- Niezręczne sytuacje
#1
Jakby człowiek sie nie starał i tak go dopadną    :Uśmiecha się puszczając oko: Od wielu miesięcy walczę z tym, żeby swobodnie jeździć na uniwerek pociągiem. I ostatnimi czasy (jak pisałam wcześniej) szło mi generalnie dobrze z wieloma sytuacjami..

Ostatnio wracałam pociągiem, odważyłam się żeby wejść do przedziału i usiąść. Ale nerwowym ruchem zerkałam na telefon, na godzinę. I nagle starszy facet siędzący na przeciwko mnie, zaczął agresywnym głosem, straszyć mnie, że mnie zaraz pobije    :Obraził się: Mówił : "ku..wo, jakim prawem siadasz koło mnie, zaraz ci przypier... że ci farba pójdzie" i jeszcze coś ale nie zrozumiałam, bo jego bełkot był raczej cichy i niewyraźny. Powiedział jeszcze, że jakiegoś Mariusza telefonem naświetlam    :Obraził się: Poźniej przesiadł sie do innego przedziału i chyba zaczął sie awanturować, bo jak wysiadałam, widziałam, że inni faceci się z nim kłócą i chcą go bić. Podejrzewam, że koles miał schizofrenie, przynajmniej tak to wyglądało. Pijany nie byl.

Może powinnam jakos zareagować, moze potrzebował pomocy? Wyglądał jakby wracał z pracy... NIe wiem.

Strasznie sie teraz boję. I nie wiem czy nie bede musiala zaczynac wszystkiego od nowa    :Smuci się:( Bo podle sie czuje, z tym wszystkim.

Szelest

Przeniosłem i zmieniłem tytuł wątku. Niered
"Patrzeć prosto w Twoje oczy, to jak patrzeć prosto w słońce..."
Odpisz
#2
Zapomnij, postaraj się zrelaksować i zająć czymś innym. Wiem, że będzie Ci ciężko, ale każdą myśl da się odepchnąć. Poradzisz sobie.
Odpisz
#3
Pomyśl, ze to takie nic. Każdy inny mógł miec "szczęscie" i usiąśc obok niego, tym razem padło na Ciebie, innym razem na kogoś innego. niewazne to jest. o tym trzeba zapomniec.
Odpisz
#4
no.

jakiś czas temu jakiś dziwny gość w centrum miasta na cały ryj darł się do mnie. że wyglądam jak baba, jak jakaś kaśa, i coś tam dalej o obiedzie jeszcze było. szedł nawet za mną, irytujące i męczące
Odpisz
#5
koło mnie usiadł w autobusie kiedyś pijak, na każdym przystanku jak widział kobietę mówił fajna dupa, pyta się szefie gdzie jesteśmy, mowie że w I. no to on czy do K. daleko (bardzo daleko autobusem...) i pił piwo z otwartej puszki którą chował do marynarki... szkoda gadać, potem poszełem sobie i musiałem stać. teraz zajmuje miejsca pojedyncze    :Śmieje się:
Odpisz
#6
Ah no do mojej siostry sie przyczepiaja jakies lumpy pijaczki i jej sie zwierzaja. do mnie raz jeden taki, ale uciekłam do autobusu. wczesniej mu powiedzialam ze nie chce mi sie z nim gadac i zeby spier... ale on chyba nie do konca czail w czym rzecz. a ostatnio jakis koles sie mnie pytal w autobusie i mojej siostry która z nas wychodzi za mąż (!) i proponował miejsce obok siebie. a potem brzydko bluźnił w rozmowie z jakąś panią. która się darła na cały autobus. itp itd. a niech spierdzielaja    :Śmieje się:
Odpisz
#7
o i jeszcze gość w niebieskiej kurtce który się zwjerzał. że mu stara buty kradnie, że to i tamto. potem odszedł ale wrócił, zaprezentował jakąś sztuczkę z papierosem, czary mary.
i ukłonił się, po japońsku. żegnał się też po japońsku, ale też po niemiecku, rosyjsku i angielsku.

i nie chciał się odczepić. nawet gdy powiedziałem że jadę do Torunia, to miał na to odpowiedź - on zna wszystkie kluby w Toruniu, tu wymienił od Od Nowy, do czegośtam i powiedział że pojedzie z nami.

to było trochę przerażające. i jeszcze parę innych sytuacyj
Odpisz
#8
A to ja kiedyś siedziałam sobie na dworcu autobusowym, dwa lata temu, zeby odpocząć, bo mnie nogi bolały. Siedze na ławce i podchodzi zapłakana dziewczyna. Zaczęła opowiadać, ze ją chłopak zostawił, że jest w ciaży, a on w psychiatryku siedzi i próbował popełnić samobójstwo. ja nie wiedziałam co powiedzieć. Pocieszałam ją i jej ulżyło. Poczułam się jakoś lekko.Udało mi sie pocieszyć obcą osobę    :Uśmiecha się puszczając oko:

Pierwszy raz mi się przydarzyła taka sytuacja.

O, albo nie lubię pijaków, mają taki głupi zwyczaj tarasowania mi drogi...już pare razy tak miałam. Robotnicy na budowie, jak przechodze mi sie kłaniają, albo jakieś żarty w stosunku do mnie..uhhh
Odpisz
#9
a tydzień później on wyszedł i rozwalił się na ciapongu.

lololz!
Odpisz
#10
szelest85 napisał(a):Może powinnam jakos zareagować, moze potrzebował pomocy? Wyglądał jakby wracał z pracy... NIe wiem.
gość Ci grozi a ty chcesz mu jeszcze pomagać, pewnie był pod wpływem czegoś albo faktycznie ma coś z głową, omijaj takich szerokim łukiem i o nic nie pytaj.
szelest85 napisał(a):Strasznie sie teraz boję. I nie wiem czy nie bede musiala zaczynac wszystkiego od nowa Sad( Bo podle sie czuje, z tym wszystkim.
Spróbuj o tym nie myśleć. No i nie powinnaś jeździć sama, może załatw sobie gaz pieprzowy na wszelaki wypadek
Odpisz
#11
niestety nie udało mi się "olać" , nie myśleć itd. jak zwykle zrelaksowałam sie przy pomocy alk. znowu mam wyrzutu sumienia. zaraz musze jechać na uniwerek    :Obraził się: . Wyjść z domu cichaczem ,żeby nie wpaść na żadnego z sąsiadów    :Obraził się: Ech, mam tego dość.
"Patrzeć prosto w Twoje oczy, to jak patrzeć prosto w słońce..."
Odpisz
#12
Zły sposób wybierasz    :Uśmiecha się puszczając oko: Czy są jakieś powody, dla których nie miałbyś zacząć terapii ?
Odpisz
#13
eja, szelest to jest panna
Odpisz
#14
Sosen, nie ma żadnych . Nawet o tym nie myśle    :Obraził się: Na czym miałaby polegac taka terapia?
"Patrzeć prosto w Twoje oczy, to jak patrzeć prosto w słońce..."
Odpisz
#15
Ups, najmocniej przepraszam. Grałem kiedyś na wp z szelestem i to był akurat facet, więc tak z automatu.

Mówię o terapii Richardsa. Może powinnaś jednak pomyśleć ?
Odpisz
#16
Sosen powinien dostac range - Orędownik terapii Richardsa.

A odnosnie sytuacji niezrecznych. Czasem je miewam, nie wiem jak zachowac sie w jakiejs sytuacji, ale to moze zle wychowana jestem    :Uśmiecha się:
Odpisz
#17
Margot napisał(a):ale to moze zle wychowana jestem    :Uśmiecha się:


Chociaż raz się z Tobą zgadzam.
Odpisz
#18
Margot napisał(a):Sosen powinien dostac range - Orędownik terapii Richardsa.

Chętnie    :Uśmiecha się szeroko: Ale w sumie to by głupio wyglądało.

PoMimoTo napisał(a):
Margot napisał(a):ale to moze zle wychowana jestem    :Uśmiecha się:


Chociaż raz się z Tobą zgadzam.

Hahaha   :Diabeł:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mowa ciała, a sytuacje zagrożenia Sensej 2 802 19 Kwi 2012, Czw 22:14
Ostatni post: heroin
  Sytuacje lękowe. pawel91 24 2 053 18 Kwi 2011, Pon 20:06
Ostatni post: plamka123


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.