- Nie chcę żyć...
#1
Cała się trzęsę. Bez przerwy płaczę, teraz też. Dzisiaj w kościele płakałam i dostałam jakiegoś ataku paniki.
Leże i płaczę. Nie wiem, co zrobić. już tego nie wytrzymam. teraz jest akurat taki czas, że na żadną terapie nie mogę się wybrać, do marca przynajmniej. Pómżcie , nie wytrzy6mam tego, jak mam żyć. Nic nie sprawia mi radości, nie potrafie się niczym zająć, tylko leżeć albo płakać.
Nie wytzrymam tego.
And we can build this dream together
Standing strong forever
Nothing's gonna stop us now
And if this world runs out of lovers
We'll still have each other
Nothing's gonna stop us, nothing's gonna stop us now
#2
płacz, płacz, płacz. krzycz, krzycz, krzycz. przyjdzie moment, że już wypłaczesz wszystkie łzy i zedrzesz sobie gardło. i sięgniesz dna swojego cierpienia. cała będziesz bólem. a wtedy zobaczysz, że ból minie, ze odejdzie, zniknie, ZUŻYJE SIĘ. i odczujesz ulgę i radość i zaświeci słońce.
tylko przejdź przez to, przetrzymaj.

ale może uda ci się iść na terapię, do specjalisty, obojętnie, możesz iść do psychologa, ale możesz też iść do księdza, albo do jakieś bliskiej ci osoby. wtedy nie będziesz przynajmniej samotna w tym bólu.
#3
faura napisał(a):płacz, płacz, płacz. krzycz, krzycz, krzycz. przyjdzie moment, że już wypłaczesz wszystkie łzy i zedrzesz sobie gardło. i sięgniesz dna swojego cierpienia. cała będziesz bólem. a wtedy zobaczysz, że ból minie, ze odejdzie, zniknie, ZUŻYJE SIĘ. i odczujesz ulgę i radość i zaświeci słońce.
tylko przejdź przez to, przetrzymaj.

ja tak robię, to pomaga naprawdę. Funiu, jesteśmy z Tobą    :Uśmiecha się:
#4
naturalna reakcja przed sesją, ale to dopiero za miesiąc
#5
Ja bym z Tobą chętnie popłakał, ale musiałby być ku temu jakiś solidny powód

Płacz nic nie daje generalnie, ale po coś jest więc jeśli potrzebujesz, to może faktycznie wypłacz się

Musisz się jakoś wyżyć
najlepiej kup sobie konsole i popykaj w Devil May Cry 4 może przejdzie : p
http://archiwum.polygamia.pl/wp-content/..._79536.jpg
#6
Niered napisał(a):Musisz się jakoś wyżyć
najlepiej kup sobie konsole i popykaj w Devil May Cry 4 może przejdzie : p

o! to nie jest głupi pomysł! pykaj sobie w jakąś wciągającą grę i graj    :Uśmiecha się: nie będziesz mysleć o niczym innym.
#7
Dziewczynie wali się świat, a wy sobie z niej jaja robicie
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
#8
żeby świat się walił, potrzeba naprawdę poważnego powodu> Jako że Funia żadnego nie podała, można pomyśleć, że takowego nie ma. Załamka łatwo przychodzi i łatwo odchodzi, jeśli człowiek ma się czym zająć
#9
rumbajło, wątpie, by to była zwykła załamka, ja mam prawdopodobnie depresje od roku to na bank. Z jakimiś dziwnymi nawrotami i za każdym razem jest gorzej.
Z grą dobry pomysł, ale ja już nie potrafię, parę razy coś włączyłam, ale po chwili wyłączyłam, nie daje mi to kompletnie radości. po za tym nie można grać tak reszte całego życie...
Napisałam w temacie, ze nie chce mi się żyć - to jest mój problem. brak ochoty i radości z życia. Nie wiem, co ze sobą zrobić. minuty ciągną mi się niemiłosiernie. Nie moge sie na niczym skupić.
Teraz to już jest jakieś krańcowe naislenie.
I coraz poważniej zaczynam mysleć o skonczeniu ze sobą.
And we can build this dream together
Standing strong forever
Nothing's gonna stop us now
And if this world runs out of lovers
We'll still have each other
Nothing's gonna stop us, nothing's gonna stop us now
#10
Nie gadaj tak nawet. Ja jak mam depresje to wychodzę z domu, na spacer, na basen gdzie cokolwiek. Musisz spróbować się czymś zająć, coś sobie wkręcić innego.
#11
Na depresje najlepsze jest świeże powietrze - spacer. A jeszcze lepszy jest wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu! Nie tylko sprawia że organizm się dotlenia, po wysiłku wydziela się jakaś tam substancja, nazwy nie pamiętam - która sprawia że czujemy się lepiej. No a dodatkowo po solidnym zmęczeniu nie ma siły by o czymkolwiek myśleć, tym bardziej złym. Mi to poprawia zawsze nastrój    :Uśmiecha się:

Nie myśl proszę o skończeniu z sobą. To najgłupsze co można zrobić. Może i to skróciłoby to Twój ból, ale pomyśl ile bólu zadałabyś tym innym. Poza tym pomyśl o mamie, która musiała Cie urodzić a potem wychować. Na pewno kosztowało ją to wiele trudu i wysiłku. Nawet jak jej coś nie wychodziło, tak jak mojej, lub robiła coś źle, to nie mógłbym tego zrobić swojej mamie...

Dlatego ja zamiast ślęczeć nad monitorem, siedzieć w domu i myśleć, sugeruje wyjść z domu na spacer, najlepiej wieczorem jak jest mało ludzi w jakieś spokojne miejsce. Można mieć słuchawki na uszach z ulubioną muzyką. W dłuższej perspektywie sugeruje zacząć uprawiania sportu, najlepiej zespołowego i takiego przy którym trzeba się dużo spocić    :Uśmiecha się puszczając oko:

Wiem że łatwo powiedzieć, a trudniej się wziąć w garść i zrobić cokolwiek jak się jest w dołku. Ale takie niestety jest życie, że wszystko trzeba robić samemu. Ja wierzę w Ciebie, że się "podniesiesz". Mi się udało, choć nie było łatwo, czemu Tobie miałoby się nie udać?
#12
Ta substancja to chyba arachidonoiloetanolamid popularnie anandamid. Wydziela się podczas wysiłku fizycznego, relaksuje i odpręża .
#13
skoro wiesz, że to depresja spróbuj z nią walczyć, na początek wypadałoby lepiej poznać wroga

http://www.gandalf.com.pl/b/jak-wydobyc-...epresji-B/
http://www.gandalf.com.pl/b/odzyskac-nadzieje/
http://www.gandalf.com.pl/b/pokonac-depresje-C/

http://www.gandalf.com.pl/k/stres-i-depresja/
trochę tego jest do poczytania
#14
Prodigy napisał(a):Nie gadaj tak nawet. Ja jak mam depresje to wychodzę z domu, na spacer, na basen gdzie cokolwiek. Musisz spróbować się czymś zająć, coś sobie wkręcić innego.
U mnie kompletna dziura - mieszkam na wsi. nie ma basenu, a smaej an spacer to mi się leźć nie chce...

lochfyne napisał(a):Nie myśl proszę o skończeniu z sobą. To najgłupsze co można zrobić. Może i to skróciłoby to Twój ból, ale pomyśl ile bólu zadałabyś tym innym. Poza tym pomyśl o mamie, która musiała Cie urodzić a potem wychować. Na pewno kosztowało ją to wiele trudu i wysiłku. Nawet jak jej coś nie wychodziło, tak jak mojej, lub robiła coś źle, to nie mógłbym tego zrobić swojej mamie...
To mnie jeszcze powstrzymuje.
And we can build this dream together
Standing strong forever
Nothing's gonna stop us now
And if this world runs out of lovers
We'll still have each other
Nothing's gonna stop us, nothing's gonna stop us now
#15
Nie cierpię pisać w takich tematach, ale napisze.
Terapia z pewnością Ci się należy, ale jeżeli naprawdę jesteś w takim stanie, jak piszesz, to każdy powiatowy psychiatra wyśle Cie na obserwacje do psychiatryka (zwykle 2 tygodnie). Niezbyt zachęcająca perspektywa, prawda?

I tyle można Tobie pomoc. Nie licz na więcej. Nic o Tobie prawie nie wiemy, wiec nie licz na nic konkretnego. Mozesz sobie studiowac psychologie w internecie, chodzic na basen i spacerki, pograc w gre itd, ale dopiero wtedy, kiedy przestaniesz wysyłać w świat takie komunikaty.
‘We are all basically evil, egotistical, disgusting’
#16
Funia napisał(a):
Prodigy napisał(a):Nie gadaj tak nawet. Ja jak mam depresje to wychodzę z domu, na spacer, na basen gdzie cokolwiek. Musisz spróbować się czymś zająć, coś sobie wkręcić innego.
U mnie kompletna dziura - mieszkam na wsi. nie ma basenu, a smaej an spacer to mi się leźć nie chce...

Tym lepiej    :Uśmiecha się: Mniej ludzi, to wydaje mi się że mniej stresu. A na spacer można iść bez konkretnego powodu. Względnie można wymyślić sobie powód - pójście do sklepu. Takiego oddalonego od Twojego domu o 2-3 kilometry, najlepiej okrężną drogą    :Uśmiecha się puszczając oko: Ja tak robiłem, kupowałem batonik i wracałem    :Śmieje się: Najlepszy pomysł na spacer - powinien Cię zmobilizować    :Uśmiecha się puszczając oko:
#17
Zacznij doceniać w życiu to co juz masz, osiągnełąś - tylko nie pisze ze nic nie masz    :Uśmiecha się:
Mi to troche pomaga, a byłem tez juz w takim dole psychicznym ze zycie nie miało prawie zadnego sensu

Taki pomysł na spacerek jak kolega wyzej podał jest dobry    :Uśmiecha się:
#18
Super pomysł. A na raka mózgu polecam biseptol.
‘We are all basically evil, egotistical, disgusting’
#19
ja rumiankiem zagoiłem gnijącą ranę

Cytat:Terapia z pewnością Ci się należy, ale jeżeli naprawdę jesteś w takim stanie, jak piszesz, to każdy powiatowy psychiatra wyśle Cie na obserwacje do psychiatryka (zwykle 2 tygodnie). Niezbyt zachęcająca perspektywa, prawda?

o, ja byłem. emocjonujace przeżycie, ale zgwałcony nie byłem
#20
Ja wyszedłem z bardzo poważnego doła.
Depresja ciągnęła się miesiącami raz była słabsza a raz naprawdę tak silna ,że aż się coś z moim ciałem działo.
Nie wiedziałem ,ze ból psychiczny może powodować też fizyczny.
Codziennie myślałem nad tym czy by z sobą nie skończyć.
Ciągnęło się to dość długo.
Zaczęło mi się poprawiać gdy zacząłem rozmyślać nad sensem istnienia i ogólnie o życiu.Potem dostrzegłem ,że są ludzie którzy mają naprawdę fatalnie.Trzeba jednak to zobaczyć i sobie uświadomić.Zacząłem doceniać swoje życie.
Nie mam nic do stracenia .Wszystko zaczęło się poprawiać.

Moja sytuacja nie jest superowa. Wielu by się załamało ale ja się już nie załamie.Trzeba brać życie jakie jest i zmieniać je.
Wyciskać z siebie 100% .Trzeba być gotowych gdy nadejdą szanse.
Depresji już nie mam od dawna.Oczywiście zdarza mi się ,że jest smutno ale szybko wracam do siebie.

Życzę ci żebyś odnalazła tą właściwą ścieżkę myślową w swej głowie i podążała nią.
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
#21
Tyle bigosu narobiłaś, że masz depresje od roku. Ja mam nieleczoną od 10 lat i żyję. Nic dziwnego, że Hitler mordował słabych ludzi
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
#22
MK ...
#23
lochfyne napisał(a):Na depresje najlepsze jest świeże powietrze - spacer. A jeszcze lepszy jest wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu! Nie tylko sprawia że organizm się dotlenia, po wysiłku wydziela się jakaś tam substancja, nazwy nie pamiętam - która sprawia że czujemy się lepiej. No a dodatkowo po solidnym zmęczeniu nie ma siły by o czymkolwiek myśleć, tym bardziej złym. Mi to poprawia zawsze nastrój    :Uśmiecha się:
Si, zgadzam się z powyższym, szkopuł w tym, że jak masz depresje to nie jesteś w stanie zmusić się do tego wysiłku fizycznego. Jak ja mam potwornego doła to jedyne na co mam chęć to położyć się na łóżku i gapić się w sufit. Co z tego, że ja wiem, że te wszystkie czynności "pomagają" skoro wówczas nie mam ochoty nawet ruszyć palcem. :?
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
#24
Pobiegać to sobie można, ale na słabą depresje, jak jesteś w mocnym dołku to takie babcine sposoby nie pomogą. Co nie znaczy, że należy wtedy się poddać i przekreślić wszystko.
#25
Sosen napisał(a):MK ...
?
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  chce być sobą!!!;( truskawka17.18 42 10 744 17 Maj 2017, Śro 16:29
Ostatni post: vesanya
  Nie CHCĘ ŻYĆ qbiko 2 750 10 Sty 2017, Wto 22:59
Ostatni post: chory na nieśmiałość
  Nie umiem żyć w społeczeństwie. matsuri123 12 2 727 06 Mar 2016, Nie 22:10
Ostatni post: js12
  Myśli samobójcze przerodzone w czyny-chcę umierać i żyć ... Keisu 55 6 281 06 Paź 2015, Wto 16:19
Ostatni post: sophia
  Żyć czy nie żyć? TenTakiTen 10 998 25 Wrz 2015, Pią 18:56
Ostatni post: TenTakiTen
  Po prostu chcę się wygadać brisingr88 4 1 414 25 Sie 2015, Wto 16:30
Ostatni post: brisingr88
  Nie chcę już żyć... LoudWhisper 72 5 782 22 Mar 2015, Nie 20:13
Ostatni post: mrahp
  Po co mam żyć? Przegrany 8 1 688 08 Sty 2015, Czw 20:58
Ostatni post: AronS
  Nie chcę zyć, nie chcę tu być, nie wytrzymam tego. Funia 166 16 635 11 Paź 2014, Sob 17:41
Ostatni post: adasko
  Chce zostać sku...... ma ktoś tak? Pm Cool Lee 35 4 863 03 Wrz 2013, Wto 20:05
Ostatni post: Ola


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.