- Nadmierna śmiałość :/
#1
Witam    :Uśmiecha się:
Chciałabym poruszyć pewną sprawę, która mnie nurtuje od dłuższego czasu i myślę, że ma związek z moim ADHD. Otóż nie mogę już słuchać jak wszędzie trąbią, jakim poważnym problemem jest nieśmiałość, jakie to osoby nieśmiałe są biedne, trzeba im współczuć i w ogóle nad nimi skakać. Szczególnie do nerwów doprowadza mnie rodzina pewnej koleżanki z klasy, a także podejście nauczycieli do niej. Ta dziewczyna cierpi na jakąś chorobliwą nieśmiałość i z tego powodu wszyscy się z nią cackają - jej matka ciągle ją tłumaczy przed nauczycielami, a i oni robią z niej jakąś księżniczkę. A wychowawczyni to już w ogóle poszła na całość - ostatnio moja mama mówiła, że na zebraniu powiedziała matce tamtej dziewczyny, że jak jej córka się wstydzi o coś zapytać to może napisać pytanie na karteczce i położyć jej na biurku ! Dodam, że chodzę do prywatnej szkoły, i to takiej, w której większość uczniów ma jakiś problem - nie wyobrażam sobie, żeby w państwowej szkole wychowawca wyskakiwał z taką propozycją. Z kolei ja mam problem odwrotny - jak już pisałam, pewnie wiąże się to z moim ADHD i impulsywnością - jestem nadmiernie śmiała i gadatliwa. I mnie jakoś nikt z tego powodu nie współczuje - wszyscy gadają, że to nieśmiałość jest problemem, a śmiałe osoby powinny się cieszyć, że go nie mają i że są elokwentne.
Skoro tak, to dlaczego to ze mnie śmieją się rówieśnicy, bo zanim pomyślę to coś powiem, zadam na lekcji głupie pytanie nauczycielowi albo zamiast zignorować głupią zaczepkę odpowiem wybuchem złości, kompromitując sie jednoczesnie przed nauczycielami ? Jakoś tej drugiej dziewczynie nikt nie dokucza, bo siedzi cicho i nie zwraca na siebie uwagi. Traktują ją prawie jak dodatkowy szkolny mebel, który po prostu gdzieś tam sobie stoi - i przynajmniej ma święty spokój ! A ja właśnie nie marzę o niczym innym jak o świętym spokoju. Nie chcę zwracać na siebie niczyjej uwagi, jednak tak nie potrafię    :Obraził się: I wkurza mnie jak nie wiem co, że takich jak ja to nikt nie rozumie    :Obraził się:
Odpisz
#2
Slaba prowokacja. ivona pavlovic daje 1/10, Beata 2, bo ci wspolczuje
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#3
Prowokacja ?    :Zaskoczony:
Odpisz
#4
moja propozycja dla ciebie to benzodiazepiny, przed szkola jesz 4mg klona, i w trakcie lekcji kolejne 4, i jesteś usmiechnieta i spokojniutka jak mnich
Odpisz
#5
A ja sądzę, że to cenne pokazanie sytuacji drugiej strony. Często sądzę, iż the grass is always greener on the other side.
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz
#6
stap!inesekend napisał(a):A ja sądzę, że to cenne pokazanie sytuacji drugiej strony.
No właśnie - zamiast po mnie jeździć może warto zastanowić się nad tym, że Wasza sytuacja wcale nie jest taka najgorsza ? Pewnie, że najlepiej jest być popularnym, uwielbianym i rozchwytywanym. Ale porównując dwie pozostałe opcje - co jest gorsze: byc ignorowanym i nie zwracac na siebie uwagi czy być szykanowanym ? Wierzcie mi, nie chcielibyście być na moim miejscu. Gdybyście się ze mną zamienili po dwóch dniach błagalibyście o powrót do swojego ,,ja".
Odpisz
#7
adhd to taka sama przypadlosc jak kazda inna i ją tez można leczyc, owszem możemy ci powspółczuć ale od konkretniejszych krokow sa specjaliści
Odpisz
#8
Wiele osób na tym forum było zarówno ignorowanych jak i szykanowanych. Ja sam miałem problemy przez jakiś czas i niemal zostałem pobity przez to, że nosiłem długie włosy. Takie uroki szkoły. A jeśli tak Cię rusza to, że się z Ciebie śmieją to wina Twojej niskiej samooceny, sam znam dwie osoby, jedna z gimnazjum, druga z liceum, którym mógłbym od ręki dać diagnozę ADHD, co chwilę mówili coś głupiego i wszyscy się z nich śmiali, tylko różnica jest taka, że sami się również z siebie śmiali. Problemem jest nie to, że jesteś zbyt śmiała tylko Twój brak dystansu do siebie.

Jak tak bardzo pragniesz spokoju to w wakacje będziesz mogła spełnić swoje marzenie bycia fobikiem, zabarykaduj się w domu na 2 miesiące i z niego nie wychodź, nie odzywaj się do nikogo przez komórkę ani internet. Powodzenia, zobaczymy ile wytrzymasz sama ze sobą.

A umniejszanie czyichś problemów, jeszcze na forum ludzi z takim problemem jest po prostu niedojrzałe. To jakbym wszedł na forum dla inwalidów i pisał: "ale wy macie fajnie, możecie siedzieć na swoich wózkach i dzień w dzień oglądać telewizję albo siedzieć przy kompie, nikt wam nie przeszkadza, bo rozumie, że jesteście kalekami, a mnie niestety ciągną znajomi codziennie w góry, na basen, na wycieczki i nie potrafię im odmówić, strasznie wam zazdroszczę, nawet nie wiecie jak ciężko żyć w ten sposób, codziennie nogi obolałe od tej aktywności, wkurza mnie jak nie wiem co, że takich jak ja to nikt nie rozumie".

Cytat:Często sądzę, iż the grass is always greener on the other side.

Tak, bo ludzie często widzą jedną zaletę życia drugiej osoby, którą na ten moment potrzebują i już chcieliby się zamieniać. Przy czym kompletnie nie patrzą, że ta osoba może mieć problemy w szeregach innych dziedzin. Mi czasem ludzie mówią jak to mam fajnie, bo jestem taki mądry i chcieliby się ze mną zamienić. Patrzę wtedy z politowaniem i mówię: "nie, wcale byś nie chciał" (nie takim kosztem).
Odpisz
#9
Karolina98 napisał(a):Jakoś tej drugiej dziewczynie nikt nie dokucza, bo siedzi cicho i nie zwraca na siebie uwagi. Traktują ją prawie jak dodatkowy szkolny mebel, który po prostu gdzieś tam sobie stoi - i przynajmniej ma święty spokój ! A ja właśnie nie marzę o niczym innym jak o świętym spokoju. Nie chcę zwracać na siebie niczyjej uwagi,
Jeśli ona ma fobię to jest spięta i zestresowana na okrągło, niezależnie od tego czy ktoś zwraca na nią uwagę czy nie, nawet kiedy nikt nie nie wie o jej istnieniu to i tak bezustannie czuje się jak w potrzasku, tak jakby wszyscy śledzili każdy jej najdrobniejszy ruch i nawet to, że tak cicho siedzi może ją doprowadzać na skraj wytrzymałości nerwowej, bo ona ciągle się porównuje z innymi a zachowuje się przecież kompletnie inaczej i jest przekonana, że to się strasznie rzuca w oczy.. i chciała by się jeszcze bardziej schować chociaż już nie ma gdzie, wstydzi się i czuje się winna, że nie umie być taka jak inni.. Nie ma jej czego zazdrościć, ten "święty spokój" to tylko pozory..
Ty potrafisz mówić zanim pomyślisz, a ona jest tak zaplątana w myślenie, że nie potrafi nic powiedzieć. Wydaje się, że ona tam sobie siedzi w spokoju i nic nie robi, ale ona nie potrafi przestać myśleć, w jej głowie ciągle kotłuje się jak w czynnym wulkanie i to nie jest nic przyjemnego, zwłaszcza, gdy nie może się nikomu wygadać..

Zazdrościsz jej a ona zazdrości Tobie. Pewnie sporo ciekawego mogłybyście się wzajemnie od siebie nauczyć przy odrobinie cierpliwości i empatii  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#10
"No właśnie - zamiast po mnie jeździć może warto zastanowić się nad tym, że Wasza sytuacja wcale nie jest taka najgorsza?"

Więc uważasz, ze twoja bezsprzecznie jest lepsza? Poleciłbym ci przeczytanie kilku tematów na tym forum, ale master ubiegł mnie w wyjaśnieniach.

"Szczególnie do nerwów doprowadza mnie rodzina pewnej koleżanki z klasy, a także podejście nauczycieli do niej.
(...)Traktują ją prawie jak dodatkowy szkolny mebel, który po prostu gdzieś tam sobie stoi - i przynajmniej ma święty spokój !"
Abstrahując od dziwnej metody pomocy tej nieśmiałej (ale sama chciałaś prywatna szkołę - jak widać z tych stereotypowych "prywatnych")...
Chciałabyś być traktowana jak mebel? Naprawdę? Przemyśl to.
Ty nie traktujesz jej nawet jak mebel, jesteś po prostu nastawiona wrogo.

"Prowokacja?"
Tak, prowokacja.
Ten sam tekst wkleiłaś też na innym forum. Czysty trolling. No, albo ADHD - które ponić nie istnieje.

Ponoć jesteś zbyt śmiała. Nikt się nad tobą nie lituje? Ale nie powinnaś mieć najmniejszego problemu w śmiałym zwróceniu się o pomoc. Widzisz, ta dziwaczka z fobią musi wyręczać się matką.
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#11
masterblaster napisał(a):
Karolina98 napisał(a):Jakoś tej drugiej dziewczynie nikt nie dokucza, bo siedzi cicho i nie zwraca na siebie uwagi. Traktują ją prawie jak dodatkowy szkolny mebel, który po prostu gdzieś tam sobie stoi - i przynajmniej ma święty spokój ! A ja właśnie nie marzę o niczym innym jak o świętym spokoju. Nie chcę zwracać na siebie niczyjej uwagi,
Jeśli ona ma fobię to jest spięta i zestresowana na okrągło, niezależnie od tego czy ktoś zwraca na nią uwagę czy nie, nawet kiedy nikt nie nie wie o jej istnieniu to i tak bezustannie czuje się jak w potrzasku, tak jakby wszyscy śledzili każdy jej najdrobniejszy ruch i nawet to, że tak cicho siedzi może ją doprowadzać na skraj wytrzymałości nerwowej, bo ona ciągle się porównuje z innymi a zachowuje się przecież kompletnie inaczej i jest przekonana, że to się strasznie rzuca w oczy.. i chciała by się jeszcze bardziej schować chociaż już nie ma gdzie, wstydzi się i czuje się winna, że nie umie być taka jak inni.. Nie ma jej czego zazdrościć, ten "święty spokój" to tylko pozory..
Ty potrafisz mówić zanim pomyślisz, a ona jest tak zaplątana w myślenie, że nie potrafi nic powiedzieć. Wydaje się, że ona tam sobie siedzi w spokoju i nic nie robi, ale ona nie potrafi przestać myśleć, w jej głowie ciągle kotłuje się jak w czynnym wulkanie i to nie jest nic przyjemnego, zwłaszcza, gdy nie może się nikomu wygadać..

Zazdrościsz jej a ona zazdrości Tobie. Pewnie sporo ciekawego mogłybyście się wzajemnie od siebie nauczyć przy odrobinie cierpliwości i empatii  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
+1
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#12
:shock:
Chyba nie masz pojecia co to znaczy być ignorowanym, to jest gorsze niz wszystko, jezeli jestes szykanowana mozesz się obronić, a jak jest się ignorowanym, to nie mozesz nic ,
jesteś bezilny.
Ty marzysz o swietym spokoju a ta dziewczyna o tym, być moze zeby nie być dla was jak powietrze a jednoczesnie nie czuć lęku gdy zwrocicie na nia uwagi, czyli jest w pacie.
Czułaś kiedyś lęk? Na pewno, wyobraź sobie, ze czujesz go ciągle.
Zabiera on ci wszystko, a ty z podcietymi skrzydlami jestes skazana na zycie za szklana szybą.
Ja uważam, że to Ty masz lepiej, mimo wszystko, choc moze nie mnie oceniać.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.