- Nie umiem dostrzec w facetach fajnego kolegi tylko patrze na nich przez pryzmat łóżka
#1
Zacznę od tego że zawsze byłam bardzo nieśmiała a już do facetów zwłaszcza. W gimnazjum wszystkie dziewczyny rozmawiały na luzie z kolegami z klasy a ja unikałam spojrzeń i rozmów. Do tego bylam wyśmiewana i szydzono ze mnie... Wstydziłam się ludzi zwłaszcza facetów, starszych ,młodszych przystojnych,mniej przystojnych.. Dlatego pamiętam ,że jako młoda dziewczyna logowałam się na czaty i pisałam tam z różnymi facetami, podając się za statszą...Byłam wręcz od tego uzależniona ,od pisania z facetami ( na żywo wstydziłam się ich ale w sieci czułam się zupełnie inaczej) .. Często faceci zaczęli sprowadzac rozmowy do seksu .. Irytowało mnie to a jednocześnie wciągało. O ile w w internecie z większością facetów rozmawiało się fajnie wydawali się normalni (choć większość własnie lubiła sprowadzać rozmowy na dwuznaczne tematy) tak na żywo faceci wydawali mi się z innej planety. Mam przeświadczenie , że każdy facet patrząc na mnie czy to w sklepie czy jak stoi w korku ocenia mnie pod względem seksualnym i wizualnym i myśli coś w stylu ''Chcialbym ja w łóżku'' ''Za brzydka'' "Ciekawe jak wygląda nago'' blabla...Dlatego,ciągle myśle,że trzeba być wspaniałym z wyglądu,żeby facet był zainteresowany.. Ostatnio nawet miałam sytuacje że stoję na ulicy i czekam na zielone światło, obok samochód dostawczy z kilkoma facetami..Miałam wrażenie, że jeden z nich ciągle na mnie patrzy a ja nie umialam się zachować,byłam zestresowana i nie wiedziałam gdzie podziać oczy. Nawet mało komfortowo czuję się jak patrzy na mnie ojciec wujek czy dentysta...Mam skrępowane ruchy i czuję się nieswojo..Zaczyna mnie to przerastać [Obrazek: sad.png] [Obrazek: sad.png] [Obrazek: sad.png] ....
Z biegiem czasu zaczęłam się umawiać na ''randki" przez jakiś portal randkowy..

Sama nie potrafię dostrzec w mężczyźnie przyjaciela , opiekuna, dobrego rozmówcę,jak mi się podoba to fantazjuję z nim o pieszczotach i często kończy się na pieszczotach, myślę że nie potrafiła bym zatrzymać faceta charakterem . . Myślę ,że wystarczy się ładnie ubrać i dać do zrozumienia że lubisz seks nie należy być zamknięym na tematy i wtedy facet będzie zainteresowany i nie zanudze go.Nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji nawet w myślach ,że poznaje fajnego faceta i czuję się z nim jak ryba w wodzie, śmiejemy się ,idziemy na kokardy czy tam na kręgle i fajnie spędzamy czas...Nie mam nic do powiedzenia jestem nudna nijaka. Czuję się niepewnie i mam wrażenie że jak czegoś nie zrobię to zaraz ucieknie. Dodam sprostowanie że nie wskakuję do łóżka jedynie właśnie zaprzestaje na jakichś pocałunkach.. A potem nadchodzą refleksje, że w życiu w ten sposób nie poznam nikogo i nie szanuje sie [Obrazek: sad.png]:( ..Ale ja nie potrafię iść z facetem na kręgle i dobrze się bawic , jestem za bardzo sztywna i nieśmiała ,żeby pokazać swoje emocje..W zamian to wolę iść na piwo ( wtedy po piwie czuję się luźniej)
Odpisz
#2
................
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Placebo:
  • Leoooo
Odpisz
#3
Też całe życie uważałam, że jestem zbyt nudna, sztywna, nijaka, plepleple. Nie lubiłam randkować, bo czuję się bardzo niekomfortowo przy ludziach, których słabo znam. Przy facetach już szczególnie (przynajmniej kiedyś). Może przekonaj się, że potrafisz mieć bliską relację z chłopakiem, tak jak z dziewczynami. Spróbuj się zaprzyjaźnić czy zakolegować. Zobaczysz, że faceci nie są tacy straszni. Ja się zaprzyjaźniłam, pierwszy i jak do tej pory jedyny raz w życiu, bo wcześniej miałam tylko koleżanki i przyjaciółki. Pomyślałam, że może mój charakter nie jest taki beznadziejny. Może spróbuj się zakolegować z kimś, kto nie jest dla Ciebie ani trochę atrakcyjny. Zacząć od wirtualnej znajomości, skoro tak jest Ci łatwiej.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
Odpisz
#4
(01 Lip 2018, Nie 16:48)vesanya napisał(a): Też całe życie uważałam, że jestem zbyt nudna, sztywna, nijaka, plepleple. Nie lubiłam randkować, bo czuję się bardzo niekomfortowo przy ludziach, których słabo znam. Przy facetach już szczególnie (przynajmniej kiedyś). Może przekonaj się, że potrafisz mieć bliską relację z chłopakiem, tak jak z dziewczynami. Spróbuj się zaprzyjaźnić czy zakolegować. Zobaczysz, że faceci nie są tacy straszni. Ja się zaprzyjaźniłam, pierwszy i jak do tej pory jedyny raz w życiu, bo wcześniej miałam tylko koleżanki i przyjaciółki. Pomyślałam, że może mój charakter nie jest taki beznadziejny. Może spróbuj się zakolegować z kimś, kto nie jest dla Ciebie ani trochę atrakcyjny. Zacząć od wirtualnej znajomości, skoro tak jest Ci łatwiej.
Zawsze mam wrazenie,że nawet malo atrakycjnemu facetowi po jakims czasie sie znudze i sie wypali co do mnie
Odpisz
#5
(01 Lip 2018, Nie 17:51)Przewrażliwiona002 napisał(a): nawet malo atrakycjnemu facetowi
To jakiś inny gatunek człowieka? XD Jakąś inną psychike ma niż atrakcyjny facet, że NAWET jemu się znudzisz. MUJ BOSZ co za płycizna i próżność.
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kylar:
  • Leoooo
Odpisz
#6
Tutaj Kylarowi muszę przyznać rację.;p To "nawet" cholernie płytkie jest. Pewnie nieintencjonalnie to wyszło, ale poczułem się oburzony.:P
Odpisz
#7
(01 Lip 2018, Nie 18:18)Kylar napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 17:51)Przewrażliwiona002 napisał(a): nawet malo atrakycjnemu facetowi
To jakiś inny gatunek człowieka? XD Jakąś inną psychike ma niż atrakcyjny facet, że NAWET jemu się znudzisz. MUJ BOSZ co za płycizna i próżność.
Kurcze ale co w tym dziwnego? sam pewnie byłbys bardziej oniesmielony rozmową z jakąś slicznotką, bo z reguly im atrakcyjniejszy człowiek tym wieksze ma wymagania..TEORTYCZNIE ..dlatego kazdy chce wypaść lepiej w oczach takiej osoby..Absolutnie nie miałam celu nikogo urazić
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Przewrażliwiona002:
  • Pepe, Placebo
Odpisz
#8
Myślałaś może nad tym, że twój lęk wynika z próżności?
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
Odpisz
#9
(01 Lip 2018, Nie 19:15)Kylar napisał(a): Myślałaś może nad tym, że twój lęk wynika z próżności?
Nie jestem próżna,gdyby tak było to nie zastnawiałabym sie czy jestem wystarczajaca atrakcyjna dla faceta,że jak mnie pozna blizej to sie zniecheci bo uzna,że jestem nudna,i mało przebojowa..Jak mam inaczej myslec,skoro umawiałam sie juz z kilkunastoma facetami a zaden nie wykazywal zadnej inicjatywy,nie chcial poznać dalej..Max trzy spotkania..Czasem po jednym i koniec..Nie jestem jakas zdesperowana ani nastawiona na męza i zabawe w dom.,,ale brakuje mi czasem odskoczni i kogos z kim mogłabym przełamać bariery,ale zaden nie był zainteresowany mną tylko najwyzej moim tyłkiem
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Przewrażliwiona002:
  • Placebo
Odpisz
#10
Ty widać też jesteś zainteresowana tyłkiem, więc czego się spodziewasz po facetach? xD
(01 Lip 2018, Nie 15:42)Przewrażliwiona002 napisał(a): Myślę ,że wystarczy się ładnie ubrać i dać do zrozumienia że lubisz seks nie należy być zamknięym na tematy i wtedy facet będzie zainteresowany i nie zanudze go.

Jak to nie jest próżność, to ja nie wiem co nią jest. Chcesz zainteresować faceta tylko seksem i oczekujesz jakiejś głębszej relacji, przecież to śmieszne.
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
Odpisz
#11
(01 Lip 2018, Nie 19:27)Kylar napisał(a): Ty widać też jesteś zainteresowana tyłkiem, więc czego się spodziewasz po facetach? xD
(01 Lip 2018, Nie 15:42)Przewrażliwiona002 napisał(a): Myślę ,że wystarczy się ładnie ubrać i dać do zrozumienia że lubisz seks nie należy być zamknięym na tematy i wtedy facet będzie zainteresowany i nie zanudze go.

Jak to nie jest próżność, to ja nie wiem co nią jest. Chcesz zainteresować faceta tylko seksem i oczekujesz jakiejś głębszej relacji, przecież to śmieszne.
wiem,że to załosne,ale wewnetrznie czuje sie tak pusto i daremnie i ta niepewnosc siebie podpowiada,ze jestem do niczego i faceci nie lubia takich dzikusek spolecznych.. Zazdroszcze dziewczynom które mają fajnych kolegów...
Odpisz
#12
Na początek spróbuj nie myśleć o facetach, jak o chodzących lalkach do ruchania. Jak dziewczyna rozmawia ze mną tylko o seksie, to raczej nie myślę o niej jako o potencjalnej przyjaciółce, czy żonie.
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
Odpisz
#13
Z jakimi chłopakami się spotykałaś? Może umawiaj się z introwertykami albo nieśmiałymi tak jak Ty. Powinni prędzej przymknąć oko na Twoją nieśmiałość.

(01 Lip 2018, Nie 19:38)Kylar napisał(a): Jak dziewczyna rozmawia ze mną tylko o seksie, to raczej nie myślę o niej jako o potencjalnej przyjaciółce, czy żonie.
Przecież pisała, że to faceci schodzą na ten temat.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
Odpisz
#14
nigdy nie miałaś żadnego kolegi albo chociaż dobrego znajomego? Jeżeli miałaś, to spróbuj się zastanowić jak do tego doszło, że ci wtedy wyszło. Co do relacji to w sumie ja mam podobnie, tez nie mogę utrzymać z żadną dłuższej niż ze dwa spotkania, z tym, że ja akurat umiem rozmawiać z kobietami i nawet lepiej mi się z nimi gada niż z facetami.

no i jakoś nie chce mi się wierzyć, że żaden z tych kilkunastu nawet nie próbował zachować znajomości. Może jesteś przewrażliwiona i każdą taką próbę odbierałaś jako "chodzi mu tylko o jedno"?
Odpisz
#15
(01 Lip 2018, Nie 19:41)niesmialytyp napisał(a): nigdy nie miałaś żadnego kolegi albo chociaż dobrego znajomego? Jeżeli miałaś, to spróbuj się zastanowić jak do tego doszło, że ci wtedy wyszło. Co do relacji to w sumie ja mam podobnie, tez nie mogę utrzymać z żadną dłuższej niż ze dwa spotkania, z tym, że ja akurat umiem rozmawiać z kobietami i nawet lepiej mi się z nimi gada niż z facetami.

no i jakoś nie chce mi się wierzyć, że żaden z tych kilkunastu nawet nie próbował zachować znajomości. Może jesteś przewrażliwiona i każdą taką próbę odbierałaś jako "chodzi mu tylko o jedno"?
Nigdy nie miałam zadnego kolegi, jedynie jestem na czesc z kilkoma,ale z zadnym nie umiem pogadac itp i zaden nigdzie mnie nie zapraszal,chyba ze jak wyczuł moja latwosc to sie starał,a jak na nastepnym spotkaniu dałam do zrozumienia,że nie ma co liczyc na łozko to potem zakonczyl znajomosc
Odpisz
#16
Przewrażliwiona, moze spróbuj na kilka spotkań zmienić podejście i nie dawać do zrozumienia, że jesteś otwarta i zainteresowana seksem, bo wtedy nie ma się co dziwić, że faceci nie znając Cię w ogóle i widząc nadarzającą się okazję do przelotnej (xD) znajomości wolą z niej skorzystać iż starać się o jakąś głębszą (xd) (pod względem uczuciowym) relację, tym bardziej widząc, że sama po części dajesz przyzwolenie na traktowanie siebie jako osobę, z która łatwiej i lepiej jest się umówić na seks niż starać się, żeby było z tego coś bardziej romantycznego, bo oni też to mogą widzieć w taki sposób, że lubisz szybko przechodzić do tematów seksualnych i łatwo dajesz się uwodzić w ten sposób, więc jesteś dla nich jeszcze mniej atrakcyjną osobą do budowania stałego związku. Tak jak tu napisano, spróbuj może umówić się z kimś mniej introwertycznym, kilka razy, żeby zmienić to przekonanie, że faceci myślą tylko o jednym.
Odpisz
#17
(01 Lip 2018, Nie 15:42)Przewrażliwiona002 napisał(a): Mam przeświadczenie , że każdy facet patrząc na mnie czy to w sklepie czy jak stoi w korku ocenia mnie pod względem seksualnym i wizualnym i myśli coś w stylu ''Chcialbym ja w łóżku'' ''Za brzydka'' "Ciekawe jak wygląda nago'' blabla...

Generalnie to chyba większość facetów tak ocenia (ja też), ale to też nie znaczy, że nie potrafią się zakochać, czy tam pokochać.
Nie myśl o tym i nie nakładaj sobie takich barier, no bo i po co?

To, że sobie fantazjujesz to nie jest nic złego, więc nie trzeba mieć wyrzutów sumienia z tego powodu.

Pytanie dlaczego tych kilkunastu facetów z portali randkowych rezygnowało z rozwijania znajomości. Może tylko Ty tak to odbierałaś, albo faceci rezygnowali, bo sprawiałaś wrażenie niezainteresowanej? Trudno wyrokować.
Odpisz
#18
(01 Lip 2018, Nie 20:10)chory na nieśmiałość napisał(a): Przewrażliwiona, moze spróbuj na kilka spotkań zmienić podejście i nie dawać do zrozumienia, że jesteś otwarta i zainteresowana seksem, bo wtedy nie ma się co dziwić, że faceci nie znając Cię w ogóle i widząc nadarzającą się okazję do przelotnej (xD) znajomości wolą z niej skorzystać iż starać się o jakąś głębszą (xd) (pod względem uczuciowym) relację, tym bardziej widząc, że sama po części dajesz przyzwolenie na traktowanie siebie jako osobę, z która łatwiej i lepiej jest się umówić na seks niż starać się, żeby było z tego coś bardziej romantycznego, bo oni też to mogą widzieć w taki sposób, że lubisz szybko przechodzić do tematów seksualnych i łatwo dajesz się uwodzić w ten sposób, więc jesteś dla nich jeszcze mniej atrakcyjną osobą do budowania stałego związku. Tak jak tu napisano, spróbuj może umówić się z kimś mniej introwertycznym, kilka razy, żeby zmienić to przekonanie, że faceci myślą tylko o jednym.
Zawsze facet zaczyna pierrwsy sie dbierac albo inicjować dotyk,czasem widze,że próbuje sie przystawiać ale nie ma odwagi ..i tak to wygląda,nie wiem co ze mna nie tak jest...
Odpisz
#19
(01 Lip 2018, Nie 19:39)vesanya napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 19:38)Kylar napisał(a): Jak dziewczyna rozmawia ze mną tylko o seksie, to raczej nie myślę o niej jako o potencjalnej przyjaciółce, czy żonie.
Przecież pisała, że to faceci schodzą na ten temat.
I to powinien być znak, że lepiej nie kontynuować znajomości, skoro nie na takim zainteresowaniu zależy autorce. Jak wydaje jej się, że tylko tak może zdobyć uwagę to niech nie dziwi się, że jej relacje z facetami kończą się w ten sposób.
Bultaoreune
Odpisz
#20
(01 Lip 2018, Nie 20:31)Przewrażliwiona002 napisał(a): Zawsze facet zaczyna pierrwsy sie dbierac albo inicjować dotyk,czasem widze,że próbuje sie przystawiać ale nie ma odwagi ..i tak to wygląda,nie wiem co ze mna nie tak jest...
Nic, to chyba normalne, o ile nie robi tego nachalnie i od razu z grubej rury    :Wystawia język: Ty nie musisz współpracować, stawiaj granice, jeśli facet jest w porządku i szuka związku to wręcz się ucieszy, że będzie musiał Cię zdobywać    :Uśmiecha się puszczając oko: I prędzej się zainteresuje. Chyba że od początku liczy tylko na jedno, ale takich nie chcesz, to tym lepiej, że ich odsiejesz.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis vesanya:
  • chory na nieśmiałość
Odpisz
#21
(01 Lip 2018, Nie 20:03)Przewrażliwiona002 napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 19:41)niesmialytyp napisał(a): nigdy nie miałaś żadnego kolegi albo chociaż dobrego znajomego? Jeżeli miałaś, to spróbuj się zastanowić jak do tego doszło, że ci wtedy wyszło. Co do relacji to w sumie ja mam podobnie, tez nie mogę utrzymać z żadną dłuższej niż ze dwa spotkania, z tym, że ja akurat umiem rozmawiać z kobietami i nawet lepiej mi się z nimi gada niż z facetami.

no i jakoś nie chce mi się wierzyć, że żaden z tych kilkunastu nawet nie próbował zachować znajomości. Może jesteś przewrażliwiona i każdą taką próbę odbierałaś jako "chodzi mu tylko o jedno"?
Nigdy nie miałam zadnego kolegi, jedynie jestem na czesc z kilkoma,ale z zadnym nie umiem pogadac itp i zaden nigdzie mnie nie zapraszal,chyba ze jak wyczuł moja latwosc to sie starał,a jak na nastepnym spotkaniu dałam do zrozumienia,że nie ma co liczyc na łozko to potem zakonczyl znajomosc
twoją "łatwość", czyli co? Bo z tego co zrozumiałem, to ty sama nie inicjowałaś tematów o seksie, jedynie gdy się takie pojawiały to ich nie przerywałaś.
Odpisz
#22
(01 Lip 2018, Nie 21:10)niesmialytyp napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 20:03)Przewrażliwiona002 napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 19:41)niesmialytyp napisał(a): nigdy nie miałaś żadnego kolegi albo chociaż dobrego znajomego? Jeżeli miałaś, to spróbuj się zastanowić jak do tego doszło, że ci wtedy wyszło. Co do relacji to w sumie ja mam podobnie, tez nie mogę utrzymać z żadną dłuższej niż ze dwa spotkania, z tym, że ja akurat umiem rozmawiać z kobietami i nawet lepiej mi się z nimi gada niż z facetami.

no i jakoś nie chce mi się wierzyć, że żaden z tych kilkunastu nawet nie próbował zachować znajomości. Może jesteś przewrażliwiona i każdą taką próbę odbierałaś jako "chodzi mu tylko o jedno"?
Nigdy nie miałam zadnego kolegi, jedynie jestem na czesc z kilkoma,ale z zadnym nie umiem pogadac itp i zaden nigdzie mnie nie zapraszal,chyba ze jak wyczuł moja latwosc to sie starał,a jak na nastepnym spotkaniu dałam do zrozumienia,że nie ma co liczyc na łozko to potem zakonczyl znajomosc
twoją "łatwość", czyli co? Bo z tego co zrozumiałem, to ty sama nie inicjowałaś tematów o seksie, jedynie gdy się takie pojawiały to ich nie przerywałaś.
moze nie łatwosc a uleglosc,bo gdyby dostał po pysku to by sie bał nastepnym razem to powtórzyc, a ja nie protestowałam,i nie o to chodzi ze sie boje odezwać albo oburzyc,ale sama nie wiem czemu tak sie zachowuje,nie ..A potem becze w poduszke ,ze dla kazdego faceta jestem NIKIM, ZEREM, ze jestem za głupia i za bardzo załosna by sie starali o mnie i widzieli we mnie fajną dziewczyne..Nawet teraz sie popłakałam pisząc to,bo ja nie umiem rozmawiac z facetami,przebywac w ich towarzystwie...Łatwiej napic mi sie piwa i pocałowac a potem pozegnac,niz wyjść na rowery, na wycieczke..Nie ptrafie okazywac emocji,czuc sie swobodnie i pewnie..Tylko jestem spięta jak agrafka i sztywna jak kij od mopa..Nienawidze siebie    :Smuci się:
Odpisz
#23
(01 Lip 2018, Nie 21:31)Przewrażliwiona002 napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 21:10)niesmialytyp napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 20:03)Przewrażliwiona002 napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 19:41)niesmialytyp napisał(a): nigdy nie miałaś żadnego kolegi albo chociaż dobrego znajomego? Jeżeli miałaś, to spróbuj się zastanowić jak do tego doszło, że ci wtedy wyszło. Co do relacji to w sumie ja mam podobnie, tez nie mogę utrzymać z żadną dłuższej niż ze dwa spotkania, z tym, że ja akurat umiem rozmawiać z kobietami i nawet lepiej mi się z nimi gada niż z facetami.

no i jakoś nie chce mi się wierzyć, że żaden z tych kilkunastu nawet nie próbował zachować znajomości. Może jesteś przewrażliwiona i każdą taką próbę odbierałaś jako "chodzi mu tylko o jedno"?
Nigdy nie miałam zadnego kolegi, jedynie jestem na czesc z kilkoma,ale z zadnym nie umiem pogadac itp i zaden nigdzie mnie nie zapraszal,chyba ze jak wyczuł moja latwosc to sie starał,a jak na nastepnym spotkaniu dałam do zrozumienia,że nie ma co liczyc na łozko to potem zakonczyl znajomosc
twoją "łatwość", czyli co? Bo z tego co zrozumiałem, to ty sama nie inicjowałaś tematów o seksie, jedynie gdy się takie pojawiały to ich nie przerywałaś.
moze nie łatwosc a uleglosc,bo gdyby dostał po pysku to by sie bał nastepnym razem to powtórzyc, a ja nie protestowałam,i sama nie wiem czemu tak sie zachowuje..A potem becze w poduszke ,ze dla kazdego faceta jestem NIKIM, ZEREM, ze jestem za głupia i za bardzo załosna by sie starali o mnie i widzieli we mnie fajną dziewczyne..Nawet teraz sie popłakałam pisząc to,bo ja nie umiem rozmawiac z facetami,przebywac w ich towarzystwie...Łatwiej napic mi sie piwa i pocałowac,niz wyjść na rowery, na wycieczke..Nie ptrafie okazywac emocji,czuc sie swobodnie i pewnie..Tylko jestem spięta jak agrafka i sztywna jak kij od mopa..Nienawidze siebie    :Smuci się:
nie przesadzajmy, lanie ludzi po buzi to też nie rozwiązanie    :Uśmiecha się:)
a jak z pisaniem z facetami, czy to też dla ciebie problem?
potrafisz powiedzieć, dlaczego jesteś spięta? Chodzi o strach przed tym jak wypadniesz, przed tym jak cię facet oceni?
Odpisz
#24
Cytat:A potem becze w poduszke, ze dla kazdego faceta jestem NIKIM, ZEREM, ze jestem za głupia i za bardzo załosna by sie starali o mnie i widzieli we mnie fajną dziewczyne.. Nawet teraz sie popłakałam pisząc to, bo ja nie umiem rozmawiac z facetami, przebywac w ich towarzystwie...Łatwiej napic mi sie piwa i pocałowac, niz wyjść na rowery, na wycieczke..Nie ptrafie okazywac emocji, czuc sie swobodnie i pewnie..Tylko jestem spięta jak agrafka i sztywna jak kij od mopa.. Nienawidze siebie :(
Nie ma co generalizować od razu i popadać w takie przesadyzmy. Chociaż spięty jak agrafka i sztywny jak kij od mopa do mnie też idealnie pasują. :D Ostatnio nawet usłyszałem tekst od dziewczyny, co o innym chłopaku mowiła "powinien coś zainicjować, w końcu jest facetem", to poczułem się jak Kasandra i swą przyszłość ujrzałem w ciemnych barwach...;p Jakoś relacje damsko-męskie mnie totalnie przerastają. Coś pewnie pokroju Twojego problemu, tylko w drugą stronę. Koleżanek z ktorymi rozmawiałem kiedykolwiek (coś więcej niż cześć) pewnie mogłbym policzyć na palcach obu dłoni.;p No i też jakoś ciężko mi na początku jakiś temat znaleźć i potrzebuję chwilę by przyzwyczaić się do rozmowcy, przez co pewnie też za nudnego mogę się wydać (co nie wykluczam, że prawdą być może:P). Raz jakoś umowiłem się na semi-randkę (bardziej semi niż randkę;p) i też po jednym spotkaniu się skończyło mimo dwoch probach by spotkać się ponownie.
Jak dla mnie to kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Tyle o tym temacie wiem.
Ogołem uśmiechu na buzi życzę i nie zamartwiaj się nadmiernie, bo negatywnie się to na Tobie odbije. Wiem, wiem, łatwo mi mowić. Uśmiech jednak to jest klucz do sukcesu.;p
Odpisz
#25
(01 Lip 2018, Nie 21:39)niesmialytyp napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 21:31)Przewrażliwiona002 napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 21:10)niesmialytyp napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 20:03)Przewrażliwiona002 napisał(a):
(01 Lip 2018, Nie 19:41)niesmialytyp napisał(a): nigdy nie miałaś żadnego kolegi albo chociaż dobrego znajomego? Jeżeli miałaś, to spróbuj się zastanowić jak do tego doszło, że ci wtedy wyszło. Co do relacji to w sumie ja mam podobnie, tez nie mogę utrzymać z żadną dłuższej niż ze dwa spotkania, z tym, że ja akurat umiem rozmawiać z kobietami i nawet lepiej mi się z nimi gada niż z facetami.

no i jakoś nie chce mi się wierzyć, że żaden z tych kilkunastu nawet nie próbował zachować znajomości. Może jesteś przewrażliwiona i każdą taką próbę odbierałaś jako "chodzi mu tylko o jedno"?
Nigdy nie miałam zadnego kolegi, jedynie jestem na czesc z kilkoma,ale z zadnym nie umiem pogadac itp i zaden nigdzie mnie nie zapraszal,chyba ze jak wyczuł moja latwosc to sie starał,a jak na nastepnym spotkaniu dałam do zrozumienia,że nie ma co liczyc na łozko to potem zakonczyl znajomosc
twoją "łatwość", czyli co? Bo z tego co zrozumiałem, to ty sama nie inicjowałaś tematów o seksie, jedynie gdy się takie pojawiały to ich nie przerywałaś.
moze nie łatwosc a uleglosc,bo gdyby dostał po pysku to by sie bał nastepnym razem to powtórzyc, a ja nie protestowałam,i sama nie wiem czemu tak sie zachowuje..A potem becze w poduszke ,ze dla kazdego faceta jestem NIKIM, ZEREM, ze jestem za głupia i za bardzo załosna by sie starali o mnie i widzieli we mnie fajną dziewczyne..Nawet teraz sie popłakałam pisząc to,bo ja nie umiem rozmawiac z facetami,przebywac w ich towarzystwie...Łatwiej napic mi sie piwa i pocałowac,niz wyjść na rowery, na wycieczke..Nie ptrafie okazywac emocji,czuc sie swobodnie i pewnie..Tylko jestem spięta jak agrafka i sztywna jak kij od mopa..Nienawidze siebie    :Smuci się:
nie przesadzajmy, lanie ludzi po buzi to też nie rozwiązanie    :Uśmiecha się:)
a jak z pisaniem z facetami, czy to też dla ciebie problem?
potrafisz powiedzieć, dlaczego jesteś spięta? Chodzi o strach przed tym jak wypadniesz, przed tym jak cię facet oceni?

Nie wiem czy przeczytałes mój temat,ale tam wyraźnie pisze,że problem dotyczy rozmow na zywo,w swiecie wirtualnym czuje sie swobodnie,moge zartowac i czuje sue luzniej..Kiedys na spotkaniu usłyszałam,że na zywo jestem inna niz gdy z nim pisałam..Dlaczgo jestem spięta ? hmm boje sie oceny,głównie tego,że sie mną zrazi,ze ucieknie,że mu sie nie spodobam ,jak wiadomo faceci to wzrokowcy a ja jestem za bardzo przewrazliwiona na punkcie swojego wygladu [przykre doswiadczenia z przeszłosci] i nie potrafie sie skupic na rozmowie tylko mam milion mysli skoncentrowanych na swoim wygladzie i te niespokojne mysli oddziałowują na moje nerwowe i niespokojne zachowanie
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nikomu się nie podobam , unikam ludzi.nie mam ambicji... Ewelona123 11 1 040 10 Sty 2018, Śro 0:00
Ostatni post: Harvie Krumpet
  MIłiośc (lub przynajżń) przez internet kornel302 45 3 801 27 Sie 2015, Czw 16:15
Ostatni post: AzazelPazuzu
  Bagatelizowanie problemu przez najbliższych i otoczenie Aria 7 2 170 26 Lis 2010, Pią 15:15
Ostatni post: frezja
  Jak byście chcieli być traktowani przez innych? LostSoul 111 8 421 13 Sty 2010, Śro 15:42
Ostatni post: magda_m22_
  Ludzie odrzucają mnie przez moją fobię Trawnik 49 7 946 15 Wrz 2008, Pon 18:22
Ostatni post: Jędrek


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.