- Nieśmiałosc i duży lęk przed płcią męską,co robić ? :(
#1
Witajcie!
To jest jeden z głównych tematów który uprzykrza mi życie,i nie daje spokoju!!!!!!!   :Stan - Niezadowolony - Płacze: Nie potrafię przez to normalnie funkcjonować, ciągle mi to siedzi w głowie. Chodzi o to,że wstydzę się mężczyzn.[ogólnie ludzi ale płci męskiej najbardziej ] Nie potrafię z nimi rozmawiać,mam pustkę w głowie nie potrafię się wyluzować w ich towarzystwie ,śmiać się. Zawsze analizuje to co chce powiedzieć. Gdy z kimś rozmawiam to zawsze z takim zawstydzeniem,czasem mi głos więźnie w gardle,ąz nie jestem w stanie wykrzesać z siebie słowa. Kiedy czuje sie niekomfortowo np. na spotkaniu zaczynam zachowywać się nerwowo,i staję się wyniosła,albo mówię,że muszę już iść. Unikam ich,czy to sąsiad,ktoś z widzenia,ze szkoły-nie ma znaczenia,czasem spuszczam głowę,udaje,że robię coś na telefonie ,zeby udać ,że nie widzę. Rozmowa face to face mnie stresuję..

Mam niską samoocenę,ciągle wydaje mi się,że jestem jeszcze za mało doskonała,przecież płeć męska to wzrokowcy! Boję się,że nie spełnie jego oczekiwań,że jak mnie pozna bliżej zobaczy jaka jestem [nudna,mało przebojowa,bez pasji z niska samooceną] to mnie odrzuci,utnie spotkanie/ kontakt. Nie patrze też w oczy unikam kontaktu wzrokowego, peszy mnie to niemiłosiernie,zamiast skupić się na spotkaniu na rozmowie ja analizuje swój wygląd. Nie lubie jak ktos na mnie patrzy zwłaszcza z bliska,wtedy mam wrażenie ,że zaraz się skrzywi na mój widok,popatrzy z niesmakiem albo powie,że mu sie nie podobam a to dla mnie strzał w serce   :Stan  - Niezadowolony - Nie-nie:   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: ...Mój brat kiedyś notorycznie krytykował mój ''ryj'' ''ale masz ryj'' , ''schowaj ten ryj'', w sumie do dziś to robi ehh   :Stan - Niezadowolony - Brak słów: Zdarzyło się też kilka krzywych spojrzeń na ulicy od mężczyzn.W gimnazjum się wyśmiewano ze mnie. W domu też panował alkohol, krzyk,płacz itp..

Z czasem sie wyrobiłam. Faceci zaczęli na mnie zwracać uwagę,a ja pogrążona w swoim świecie nie potrafię dopuścić nikogo do siebie,zawsze gdy czuje na sobie spojrzenia to spuszczam wzrok a potem unikam.
Nie jestem aseksualna. Odczuwam do facetów pociąg fizyczny. Umawiałam się przez portal randkowy na różne spotkania,przed każdym spotkaniem wspomagałam się dopalaczami albo wypiłam kilka drinków na odwagę i ,pomagało,choc na tyle,żeby się spotkać i zagłuszyć stres..Choć nadal unikałam tego kontaktu wzrokowego i gdy rozmowa skupiała sie na mnie to denerwowałam sie i stresowałam. Nie potrafię być spontaniczna,tworzę wokół siebie barierę, dystans emocjonalny,zachowuje się bardzo nienaturalnie i mam skrępowane ruchy. Nieważne czy pisalam wczeniej z nim tydzien czy dwa miesiace..Kiedyś ktoś zapraszał mnie na kręgle,na łyżwy a ja odmówilam bo wiem,że przez cały czas byłabym skrępowana i dziwnie się czuła, gdyby na mnie patrzył,wole iść na piwo lub spacer..Wiem smutne   :Stan - Niezadowolony - Smuci się: Teraz utrzymuje kontakt internetowy z pewnym chlopakiem od trzech lat.Przez ten czas sie nie spotkaliśmy. Boje sie,że spotkanie może sprawić,że kontakt internetowy się skonczy,że nie będzie takiego ''flow'' na zywo jak przez internet,nie bedzie o czym gadać itp..Mimo,że specjalnie mi na nim nie zalezy to jest moim najlepszym kolegą [co prawda internetowym] i nie chciałabym,żeby po spotkaniu nasze relację się osłabiły. Pisalam mu o wszystkich obawach,wie,że chodze na terapie i moich problemach itp...

Ostatnio tez odezwał się do mnie na FB pewien mężczyzna całkiem mi się podoba,a ja go unikam,on prosi o spotkanie,napisałam,że jestem niesmiała,on ciągle prawi mi komplementy i chce mnie poznać ,nie przywykłam do takiej adoracji,boje się,że spotkanie bedze drętwe a on się nastawiał,że wyjdzie fajnie,że zobaczy we mnie milczka,i osobę która zachowuje sie sztucznie i da sobie ze mną spokój. Nie wiem dlaczego płeć męska wywołuje u mnie tak cholerny lęk? Czuje się ciągle oceniana i przypisywana do kategorii łóżkowych a z drugiej strony inaczej nie potrafię,w mojej głowie mężczyźni pełnia jedynie role ''demonów seksu'' . Nie potrafię odzielić tego i myśleć o nich, np.jak o koleżance,- kimś komu mogę się zwierzyć iść do wesolego miasteczka i pokazac swoje emocje... itp

Proszę o rady,jak mam sobie z tym radzic co robic? to mnie wykańcza? Nie potrafię sobie pomóc   :Stan - Niezadowolony - Płacze:   :Stan - Niezadowolony - Płacze:   :Stan - Niezadowolony - Płacze:
Odpisz
#2
Pierwsza rada: nie idź w dopalacze ani upijanie się. Nic dobrego z tego nie wyniknie.

Może potrzebujesz właśnie takich relacji w realu jak z tym internetowym kolegą? Tzn. przede wszystkim opartych na szczerości, żebyś nie musiała udawać ani przybierać masek. Nawet gdy szukasz mężczyzny do związku, to on też musi być przede wszystkim przyjacielem, nie tylko "demonem seksu".

W terapii warto by popracować nad przyczynami złej samooceny, błędami poznawczymi i starać się jakoś uczyć inaczej myśleć o sobie - to podstawa, żeby potem przełamać się w spotkaniach z płcią przeciwną.
Odpisz
#3
Brat to Ci się nie udał na pewno   :Stan - Niezadowolony - Chory:


Jeśli chcesz to możesz porozmawiać z moim nietrzeźwym młodszym kolegą przez telefon. Jest po przejściach i dowartosciowałby Cię   :Postacie - Hipster:
Gulniesz sobie i przegadacie cały dzień.

Przedstawiłem Twoją sytuację i mówi, że za to co przeszlaś szanuje Cię bardzo i Pozdrawia.
Odpisz
#4
Czy ktos tu jszcze jest ??:[
Odpisz
#5
Trzeba wyjść ze strefy komfortu i stopniowo wystawiać się na sytuacje lekowa. Tutaj nie ma magicznego sposobu jak z każdą fobia trzeba walczyć. Pytanie czy starczy Ci psychicznie sil żeby to zrobić.
Odpisz
#6
Też mam lęk przed płcią męską. Poważnie mówię. Kobiety są jakieś takie bardziej kontaktowe. A może mi się tak tylko wydaje
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Szary:
  • Pepe
Odpisz
#7
Faceci to ogólnie jacyś straszni są.

Co do jakiegoś spotkania to możesz się otworzyć. Pewnie, jest to trudne doświadczenie, może traumatyczne ALE nie widzę lepszej okazji to sprawdzenia siebie. Z takiego spotkania można wiele wywnioskować, zwrócić uwagę na swoją postawę i spróbować jakoś zmienić to co nas blokuje. Nie jest to jakiś must do, ale coś co można wykorzystać mając już jakiś bagaż odwagi
Odpisz
#8
Nie mam pojęcia czy to pomoże, ale może jakimś krokiem naprzód, ale nie rzucaniem się na głęboka wodę byłoby rozmawianie na czatach głosowych/z kamerką? Byłoby to nieco bliższe realnemu kontaktowi, ale jednak pozostawia bezpieczny dystans i taką rozmowę można w dowolnej chwili zakończyć jeśli czujesz się niekomfortowo.
Odpisz
#9
Ja mam taki lęk przed płcią żeńską. Ogólnie boje się kontaktu z ludźmi, ale z kobietami jeszcze bardziej. Rady nie mam, ale jestem ciekaw czy ktoś ma jakieś sposoby : )
Odpisz
#10
Zostać gejem/lesbijką w zależności od płci (własnej i wzbudzającej lęk)
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Zasió:
  • nika32
Odpisz
#11
Moim sposobem było powolne przełamywanie się. Najpierw rozmowy przez internet. W międzyczasie rótkie realne rozmowy na tematy, które mnie z danymi facetami łączyły czyli np. studia. Potem spotkałam się z kimś poznanym przez internet. Myślę, że to właśnie dało mi najwięcej, chociaż było bardzo stresującym przeżyciem.
Pomogła mi też psychoterapia, no i to że kedy uruchamiał mi się w głowie lęk przed kimś, przyglądałam się tej osobie. Zamiast skupiać się na lęku, skupiałam się na wyglądzie, ubraniu, zachowaniu. Nie w sposób oceniający oczywiście, tylko taki żeby zawiesić myśli na czymś innym niż obawa. Mi to pomagało, zresztą czasami nadal muszę się tak doprowadzać do porządku   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Wrzos:
  • anonimowy_kuba, Karol1991
Odpisz
#12
A co bys chciala osiagnac w kontaktach z facetami? Na czym czy ci zalezy ?
Odpisz
#13
(16 Kwi 2019, Wto 18:57)puremind napisał(a): A co bys chciala osiagnac w kontaktach z facetami? Na czym czy ci zalezy ?

No własnie opisałam,chciałabym być bardziej autentyczna,nie stresowac sie i być wyluzowana,uśmiechnieta
Odpisz
#14
Ja się tylko chciałam podpiąć pod temat, bo chyba jestem ostatnią osobą, która mogłaby udzielać jakiś rad, bo dalej sama nie potrafię poradzić sobie w życiu.
Miałam bardzo podobną sytuację do twojej. Też czułam strach i wstyd wobec mężczyzn. To znaczy wobec wszystkich ludzi, ale wobec mężczyzn bardziej. W obecności kobiet po jakimś czasie czułam się bardziej komfortowo. Teraz czuje taki sam strach i wstyd przed wszystkimi osobami bez rozróżnienia na płeć.
U mnie to się zaczęło od połowy 5 klasy podstawówki. Od tego czasu do końca podstawówki, gimnazjum jeszcze wtedy nie było, chłopcy wyśmiewali mnie z powodu mojego wyglądu. Potem uważałam, że nikomu nie mogę się podobać, bo jestem brzydka. I nawet jeśli jakiś chłopak się do mnie mnie uśmiechał to myślałam, że się ze mnie śmieje. Myślałam tak do 28 roku życia. Wtedy w jakiś sposób pomogły mi koleżanki. Zaczęłam się malować, nosić ubrania, które do mnie pasują. Zaczęłam umawiać się przez internet. Wiedziałam, że wyglądam dobrze, ale dalej też byłam bardzo spięta, niewiele mówiłam. Chyba nie chciałam z nikim z nich próbować tworzyć związku, bo myślałam, że jeśli mnie bliżej pozna to nie będzie się chciał ze mną spotykać.
2 lata temu spotkałam mojego chłopaka. Też poznaliśmy się przez internet.
Pierwszy raz się spotkaliśmy jak skończyłam terapię grupową. Wiem, że już pisze w drugim wątku, że mi pomogła, ale to prawda. Chociaż mało tam mówiłam to jednak pod koniec terapii potrafiłam nawiązać relacje z osobami z grupy. Może też zauważyłam tam że mężczyznom mogą się podobać w kobietach różne cechy nie tylko wygląd. I chyba wtedy tez zobaczyłam, że mężczyźni mogą mieć podobne cechy charakteru i podobne problemy jak kobiety. Wcześniej przez to, że unikałam kontaktu z nimi to ich w ogóle nie znałam. Dobrze znałam tylko mojego ojca i dziadka. Dziadek pil i uważał, że pozostali członkowie rodziny muszą się podporządkować i robić wszystko co on chce. Bałam się go i chyba się do tej pory boję. Mój ojciec był lekko opóźniony w rozwoju. Był bardzo spokojny i często wyśmiewany i poniżany przez mojego dziadka. Czasami mu współczułam, ale jak widziałam jak dotyka moją ciocie, która też z nami mieszkała, to miałam mętlik w głowie. Przez to, że miałam tylko taki obraz mężczyzn a póżniej przez wyśmiewanie w szkole pewnie dlatego bardziej się bałam mężczyzn niż kobiet.
Na pierwszym spotkaniu z moim chłopakiem pomyślałam że ja potrafię rozmawiać. Rozmowa się jakoś toczyła i dalej jesteśmy razem. On wie o wszystkich moich problemach i mnie akceptuje.
Odpisz
#15
Może zacznij od podniesienia samooceny - najlepiej poprzez rozwój osobisty - rozwijaj pasje, zacznij biegać, tańczyć albo podróżować rowerem i nie traktuj każdego napotkanego faceta jak potencjalnego przyszłego męża, myśl o nim jak o najzwyklejszym koledze który pomoże Ci realizować się we własnych zainteresowaniach. A małomówność sama ustąpi jak zaczniesz aktywnie żyć, trudno nie mieć pustki w głowie jak całe dnie monotonnie spędza się w pracy, na uczelni lub nudząc w domu. Nie uwierzę w to, że nie będziesz wiedziała o czym rozmawiać w obecności chłopaka który ma taką samą pasję jak ty, np gry planszowe. A do przełamywania się (jeśli chodzi o bycie spiętym) w kontaktach najlepsi są ci w związkach albo geje, w ich obecności raczej nie musisz się wstydzić wyglądu i oceniania pod kątem seksualnym. Choćby na fb jest mnóstwo grup zrzeszających lokalnych pasjonatów np fotografii czy rolkarzy, im bardziej poszerzysz znajomości z płcią przeciwną tym mniej będziesz się stresować, przejmować utratą jednostki, skoro na jego miejsce będzie następnych kilku chętnych do wspolnego spędzania czasu.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Zwykła nieśmiałość czy coś więcej? barztar 1 328 16 Lis 2018, Pią 17:06
Ostatni post: Żółwik
  Strach i stres przed czytaniem tego, co ktoś mi odpisał Nelyssa 16 906 03 Sie 2018, Pią 20:59
Ostatni post: blair
  Lęk przed fotografowiem w miejscach publicznych Mike 0 455 25 Mar 2018, Nie 6:55
Ostatni post: Mike
  Czy to jeszcze nieśmiałość? Ellie 7 644 31 Gru 2017, Nie 19:52
Ostatni post: adam87
  Dziewczyna z internetu z którą utrzymywałem kontakt około 1.5 miesiąca, napisała z propozycją spotkania po 4 miesiącach - co robić? EasyPeasy 21 1 535 07 Wrz 2017, Czw 22:21
Ostatni post: Pietter
  Wegetacja. Nie wiem co robić dalej Slave 18 1 735 20 Mar 2017, Pon 15:04
Ostatni post: Clint Ruin
  lęk w moim życiu emptyfire 4 928 11 Lut 2017, Sob 0:28
Ostatni post: Rozszczepiona
  Czy ja mam fobie czy to tylko nieśmiałość? Sznapi121 0 983 19 Gru 2016, Pon 1:09
Ostatni post: Sznapi121
  Fobia czy nieśmiałość? babiszon 36 3 008 04 Wrz 2016, Nie 14:14
Ostatni post: grego
  fobia/lęk a poglądy religijne? czy to możliwe? Panpikuś54 17 1 595 15 Sie 2016, Pon 23:32
Ostatni post: Panpikuś54


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.