- Niepewność
#1
Czuje czasem że jestem tak niepewna siebie, że w ogóle jestem zagrożeniem dla otoczenia.To uczucie niekontrolowane jest strzaszne    :Smuci się:
a czasem jest dla mnie ratunkiem, bo wstydzę się siebie, i mam wrażenie ze jak ludzie widzą moją słabość-jest im lepiej.
Mi oczywiscie ze nie, ale im tak.
Ja nie potrafię się z tego cieszyć bo by to było autodestrukcja. A ja chcę się leczyć.Ale lubie się pogrążać    :Smuci się: WTF??
What's real can't die.
Odpisz
#2
A możesz sprecyzować, czemu Twoja niepewność miałaby być zagrożeniem dla innych ?
"Myślałem, że zabijanie ludzi sprawi, że zaczną mnie lubić. Ale to tylko sprawia, że są martwi."
Voldemort
Odpisz
#3
A mogę przykładem? Raz np wstydziłam sie zwrócić na siebie uwagę,krzyknąć "z drogi" czy "uwaga" i wjechałam kołem od rowera na pięte pewnej pani ,na chodniku.
What's real can't die.
Odpisz
#4
New one, jakieś dwa tematy niżej widziałam takiego demota o tym, że nieśmiałość to przekonanie człowieka, że wszystkich obchodzi jego wygląd, jego intelekt, jego życie... Sama niedawno oglądałam taki film w którym rozmawiała grupa kobiet. Powiedzmy, że kobieta A gardziła jawnie kobietą B, a kobieta B rozmawiała z nią jak gdyby nigdy nic. Po prostu pytała o różne rzeczy, rozmawiała także z kobietami C i D. Po pewnym czasie pogarda kobiety A stopniała, bo widziała, że tamta nie reaguje na to w żaden sposób. Od kiedy jestem po seansie tego filmu, staram się realizować tą strategię. Zachowuję się wobec ludzi tak jak mi wygodnie, nie przejmując się ich pogardą, która często pogardą nawet nie jest. Oczywiście nie pozbyłam się swojego problemu, o którym piszę w poście powitalnym, ale to jest pewna strategia   :Uśmiecha się: Szczerze ją polecam, naprawdę. Przepraszam, że tak się rozpisałam new one. Widzę, że skoro boisz się powiedzieć "uwaga" jadąc na rowerze, to masz jeszcze większy strach niż ja. Ja się boję bardziej ludzi, których znam lub z którymi muszę rozmawiać np w banku. A powiedz co Ci daje pogrążanie się?
Jutro wszystko się skończy. Wszystko!
Odpisz
#5
new one napisał(a):A mogę przykładem? Raz np wstydziłam sie zwrócić na siebie uwagę,krzyknąć "z drogi" czy "uwaga" i wjechałam kołem od rowera na pięte pewnej pani ,na chodniku.

Mam podobnie z tym, że wtedy przejechałem obok chodnika po ziemi.

new one napisał(a):i mam wrażenie ze jak ludzie widzą moją słabość-jest im lepiej

Niestety wiele ludzi się tak zachowuje. Taka chora satysfakcja że "to tamten ma gorzej a nie ja". Słyszałem też opinie że jak okazujesz
słabość to inni to wykorzystają. Tacy zawsze sie znajdą. Nie ma co zwracać na takich uwagi. To co czuje staram sie zachować dla siebie, chociaż nie zawsze mi sie to udaje.[/quote]
Odpisz
#6
[WhiteMouse]: pogrążanie nic nie daje.ale mimo tego to robię.Tak się zakodowało w człowieku!
What's real can't die.
Odpisz
#7
new one, często pogrążamy się, mówię ze swojej perspektywy, bo to jest dla nas jakieś wyjaśnienie poczucia własnej beznadziejności, tego, że tu coś nie wyszło albo nawet, gdy jesteśmy święcie przekonani, że nie wyjdzie i to nas chroni nie tylko przed porażką, ale nawet przed tym, że mogłoby do niej dojść. Ja wiele razy popadam w taką zapaść z czystego lenistwa podejmowania działań. Dobrze wiem, że mogłabym do tego nie doprowadzać. Wiele razy po prostu brałam się za siebie, czy to przy obowiązkach szkolnych czy to przy ludziach i zapominałam o tym stanie   :Uśmiecha się:
Jutro wszystko się skończy. Wszystko!
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.