- Nie chce mi się żyć...
#1
Nie chce mi się żyć... życie jest bez sensu   :Stan - Niezadowolony - Smuci się:
Odpisz
#2
Nad każdym z nas czuwa pomocny, dobry duch.
[Obrazek: 02727222756405593920.png]
Odpisz
#3
Ale serio, nie mam już siły.
Odpisz
#4
Też byłem w takim stanie. Wjeżdżaj smiało na leczenie
Odpisz
#5
Ja prawie zawsze jestem w takim stanie   :Stan - Niezadowolony - Wali głową: Z resztą "stan" czy samopoczucie nie zawsze ma tu wiele do rzeczy ... niektórzy po prostu widzą świat w ciemnosraczkowatych barwach   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#6
życie troche jest bezsensu, wszystko co robimy tylko po to żeby i tak pod koniec to zostawić .
Odpisz
#7
A jaki sens żeby się pogrążać? Jakiś nowy rodzaj męczeństwa?
Odpisz
#8
no i ludzie tu tak przychodza, jak nie chce im sie zyc, rejestracja, jakis post, potem sie poprawia i odchodza
Odpisz
#9
Jestem dziwny... nigdzie nie mogę wyjść... wszystkiego się boję, straciłem wszystkie zainteresowania... udało mi się wyjść jak dotąd kilka razy o 23 w nocy (bo ciemno i mnie nie widać...) na huśtawki... Jeszcze rodzina taka ,że nawet w domu źle się czuję.


Zezyciemasens napisał(a):życie troche jest bezsensu, wszystko co robimy tylko po to żeby i tak pod koniec to zostawić .
dokładnie tak samo myślę.
Odpisz
#10
a leczysz sie?
Odpisz
#11
nie... jestem w tym stanie już od kilku lat. Trochę mi już przechodziło ,ale znów mam come back. W domu coś tam szamotam ,ale ileż można?
Odpisz
#12
rewolucjonista napisał(a):A jaki sens żeby się pogrążać? Jakiś nowy rodzaj męczeństwa?


nie żeby się pogrążać , ale na temat sensu życia, to już trochę jest za bardzo filozoficzne żeby o tym dyskutować
Odpisz
#13
Zezyciemasens napisał(a):
rewolucjonista napisał(a):A jaki sens żeby się pogrążać? Jakiś nowy rodzaj męczeństwa?


nie żeby się pogrążać , ale na temat sensu życia, to już trochę jest za bardzo filozoficzne żeby o tym dyskutować

Hehe no w sumie życie zaczyna się po śmierci. Celem ostatecznym Byt Transcendentalny. Nie było pytania   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#14
świr napisał(a):nie... jestem w tym stanie już od kilku lat. Trochę mi już przechodziło ,ale znów mam come back. W domu coś tam szamotam ,ale ileż można?

jak sie nie leczysz i nie robisz nic w kierunku by to poprawic no to sorry, po co sie uzalac
Odpisz
#15
Trzeba do tego lekarza zadzwonić (sic!), przyjść i co gorsza mówić o sobie. Ja nawet nie wiem czy potrafię gadać. Staram się robić "szalone akcje" tak jak wychodzenie w nocy ,ale z tego żaden pożytek...
Więc jakbym mógł sobie sam sobie pomóc to był już to dawno zrobił...
Odpisz
#16
To się zmobilizuj i idź do psychiatry. Nie powiem, nie jest to łatwe ani fajne bo jak dla mnie jest to porażka życiowa, że muszę tam łazić ale spróbować trzeba moim zdaniem zanim se człowiek w łeb strzeli albo skoczy z dachu.
Ja pamiętam jak brałem Anafranil to nie byłem jakimś tam innym człowiekiem, ani śmielszym specjalnie ale przynajmniej wyczyściło mi z głowy właśnie te myśli samobójcze, których miałem po kilka dziennie. Teraz znowu mam przepisany anafranil i zamierzam go brać bo wszystko wróciło.
Odpisz
#17
Raz byłem u pedagoga... bo koleżanki naskarżyły ,że z nimi nie rozmawiam (żal?)
i pogadałem z nim udało mi się... Ale nic nie powiedział...

Nie ma jakiś proszków bez recepty?
Odpisz
#18
Zawsze mnie to zastanwialo ze fobia spoleczna doprowadza do tego ze niektorzy wola sie zabic niz sie przelamywac w sytuacjach spolecznych co jest niegrozne fizycznie . Ja wychodzę z tego zalozenia ze jakbym sie zabil to nie mialbym mozliwosci wyjscia z tej choroby i ze lepsze takie zycie niz zadne czy nie?  :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#19
Jak byś odszedł z tego świata to Twoja choroba automatycznie z Tobą czyż nie?
Odpisz
#20
Nie rób scen, wbijaj na psychiatryk. Jeszcze będziesz laski wyrywał na clubbingu   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#21
Ekhzm jestem aseksualny. Ale rozbawiłeś mnie trochę tym zdaniem.
Odpisz
#22
Cytat:Nie chce mi się żyć... życie jest bez sensu
Hm ....
Też mi się kiedyś nie chciało żyć - do tego stopnia ,że miałam myśli samobójcze - aczkolwiek zbyt kocham swoich rodziców by posunąć się do takiego kroku.
Chciałam tylko napisać ,że można wyjść z takiego poczucia bezsensu i być naprawdę szczęśliwą osobą.
U mnie myśli samobójcze pojawiły się ,gdy czułam że mam wszystko i w moim życiu będzie już tylko gorzej.
Totalna pustka w głowie   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: i w sercu też.
Mi rodzice mówili zawsze ,że nie mam co robić i wymyślam sobie te wszystkie ,,fobie'' i po części była to prawda.
Pomogło mi wychodzenie z domu (powietrze) , znajomi (rozrywka) i brak czasu.
Byłam u psychoterapeuty ,ale zrezygnowałam.
Brałam leki ,zrezygnowałam.
Myślę ,że jak się chcę to da się samemu z tego wyjść - bez leków i specjalistów.
Warto mieć przy sobie osoby wspierające   :Stan - Uśmiecha się - LOL:
Odpisz
#23
miałem kiedyś przyjaciółkę ,ale tak jakoś się potoczyło ,że ... już się nie przyjaźnimy. A tak to nie mam nikogo, a w moim liceum niby renomowane a tak sami ćpuni i alkoholicy ,bo o niczym innym nie rozmawiają. A że jestem introwertykiem to jak wiadomo pojęcie "przyjaciel" i "znajomy" jest mi obce.
Dziś pół dnia przesiedziałem przed komputerem... eh.

A moi rodzice to jakaś porażka.
Odpisz
#24
cale spoleczenstwo jest takie, tzn te ktore zyja ludzmi a nie samym soba. tacy co samym soba nie zyja w grupkach wiec ciezko ich poznac.
a samemu nie da sie z tego wyjsc, czasami trzeba bardzo silne leki i bardzo silnego wsparcia nie tylko najblizszych ale i specjalisty, bywaja takie stany, a inni moze maja tak codziennie
Odpisz
#25
Ale ten lekarz przyprawia mnie o mdłości jak mam się prosić rodziców ,żeby mnie tam wieźli ,bo sam przecież nie pójdę. Mam też takie wrażenie ,że jak do niego pójdę to "polegnę już na całej linii"....
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Na siłę żyć jak "normalny" człowiek. Piesek 59 2 433 01 Mar 2019, Pią 19:12
Ostatni post: pandarus
  chce być sobą!!!;( truskawka17.18 42 11 270 17 Maj 2017, Śro 16:29
Ostatni post: vesanya
  Nie CHCĘ ŻYĆ qbiko 2 868 10 Sty 2017, Wto 22:59
Ostatni post: chory na nieśmiałość
  Nie umiem żyć w społeczeństwie. matsuri123 12 3 240 06 Mar 2016, Nie 22:10
Ostatni post: js12
  Myśli samobójcze przerodzone w czyny-chcę umierać i żyć ... Keisu 55 6 861 06 Paź 2015, Wto 16:19
Ostatni post: sophia
  Żyć czy nie żyć? TenTakiTen 10 1 122 25 Wrz 2015, Pią 18:56
Ostatni post: TenTakiTen
  Nie boicie się pisać tu na forum? fobias 27 2 821 03 Wrz 2015, Czw 0:29
Ostatni post: Adric
  Po prostu chcę się wygadać brisingr88 4 1 564 25 Sie 2015, Wto 16:30
Ostatni post: brisingr88
  Nie chcę już żyć... LoudWhisper 72 6 356 22 Mar 2015, Nie 20:13
Ostatni post: mrahp
  Po co mam żyć? Przegrany 8 1 989 08 Sty 2015, Czw 20:58
Ostatni post: AronS


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.