Forum wykorzystuje pliki cookie
Forum PhobiaSocialis.pl wykorzystuje pliki cookie zawierające dane związane z logowaniem lub ostatnią wizytą. Ciasteczka to małe dokumenty tekstowe przechowywane w przeglądarce, które używane są jedynie przez to forum. Ciasteczka nie osłabiają w żaden sposób bezpieczeństwa, a pomagają w wygodnym korzystaniu ze strony. Wybierz OK, jeśli zgadzasz się i jeśli nie chcesz, żeby ta informacja była więcej wyświetlana.

Jeden plik cookie będzie zawsze przechowywany w przeglądarce, żeby uniknąć ponownego wyświetlania powyższego pytania.

 - nie potrafię się przełamać i pójść do pracy.
#1
Witam wszystkich forumowiczów,
Postanowiłam opisać swoją historię, ponieważ zauważyłam ,że zaszłam w tym wszystkim za daleko i już sama nie wiem co zrobić.
Od początku.
Obecnie mam 25 lat, jestem po studiach, które przerwałam z powodu braku finansów. Od razu po maturze poszłam do pracy załatwionej po znajomości, pierwsze kilka zmian to była dla mnie katorga, dochodziło nawet do płaczu. Później już się przyzwyczaiłam i nie było takiej tragedii jak musiałam iść do pracy. Miałam kilka innych później prac i zawsze jakoś to było, pojawiał się stres, z większości prac to ja rezygnowałam po kilku miesiącach ze stresu/ obaw ,że sobie nie poradzę w nowej sytuacji jaka się pojawiła itd.
Obecnie, OD ROKU nie potrafię się przełamać i pójść do pracy. Jestem na utrzymaniu rodziców ,natomiast oni mnie bardzo cisną żebym w końcu poszła do pracy co jest zrozumiałe już w tym wieku. Do niedawna bardzo bałam się nawet wysłać CV, pojawiały się myśli "a co jak zadzwonią" "a co jak zaproszą na rozmowę o pracę"... i tak kilka miesięcy zajęło mi przełamanie się i rozpoczęcie wysyłania CVek. Później z kolei pojawił się stres związany z rozmowami o pracę i na 70% rozmów po prostu nie chodziłam z obawy "a co jak mnie przyjmą" "a pewnie mają kiepskie warunki pracy więc nie będę marnowała pieniędzy na transport" itd. Już po którejś odmówionej rozmowie o pracę, stwierdziłam ,że nie mogę tak tkwić w miejscu. Stres był, ale zaczęłam ponownie chodzić na rozmowy o pracę, raz bywało lepiej, raz gorzej, ale przełamałam lęk. Teraz już potrafię pójść na rozmowę, nie rezygnuję tylko chodzę.
Ale to co się teraz wydarzyło to już mnie przerosło. Z kilku miejsc dostałam pozytywny odzew i miałam iść do pracy, ale zawsze się coś trafiało "na nie". A to wyjazd służbowy ,który obecnie był dla mnie zbyt dużym krokiem. A to mnóstwo negatywnych opinii. A to okazało się ,że praca to typowe call center. I za każdym razem jeszcze przed pójściem do pracy - rezygnowałam.
Okłamuję bliskie mi osoby ,że zawsze coś wychodzi dziwnego ,że nagle ze mnie rezygnują pracodawcy.
Mam świadomość (a może to nadzieja ?) tego ,że idąc do jakiejkolwiek pracy te pierwsze kilka dni - to na pewno będzie później mi lepiej. I uda się przełamać strach jaki miałam poprzednio z wysyłaniem CV, chodzeniem na rozmowy o prace.
A czego się boję ? Jakie pojawiają się myśli ? Oprócz takich myśli jak wyżej, czyli tego że faktycznie zawsze coś wychodziło to dodatkowo pojawia się złość/ smutek, że niska płaca. Obawy przed tym, że dostanę migrenę w pracy i będę musiała mimo wszystko siedzieć w niej (miałam kilka takich przypadków w przeszłości). Obawy przed tym ,że jak już podejmę pracę to nigdzie nie będę mogła sobie wyjechać, tylko będę uziemiona (tak jakby praca zajmowała 7 dni w tygodniu i po 24 h zmiana). Takie dziwne myśli mam.
A najbardziej mnie dziwi to ,że jestem osobą naprawdę kontaktową i nie boję się nawet zagadać obcej osoby. Wręcz nawet lubię kontakt z ludźmi. Mam jedną pasję i z niej czasami potrafię wyskubać pieniądze jak znajdują się klientki. Wtedy bez problemu podejmuję się zlecenia.
Najchętniej poszłabym do pracy takiej spokojnej, przy komputerze, bez kontaktu telefonicznego, tylko bezpośredni kontakt. Ale o taką bardzo ciężko.
Jestem już zmęczona okłamywaniem bliskich i naprawdę nie wiem jak się przełamać. Ma ktoś może jakieś cenne rady ? Albo sam jest/ był w takiej sytuacji ?
Bardzo Was proszę o pomoc..
Odpisz
#2
Okłamywanie bliskich z pracą to już klasyk. Może jakis wolontariat na początku? Zajmowanie się zwierzętami? Tak na początek.
Odpisz
#3
Myślałam na początku nad pracą na pół etatu. Mimo teraz tej dziwnej sytuacji, to staram się nie poddawać, chodzę na rozmowy o pracę, walczę o przyszłość.
Ostatnio miałam sytuację w której miałam problem z dojazdem na rozmowę i to wszystko tak wyszło w ostatniej chwili, że wiedziałam ,że na pewno się spóźnię. Już odpuściłam, ale po chwili stwierdziłam "idziesz na rozmowę". Poinformowałam rekrutera o tym ,że się spóźnię i jakoś dotarłam na rozmowę. A kiedyś w takiej sytuacji bym w ogóle odpuściła... więc może naprawdę jak znajdę jakąś pracę która będzie mi odpowiadać (już nie wysyłam CV tam gdzie wiem że na pewno nie pójdę) to faktycznie przełamię tą barierę ?
To już zaczyna być męczące, bo jest tyle rzeczy które chciałabym kupić, pojechać gdzieś itd.. a jestem ograniczona totalnie tylko do pieniędzy które zarabiam z pasji, a to są grosze.
Najcięższa jest walka widzę o samego siebie...

A może polecacie jakieś książki motywujące ?
Odpisz
#4
Ja dla odmiany nie mam ochoty nic sobie kupować, a szczególnie gdzieś pojechać. A jak na razie na brak pieniędzy nie narzekam, wręcz przeciwnie. Ironia
Odpisz
#5
Powinnaś przemyśleć wyjazd za granicę. Są firmy, które nie wymagają doświadczenia i żadnych większych umiejętności, tylko zaangażowanie w pracę. Mówię oczywiście o pracy fizycznej. Jeśli jesteś zdrowa, to może powinnaś tego spróbować.
Odpisz
#6
a co mi poradzisz? W końcu tez mam problem
Odpisz
#7
Kokosowa napisał(a):Ostatnio miałam sytuację w której miałam problem z dojazdem na rozmowę i to wszystko tak wyszło w ostatniej chwili, że wiedziałam ,że na pewno się spóźnię. Już odpuściłam, ale po chwili stwierdziłam "idziesz na rozmowę". Poinformowałam rekrutera o tym ,że się spóźnię i jakoś dotarłam na rozmowę.

A może polecacie jakieś książki motywujące ?

Czyli się jednak przełamałaś. Jeden krok do przodu. Mnie osobiście nie pomagały książki. Najlepsza jest metoda małych kroków w praktyce.
Odpisz
#8
verti napisał(a):Powinnaś przemyśleć wyjazd za granicę. Są firmy, które nie wymagają doświadczenia i żadnych większych umiejętności, tylko zaangażowanie w pracę. Mówię oczywiście o pracy fizycznej. Jeśli jesteś zdrowa, to może powinnaś tego spróbować.

Rozważałam taką możliwość, ale żeby móc wyjechać na pewno muszę mieć własny wkład, choćby na bilet itd. Poza tym, skoro tutaj póki co mam problem żeby iść do pracy, będąc w domu, to na pewno nie udałoby się gdzieś za granicę pojechać.


nikaragua napisał(a):Czyli się jednak przełamałaś. Jeden krok do przodu. Mnie osobiście nie pomagały książki. Najlepsza jest metoda małych kroków w praktyce.
WALCZĘ O SIEBIE   :Stan - Uśmiecha się: i dla siebie.
Też póki co wychodzę z założenia, że jak nie uda się raz, to spróbuję drugi, nie drugi - to trzeci. I tak prosto do celu. Skoro już potrafię znów chodzić na rozmowy, to podejrzewam, że i z pracą się uda. Nie wysyłam już CV w miejsca w których wiem ,że nie przepracuję jednego nawet dnia - call center. No i walczę, wysyłam dalej, czekam na odpowiedź z kilku miejsc. To też nie chodzi o szukanie motywacji do pójścia do pracy... ja to po prostu muszę zrobić i tyle.
Wstyd mi przed samą sobą, że taki mam problem, ale jestem dumna z siebie ,że chcę walczyć, nie poddaję się.. No i przede wszystkim - uświadomiłam sobie ,że mam z czym walczyć. A to też ważny etap.
Odpisz
#9
Kokosowa napisał(a):
verti napisał(a):Powinnaś przemyśleć wyjazd za granicę. Są firmy, które nie wymagają doświadczenia i żadnych większych umiejętności, tylko zaangażowanie w pracę. Mówię oczywiście o pracy fizycznej. Jeśli jesteś zdrowa, to może powinnaś tego spróbować.

Rozważałam taką możliwość, ale żeby móc wyjechać na pewno muszę mieć własny wkład, choćby na bilet itd. Poza tym, skoro tutaj póki co mam problem żeby iść do pracy, będąc w domu, to na pewno nie udałoby się gdzieś za granicę pojechać.


nikaragua napisał(a):Czyli się jednak przełamałaś. Jeden krok do przodu. Mnie osobiście nie pomagały książki. Najlepsza jest metoda małych kroków w praktyce.
WALCZĘ O SIEBIE   :Stan - Uśmiecha się: i dla siebie.
Też póki co wychodzę z założenia, że jak nie uda się raz, to spróbuję drugi, nie drugi - to trzeci. I tak prosto do celu. Skoro już potrafię znów chodzić na rozmowy, to podejrzewam, że i z pracą się uda. Nie wysyłam już CV w miejsca w których wiem ,że nie przepracuję jednego nawet dnia - call center. No i walczę, wysyłam dalej, czekam na odpowiedź z kilku miejsc. To też nie chodzi o szukanie motywacji do pójścia do pracy... ja to po prostu muszę zrobić i tyle.
Wstyd mi przed samą sobą, że taki mam problem, ale jestem dumna z siebie ,że chcę walczyć, nie poddaję się.. No i przede wszystkim - uświadomiłam sobie ,że mam z czym walczyć. A to też ważny etap.

To dobrze. Jak jest motywacja to zawsze powoli można wyjść na prostą. Tak jak piszesz. Jak jedno się udało to drugie też będzie łatwiejsze do wykonania.
Odpisz
#10
Kokosowa

TO może załatw sobie orzeczenie o niepełosprawności jak chorujesz i idz do ochrony,niby kontakt z ludzmi ale tam glownie siedzisz i nic specjalnego nie robisz :-D
Odpisz
#11
Tia, zależy gdzie pójdzie do tej ochrony. : P
Odpisz
#12
Kokosowa napisał(a):
verti napisał(a):Powinnaś przemyśleć wyjazd za granicę. Są firmy, które nie wymagają doświadczenia i żadnych większych umiejętności, tylko zaangażowanie w pracę. Mówię oczywiście o pracy fizycznej. Jeśli jesteś zdrowa, to może powinnaś tego spróbować.

Rozważałam taką możliwość, ale żeby móc wyjechać na pewno muszę mieć własny wkład, choćby na bilet itd. Poza tym, skoro tutaj póki co mam problem żeby iść do pracy, będąc w domu, to na pewno nie udałoby się gdzieś za granicę pojechać.
Przydałby Ci się jakiś wyjazd na przymus. Mówię na serio. Ja też miałem zamiar być wiecznym studentem, ale siostra stwierdziła, że powinienem wyjechać wreszcie do pracy. Miejsce pracy było nieciekawe, ale dzięki temu zacząłem bardziej szanować rzeczy, które wcześniej przychodziły mi bardzo prosto. Bo nie martwiłem się o nic. Najlepiej jakby po prostu ktoś Ci dał bilet w rękę i wrzucił do autokaru. Wtedy nie miałabyś wyjścia, musiałabyś sobie jakoś poradzić. Z reguły ludzie uczą się wtedy prawdziwego życia.
Odpisz
#13
Jakby mnie ktoś na siłę gdzieś wywiózł to bym chyba umarła ze stresu...

Znów kolejną pracę zawaliłam.. Naprawdę, zawsze coś wychodzi. Dostaję oferty pracy często się zdarza ,że "prestiżowe". Albo w dobrej firmie, albo na dobrym stanowisku. Ale zawsze coś wychodzi, a to jakieś szkolenie płatne, a to za małe pieniądze.
Teraz znów sytuacja była taka ,że zakres obowiązków bardzo szeroki, a wypłata tak bardzo niska, że płakać aż mi się zachciało, bo nigdy takich małych pieniędzy nie zarabiałam i nie było tam możliwości podwyższenia stawki. I był to cały etat.
Najlepiej faktycznie będzie zacząć od połówki etatu, bo skoro i tak siedzę w domu... to chociaż te kilkaset złotych sobie zarobię, tak na początku. Nie ma sensu rzucać się na cały etat, bo nie dam rady.
Na rozmowy już bez problemu chodzę, przełamałam strach. Nawet jak wiem ,że będę stresujące i będę maglowana. Ostatnio miałam rozmowę z 3 rekruterami, była też po angielsku i dostałam właśnie tą pracę.. no ale mówię, wypłata tragiczna i za dużo obowiązków. Do tego straszny nacisk kładli na dyspozycyjność, na to żeby nie brać zwolnień lekarskich tylko przychodzić do pracy itd. Poszłam na wstępne szkolenie, więc też krok do przodu, ale jak zobaczyłam jak to się tam odbywa to zrezygnowałam. A właściwie to jutro zrezygnuję, bo jeszcze mi dali czas na namyślenie się.

Strasznie mi przykro ,że mam taką przypadłość.. i już sama nie wiem czy to ja szukam dziury w całym i w każdej ofercie pracy widzę jakieś "ale" czy to naprawdę tak dzisiejszy rynek pracy wygląda, że większość ofert to wyzysk i totalny brak posznowania życia poza pracą.. ?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kokosowa:
  • kamil11
Odpisz
#14
Niestety, ale taki los robola, jedynie biznesmeni i ludzie z wyksztalceniem, zaradni lub ze znajomościami moga pozwolic sobie na cos innego niz zycie od pierwszego do pierwszego.
Odpisz
#15
Kokosowa,
Zwykle dobra praca rozchodzi się w wewnętrznych kręgach, znajomy mówi znajomemu, itd. Rekrutacja rusza tylko w momencie, gdy w najbliższych kręgach nie ma odpowiedniej osoby, albo żadna nie chce przystać na warunki. Wtedy dopiero rusza internetowa łapanka (wyjątkiem są naprawdę specjalistyczne stanowiska). Oczywiście na profesjonalnych blogach o poszukiwaniu pracy o tym się nie pisze.   :Stan - Uśmiecha się:
Stąd Twoje słuszne wrażenie, że w każdej ofercie jest jakieś "ale" i faktycznie wiele ofert pracy to po prostu wyzysk i bardzo dobrze, że to zauważasz. Znasz swoją wartość i wartość pracy i nie godzisz się na wszystko. To bardzo dobrze. Jedyne co mogę doradzić to szukanie do skutku, jeśli będziesz działać w końcu się uda. Jeśli tego nie zrobiłaś, załóż może konto na goldenline, napisz w grupach związanych z pracę parę słów o sobie, co umiesz i jakiej pracy szukasz. Jeśli są w Twojej okolicy prywatne pośrednictwa pracy (nie agencje) też dobrze im podesłać CV i z informacją czego szukamy, jak mają Cię w bazie to nawet nie wystawią ogłoszenia tylko od razu dzwonią jak im przypasujesz na jakieś stanowisko.   :Stan - Uśmiecha się:

Ps. Nie ma czegoś takiego jak szkolenie za które masz Ty zapłacić, żeby zacząć pracować - uważaj z takimi "pracodawcami".
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Boję się iść do pracy. ja 5 566 533 623 8 godzin(y) temu
Ostatni post: inferno
  Jak spędzacie przerwę w pracy? WeLoveThisGame 44 2 710 05 Lis 2019, Wto 22:16
Ostatni post: Oxygen
  rozmowa telefoniczna w sprawie pracy inferno 17 660 05 Lis 2019, Wto 19:38
Ostatni post: czerczesow
  Praca  Sytuacje społeczne w pracy Weqn 2 202 25 Paź 2019, Pią 14:43
Ostatni post: away
  Powrót do pracy Berninio 19 472 24 Paź 2019, Czw 12:51
Ostatni post: Berninio
  Miejsca pracy przyjazne fobikom. martinia23 198 63 213 03 Paź 2019, Czw 12:36
Ostatni post: loacop
  Co zrobic zeby ludzie z pracy sie ode mnie odczepili? Ciasteczko 3 277 22 Wrz 2019, Nie 21:27
Ostatni post: Miia
  Praca  Problemy z ludźmi w pracy albo ze mną? żelka 32 3 029 22 Wrz 2019, Nie 20:26
Ostatni post: Monimka
  Praca  Ludze mnie nie słyszą w pracy Marcinzg 12 509 03 Wrz 2019, Wto 9:38
Ostatni post: Karol1991
  Jesteście komunikatywni w pracy? smutna00 25 1 455 01 Wrz 2019, Nie 13:43
Ostatni post: Mighty


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.