- Nie wiem co mam zrobic :/
#1
Moj problem polega na tym ze nie przeklinam    :Uśmiecha się: Nawet czasem bym chcial ale w grupie w ktorej sie obracam mam przypieta latke czlowieka ktory nie bluzga, nie umie nikogo wyzwac, nie chodzi na imprezy itd itp. Nie umiem sie przełamac, ogolem gadam na luzie z kumplami ale jak ktos mnie wyzwie nie wiem co robic, strzelam jakimis inteligentnymi tekstami ale czasem bez przeklenstwa sie nie da. Najlepiej jest jak wypije, wtedy bluzgam kazdego i staje sie odwazny    :Uśmiecha się szeroko:   :Uśmiecha się szeroko:   :Uśmiecha się szeroko: Co byscie zrobili w takiej sytuacji?!?!Jestem jedyna osoba ktora nie przeklina z mojego otoczenia. Jakies 3 razy zdazylo mi sie przeklnac przy koledze a on spojzal na mnie jak by zobaczyl ducha ;]
Odpisz
#2
...
Odpisz
#3
też to miałem, przechodzi z wiekiem, nie martw się, kiedyś będziesz jeszcze klął jak szewc
Odpisz
#4
Nic się nie martw, ja bym tego nie zmieniał.
Odpisz
#5
Trzymam kciuki za Twoje pierwsze K***a w towarzystwie.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#6
Mackos napisał(a):strzelam jakimis inteligentnymi tekstami
no to chyba dobrze nie? To jest dopiero umiejętność, umieć rzucić takim tekstem bez przekleństw, że ten drugi jest w stanie tylko odpowiedzieć "eeee". Podziwiam osoby, które to potrafia. Poza tym to mam podobnie, nie umiem przeklinać przy ludziach, sama do siebie moge bez przeszkód, ale przy kimś mocniejsze słowa nawet jakbym chciała powiedzieć to nie chca mi przejść przez gardło. Nawet 'cholera' mi sprawia trudnosc xP Ale czy ja wiem czy to trzeba zmieniać... tacy jestesmy i tyle, bez przesady zmuszać się do przeklinania tylko i wyłącznie dlatego, że wszyscy to robią. Dla mnie to za słaby argument.
Moja rada: jak nie wychodzi ci przeklinanie to daj sobie z tym spokój a ćwicz lepiej inteligentne riposty, mówie ci    :Uśmiecha się puszczając oko:

Swoja drogą co to za świat jest, że nieprzeklinania trzeba sie wstydzić a znowu przeklinanie jest powodem do... dumy? W dupach sie poprzewracało xE
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
Odpisz
#7
Nie chodzi o to, żeby się zmuszać. Mackos wyraźnie zaznaczył, że czasem chciałby rzucić jakimś mięsem, ale się wstydzi. Dumni z przeklinania mogą być tylko idioci. Nie zmienia to jednak faktu, ze czasem przekleństwo świetnie oddaje dramaturgię sytuacji. No i pomaga wyrazić emocje    :Śmieje się:
Odpisz
#8
Ale dlaczego chciałby? Dlaczego osoba, która jakoś nigdy wcześniej nie wytworzyła w sobie umiejętności przeklinania nagle czuje taką potrzebę? Odpowiedź brzmi: bo się wstydzi ale tego, że jest inna, że odstaje od grupy bo oni przeklinają a ona nie. Ja tak to widze, a jak jest w rzeczywistości to niech się Mackos wypowie

Co do dumy to tak właśnie jest jak napisałam, tyle że to słowo może nie oddaje dokładnie tego co miałam na myśli. Chodzi raczej o wstyd, tak jest, że obecnie prędzej czują wstyd i zakłopotanie te osoby, które nie umieją przeklinać a nie te, które przeklinają. Współcześnie "przeklinaczy" można zaobserwować wszędzie i kompletnie po nich nie widać zakłopotania związanego np. z miejscem, w którym są czy z osobami znajdującymi się wokoło. Wypowiadają przekleństwa jakby to było "dzień dobry". Stało się to na tyle powszechne, że jest powodem do wstydu w przypadku kiedy tego nie praktykujesz. Można to ując jeszcze inaczej, że przeklinanie jest 'cool', a jednostki nieprzeklinające są uważane za te gorszej kategorii - to akurat ma miejsce bardziej w szkole, szczególnie wśród chłopaków... czyt. nieprzeklinający nastoletni chłopak równa się dupa wołowa
mój boże, żeby ona była trochę młodsza
trochę ładniejsza, szła z duchem czasu
kołysała się w biodrach w takt modnej muzyki
może wówczas pokochali by ją
prawdziwi mężczyźni
generałowie, atleci władzy, despoci
ale od niej wionie zapach naftaliny
sznuruje usta, powtarza wielkie Nie
nieznośna w swoim uporze
śmieszna jak strach na wróble
jak sen anarchisty, jak żywoty świętych

a wokół huczy wspaniałe życie
rumiane jak rzeźnia o poranku
Odpisz
#9
Kasumi napisał(a):Swoja drogą co to za świat jest, że nieprzeklinania trzeba sie wstydzić a znowu przeklinanie jest powodem do... dumy?


Raczej autor tego tematu jest wyjątkowo podatny na wpływ otoczenia.
Jeśli ma mniej niż 16 - 17 lat to można mu to wybaczyć.
Odpisz
#10
OMG to masz problem chłopie... ja to bym chciał przestać przeklinać, a Ty jeszcze tu z tekstem, że chcesz zacząć. To tak jak byś napisał, że chcesz zacząć palić bo w grupie tak robią...
Sick and tired, I stand alone
Odpisz
#11
Ja bym się chętnie odzwyczaiła przeklinać bo zdaję sobie sprawę jak to prostacko brzmi. Przeklinam od dziecka, w domu nikogo specjalnie to nie raziło bo wszyscy też klęli jak szewce    :Uśmiecha się puszczając oko: Jeżeli koniecznie się chcesz nauczyć spróbuj poćwiczyć w samotności, z czasem powinno wejść w nawyk. Moim zdaniem jednak nie warto, traci się w oczach (tych co wartościowszych) ludzi, a i oduczyć się potem trudno.
Odpisz
#12
Ja zauważyłem, że się czasem krępuję kląć. Ale to czasem.
Odpisz
#13
Ozesz ku..a a ja wlasnie mam odwrotnie nie potrafie powstrzymac sie od
powiedzenia co za ch..j, co za pi...a, k...a mac. Kiedy jestem zdenerwowany
mocno same brzydkie slowa leca. Moglby mnie autor tematu nauczyc jak
nie przeklinac. A jezeli chodzi o alkohol to jest od dla ludzi slabych, ktorzy
bez niego nie maja odwagi    :Uśmiecha się:
Odpisz
#14
Moj problem dla wiekrzosci z was wyda sie pewnie bardzo blachy, ale dla mnie jest to duzy problem :? . Chodzi o to ze od dziecka nie przeklinalem   :Uśmiecha się szeroko:   :Uśmiecha się szeroko: i mam z tym dzis problem. Nie jestem lamusem, jestem dosc silny i w ryj moge dac jak trzeba   :Uśmiecha się szeroko:   :Uśmiecha się szeroko: tylko ze tak sie przyjelo w moim otoczeniu ze ja nigdy nie przeklinam    :Uśmiecha się szeroko: . Nie moge tego zmienic, sam nie wiem czemu ale nie umiem przeklnac w towarzystwie kolegow itd   :Wystawia język:   :Wystawia język: . Jak trafilem do nowej szkoly gdzie 3/4 klasy to jedna wielka patologia to pewnie sami wiecie jak to z nimi jest co drugie slowo to "k...a" i czesto zadawali mi pytania czemu ja nie przeklinam i mowili zebym powiedzial "k...a" a ja nie dawalem rady i wychodzilem na frajera. W podstawowce nie mialem takiego problemu bo tam kazdy na to sral ale w gimnazjum sie to zaczelo i ciagnie az do dzis a jestem w 1 klasie liceum. Nie wiem jak mam sie przelamac. Raz na pewnej imprezie wypilem dosc duzo i zaczelem wszystkich bluzgac    :Uśmiecha się szeroko:   :Uśmiecha się szeroko: Odrazu mi ulzylo    :Wystawia język i opuszcza oko:   :Wystawia język i opuszcza oko: ale jak wytrzezwialem wszystko wrocilo do normy. Niby to dobra cecha ale w tych czasach trzeba czasem kogos nabluzgac itd    :Wystawia język i opuszcza oko:   :Wystawia język i opuszcza oko:   :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#15
A może po prostu jesteś wrażliwym, dobrze wychowanym człowiekiem i dlatego masz taki problem? Czemu tak bardzo chcesz zacząć przeklinać? Żeby się dostosować do innych? Ważne czy ty sam chcesz to robić, a widocznie nie masz takiej potrzeby skoro nie możesz się przełamać. Mnie w gimnazjum pewna koleżanka próbowała nauczyć przeklinać, ale nie dałam się - po co mi to potrzebne? Żeby uchodzić za człowieka źle wychowanego i niegrzecznego?
Odpisz
#16
Mackos, na tym forum ludzie mają naprawdę poważne problemy. Twój post jest trochę śmieszny.
No ale jeżeli już uważasz że to wada, to napisz jakiego chciałbyś widzieć siebie po zmianie, gdy uporałbyś się z problemem. Jaki byś był wtedy ?
Odpisz
#17
Nie rozumiem dlaczego przekleństwa są traktowane jako coś "złego". Lepiej chyba w końcu rozładować emocje słownie niż robić dobrą minę do złej gry. W końcu taki stłumiony gniew może prowadzić do powstania nerwicy    :Wystawia język:   :Wystawia język:   :Wystawia język:
Odpisz
#18
I koniecznie trzeba to robić w postaci przeklinania?    :Uśmiecha się puszczając oko: Ja sam dosyć dużo klnę, ale to raczej z nawyku, a nie żeby rozładować emocje, bo emocji raczej nie pokazuje przy ludziach. Przeklinanie jest w większości nawykowe. Gdybyś się nauczył, żeby w chwili gniewu mówić kurka wodna, to byś tak mówił i byłby taki sam efekt.
Odpisz
#19
Chodzi tu o to ze nie jestem przez to akceptowany przez pewna grupe rowiesnikow, chodze do takiej szkoly a nie innej i nie chce miec zwalonych ostatnich dwuch lat szkoly ;] Glownie tu chodzi o to ze wstydze sie przeklnac ;/ Mam tak od zawsze sam nie wiem czemu...    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#20
No właśnie, chodzi o to że nie jesteś akceptowany, czujesz się z tym źle i nie wiesz jak to zmienić. Z tym przeklinaniem to wymówka, po prostu to jest dla Ciebie coś konkretnego, wmówileś sobie że jak zaczniesz przeklinać to wszystko się automatycznie zmieni. Nie potrafisz uchwycić właściwego powodu, przez który rówieśnicy Cie nie akceptują i dorobiłeś do tego teorię w postaci przeklinania.
To tylko moje zdanie, ale zastanów się nad tym.
Odpisz
#21
Ja często klnę. Z nerwów głównie.
Odpisz
#22
Mackos napisał(a):Moj problem polega na tym ze nie przeklinam    :Uśmiecha się:

Też miałem kiedyś taki problem. Ale w wieku 17 lat "nauczyłem" się klnąć chcąc dopasować się do kolegów z klasy. W pewnym momencie zauważyłem, że im dorównałem albo nawet ich wyprzedziłem. Z czasem jednak jakoś mi to przeszło. Jedynie jak grywam w piłkę nożną czy siatkówke to trochę przesadzam i 90 % moich słów to tylko k.. albo ja p... Poza tym do kolegów z boiska prawie się nie odzywam    :Uśmiecha się:
Odpisz
#23
o kuuu.. ale ku..wsko zaje...sty temat    :Uśmiecha się:
mocno się wkuu... musisz albo bardziej się wysilić z przełamaniem np jak się potkniesz przy kolegach to spróboj " oo kuu..." albo jak coś ci spadnie    :Wystawia język:
... Przywrócić przeszlosc, gdzie czekala na mnie swietna przyszlosc ...
1993/94/95/96/97.../09/10 <3
Odpisz
#24
nie umiem tak głośno, soczyście powiedzieć "rrrrrrrrrrr"
chodziłem za młodu do logopedy, ale niewiele to dało    :Smuci się:

a bez tego przeklinanie po polsku mam znacznie utrudnione    :Uśmiecha się szeroko:
[Obrazek: 244ph5c.gif]
W białym stroju na mokradłach spaceruje już od rana,
uciekają przed nim żaby, bo się boją tego pana.
(Incel
)
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  mam dosc chce uciec wawa 28 12 539 04 Wrz 2016, Nie 20:46
Ostatni post: Tropicalay
  "I chodź ze mną gdzieś, sam nie wiem dokąd jeszcze&quot RoseLedger 12 1 201 31 Mar 2016, Czw 6:35
Ostatni post: RoseLedger
  Mam dosyć otaczającej mnie rzeczywistości verti 11 1 802 22 Gru 2015, Wto 16:01
Ostatni post: Sini
  Co zrobić, żeby nie mieć oporow przed zwroceniem komuś uwagi live 33 2 652 09 Gru 2015, Śro 23:52
Ostatni post: Zas
  Lubią mnie, nie lubią, nie no lubią chyba... huśtawka LepiejSzybciejNiżPóźniej 3 900 05 Gru 2015, Sob 11:48
Ostatni post: LepiejSzybciejNiżPóźniej
  Nie mam zamiaru im płacić!!!! kuniguni 40 4 492 19 Paź 2015, Pon 21:55
Ostatni post: PannaJoanna
  jeśli o czymś nie myślę to tego nie ma Nut 10 2 176 09 Wrz 2015, Śro 20:42
Ostatni post: Kris 66
  Nie wiem co ze sobą zrobić Dark Night Rider 17 1 293 01 Lip 2015, Śro 20:09
Ostatni post: Gollum
  Jak z tego wyjść bo już nie mam siły Pm Cool Lee 22 2 404 29 Kwi 2015, Śro 19:43
Ostatni post: pennylane8
  Mam już dosyć swojego bezsensownego życia. mustella 8 1 772 23 Kwi 2014, Śro 23:32
Ostatni post: stap!inesekend


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.