- Nie hipokryzja
#1
Ojciec, palący papierosa, który tłumaczy dziecku, że palenie jest złe - godny jest wytknięcia palcem, czy pochwały?

Dlaczego wy, lękliwi społecznie, wiecie, jak innym doradzić, nie stosując przy tym własnych rad? Nie zawsze chodzi o puste słowa, nie zawsze lenistwo za tym przystaje.
Kilka zdań, by uświadomić i usprawiedliwić.
Fobik doświadczony, nie jest hipokrytą, kiedy wiedząc co należy, nie stosuje tego. Rada bywa właściwa, nie jest myląca, jest na chwilę obecną niedostępna w realizacji, przez tego, który się nimi posługuje.
Padają wobec was jednak takie zarzuty. Mówi się o was "czemu Ty tego nie robisz?"
Nie musicie, gdy nie możecie, gdy nie potraficie.
Rady, którymi obdarujecie, a które zawierają szczerą chęć pomocy, nie są tymi, które można nazwać hipokryzją.
Ten, który w piaskach ruchomych, znika w nich powoli - prawdę mówi, by w nie nie wchodzić, mimo, iż sam nie usłuchał.
To jest wspomnianym doświadczeniem, mądrością po fakcie, świadomością przed faktem. Nie bójcie się oskarżeń o hipokryzję, kiedy sami nie mogąc - możecie pomóc innemu. Nie dostrzega się tego, kiedy słabszy liczy jedynie na pomoc silniejszego, ignorując współpracę sobie podobnych.
"Co może wiedzieć fobik, który fobii nie pokonał"? On najlepiej wie o tym, co czeka tego, który pytanie zadaje, nie słuchając rad.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

              Reklama