- Niewyraźna, szybka mowa.
#1
Zwracam się z uprzejmą prośbą do ludu forumowego, o udzielenie odpowiedzi na następujące pytanie-czy macie problem z niewyraźną/za szybką mową?Swoją prośbę motywuję wyższymi celami naukowymi.
Sam mam tak, od początku gimnazjum, jak się nerwuję, muszę powtarzać co najmniej raz(czasem 2,3 pff...), wcześniej wydawało mi się że mówię normalnie, najwyżej za szybko, ale od tego wielkiego stresu niestety mi się zrobiło TO :?    :Śmieje się: Dziękuję za uwagę.
Z poważaniem
Rycerz Światłości
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz
#2
Dokładnie mam też tak jak się denerwuje
Odpisz
#3
Mamy, mamy    :Uśmiecha się:
Czesto za szybko, czesto niewyraznie, a od czasu do czasu sie zacinam. To mniej wiecej tak, jakbym chciala szybko powiedziec to, co musze i miec juz spokoj. Tylko przy "wybrancach" jezyk mi sie nie placze    :Uśmiecha się:.
"Dziwna rzecz z tymi rzekami i drogami. Widzi się je, jak pędzą w nieznane i nagle nabiera się strasznej ochoty, żeby samemu też się znaleźć gdzie indziej, żeby pobiec za nimi i zobaczyć, gdzie się kończą..."
Odpisz
#4
Zdarza się, zdarza, ale w moim przypadku wybrańców nie ma    :Uśmiecha się puszczając oko:. Wpadki zdarzają mi się przy wszystkich, nawet przy moich rodzicach. Pamiętam, ze raz moja matka bardzo się zdziwiła, że tak niewyraźnię mówię.

Dzieje się tak chyba od gimnazjum, ale nie jestem pewna, bo podstawówki za bardzo nie pamiętam.
Odpisz
#5
Ja czasem tez miewam, najczesciej kiedy przygotowywuje sobie to co mam powiedziec, zanim jeszcze rozpoczne rozmowe, wtedy zaczynam mowic bardzo szybko jakby chcial jak najszybciej to skonczyc.    :Pewny siebie:

A jesli chodzi o takie kolezaneskie gadki to zwykle mowie wyraznie i powoli, no chyba, ze jestem bardzo podniecony.    :Śmieje się:
french kisses a thing of the past
were too young to die so we'd better live fast
the dying is easy the urge is so hard
if your looking for funking then get into my car
Odpisz
#6
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#7
Oj tak... szczególnie przy jakimś pieprzonym okienku gdzie trzeba się schylać, żeby całkiem z siebie mima nie robić.
Za trzecim razem jak gość mnie prosi o powtórzenie to zaczynam być nieuprzejmy, ale najbardziej to nerwy mi puszczają jak sugerują, że nie rozumieją mnie z mojej winy.
"-Nie rozumiem Pana!"
"-Proszę głośniej!"
"-co?!"
Głupie uwagi, zamiast przyznać, że mają słuch do bani..  :Stare - Przewraca oczami 2:
[Obrazek: th511muaythaihands1xh0.jpg]
Każdy człowiek ma niezbywalne prawo do zmarnowania sobie życia / . Enjoy!
Odpisz
#8
Ja mówię bardzo szybko i chyba trochę niewyraźnie. Jak siebie czasem słyszę bo ktoś mnie nagra to sam siebie nie mogę zrozumieć, tak zapierdzielam    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#9
SpawnLQX napisał(a):Ja czasem tez miewam, najczesciej kiedy przygotowywuje sobie to co mam powiedziec, zanim jeszcze rozpoczne rozmowe, wtedy zaczynam mowic bardzo szybko jakby chcial jak najszybciej to skonczyc.    :Pewny siebie:

A jesli chodzi o takie kolezaneskie gadki to zwykle mowie wyraznie i powoli, no chyba, ze jestem bardzo podniecony.    :Śmieje się:

Mam ten sam problem    :Uśmiecha się: najgorsze są prezentacje (wszelkiego rodzaju)
Odpisz
#10
ja akurat mowie za cicho, bardzo czesto zdarza sie, ze ktos mnie nie uslyszy od czego zawsze lapie dola bo od razu uwazam, ze to co powiedzialem bylo glupie i niewazne skoro nikt nawet nie raczyl odpowiedziec
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#11
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#12
SzukamMiłości napisał(a):Rób terapie Richardsa i czytaj godzine głośno na głos zaczniesz mówić głośniej. To sprawdzone.
o co chodz z ta terapia? na czym polega?
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#13
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#14
...
Odpisz
#15
Dobry Krzyżowiec, ja tak mam, wg mnie jest to związane z fobią. Jak zacznę nawijać to zapiepszam jak nakręcony, aż się zastanawiam w którym miejscu przestać. Wolniej mówić, składniej i spokojniejszym głosem pomaga mi terapia, miedzy innymi Piotrka z tego forum.
DDTR-dorosłe dziecko toksycznych rodziców
Odpisz
#16
   :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#17
Ehh mam tak samo ;/ za cicho albo niewyrażnie mówię. Zawsze ktoś mi zwraca na to uwagę i jak muszę jesczcze powtórzyć kilka razy to mnie trafia ;[. Myślałem, że to raczej problem z gardłem, że mam już zdarte i nie mogę czasem wyraźnie czegoś powiedzieć. Z tym czytaniem na głos i śpiewaniem to może i dobry pomysł trzeba spróbować.
..But it was only fantasy.
The wall was too high,
As you can see.
No matter how he tried,
He could not break free...
Odpisz
#18
Tez tak mam jak się denerwuję.

SzukamMiłości napisał(a):fobicy mało mówią to potem moga mieć poroblemy z użyciem narządów głosowych xD

To prawda. Wczoraj przeprowadzałam próbę mojego głosu jak nikogo nie było w domu.    :Uśmiecha się puszczając oko: Głos mi się załamuje na początku najprostszej piosenki. Zwykle mówię cicho i bardzo niewyraźnie. Struny głosowe trzeba cwiczyć.
Odpisz
#19
Cytat:Wczoraj przeprowadzałam próbę mojego głosu jak nikogo nie było w domu

Ja też i wyszło na to że nie potrafię piszczeć    :Śmieje się: ale to chyba dlatego że mam taki dość gruby głos, nawet znajomy zwrócił mi uwagę że mam bardzo męski.    :Uśmiecha się:
Zresztą na co facetowi piszczenie?  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: Ale na piosenkarza też sie nie nadaję bo raz nagrałem na dyktafon swój śpiew i omal co sie nie zapadłem pod ziemię.
Odpisz
#20
Hehe, ja tam sobie czasem podśpiewuję    :Wystawia język i opuszcza oko: jak nikogo nie ma, no najwyżej jak ktoś z najbliższej rodziny.Kiedyś zresztą p. od muzyki pochwaliła mnie na tle reszty klasy, że mam bardzo czysty głos.
No właśnie, dawaliście radę z graniem na flecie przed klasą na pamięć i śpiewaniu?Dla mnie kiedyś to nie był problem, patrzyłem się po prostu w jakiś punkt.Nie wiem czego za to przy wierszu się stresowałem i mi nie szło, skoro piosenki były ok.
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz
#21
Ja niecierpie, kiedy się zacinam i mówię, szybko, cicho i często muszę powtarzać parę razy to co powiedzialam ;/
Odpisz
#22
Ja kilka dni temu znalazłem w internecie plik z podkładem do radiowych Faktów i próbowałem się nagrywać. Tak się wieszałem, że jak zacząłem się nagrywać o 14:00, skończyłem o 21:00...
Odpisz
#23
Uuuu, skąd ja to znam. Zawsze najpierw staram sobie obmyślić jak ma się rozmowa potoczyć, a później wszystko jak najszybciej chcę powiedzieć    :Uśmiecha się: A zazwyczaj wychodzi z tego jakiś bełkot i muszę się powtarzać. A i jeszcze zazwyczaj mówię to samo dwa razy np. tak, tak; dobrze, dobrze itp.
"Zbyt głupi by żyć, zbyt leniwy by umrzeć"
Odpisz
#24
O własnie przypomniała mi się jeszcze taktyka poznana na lekcjach muzyki-otwieranie gardła czyli układaniu go jak do mówienia litery "y" (o ile dobrze pamiętam) to ponoć tak się śpiewa, głos staje się wyraźniejszy i głębszy.
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz
#25
Plotki głoszą, że przez telefon bardzo szybko mówię.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mowa: połykanie śliny lonelygirl 13 17 669 15 Sty 2017, Nie 2:42
Ostatni post: Martwy


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.