- Neurotyczność
#1
Pojęcie, które narobiło trochę bałaganu na forum więc pomyślałem, że dobrze byłoby je opisać.
Neurotyczność to w dużym uogólnieniu lękowa cecha osobowości. Jest to podatność na kierowanie się w życiu lękiem i niska odporność na stres. Osobowość neurotyczna jest oderwana od konkretnych zaburzeń nerwicowych, aczkolwiek trudno nie zauważyć, że praktycznie wszyscy nerwicowcy(np. FS) charakteryzują się większą lub mniejszą neurotycznością zachowań.
Pojęcie na dzień dzisiejszy rzadko używane ze względu na swoją ogólnikowość i oderwanie od konkretnych jednostek chorobowych.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Neurotyczno%C5%9B%C4%87
Odpisz
#2
Więc właściwie po co je stosować, skoro w sumie nie wiadomo o co w nim chodzi? Każdego w jakimś stopniu można by tak nazwać.
Odpisz
#3
Neurotyczność idzie w parze z zaburzeniami nerwicowymi i jest niekiedy bardziej uciążliwa. Można powiedzieć, że jest ona sumą wszystkich zaburzeń zachowania i osobowości. Co do istoty neurotyczności, to najlepsze teorie wyrosły na gruncie szkoły neopsychoanalizy(Fromm, Horney, Sullivan).

Horney upatrywała źródeł neurotyczności w zagrożeniu, które pojawia się w kontaktach jednostki z jej społecznym otoczeniem. Wiekiem, w którym powstaje neurotyczność jest wiek wczesnego dzieciństwa, a wspomnianym otoczeniem, najczęściej - rodzina. Brak miłości, akceptacji i bezpieczeństwa wywołuje u dziecka lęk podstawowy. Żeby stłamsić lęk podstawowy neurotyk używa mechanizmów obronnych, które powodują powstanie kolejnych lęków.
Odpisz
#4
http://psychika.net/2008/06/lk-podstawow...dnoci.html

http://psychika.net/2008/07/im-bardziej-...z-tym.html
Odpisz
#5
Hektor, pisałeś wiele razy pesymistycznie na temat swojej przyszłości, że twojej sytuacji nie da się zmienić, i pozostają Ci tylko leki. Natomiast teorie, które przedstawiasz i w które ja też wierzę są optymistyczne. Człowieka da się zmienić, nie jesteśmy zakładnikami swojego dzieciństwa. Ono nas ukształtowało, ale tak samo my możemy ukształtować się inaczej, przed tym jednak przepracowując te lata, które nas nieprawidłowo kształtowały.

Nie rozumiem sprzeczności. Przestawiasz optymistyczne teorie, a siebie w nich nie widzisz? Wyjaśnij to.
Odpisz
#6
Te sprzeczności wynikają z ewolucji mojego podejścia. Ja już dobrych kilka lat temu czytałem te teksty i wtedy uznałem, że wystarczy. Nie wiem do końca dlaczego, najprawdopodobniej wolałem łudzić się, że "jakoś to będzie" niż zająć się sobą dogłębniej. Wierzyłem w siłę własnej woli, a może lepiej: wmawiałem sobie, że swoją własną wolą mogę coś zmienić.

Później przyszły jednak poważne problemy życiowe, które niejako zmusiły mnie do działania: tragiczne związki, stracony rok na studiach. Dopiero te konkretne klęski sprawiły, że zacząłem szukać jakichś sprawdzonych rozwiązań.

Cały II rok studiów straciłem tylko i wyłącznie dlatego, że bałem się iść na ćwiczenia. Odpuściłem sobie cały rok studiów i czułem ulgę z tego powodu, a jedynym powodem była(jak się później okazało) FS.
To mnie jeszcze nie dobiło, pracowałem i znalazłem sobie dziewczynę, udawałem, że wszystko jest si. Ale kiedy zniszczyłem ten związek, w ogóle w takim stylu, że aż żal d*pę ściska opowiadać, to popadłem w naprawdę silną depresję.

I wtedy dopiero skojarzyłem sobie, że czytałem o doskonałym leku na depresję: prozacu. Zacząłem studiować farmakoterapię. I gdzie zaprowadziła mnie wyszukiwarka? - phobiasocialis.fora.pl    :Uśmiecha się szeroko:
Po przeczytaniu tego wszystkiego, co tu pisaliście zdziwiłem się, że traktujecie to jako coś oderwanego od nerwicy. Ja bym tego wcześniej w ogóle nie nazywał jakoś inaczej niż "skutek nerwicy". Ale cóż, pod diagnostykę podchodziłem jak w mordę strzelił więc zacząłem się interesować.

Czytałem tu już o różnych sposobach walki z FS: behawiorystach poznawczych, lekach, nawet NLP-owcach. Moim zdaniem jednak te wszystkie sposoby mają szansę działać na konkretne objawy. Natomiast u mnie FS jest tylko małą częścią nerwicy. W sumie jeżeli czyimś problemem jest tylko i wyłącznie FS, to terapia polegająca na konfrontacji ze źródłem lęku może być bardzo przydatna, ale u mnie lęk podstawowy znajdzie inną drogę ujścia. Innymi słowy: jak nie urok to sraczka.

Dlatego też uważam, że jedynymi szkołami, które mogą pomóc mi(a także grupie osób mającej podobne problemy) są szkoły neopsychoanalizy i p. humanistycznej, które podchodzą do problemu całościowo i głęboko.

Swoją drogą szkoły te szanuje przede wszystkim z przyczyn teoretycznych. Ja po prostu wiem, że ich "poglądy" są czystą prawdą.
Z drugiej strony odrzucam jednak psychoterapię jako pracę z psychoterapeutą. Moim zdaniem, tylko poprzez wydobycie swojego "ja" da się rozwiązać te problemy, a jedyną osobą, która może to zrobić jestem ja sam.
Jeżeli mi się uda, to podzielę się szczegółami    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#7
No to gratuluje ewolucji. Racja, że zależnie od problemu powinno się dobierać środki, więc co niektórym, jeśli problem jest powierzchowny pomoże CBT, albo NLP, albo tym podobne. Jeśli po skończeniu terapii uzna, że jest z nim ok, to po co go pchać dalej?

Jednak sądzę, że kontakt z terapeutą jest nieunikniony. Oczywiście sam też możesz do tego dojść, ale terapeuta jest tutaj wielką pomocą i "przyśpieszaczem"    :Wystawia język:

Nie wiem czy czytałeś mój wątek ostatnio, bo zmieniłem podejście do terapii humanistycznej.
Odpisz
#8
Sosen napisał(a):Nie wiem czy czytałeś mój wątek ostatnio, bo zmieniłem podejście do terapii humanistycznej.

Który wątek?
Odpisz
#9
A tutaj sobie pozwoliłem zobrazować dwa sposoby zwalczania nerwic. Pierwszy to leczenie objawów nerwicy takich jak np. FS poprzez leki oraz terapie zorientowane na objawy. Drugi sposób(ten niżej) to terapia zorientowana na źródło lęku podstawowego, będącego przyczyną powstania konkretnych zaburzeń nerwicowych.

http://img269.imageshack.us/img269/6289/...wlkwwt.jpg
Odpisz
#10
Hektor napisał(a):A tutaj sobie pozwoliłem zobrazować dwa sposoby zwalczania nerwic.

to Twoje dzieło, jeśli tak to gratuluję    :Uśmiecha się: u mnie konieczne jest leczenie tym drugim sposobem, tyle dowiedziałem się od psychoterapeutki.  :Stare - Przewraca oczami 2:  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Hektor a Ty uczestniczysz w takiej terapii?, czy jak, bo trochę nie kumam tego co pisałeś wcześniej
DDTR-dorosłe dziecko toksycznych rodziców
Odpisz
#11
Nie ja od terapii trzymam się z daleka    :Uśmiecha się puszczając oko: A schemat to uogólnienie    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#12
A szkoda, bo ja bym chętnie się czegoś dowiedział od kogoś kto ma taki sam problem :?
DDTR-dorosłe dziecko toksycznych rodziców
Odpisz
#13
A co masz na myśli pisząc "taki sam"?
Odpisz
#14
chodzi mi o kogoś kto ma zdiagnozowaną taką osobowość, uczestniczył lub ma zamiar w terapii w której leczy się właśnie to sedno problemu tak jak pisałeś o tym wcześniej
DDTR-dorosłe dziecko toksycznych rodziców
Odpisz
#15
Mops, wydaje mi się, że jesteś na podobnej drodze na jakiej ja byłem. Szukaj a znajdziesz. A że szukasz to znajdziesz. Jestem pewny, że dasz radę.
Odpisz
#16
no ładnie mi napisałeś  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: mam taką nadzieję    :Uśmiecha się:
DDTR-dorosłe dziecko toksycznych rodziców
Odpisz
#17
Osobowość neurotyczną? Podejrzewam, że 90 procent obecnych na forum pod to podchodzi. O ile nie więcej.
Rzecz w rym, że wszystkie tego typu problemy jak FS, choć w pewnej mierze mogły się ukształtować z konkretnych powodów, to jednak w istocie wynikają z pewnej słabości zwanej neurotycznością, czyli reakcją na lęk podstawowy. Ten lęk podstawowy wytworzył się dawno temu, kiedy byliśmy małymi dziećmi, a jego powodem jest np. brak poczucia bezpieczeństwa, brak szczerej miłości itd. Terapia psychoanalityczna więc dąży do dotarcia do przeżyć, które np. naruszyły poczucie bezpieczeństwa, czyli np. jakichś traumatycznych przeżyć.
A co dalej to byś musiał zapytać kogoś, kto jest psychoanalitykiem, bądź uczestniczył w takiej terapii.
Odpisz
#18
Hektor napisał(a):Osobowość neurotyczną?

Ten lęk podstawowy wytworzył się dawno temu, kiedy byliśmy małymi dziećmi, a jego powodem jest np. brak poczucia bezpieczeństwa, brak szczerej miłości itd.

Chodziło mi właśnie o to dotarcie do źródła lęku i znalezienie lekarstwa na to jak go zmniejszyć    :Uśmiecha się:
DDTR-dorosłe dziecko toksycznych rodziców
Odpisz
#19
Może to coś pomoże...

zaprzeczenie
gniew
targowanie się
depresja
akceptacja

To pięć "etapów umierania" opisanych przez E.Kubler-Ross.
To także etapy przepracowywania/przebaczenia/uzdrawiania/rozwiązywania nieuświadomionych i uświadomionych konfliktów wewnętrznych, życiowych zranień, które są przyczyną powstawania neuroz.

http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=327
Vis et Honor
Odpisz
#20
Z linkiem coś jest nie tak, wyedytuj proszę, bo mnie zainteresowałaś.
Odpisz
#21
Nie wiem dlaczego nie działa, u mnie działa: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=327

W sumie, to nie dziwi, że w Ameryce, zwłaszcza problem uzdrowienia przez przebaczenie, jest rozwinięty, a właściwie oczywisty. Znane są przypadki cofnięcia się raka - uważanego właśnie za efekt nieprzepracowania zranionych wspomnień.
Nasza medycyna jest o lata świetlne oddalona od amerykańskiej. Tam, np. zamiast prozaku, stosuje się min. połączone kwasy Omega 3, 6 i 9 i ustawia się odpowiednio zbilansowane diety, żeby oczyścić i odżywić organizm. Przyczyną większości zaburzeń psychicznych i fizycznych jest niedobór witamin i minerałów - często wystarczy uzupełnić to, czego brak i symptomy ustępują (oczywiście dotyczy to płaszczyzny fizycznej, bo zranienia psychiczne i duchowe wymagają przepracowania - w przeciwnym wypadku, nie pozwolą na uleczenie ciała). Dlatego nad chorym trzeba "pracować" całościowo.
U nas wciąż obcina się głowę gdy boli... i tym sposobem doskonale wpasowujemy się w nurt ograniczania liczy populacji.

Zapominamy, albo nie chcemy pamiętać, że człowiek, to misternie wykonana i niezwykle delikatna jedność psychofizyczna, do której, zawsze, ale to zawsze, trzeba podchodzić kompleksowo.

Jeszcze takie gdzieś mi mignęły...tylko anglojęzyczne.

http://www.forgiveness-institute.org/htm..._model.htm

http://www.mayoclinic.com/health/forgiveness/MH00131

http://www.livestrong.com/article/14679-...orgetting/

http://www.learnwell.org/allforgive.htm

a to jedna z bardzo dobrych książek na ten temat
http://integra.xtr.pl/teksty/przebaczenie.htm

http://www.psychologia.apl.pl/index.php?...7&Itemid=6
Vis et Honor
Odpisz
#22
Odkopię temat sprzed 2 lat. Nie zamierzam zakładać nowego ,a ten w nagłówku ma nazwę ,która mnie dotyczy. Więc jak to jest z tą teorią głębokiego leczenia neurotyzmu? Jak to jest z głębokimi i długimi terapiami? Czy jest ktokolwiek na tym forum, kto dokopał się do tego lęku podstawowego i wyszedł z fobii bez leków ,albo bez zwyczajnego zaciskania zębów podczas ekspozycji wg. poznawczo behawioralnej?
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#23
Co chwila natykam się na Karen Horney. Nie wiem, czy to gdzieś było wrzucane na forum, dwa teksty:

http://www.edukacja.edux.pl/p-6723-horne...aszych.php

http://www.marynistyka.net/mierzejewska/neurotyk.html
Chodzi o to, żebyś wiedziała, że będziesz cierpieć i że cię to nie zabije.
Odpisz
#24
Ja mam osobowość neurotyczną, nie wiem czy w Polsce są kliniki dla neurotyków :?

Karen Horney, wybitna psychoanalityczka z początków naszego wieku, przyczynę neurotyzmu upatrywała w negatywnych doświadczeniach z dzieciństwa. Neurotyzm wynika z doświadczania lęku podstawowego, czyli uczucia osamotnienia przez dziecko. Brak poczucia bezpieczeństwa u dziecka bierze się z braku poszanowania jego osoby i potrzeb, braku zdrowego pokierowania dzieckiem, poniżania, braku serdeczności, braku (lub nadmiernej ilości) podziwu oraz obojętności lub dominacji.
Do tego rodzaju osobowości przyczynia się także nadmierna (lub za mała) ilość obowiązków, nadmierna opiekuńczość, izolacja dziecka od rówieśników, wroga atmosfera w domu czy też zmuszanie dziecka do stawania po którejś stronie w konflikcie między rodzicami. Dziecko pozbawione poczucia bezpieczeństwa i doświadczające lęku rozwija w sobie różnorakie mechanizmy, które mają mu pomóc z uczuciem bezradności i izolacji. Może stać się wrogie lub uległe – w zależności od tego, czy chce ukarać swoje otoczenie za sytuacje z przeszłości lub tez próbuje odzyskać miłość, której nie miało.
Odpisz
#25
Funkcjonują Poradnie Leczenia Nerwic w ramach Publicznej Służby Zdrowia. No i nie tylko. Oddziały Szpitali leczące zaburzenia nerwicowe łącznie z powiązane z nimi zaburzeniami (http://babinski.pl/jednostki/oddzialy-st...nerwic-7-f).
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!