie .jestem bardzo zmęczona swoim życiem, tym co siedzi we mnie i nie daje normalnie funkcjonować
To cholerstwo odebrało mi radość z życia. Ciągle czuję lęk, chce mi się wyć z bezsilności! !!!!! Jak masz ochotę pisz
Mila
Odpisz
#3
Tez odczuwam pustke w sobie. Pewnie dlatego, że w moim zyciu pusto.

Racjonalnie mysląć widze, że wiele mogę zmienić i zrobić, ale czuję się bezradny i przytłoczony ogromem tego wszystkiego co trzeba by zmienić.

Tego budynkiem jakim jesteśmy nie da się zburzyc i wybudować na nowo. Można jedynie go przebudować.

Mnie wydaje się czasem, że jestem zablokowany, że jade na ręcznym (kiedys usłyszałem już jakie to okreslenie budzi skojarzenia więc wyjaśniam, że chodzi o samochód jadący z zaciagnietym hamulcem ręcznym). Wystarczyło by tylko opuscić dzwignie i nabrałbym szybkosci.
wytrwałości!  :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#4
nie jesteś sam, codziennie czuję to samo, a z dnia na dzień jest co raz gorzej ale co z tym zrobić    :Smuci się:

Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie przeczołgał.
Odpisz
#5
jakbym czytał o sobie...
Dziś potrzebny mi ktoś nowy - taki ktoś jak Ty,
Kto w korowodzie czarno-białych dni będzie jak nagły dopływ świeżej krwi - na stałe!
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kiedy uświadomiliście sobie, że macie fobię społeczną? Hegel II 134 17 072 22 Kwi 2018, Nie 10:16
Ostatni post: kapcie
  Na ile możecie pozwolić sobie w fobii? Kawaii17 2 662 05 Sie 2015, Śro 21:44
Ostatni post: magdalena_23
  Wbrew sobie. mijavii 28 2 334 21 Kwi 2014, Pon 22:52
Ostatni post: mijavii
  Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Mariannexx 11 1 209 18 Lut 2014, Wto 0:05
Ostatni post: Gollum
  Na ile nie radzicie sobie w sytuacjach społecznych? kevin 1 895 20 Lip 2010, Wto 12:21
Ostatni post: Mysza
  Fobia społeczna, nie moge sobie poradzić Bartke2245 2 867 13 Kwi 2010, Wto 23:29
Ostatni post: slawomir


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama