- Nie lubie ludzi,denerwują mnie i stresują..
#1
W pracy juz sobie narobiłam konfliktów,nie zwracam uwagi na ludzi,moje relacje z Nimi mogą zaczynać się i konczyć na ''cześć'' i ''Pa'' ..Czasem juz sie zmuszam ,żeby jakoś zagadać,cos powiedzieć,żeby nie wyjść na muła...A w głowie pustka..Nie lubie gadać zwłaszcza w pracy.. Przez to jestem pewnie postrzegana jako ''dziwna albo wyniosla,zamknieta w sobie..Łatwiej mi sie pokłocić z kimś niz pogadac i pożartować..Jestem strasznie,wycofana i wyobcowana.Pracuje w tej pracy miesiac a ja nadal nie wiem jak ludzie z mojego działu mają na imię...Jestem raczej miła,bardzo wrazliwa,,niekonflktowa [chyba,że ktoś zacznie sie do mnie rzucac to reaguje dość emocjonalnie].Chciałabym byc bardziej ludzka,pośmiać sie pogadac,a ja tkwię w takiej stagnacji..Moge cały dzien nic nie mowic,zwyczajnie nie mam nic do powiedzenia.Mówienie mnie meczy..Mam wrażenie,że za bardzo lekceważąco traktuje ludzi..Zwłaszcza facetów,gdy którys sie do mnie usmiecha ja tego nie odwzajemniam,albo spuszczam glowe. Wygladam na znużoną i niezainteresowaną swiatem ,ludzmi i nikim..Nigdy nie poznam chłopaka..Nie bede miec znajomych..W szatni czy na korytarzu zamienie słowo z jakas dziewczyna i tyle..Facetami nie gadam [chyba,że czego nie wiem zwiazanego z praca to pytam ''kolegi'' obok...Na przerwy chodze sama..Z pracy wychodze sama..Ludzie w przeszłosci mnie zranili,byłam obiektem drwin i smiechu,przemocy psychicznej i fizycznej równiez w rodzinie bylam gnebiona przez ojca i brata i w szkole gimnazajalnej przez kolegów..Bylam ponizana..Teraz gdy jakis facet sie usmiechnie mam wrazenie,ze smieje sie ze mnie,jak próbuje zagadac odtrącam go..[jestem heteroseksualna,pociagaja mnie faceci ale sie ich wstydze i mam lęk przed nimi] Zawsze radziłam sobie sama, dlatego,że ludzie mnie odtrącali i teraz praca skupisko ludzi..Totalnie sie nie odnajduje    :Płacze:
[-] 4 użytkowników polubił(o) wpis Kaja101:
  • marcinnn, Ej, Antisocial, mafta
Odpisz
#2
Kochana, no jakbym o sobie czytała...
Powiedz gdzie pracujesz?

Ja też nie czuję potrzeby gadania. Wcale. Ale poklocic się o to tak wtedy potrafię nawijac. Tata mi ostatnio powiedział "ty to w ogóle malo z kim gadasz no chyba ze się klocic to tak". Lubię obserwować i słuchać.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#3
Mam rowniez podobnie, z tym ze w klotni wygadana jestem do bliskich, z obcymi klocic sie nie umiem.. Ciagle udaje, zmuszam sie do rozmow, meczy mnie to.. Nie wiem jak sobie pomoc wiec tobie tez nie pomoge..
Odpisz
#4
(17 Sie 2018, Pią 23:45)smutna00 napisał(a): Kochana, no jakbym o sobie czytała...
Powiedz gdzie pracujesz?

Ja też nie czuję potrzeby gadania. Wcale. Ale poklocic się o to tak wtedy potrafię nawijac. Tata mi ostatnio powiedział "ty to w ogóle malo z kim gadasz no chyba ze się klocic to tak". Lubię obserwować i słuchać.
Ojciec mi to samo mówi ,że do kłótni to jestem pierwsza ...Tylko,że takie wzorce mialam w domu to co sie dziwić ? Z drugiej strony kiedyś byłam ofiara przemocy w szkole i ludzie ze mnie szydzili i wyśmiewali a ja z płaczem przychodzilam do domu,teraz nie chce dawać ludziom satysfakcji,i czasem jak ktoś mna poniewiera wkurza mnie,że robiłam z siebie sierotkę marysie..Niektóre sytuacje mnie uodporniły,ale w srdku nadal jestem zagubioną wrazliwą dziewczynką..
Odpisz
#5
Doskonale cię rozumiem
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#6
Zacząłbym chyba od odrobinę zdystansowania problemu, bo się pochorować z tych zmartwień tylko można. Miesiąc u Nas prawie praktykanci są w małym zespole, a do tego tygodnia nie wiedziałem jak chłopak ma na imię. Jakoś w ogóle słabo z imionami stoję i czasem wręcz drugi raz muszę (tak trochę ekscentrycznie;p) przedstawiać się. Nie w każdej pracy też zawsze taka zażyłość istnieje. W jednej po pracy się idzie na piwko, w drugiej jesteśmy na per Pan. Jeśli nikogo celowo nie obraziłaś, to nie ma się czym przejmować.;p
Zacząłbym od drobnych znajomości. Targetem by było zakolegowanie się z jedną osobą. Nie wiem jak to w relacjach damsko-damskich wypada (bo zakładam, że najprościej by było koleżankę znaleźć) i czy to aby tak łatwe jest jak przy płci przeciwnej.;p
Sam często jestem słupem soli w pracy, co to głównie nasłuchuje i mało co się dzieli swymi przemyśleniami. A jak już muszę się odezwać, to jakoś więcej energii to wymaga niż powinno (przynajmniej to pierwsze skupienie na sobie uwagi ludzi). Zawsze mam wrażenie, że jakoś tak dziwacznie mi to wychodzi, ale cóż.;p Najgorzej gdy ktoś coś do mnie mówi, a ja kompletnie nie wiem jak na to zareagować. Głównie przez to, że w życiu miałem mniej niż przeciętną ilość interakcji z ludźmi i teraz tyle trudu mi to sprawia.;p
Jak głupio by to nie zabrzmiało, to bym popracował nad uśmiechaniem się. Kobiecy uśmiech przyciąga jak magnes.:P
Wybacz, że tak płytko.
Odpisz
#7
Często widzę jak ludzie że sobą rozmawiają, ale oni się znają dłuzej. Ja nie mam takiej potrzeby, ale czasem podejdę i wymienię z kimś parę zdań, żeby nie wyglądało to tak źle jak myślę że wygląda. Z tego co czytam, to jest to normalna przypadłość. Oczywiście nie ma co się denerwować, bo to tylko blokady w naszych głowach.
Odpisz
#8
Ja pracowałam w jedym miejscu prawie 2 lata nie odzywając się do nikogo (tylko gdy trzeba było w sprawach zawodowych), wszyscy uznali mnie za dziwaka i pojeba (słusznie) i jak tylko ktoś próbował ze mną rozmawiać to opowiadali mu niestworzone historie na mój temat tak ze już wiecej nawet cześć nie powiedział. Po roku 2 osoby normalnie ze mną rozmawiały, za to cała reszta była wobec mnie coraz bardziej agresywna, nawet przełozeni dołączali do gnębienia mnie. Gdy juz nie mogłam wytrzymać to poszłam w drugą skrajność i traktowałam tych ludzi tak jak oni mnie co tylko nasiliło konflikt. Wydaje mi się, że dopóki się nie wyleczy starych ran to jakikolwiek kontakt z ludźmi będzie sprawiał ból i coraz większe zniszczenie psychiczne, ludzie z daleka wyczują "słabą jednostkę" i będą ją gnębić/odtrzucać, bo tak im nakazują pierwotne stadne instynkty.
Odpisz
#9
(20 Sie 2018, Pon 14:28)Toszka napisał(a): Ja pracowałam w jedym miejscu prawie 2 lata nie odzywając się do nikogo (tylko gdy trzeba było w sprawach zawodowych), wszyscy uznali mnie za dziwaka i pojeba (słusznie) i jak tylko ktoś próbował ze mną rozmawiać to opowiadali mu niestworzone historie na mój temat tak ze już wiecej nawet cześć nie powiedział. Po roku 2 osoby normalnie ze mną rozmawiały, za to cała reszta była wobec mnie coraz bardziej agresywna, nawet przełozeni dołączali do gnębienia mnie. Gdy juz nie mogłam wytrzymać to poszłam w drugą skrajność i traktowałam tych ludzi tak jak oni mnie co tylko nasiliło konflikt. Wydaje mi się, że dopóki się nie wyleczy starych ran to jakikolwiek kontakt z ludźmi będzie sprawiał ból i coraz większe zniszczenie psychiczne, ludzie z daleka wyczują "słabą jednostkę" i będą ją gnębić/odtrzucać, bo tak im nakazują pierwotne stadne instynkty.
a potrafiłas sie postawic,czy biernie sie przyglądałas jak cie obrazaja/?
Odpisz
#10
Owszem jestem dupa ale ja bym takiemu przypierdolił nawet w miejscu pracy
Co innego pozostaje
Nie zmuszam się do rozmawiania kiedy nie mam energii bo to i tak nic nie da, czekam aż się naładuję i wtedy mogę coś tam pomrukiwać od czasu do czasu
Ja już się pogodziłem ze swoim spierdoleniem i że nigdy nie będę normalny, zlewam wszystkich i wszystko
Odpisz
#11
(20 Sie 2018, Pon 16:56)Kaja101 napisał(a):
(20 Sie 2018, Pon 14:28)Toszka napisał(a): Ja pracowałam w jedym miejscu prawie 2 lata nie odzywając się do nikogo (tylko gdy trzeba było w sprawach zawodowych), wszyscy uznali mnie za dziwaka i pojeba (słusznie) i jak tylko ktoś próbował ze mną rozmawiać to opowiadali mu niestworzone historie na mój temat tak ze już wiecej nawet cześć nie powiedział. Po roku 2 osoby normalnie ze mną rozmawiały, za to cała reszta była wobec mnie coraz bardziej agresywna, nawet przełozeni dołączali do gnębienia mnie. Gdy juz nie mogłam wytrzymać to poszłam w drugą skrajność i traktowałam tych ludzi tak jak oni mnie co tylko nasiliło konflikt. Wydaje mi się, że dopóki się nie wyleczy starych ran to jakikolwiek kontakt z ludźmi będzie sprawiał ból i coraz większe zniszczenie psychiczne, ludzie z daleka wyczują "słabą jednostkę" i będą ją gnębić/odtrzucać, bo tak im nakazują pierwotne stadne instynkty.
a potrafiłas sie postawic,czy biernie sie przyglądałas jak cie obrazaja/?

Nie potraffię, ledwo się odzywałam w sprawach "służbowych", nie wykorzystywałam urlopów, bo trzeba rozmawiać aby je dostać itd, miałam "węzeł w gardle", kołatanie serca itd za każdym razem gdy musiałam coś powiedzieć, później traktowałam tych ludzi tak jak oni mnie ale to nic nie zmieniało, bo już prawie cała firma była nastawiona przeciwko mnie. Przegryw lvl 1000.
Odpisz
#12
@Toszka zbyt surowa jesteś względem siebie. Jak tego nie zmienisz, to nie ruszysz z niczym.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dlaczego nikt mnie nie zauważa nika32 39 4 556 28 Paź 2018, Nie 20:07
Ostatni post: Ptryczek7
  Wstydze sie patrzec na ludzi kiedy czuje się brzydko.. Kaja101 12 463 20 Wrz 2018, Czw 22:10
Ostatni post: Zas
  Gdzie w necie poznać ludzi? Ciasteczko 6 311 12 Wrz 2018, Śro 20:29
Ostatni post: HalfDead
  Pomocy Czy "koleżanka" z pracy próbuje mnie upokorzyć ? Milka001 7 412 10 Sie 2018, Pią 20:00
Ostatni post: fort
  Patrzenie na ludzi wywołuje u mnie lęk związany z wyglądem.. ;[ Niewiadoma1 24 1 021 30 Lip 2018, Pon 21:34
Ostatni post: Promyk
  Relacje  "Zauroczenie" w każdym kto zwróci na mnie uwagę asleep 67 3 978 17 Lip 2018, Wto 16:29
Ostatni post: Claudia
  Czy uważacie się za wartościowych ludzi? ann_1992 79 5 090 17 Lip 2018, Wto 13:24
Ostatni post: Claudia
  Nikomu się nie podobam , unikam ludzi.nie mam ambicji... Ewelona123 11 1 036 10 Sty 2018, Śro 0:00
Ostatni post: Harvie Krumpet
Sad Fobia społeczna  Jak przełamać strach/lęk przed facetami którzy na mnie patrzą ? Ewelona123 39 1 907 19 Lis 2017, Nie 3:26
Ostatni post: dziewczyna z naprzeciwka
  Wyjście do ludzi Leonidas 27 3 113 30 Sty 2015, Pią 21:42
Ostatni post: FobiaSpołecznaOna


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.